No a to mój drugi okręcik budowany z mozołem. Dosyć specyficzny, bo skala "ciut" mała. W trakcie budowy Błyskawicy, podjąłem decyzję, że muszę zmierzyć się z "demonami pudełeczkowymi" oraz poznać swój kres manualnych umiejętności. Wybór padł na ten oto okręt. Złego zdania o nim nie powiem - dobrze spasowane części,świetny karton ale projekt ubogi w detale -Cóż,JSC zaczynało dopiero się rozkręcać. Wiem,że nie jest super sklejony,brak mu tu i ówdzie retuszy, ale jestem dumny,że go zrobiłem. Teraz już żadne pudełeczka nie są mi straszne w 1:200 :D Na końcu galerii, wspólne foto z "większym bratem"- H34 ;)
Ciut żle się stało,że model ten pojawia się tutaj ponownie bo H37 ciągle świeży na dioramce Dzidka ;) Ale skąd mogłem wiedzieć,że ktoś też wygrzebał tan modelik ;) Coż,mój nie jest tak piękny ani zdetalizowany.Ale miałem inny cel robiąc go.
Pozdrawiam