Pogaduchy
Zamiast usiąść do modeli skorzystałem z ładnej sobotniej pogody i razem z moimi dziewczynami pojechaliśmy do pałacu Radziwiłów w Nieborowie.
Jeżeli ktoś tam jeszcze nie był to serdecznie polecam. Klimat tego miejsca jest taki iż ma się wrażenie jakby właściciele wyszli tylko na chwilę. Zamiast robić zdjęcia to nie mogłem oderwać oczu. Parki też są świetne aczkolwiek najładniej jest pewnie jesienią jak się mienią kolorami. Mówię o nich w liczbie mnogiej bo jest park przypałacowy i położony kilka kilometrów dalej Arkadia.
Niewiele ma to wspólnego z modelem ale miejsce jest bardzo urokliwe i warte polecenia.
Relacja
Na pod poszycie położyłem dwie warstwy rozcieńczonego lakieru Capon. Pierwszą położyłem dość obficie, a druga gdzieś w 15 minut później. Wbrew moim obawą klej butapren się nie rozpuścił i nic się nie odkleiło.
W dwa dni później obejrzałem efekt i naniosłem trochę szpachlówki modelarskiej w okolicy rufy, tu jest taki delikatne załamanie "wklęśnięcie" poszycia.
Całość została przeszlifowana papierem ściernym. Dało to trwałą i sztywną skorupę na którą pójdzie poszycie właściwe. Miejsca łączenia będą przesunięte w stosunku do tych z pod poszycia by się nie pokrywały.
Kolejnym krokiem będzie najpierw uformowanie tylnej części poszycia. Tej na samym końcu rufy i jej docięcie na styk z burtami. Resztę poszycia będę docinał już po przyklejeniu burt, ale rufa przez swój kształt może sprawić mi kłopot dlatego postaram się ją dopasować przed przyklejeniem burt do kadłuba.
A tak to się prezentuje na chwile obecną.
CDN...
Zamiast usiąść do modeli skorzystałem z ładnej sobotniej pogody i razem z moimi dziewczynami pojechaliśmy do pałacu Radziwiłów w Nieborowie.
Jeżeli ktoś tam jeszcze nie był to serdecznie polecam. Klimat tego miejsca jest taki iż ma się wrażenie jakby właściciele wyszli tylko na chwilę. Zamiast robić zdjęcia to nie mogłem oderwać oczu. Parki też są świetne aczkolwiek najładniej jest pewnie jesienią jak się mienią kolorami. Mówię o nich w liczbie mnogiej bo jest park przypałacowy i położony kilka kilometrów dalej Arkadia.
Niewiele ma to wspólnego z modelem ale miejsce jest bardzo urokliwe i warte polecenia.
Relacja
Na pod poszycie położyłem dwie warstwy rozcieńczonego lakieru Capon. Pierwszą położyłem dość obficie, a druga gdzieś w 15 minut później. Wbrew moim obawą klej butapren się nie rozpuścił i nic się nie odkleiło.
W dwa dni później obejrzałem efekt i naniosłem trochę szpachlówki modelarskiej w okolicy rufy, tu jest taki delikatne załamanie "wklęśnięcie" poszycia.
Całość została przeszlifowana papierem ściernym. Dało to trwałą i sztywną skorupę na którą pójdzie poszycie właściwe. Miejsca łączenia będą przesunięte w stosunku do tych z pod poszycia by się nie pokrywały.
Kolejnym krokiem będzie najpierw uformowanie tylnej części poszycia. Tej na samym końcu rufy i jej docięcie na styk z burtami. Resztę poszycia będę docinał już po przyklejeniu burt, ale rufa przez swój kształt może sprawić mi kłopot dlatego postaram się ją dopasować przed przyklejeniem burt do kadłuba.
A tak to się prezentuje na chwile obecną.
CDN...
W budowie: Halny








