Witam wszystkich. Zaczynam kolejną relację, jako że 'Orzeł' na razie czeka w doku na lepszych stoczniowców ;)
Korzystając z tej chwili, wziąłem na warsztat coś łatwiejszego-chyba
Wybrałem wydaje się łatwy model. Jednak,jak się okazało,gdyby nie analiza przed, popełniłbym błędy już na początku. Jak mi słusznie podpowiedział kolega Roderyk, szkielet kryje niespodzianki, dzięki którym można sknocić model już na samym starcie. Zaznajomiony z tą wiedzą, kilka dni dłubałem przy szkielecie,lecz wyszedł 'jakotako' prawidłowo. Stan robót na tę chwilę przedstawiam poniżej:
Jutro zabieram się za poszycie.Oryginalne- które jest nieciekawego koloru, zamieniłem na barwiony karton, który jest porządny kolorystycznie. Poza tym jeszcze nie bawiłem się w zastępywanie poszycia,więc chciałem zobaczyć jak to się robi i jaki można osiągnąć rezultat .
Proszę o wszelkie sugestie i krytykę.
Aha- zdjątka robię moim tel z 2MP, więc nie będzie makro i super ostrych zdjęć...a szkoda...
Pozdrawiam
Post zmieniony (26-02-11 22:35)
Post zmieniony (15-06-12 12:17)
Korzystając z tej chwili, wziąłem na warsztat coś łatwiejszego-chyba
Wybrałem wydaje się łatwy model. Jednak,jak się okazało,gdyby nie analiza przed, popełniłbym błędy już na początku. Jak mi słusznie podpowiedział kolega Roderyk, szkielet kryje niespodzianki, dzięki którym można sknocić model już na samym starcie. Zaznajomiony z tą wiedzą, kilka dni dłubałem przy szkielecie,lecz wyszedł 'jakotako' prawidłowo. Stan robót na tę chwilę przedstawiam poniżej:
Jutro zabieram się za poszycie.Oryginalne- które jest nieciekawego koloru, zamieniłem na barwiony karton, który jest porządny kolorystycznie. Poza tym jeszcze nie bawiłem się w zastępywanie poszycia,więc chciałem zobaczyć jak to się robi i jaki można osiągnąć rezultat .
Proszę o wszelkie sugestie i krytykę.
Aha- zdjątka robię moim tel z 2MP, więc nie będzie makro i super ostrych zdjęć...a szkoda...
Pozdrawiam
Post zmieniony (26-02-11 22:35)
Post zmieniony (15-06-12 12:17)













