Witam,
Tym razem pod skalpel wpadła III a ściślej mówiąc Pz.Kpfw III Ausf. G czyli klasyka wszyscy widzieli słyszeli więc rozpisywać się nie trzeba relacja z tego tematu nie pierwsza i nie ostatnia bo można już śledzić budowę wersji "J". Wykonany środeczek i zamknięty następne będą kółka aż sam nie wiem dlaczego gęba mi się śmieje na samą myśl o tym to chyba początki jakiejś dewiacji. Oto fotki.
Czołgiem.
[%sig%]
Post zmieniony (08-03-10 08:08)
First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire
Witam w kolejnej aktualizacji.
Zrobiłem zawieszenie i tutaj moje rozczarowanie. Koła nośne są do luftu. Oklejając "wręgę" koła oklejką zewnętrzną jest ona za krótka o jakieś 2 mm zaś wewnętrzna za wąska i za długa. Skośne elementy "bandaża" mimo, że wycinane cyrklem więc są identyczne pasują tylko z jednej strony a druga pasować będzie tylko po dopasowywaniu. Dodałem pierścienie na zewnątrz "bandaży" kół nośnych i rolek podtrzymujących przy czym te ostatnie są malowane bo druk był nie dokładny.
Wniosek mam taki że lepiej wyciąć kilka krążków tektury skleić je zeszlifować skosy "bandaży" i pomalować czas pracy myślę, że krótszy a emocji negatywnych o niebo mniej. Tak też zrobiłem wcześniej sklejając Stug-a też z GPM-u. Mam nadzieję, że w ostatnich wydaniach zostało to skorygowane bo nic nie studzi zapału jak poprawianie 24 takich samych elementów.
Następnym posunięciem było uzupełnienie osprzętu na błotnikach – cały warsztat poukładany.
Czołgiem.
Najlepsze jest to, że dopiero model zacząłeś, a w sumie już go kończysz :D
Nie ciekawe natomiast jest to co piszesz o kółeczkach nośnych :(
-------------------------------------------------------------
VW´s don´t drop oil. They just mark their spot
VW nie kapią olejem. One znaczą swój teren.
Demon nie mam internetu w domu dlatego moje relacje nie są detektywistyczne z ukazywanie krok po kroku budowy modelu. A co słychać u dużego kotka?
Pozdrawiam.
Co nie zmienia faktu, że w dwa tygodnie powstał kompletny układ jezdny i wyposażenie kadłuba : )
W związku z przestawieniem z modelarstwa mikro (kotek) na makro (tapetowanie) nie słychać kompletnie nic : )
-------------------------------------------------------------
VW´s don´t drop oil. They just mark their spot
VW nie kapią olejem. One znaczą swój teren.
Witam Krystian
Niedawno podziwialem Twoj czolg z pierwszej wojny swiatowej, a tu juz jestes tak daleko z nastepnym........fiu,fiu !!!
Ale ja chcialem Cie zapytac o cos innego .................ostatni moj czolg budowalem juz pare lat temu.............chodzi mi o gasienice. Aby ladnie przylegaly do kol napedowych i napinajacych,nalezy je naciac pomiedzy ogniwami,czy wystarczy tylko je dobrze uformowac ? Pozdrawiam Krzysztof.
P.S mam ochote na ten czolg w skali 1:16 ,Twoja relacje sledze z zaciekawieniem.
Bardzo mi się podoba Twój model. Czyściutko i precyzyjnie mnie się tak nie udaje. Będę tu stałym gościem, ale po tempie prac widać, że długo to ta relacja nie potrwa.
Pozdrawiam i powodzenia.
pol / godlewskipawel@wp.pl
ukończone: TK-3 WAK, PzKpfw I Aufs.F WAK, Admirał Uszakow Pro Model,Krupp-Protze Modelik, AB 41 Autoblinda WAK, Pietropawłowsk Modelik, DODGE WC54 WAK, R-27 CYKLON PRO-MODEL,Panhard ,Oldenburg Pro-Model,Staghound Modelik, Wz 34 KK, Kfz 69 Modelik, FAI Modelik, GM C15TA WAK, T-20 WAK, MCV 80 Modelik, M16 MGMC WAK, Tatra 813 Kolos, T-37 Answer, Dragon Wagon GPM,
na warsztacie: Willys MB jepp WAK
w poczekalni:
Przy takim tempie klejenia i naprawdę dobrej jakości wykonania w standardzie mógłbyś spróbować dodawać coś od siebie do modeli. Niekoniecznie od razu zaraz malowanie czy tym podobne, ale np. dodać jakieś śruby, realistycznie wykonać np. narzędzia, dodać oszklenie reflektorów. Małe rzeczy a bardzo podniosłyby wygląd końcowy.
O gąskach z pojedynczych ogniw nie wspomnę ;-) Osobiście wolałbym zrobić ładniejsze gąski, niż męczyć się nad tym " wnętrzem". "Wnętrzem", bo oryginał to ono tylko z baardzo daleka przypomina.
Witam w ostatniej odsłonie tej relacji a więc czas na galerię:
Wszystko pięknie tylko dałem ciała przy improwizacji na temat zawiasów bocznych wieży wyszło kiepsko by nie mówić tragicznie dawno już nie poniosłem takiej porażki. Ogólnie model ciekawy i efektowny jak to bywa z GPM mankamentem jest tylko jak pisałem wcześniej układ jezdny a konkretnie koła nośne. Przyszłym budowniczym proponuję przy wykonywaniu włazu dowódcy w środek wstawić wręgi celem usztywnienia elementu, zaś na zewnątrz pod pierścienie nakleić paski papieru by wypełnić wolne przestrzenie i ułatwić sobie spasowanie części.
OGGO jeśli chodzi o gąsienice to staram się je uformować a w miejscach styku z kolami złapać je na SG. Czytałem o nacinaniu ale nigdy jeszcze go nie stosowałem. W przypadku 1:16 i gąsienicy z taśmy będzie to konieczne bo raczej nie da się uformować tak grubego elementu bez jego rozwarstwienia; niektórzy rozcinali gąski z taśmy sklejając pojedyńcze ogniwa.
Qn-u właśnie dojrzewam do takich zabiegów. Zgadzam się że wnętrze jest raczej "nie porozumieniem" ale skoro jest to czemu go nie skleić choć jest to raczej wyczyn dla samego siebie bo w gotowym modelu i tak zazwyczaj potem mało co widać. Aktualnie "męczę" jeden z Twoich projektów gąsienic do kolejnego modelu, który planuję potraktować jako bazę wyjściową do zwaloryzowania o spawy, nity, śruby. Jest on dość ubogi porównując opracowanie z źródłami historycznymi. Chciałbym uniknąć malowania to pewnie będzie ono koniecznością. Czas zacząć odkładać kasę na areograf i sprężarkę.
P.S. Trochą nitów jest na wieży.
Pozdrawiam.
[%sig%]
Post zmieniony (08-03-10 08:16)
First comes smiles, then comes lies. Last is gunfire