Nieco przekręciłem: pierwszy to typ "garnczkowy", wg A. Nowakowskiego "O wojskach Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie zwanego krzyżackim", Olsztyn 1988: jest na str. 127 ilustracja takiego hełmu określonego właśnie jako garnczkowy. Jest tam zbrojny jegomość w dokładnie takim hełmie, siedzący na koniu i trzymajacy w ręku włócznię. Nie posiada jedynie wetkniętych u góry klejnotów rodowych, ale na nast. stronie mamy przykład takiej konfiguracji: z hełmem garnczkowym z klejnotami i labrami. Opisane są tam bardzo szczegółowo wady i zalety takiego hełmu, jego ewolucje.
Natomiast drugi typ oczywiście pomyliłem, bo "pekilhuben" to całkowicie inny hełm o dzwonie cylindrycznym w dolnej części, ku górze silnie zwęzającym się, przechodzącym w szpiczasty szczyt z tuleją na pióropusz.
Prawidłowo powinno być hełm typu "psi pysk": "z zasłoną o kształtach mocno wydłużonych, zbliżonych do zwierzącej paszczy. Hełm budził grozę trochę niesamowitym wyglądem, a wyraz maski bywał zindywidualizowany. zwano go "hundsgugel", co można przetłumaczyć jako "psi pysk" [wg. A. Nowakowskiego].
Post zmieniony (16-03-09 18:42)