No to startuję.
Przechodząc spacerkiem obok kiosku mimochodem rzucił mi się w oko napis ...Japoński Pancernik... - niby nic ale tylko ten fragment tekstu wystawał spod innych gazet. Coś mnie podkusiło i poprosiłem o demonstrację tegoż pancernika.
Kupiłem go bez wachania chociaż w modelarstwo okrętowe bawiłem się jako nastolatek 17 lat temu.
Powiedziało się a trzeba powiedzieć b. Żona w sumie zadowolona gdyż wychodzi z założenia, że nie będę tyle siedział w necie.
Po przeglądnięciu planów na spokojnie, zmartwiły mnie dwie rzeczy.
1. Kazamaty burtowe - pamiętam moje męczarnie z Oktiabrską Rewolucją.
2. Skala 1:300 - moim zdaniem zbyt mały model aby coś w nim pokombinować.
Przeliczam wszystkie detale i muszę zdecydować co powinno być widoczne przy tej skali a co nie.
Zapraszam do konstruktywnej krytyki :-)
ps.Pierwsze fotki tuż tuż - proszę o chwilę cierpliwości.
[%sig%]
Post zmieniony (02-03-08 17:15)
Przechodząc spacerkiem obok kiosku mimochodem rzucił mi się w oko napis ...Japoński Pancernik... - niby nic ale tylko ten fragment tekstu wystawał spod innych gazet. Coś mnie podkusiło i poprosiłem o demonstrację tegoż pancernika.
Kupiłem go bez wachania chociaż w modelarstwo okrętowe bawiłem się jako nastolatek 17 lat temu.
Powiedziało się a trzeba powiedzieć b. Żona w sumie zadowolona gdyż wychodzi z założenia, że nie będę tyle siedział w necie.
Po przeglądnięciu planów na spokojnie, zmartwiły mnie dwie rzeczy.
1. Kazamaty burtowe - pamiętam moje męczarnie z Oktiabrską Rewolucją.
2. Skala 1:300 - moim zdaniem zbyt mały model aby coś w nim pokombinować.
Przeliczam wszystkie detale i muszę zdecydować co powinno być widoczne przy tej skali a co nie.
Zapraszam do konstruktywnej krytyki :-)
ps.Pierwsze fotki tuż tuż - proszę o chwilę cierpliwości.
[%sig%]
Post zmieniony (02-03-08 17:15)
w budowie: HIEI












