100 lat temu ludzie starali się skonstruować maszynę cięższą od powietrza zdolną do sterowanego lotu i się im to udało. Więc mam taki mały modelarski pomysł dla wszystkich wydawnictw aby w grudniu wydali serie maszyn takich jak: Flyer No1 braci Wright, Blerio XI(maszyna która przeleciała kanał La Manche), Ryan Nyp”Spiryt of st.Loui”, RWD-5, X-1, czy wreszcie Voyager.
Wiem że ta lista jest niepełna i można ją uzupełniać w prawie nieskończoność ale według mnie są to maszyny które tworzyły historie lotnictwa ba były kamieniami milowymi.
Co modelarska brać na to aby stworzyć taką kolekcje? No i mam taką cichą nadzieje że wydawnictwa doszły by do porozumienia i każde wydało by jeden z tych modeli-no ale to już tylko mażenia!
P.s.
Jeśli znalazły się jakiś orty to przepraszam nawet kompy się mylą;-)
Kilka z tych z samolotow juz jest jako kartonowe.
Z tych calkiem pierwszych , ze szmatek i sznurkow ;) tez . Jest takie male wydawnictwo , facet wydaje te samolociki na kolorowym papierze, wygladaja jakby byly produkowane chalupniczo , ale na zdjeciach prezentuja sie ladnie.
Ja sie podpisuje recami i nogami! Milo by bylo miec taki ladny modelik ktory wyglada jak konsrukcja do suszenia bielizny. : )
Pozdrawiam!
Chopin
To jeden z nich. Do tego modelu dolaczona jest bardzo dokladna i obszerna istrukcja budowy , 6 kartek A4 pokrytych obustronnie drobnym pismem i szkicow, bez niej zbudowanie tej latajacej klatki jest niemozliwe .
Niechodzi mi tylko o "druciaki" ale o maszyny które stanowiły kamienie milowe rozwoju lotnictwa na których dokonano wielkich przelotów, łamano bariery które wydawały się nie do przejścia.
JuniorII ile takie cudo kosztuje?
Może jest gdzieś "parowiec" Adera, który uniósł się w powietrze, ale zbyt twardo wylądował ?
A szybowiec Lilienthala ?
Szybowiec wydal kiedys Schreiber . A te "oldtejmery" byly kiedys w ofrecie Scheuer-Struever , ale w nowym katalogu 2003juz ich nie ma . Byla kilkumodelowa seria, kosztowaly od 8 do 11 Euro
Mam niektóre z wymienionych przez Juniora II modeli, co więcej jeden z nich skleiłem ponieważ bardzo lubię wszelkie nowości, a i modele są urokliwe. Od ponad roku o nich piszę tu i ówdzie, ale nie wzbudzało to zainteresowania. Przecież tak naprawdę to to jest nadruk na kolorowych kartkach takich jak do ksero. Autor w każdym modelu ma zdublowanych większość części, tak by w razie problemów można było wesprzeć się zapasem. Modele sklejone wyglądają świetnie. Skleja się je też bardzo dobrze choć wbrew pozorom nie jest to łatwe i początkującym nie polecam. Instrukcja pomimo swej obszerności niestety zawiera niedomówienia, a zdjęcia jakości ksero z lat 80, często niczego nie wyjaśniają.
Czy w Polsce można je kupić ?
Niestety nie, w każdym razie nigdzie ich nie widziałem.