ABC PROJEKTOWANIA   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Nauka projektowania przy wykorzystaniu różnych programów, doskonalenie technik i tricków związanych z projektowaniem modeli kartonowych. Zrób To Sam - czyli samodzielne projektowanie dodatkowych elementów. Rozwijanie siatek brył. Zmiana kolorystyki, powiększanie i zmniejszanie.

Uwaga! W tym dziale nie wpisujemy postów: "kartonowych", relacji z budowy (dopuszczalne relacje z procesu projektowania). Informacje o programach wpisujemy wyłącznie w zakresie bezpośrednio związanym z konstruowaniem modeli kartonowych.




 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 5Strony:  <=  <-  1  2  3  4  5  -> 
24-12-15 15:19  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Żeby relancja niezarosła kurzem i zasłoniła się brodą:



To wszystko się jeszcze wyrówna i poprawi (chyba), oraz doda kilka drobiazgów...

...a teraz nie pozadławiajcie się koledzy i koleżanki ośćmi i nie dodawajcie roboty ostremu dyżurowi gastrycznemu };-D

Smacznej choinki i wesołego jajka }:-D

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-12-15 21:29  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Ostatnio trochę mniej siedzę przy komputerze, a bardziej staram się działać na zewnętrznej. Dlatego dzisiaj tylko aktualizacja dla ciekawskich, jak wygląda warsztat politurowania:



Niebawem powinienem zasiąść znowu nad Jaskółką, i pokazać nowe postępy.

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-12-15 01:33  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Kolejne małe kroczki do przodu: osłony silnika i poprawione skrzydło. Choć to jeszcze nie koniec prac nad tymi elementami.



Poprawiłem też statecznik poziomy i dorobiłem wyloty działek:



Nadal mam dylemat czy umieścić wszystkie napisy eksploatacyjne według regulaminowych przepisów, czy zdać się na liche zdjęcia i starać się odtworzyć stan najbliższy oryginałowi?

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-12-15 00:13  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

No to lecim na Szczecin...

W temacie skrzydeł to już chyba wszystko:



Zostały komory podwozia głównego (przedniego też, ale to jakby oddzielny temat). Jednak w samej grafice podziałów blach niewiele to zmieni. No i kwestia napisów eksploatacyjnych. Ciągle się waham: przepisy kontra rzeczywistość.

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-12-15 22:37  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

To co tygryski lubią najbardziej: brudzenie. Pierwsze próby.



Mam dziwne wrażenie, że ciut za delikatnie. Nikną te przebarwienia na podziałach blach. Ale na dalszych etapach to się dopracuję ;-) Na pierwszy ogień pójdą wszystkie zacieki, plamy i okopcenia. Musze to dobrze wyważyć między realizmem a moimi zachciewajkami. Chcę tu poszaleć, ale trzeba to zrobić z głową, żeby nie wyszła mi karykatura przed seryjnego Me 262.

--
Pozdrawiam!
Chopin

Post zmieniony (30-12-15 22:42)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-01-16 20:05  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Oj przykurzył się trochę ten projekt. Przykurzył...

Dziś mało spektakularnie. Tylko koło podwozia przedniego. A dokładnie to opona z felgą. Trochę nerwów napsuło, bo trzeba zrobić czarną felgę, w czarnej oponie i jeszcze zaznaczyć te wszystkie niuanse z tym związane.

Niestety obrazki w formie miniaturki. Coś Corel mi się buntuje i nie chce eksportować większych plików jak 1:1)


Może nie wszystko jest zgodne z prawdą historyczną i zbieżne z oryginałem, Ale chyba i tak wygląda o niebo lepiej jak w mM.
___________________________________________________________________________________

Rozmawiałem ostatnio z mario9 i zarzucił mi, że nie objaśniam jak uzyskuje dany efekt, krok po kroku. Tu małe sprostowanie: niema to sensu. Każdy przypadek jest indywidualny. Niema reguł uniwersalnych.

Z rzeczy, które mogę podpowiedzieć/objaśnić z marszu to sprawy bardzo ogólnikowe, ale spróbuję w kilku słowach opisać.

1. Na samym wstępie należy ustalić z jakiego miejsca będzie padać światło na naszą wirtualną płaszczyznę. Ja przyjąłem 45stopni z przodu. Czyli graficznie wszystkie rozbłyski na krawędziach blach będą w kierunku do przodu modelu i do góry. Równoległe będą się rozchodzić od kadłuba na zewnątrz. Daje to najlepsze efekty i w miarę naturalne złudzenie światłocienia.

2. Części zawsze przygotowujemy fabrycznie nowe, a dopiero na końcu dodajemy brud i ślady eksploatacji. Już w kilku modelach widziałem napisy i oznaczenia naniesione na okopcenia albo na obicia farby (i to u wydawców z najwyższej półki).

3. Programy graficzne oferują cała masę tzw. presetów, ułatwiających i przyspieszających pracę (te najpopularniejsze to np.: gotowe gradienty, wypełnienia teksturą, itp). Jednak mimo bogatych galerii gotowych ustawień tych narzędzi, rzadko kiedy są one przydatne, bez korekty i zmiany niektórych parametrów. Użyte takie z marszu po prostu będą wyglądać źle.

4. Jak zawsze pośpiech to zły doradca, a droga na skróty nie popłaca. Techniki wykonania światłocieni, śladów eksploatacyjnych, kamuflażu itp dobierać trzeba przed rozpoczęciem zabawy w politurowanie. Mało przyjemne uczucie jak się okazuje, że w danej technice niemożna czegoś wykonać i trzeba się cofnąć o X kroków wstecz, czyli zacząć coś od zera po wielogodzinnej walce. Tak tak, zdarza się coś takiego. Pisze to z autopsji.

5. I sprawa podstawowa chyba w tym wszystkim: nie bać się eksperymentów i nie żałować na nie czasu. To pozwala poznać nowe techniki i opanować narzędzia którymi się posługujemy. Często improwizacja potrafi doprowadzić do ciekawych odkryć. A ha: kartka i ołówek to najlepszy przyjaciel, a notatki i szkice ratują życie. Po 8 godzinach dochodzenia do jakiegoś efektu, rzadko kiedy się pamięta jak to się zrobiło krok po kroku. W zasadzie to się nigdy tego nie pamięta.

6. Bacznie obserwować swoje najbliższe otoczenie. W brew pozorom ono samo podpowiada jak ma dany element wyglądać, i jak taki efekt wykonać. Później pozostaje tylko dobór odpowiedniego narzędzia w programie, który jest używany.

Ot i chyba tyle. Reszta to już, niestety, godziny siedzenia przy komputerze i mozolne ścieranie się z wirtualną rzeczywistością ;-)
Pytania, uwagi, spostrzeżenia?

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-01-16 22:45  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Ale bym sobie coś posklejał fajnego ;-/
____________________________________________

Koła mam w zasadzie gotowe. Trzeba było wprowadzić kilka poprawek, ale chyba jest całkiem nieźle.





Ktoś zaraz pewnie zapyta: dlaczego wstawiłeś dwa razy takie same koło podwozia głównego?.
Odpowiadam nie takie same. W Me 262 Schwalbe rozróżniamy koło lewe i koło prawe, pomimo, że felga jest symetryczna(sic!). Dlaczego tak jest? Zagadka dla spostrzegawczych ;-)

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-16 00:01  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

Tym razem kilka kroków wstecz. Trzeba było coś zmienić, coś poprawić, uzupełnić braki.
Pokrywy luków podwozia głównego dorobiły się wewnętrznych oklejek. Wyloty działek grafiki dl;a uproszczonej wersji i skrzydła wnęk podwozia. Pełnej wersji luków podwozia nie przewiduję. Tylko grafika. Pewnie i ta się zmieni, bo coś miernie mi się podoba.





Chciało by się już brudzić, ale jeszcze kupa roboty przy samym przerysowywaniu części ;-( Trochę już zaczyna mnie to męczyć. Na szczęście równolegle robię dużo ciekawszy projekt komercyjny i czasem udaje mi się wyskoczyć gdzieś w głusze, poszwendać się po lesie. Inaczej bym chyba ześwirował do reszty od tych komputerów ;-P

PS: Ciekawe czy to się da posklejać po moich wygibasach? :-D

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-01-16 14:15  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
RAVEN6 

Na Forum:
Galerie - 1
 

Szanowny Panie,
Tytułem wstępu, przedstawiając się, informuję, że na forum „konradus” jestem jedynie biernym obserwatorem, natomiast aktywnie udzielam się na forum „kartonowki.pl” pod tym samym nickiem, tj. RAVEN6.
Przechodząc natomiast do meritum pragnę wyrazić swój podziw dla Pana prac z „renowacją” modelu pana Wasiaka – Messerschmitt Me-262 Schwalbe. Efekty Pana twórczości są po prostu niesamowite! Mając to na uwadze, bardzo proszę Pana o odpowiedź na kilka pytań, jeśli oczywiście będzie Pan łaskawy:
1. Czy przerobiony przez Pana model zostanie wydany przez jakiekolwiek wydawnictwo i czy podejmuje Pan w tym temacie jakieś inicjatywy (Mały Modelarz ma chyba prawa autorskie, żeby wydać zmodyfikowany projekt Pana Wasiaka)?
2. Jeżeli model nie będzie nigdzie wydany, to czy planuje go Pan udostępnić osobom trzecim i ewentualnie o jakim rzędzie opłat byłaby potencjalnie mowa (chodzi mi rzecz jasna – gdyż jestem osobą prywatną, a nie wydawcą - o wykorzystanie jedynie na własny użytek)?
3. Czy mógłby się Pan jednak ponownie zastanowić nad opracowaniem wnęk podwozia? Urealniłoby to ten unikatowy model.
4. Jakie Pan ma stanowisko w kwestii wnętrza kabiny pilota (z tego co pamiętam to w oryginale go nie było opracowanego) i odrębnych powierzchni sterowych (te dla Pana nie powinny stanowić przecież problemu)?
5. Czy do modelu planuje Pan dołączyć zapas koloru (celem np. ewentualnej doróbki oddzielnych powierzchni sterowych)?
Z poważaniem
RAVEN6

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-01-16 19:06  Odp: [Relacja] Co by było gdyby...(2) mM 9/91 Me 262 Schwalbe S3
Chopin 



Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 47
 

RAVEN6 na tytuł Pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze ;-) A jednym i drugim nie grzeszę ;-) To ino po pierwsze primo ;-)

Po drugie sekundo: Poruszyłeś kilka dość skomplikowanych zagadnień. Ale poklei.

Ad1. Nie mam praw do dysponowania projektem pod względem wydawniczym. Robię to tylko na własny użytek. Ze względów zdrowotnych, nie za bardzo mogę kleić modele, wiec znalazłem swoją niszę w tej dziedzinie. A że posiadam dość bogate zbiory różnych wycinanek, zbierane od lat i to przez co najmniej 3 pokolenia, więc materiału mam dość do takich zabaw. Do takich renowacji wybieram malowania i wersje, które mnie się podobają i stanowią jakieś ciekawe wyzwanie graficzne. Niestety nie jest to zbieżne z zapotrzebowaniem rynku wydawniczego i ogólnym popytem.
Tak, czyniłem kroki w kierunku wydania wznowień. Niema na chwilę obecną takiej możliwości.

Ad2. Bezpośrednio jest to związane z punktem pierwszym. Według przepisów prawnych, po za użytkiem własnym, nie mam możliwości dysponowania, odsprzedawania czy dystrybuowania projektu dalej. Inna sprawa, Że nie wiem jak to się skleja po moim przerysowaniu. Hellcat-a udało się posklejać bez większych ekscesów. Gladiator-a jeszcze nie testowałem (wymaga też kilku poprawek, bo dostałem kilka nowych materiałów na temat oznaczeń). RWD-2, po testowym klejeniu, ma naniesione poprawki na surówkę i wymaga kolejnego sklejenia, przed przeniesieniem ich na wersje kolorową. Więc różnie to z tym może być.
Teoretycznie mógł bym się podjąć usługi rekonstrukcji takiego modelu. Jest to jednak bardzo pracochłonne i czasochłonne. Komercyjne projekty są wykonywane na sprawdzonych i przetestowanych opracowaniach, które są później jeszcze weryfikowane. To dość skomplikowany i długotrwały proces. Ale też inaczej jest to wyceniane za roboczo godziny. Tu tak naprawdę nie wiadomo ile taki proces może zając czasu i środków (dokumentacje, opracowywanie planów i zdjęć).
Ja takie rewaloryzacje robię w wolnych chwilach, hobbystycznie (zamiast klejenia modeli). Nie są one dla mnie priorytetem. To tylko hobby, a w pierwszej kolejności muszę zapewnić sobie byt. To i tak jakiś cud, i cieszy mnie to niezmiernie, że udało mi się kilka pasji i życie zawodowe połączyć w jakąś w miarę spójną całość.

Ad3. Nie jestem projektantem, a jedynie grafikiem i projektowanie czegokolwiek to dla mnie bardzo duże wyzwanie (choć temat nie jest mi obcy i jakieś tam doświadczenie mam w tej materii). Dlatego nie podejmuję się takich zadań. Zresztą zmiany w takich modelach w brew pozorom nie są takie proste jak by się wydawało. Często pociąga to za sobą poważne zmiany konstrukcyjne wycinanki, a może to być jednoznaczne z projektowaniem całych segmentów od zera. Zresztą moją ideą jest uzyskać maksimum efektu za pomocą grafiki na rzecz właśnie uproszczeń konstrukcyjnych.

Ad4. Patrz punkt 3. Ewentualnie może kiedyś w wolnej chwili posilę się na zaprojektowanie (lub i wymuszenie ;-) na kooperującym projektancie) zestawu waloryzującego do wykonania takiego kokpitu. Na pewno w planie jest wiatrochron do wersji dwumiejscowej, nocnej (Me 262 B-1a/U1), dzięki kooperacji właśnie.Ale to pieśń bliżej nieokreślonej przyszłości.

Ad5. Dla własnej wygody zawsze przygotowuje sobie cały jeden arkusz z zapasem, stosowanych podczas rekonstrukcji, kolorów ;-) Choć rzadko kiedy to później wykorzystuję ;-)

Jest jeszcze jeden aspekt, który ciężko gdziekolwiek zakwalifikować: Ja bardzo mocno ingeruję w pierwotne projekty: zmieniam przebiegi podziału blach na bliższe oryginałowi. Często niektóre detale powstają na nowo (np: śmigło do Hellcat-a, wyposażenie kabiny do Gladiator-a). Ale zdarzają się też przeszczepy z innych modeli. Plus kooperacje z projektantami na zasadzie koleżeńskiej, niekomercyjnej przysługi. W tym przypadku, specjalnie dla mnie projektowany nowy wiatrochron. To wszystko sprawia, że jest to bardziej praca nad modelem, który chciał bym mieć dla siebie w 1 egzemplarzu, niż opracowaniem na sprzedaż. Mógł bym poprzestać tylko na przerysowywaniu 1:1, co uprościło by aspekt prawny, i być może ewentualne opublikowanie w przyszłości, ale nie do końca mnie satysfakcjonujące.

Jak widzisz nie jest to takie proste żeby udostępnić to co robię szerszemu ogółowi. Chciał bym, ale na chwile obecna jest to raczej niemożliwe (choć cień szansy istnieje). Choć może na koniec uda mi się zebrać kilka detali, które można uznać na zasadach pro publico bono, w arkusz waloryzacyjny i umieścić gdzieś do pobrania. Całość niestety nie.

--
Pozdrawiam!
Chopin

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 5Strony:  <=  <-  1  2  3  4  5  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2016