KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 49 z 50Strony:  <=  <-  46  47  48  49  50  -> 
30-04-19 11:50  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Konkurs zakończony, prezes i wiceprezes nie zostali wybrani. Tak zakończyła się próba wyłonienia nowego kierownictwa Stoczni Szczecińskiej.

Komunikat rady nadzorczej został dziś opublikowany na stronie internetowej spółki. Jest lakoniczny. Rada poinformowała, że w poniedziałek podjęła uchwałę „w sprawie zakończenia postępowań kwalifikacyjnych w drodze konkursu (....) bez wyłonienia Prezesa i Wiceprezesa Zarządu Stoczni Szczecińskiej Sp. z o.o”.

To oznacza jedno: próba znalezienia nowego kierownictwa parku przemysłowego (bo czymś takim w rzeczywistości jest spółka Stocznia Szczecińska) skończyła się klapą. Tak zwaną "Stocznią" nadal jednoosobowo rządzi Jacyna-Witt.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-05-19 14:25  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

PREZES MORSKIEJ STOCZNI REMONTOWEJ "GRYFIA" ZATRZYMANY PRZEZ POLICJANTÓW Z KATOWIC

Do zatrzymania miało dojść w biurze MSR „Gryfia”. Dokonali tego policjanci z Katowic na polecenie tamtejszej Prokuratury Okręgowej. Jej rzeczniczka Marta Zawada-Dybek informuje jedynie, że prokuratura nie udziela w tej sprawie informacji.

Zaangażowanie katowickiej prokuratury sugeruje, że zatrzymanie może mieć związek z poprzednim miejscem pracy Artura Trzeciakowskiego. Od września 2009 r. był wiceprezesem zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego ds. ekonomiki i finansów. Wcześniej Trzeciakowski był ostatnim prezesem Stoczni Szczecińskiej Nowa. Od zawsze związany był jednak ze Śląskiem. Jest absolwentem Akademii Ekonomicznej w Katowicach, przez pięć lat był prezesem „Bumar-Łabędy” w Gliwicach.

Trzeciakowski wrócił do Szczecina w lutym tego roku. Wówczas rada nadzorcza MSR „Gryfia” powołała go na prezesa stoczni. Objął posadę 1 marca. Wcześniej, przez blisko pół roku stocznia nie miała prezesa. Wakat na stanowisku był od września 2018 r., kiedy to rada nadzorcza stoczni – wówczas pod przewodnictwem Małgorzaty Jacyny-Witt, odwołała Marka Różalskiego.

Wybranie Trzeciakowskiego na prezesa MSR „Gryfia” nie było zaskoczeniem. W branży była o tym mowa już kilka dni wcześniej tym bardziej, że miał poparcie zarządcy komisarycznego PŻM Pawła Brzezickiego.

-----------

24 maja:
Zarzut wyrządzenia Katowickiemu Holdingowi Węglowemu SA szkody majątkowej usłyszał Artur T., który jest obecnie prezesem Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia".
Najczęściej czytane

Ile szkolnych klas zlikwiduje od września Szczecin? W których podstawówkach dzieci zostaną rozdzielone?
Ile szkolnych klas zlikwiduje od września Szczecin? W których podstawówkach dzieci zostaną rozdzielone?
"Tylko nie mów nikomu". Ksiądz uznany za niewinnego. A przecież czterej biskupi o wszystkim wiedzieli
Te sokoły można podglądać z bardzo bliska. Pierwsze pisklę przyszło na świat
Te sokoły można podglądać z bardzo bliska. Pierwsze pisklę przyszło na świat
Zwrot w sprawie
Zwrot w sprawie "kanibali spod Choszczna". Dwóm z nich przedawnią się zarzuty?
Prezes Morskiej Stoczni Remontowej
Prezes Morskiej Stoczni Remontowej "Gryfia" zatrzymany przez policjantów z Katowic

REKLAMA

0

Prokuratura Okręgowa w Katowicach
,
prezes
,
Stocznia Gryfia

Artur T. został zatrzymany w czwartek w siedzibie stoczni i przewieziony do Katowic. Stało się to na polecenie tamtejszej Prokuratury Okręgowej. Zatrzymanie ma związek z jego wcześniejszą pracą. Artur T. od września 2009 r. był wiceprezesem zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego ds. ekonomiki i finansów. Do MSR „Gryfia” trafił w marcu tego roku.
„Nieuzasadnione ekonomicznie wydatki”

Jak nas poinformowała w piątek rano katowicka prokuratura, oprócz Artura T. został zatrzymany jeszcze jeden, były członek zarządu KHW.

– Zatrzymani usłyszeli zarzut wyrządzenia Katowickiemu Holdingowi Węglowemu SA szkody majątkowej na skutek zawarcia bez uzasadnienia ekonomicznego kilkudziesięciu umów na sporządzenie opinii prawnych – informuje Marta Zawada-Dybek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach. – Wartość szkody wynikająca z zarzutów w stosunku do jednego z podejrzanych określona została na kwotę nie mniejszą niż 1 108 367 zł, a w stosunku do kolejnego zatrzymanego na kwotę nie mniejszą niż 330 747 zł.
Morska Stocznia Remontowa Gryfia


W komunikacie prokuratury, który otrzymaliśmy, czytamy:

„Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że członkowie zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego S.A. zawierali z jedną z kancelarii prawnych szereg umów na sporządzenie opinii prawnych, opiewających na łączną kwotę ponad 1,1 miliona złotych. W tym samym czasie obowiązywały coroczne umowy zawierane przez Katowicki Holding Węglowy S.A. zapewniające stałą, kompleksową obsługę prawną zarówno dla biura zarządu spółki, jak i dla poszczególnych kopalń wchodzących w skład Holdingu. Nie istniały więc przesłanki do zawierania dodatkowych umów z zewnętrzną kancelarią prawną na sporządzanie opinii prawnych, co w konsekwencji spowodowało nieuzasadnione ekonomicznie wydatki”.

– Prokurator po przesłuchaniu podejrzanych zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozorów policji i poręczeń majątkowym do 150 tys. zł – wyjaśnia Marta Zawada-Dybek. – Podejrzanym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura nie zdradziła, czy podejrzani po usłyszeniu zarzutów przyznali się do winy.


--

Post zmieniony (24-05-19 12:53)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-05-19 16:40  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

BEZKRÓLEWIE W SZCZECIŃSKIEJ BRANŻY MORSKIEJ. PIĘĆ PAŃSTWOWYCH FIRM BEZ PREZESÓW

Prezes i członek zarządu Stoczni Szczecińskiej poszukiwani. Co ciekawe, szefów nie mają obecnie wszystkie największe państwowe firmy ze szczecińskiej branży morskiej.

Rada nadzorcza Stoczni Szczecińskiej ogłosiła 28 maja postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa i członka zarządu.

Druga próba w stoczni

To już druga próba znalezienia kierownictwa parku przemysłowego, jakim w rzeczywistości jest spółka pod nazwą Stocznia Szczecińska. Poprzednie postępowanie zakończyło się niepowodzeniem. Pod koniec kwietnia rada nadzorcza podjęła uchwałę „w sprawie zakończenia postępowań kwalifikacyjnych w drodze konkursu (....) bez wyłonienia Prezesa i Wiceprezesa Zarządu Stoczni Szczecińskiej Sp. z o.o”.

Obecny konkurs nie różni się od poprzedniego. Wymogi wobec kandydatów nie są zbyt wielkie. To wyższe wykształcenie, pięcioletnie doświadczenie zawodowe, z czego trzy lata na stanowisku kierowniczym (lub jako szef własnej firmy). Biegła znajomość języka angielskiego nie jest wymagana (!!!), chociaż może być „dodatkowym atutem”. Chętni mogą składać dokumenty do 17 czerwca. Na 24 czerwca zaplanowane są rozmowy kwalifikacyjne.

Stocznia Szczecińska nie ma trwałego kierownictwa od połowy kwietnia, kiedy to niespodziewanie odwołani zostali prezes Andrzej Strzeboński i wiceprezes Marek Bączkowski. Stało się to niecały miesiąc po tym, gdy rada nadzorcza powołała ich na nową, trzyletnią kadencję. Od tego czasu obowiązki prezesa pełni Małgorzata Jacyna-Witt, przewodnicząca rady nadzorczej, a w świecie polityki działaczka PiS.

Wyspa bez prezesów

To niejedyne wakaty do obsadzenia w szczecińskiej branży morskiej. Prezesa nie ma spółka ST3 Offshore, która balansuje na granicy upadłości. Andrzej Czech, który kierował firmą, został odwołany. Nie udało mu się zdobyć zapowiadanego wcześniej dużego kontraktu na wykonanie elementów farmy wiatrowej u wybrzeży Wielkiej Brytanii.

Wakat prezesa szykuje się też w działającej na tej samej wyspie Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”. Kierującemu firmą Arturowi T. Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła zarzuty związane z jego działalnością w poprzedniej firmie – Katowickim Holdingu Węglowym. „Gryfia” należy obecnie do państwowego Funduszu Rozwoju Spółek, na czele którego stoi Paweł Brzezicki. Ogłosił on już, że wystąpi do rady nadzorczej stoczni o odwołanie prezesa. „Gryfia” pod rządami PiS nie ma szczęścia do prezesów. Jak zauważył Rafał Zahorski, pełnomocnik marszałka województwa ds. gospodarki morskiej, jeśli ogłoszony zostanie konkurs na następcę Artura T., będzie to już czwarte takie postępowanie od 23 września 2018 r., kiedy to odwołano prezesa Marka Różalskiego.

Wspomniany Paweł Brzezicki jest nie tylko szefem FSR, ale także zarządcą komisarycznym Polskiej Żeglugi Morskiej, co oznacza, że ów armator nie ma dyrektora. Zarządca jest teoretycznie funkcją tymczasową, ale Paweł Brzezicki jest nim już od początku 2017 r.

Port bez szefa

Bez prezesa jest także Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Dariusz Słaboszewski, który został szefem portu za rządów PiS, nie startował w ostatnim konkursie na to stanowisko. Nieoficjalnie wiadomo, że dano mu do zrozumienia, że nie powinien już być prezesem. Słaboszewski wszedł w ostry konflikt z portową spółką Bulk Cargo.

Chodziło o sprawę stawek za dzierżawę nabrzeży. Za Bulk Cargo stanęła zachodniopomorska „Solidarność”, która wprost domagała się usunięcia Słaboszewskiego z fotela prezesa. Pierwszy raz następcę Słaboszewskiego próbowano znaleźć w maju. Postępowanie zakończono bez wyłonienia nowego prezesa.

Obecnie rada nadzorcza ZMPSiŚ jest na etapie kolejnego postępowania kwalifikacyjnego. Oferty zbierane są do 14 czerwca. Wśród wymogów jest dobra znajomość języka angielskiego, z czym zarząd w poprzednim składzie miał poważny problem.

Na jednym z forów internetowych sytuację w szczecińskich państwowych firmach z branzy morskiej ktoś podsumował bardzo obrazowo: Stocznia bez prezesa, Gryfia bez prezesa , ST3 bez prezesa , port bez prezesa , PŻM zarząd komisaryczny - no comments.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-06-19 09:02  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

SZCZECIŃSKIE DNI MORZA NA SMUTNO

Pół miliona złotych zażądała spółka Polsteam Żegluga Szczecińska za trzydniowe udostępnienie 600-metrowego nabrzeża u stóp Wałów Chrobrego (Bulwar Chrobrego) dla jednostek, które przypłyną do Szczecina na tegoroczne Dni Morza.

Akt pierwszy: zapłaćcie nam 500 tys. zł

Taką stawkę „w ramach współpracy [między PŻS a miastem] w organizacji wydarzeń o charakterze morskim” zaproponował 28 marca prezes tej zależnej od PŻM spółki Marek Witt (prywatnie mąż Małgorzaty Jacyny-Witt z PiS, rządzącej tymczasowo tak zwaną Stocznią Szczecińską). Wielkodusznie zaproponował 10 proc. rabatu (50 tys. zł mniej), jeśli miasto podejmie decyzję do końca kwietnia.

Stawka, nawet po rabacie, była horrendalna i wzięta z sufitu, bo w poprzednich latach miasto płaciło za udostępnienie tego nabrzeża na Dni Morza najwyżej kilkanaście tysięcy złotych. Nawet na finał The Tall Ships Races 2017 udało się zbić tę kwotę do 200 tys. zł!

Co znaczy „udostępnienie nabrzeża”? Chodzi o możliwość zacumowania żaglowców czy oldtimerów w czasie imprezy. Polsteam nie ponosi z tego tytułu żadnych nakładów. Ma czysty zysk.

W odpowiedzi na wygórowane oczekiwania spółki miasto poprosiło o cennik postoju jednostek przy nabrzeżu. W każdym porcie jest taki cennik, w którym stawkę za pobyt wylicza się w oparciu o tonaż danej jednostki lub liczbę metrów kwadratowych jej powierzchni. Magistrat chciał wiedzieć, ile „normalnie” wzięłaby Polsteam Żegluga Szczecińska za trzydniowy postój przy nabrzeżu konkretnej liczby konkretnych statków. Byłaby to jakaś podstawa do dalszych negocjacji.

– Do dziś nie otrzymaliśmy takiego cennika – podkreśla wiceprezydent Szczecina Krzysztof Soska, który prowadził rozmowy ze spółką w sprawie Dni Morza.

Akt drugi: zapłaćcie nam 50 tys. zł

W piśmie do magistratu z 27 maja Marek Witt stwierdza, że „prośba o przesłanie cennika opłat jest nieuzasadniona, bowiem pozostaje bez związku z przedstawioną przez nas propozycją komercyjnego udostępnienia nabrzeży”. W wypadku Dni Morza trudno jednak mówić o komercyjnej imprezie, bo to raczej igrzyska dla mieszkańców, na których miasto nie zarabia, tylko do tego dopłaca.

W tym samym piśmie prezes Polsteamu oferuje, że „mając na względzie dobrą współpracę i pozytywny wizerunek miasta akceptuje kwotę 50 tys. zł plus VAT zaproponowaną przez Krzysztofa Soskę”. Rabat zrobił się więc 90-procentowy. Prawdopodobnie PŻM wiedział już wtedy, że miasto zdecydowało się na przyjęcie 34 jednostek, które zawitają do Szczecina, na miejskich nabrzeżach na Łasztowni. Polsteam Żegluga Szczecińska próbowała po prostu w ostatniej chwili „wyszarpać” cokolwiek dla siebie.

Soska twierdzi, że na 50-tysięczną opłatę nigdy się nie zgodził. 18 kwietnia, na spotkaniu w Urzędzie Miejskim, zapowiedział tylko (w obecności miejskiego prawnika), że taką stawkę miasto „byłoby skłonne rozważyć”. Jednak czas mijał, Polsteam milczał, miasto organizowało Dni Morza dalej. Pismo Witta datowane na niespełna trzy tygodnie przed imprezą (Dni Morza odbędą się w daniach 4-16 czerwca) było już spóźnione. Miasto poradziło sobie bez Bulwaru Chrobrego.

Akt trzeci: wara wam od naszego terenu

Nie do końca wiadomo, o co konkretnie chodzi w trzecim piśmie PŻS do miasta z 5 czerwca. Prezes Witt pisze tam m.in.: „W zaistniałej sytuacji zwracamy się (…) o zabezpieczenie terenu naszych nabrzeży w sposób umożliwiający swobodne prowadzenie działalności gospodarczej przez naszą spółkę w trakcie imprezy”.

Czy Polsteam nie chce, żeby szwendali się tam uczestnicy Dni Morza? Żeby pasażerowie rzecznych wycieczkowców, które tam – być może – zacumują, nie schodzili na ląd w tłoku? Przecież nie będzie tam żadnych załadunków i wyładunków, które Dni Morza by utrudniały.

Dowiedziałem się w mieście, jak w praktyce będzie wyglądać wyłączenie terenu należącego do Polsteamu z obszaru Dni Morza. Chodzi o przestrzeń między brzegiem Odry a krawężnikiem jezdni ul. Jana z Kolna. Bo jezdnia jest już miejska. Okazuje się, że nie będzie żadnych barierek odgradzających Bulwar Chrobrego, bo teren jest na co dzień ogólnodostępny. Po prostu ewentualne stragany czy inne atrakcje będą ustawione na jezdni. To w „działalności gospodarczej spółki” nie będzie przeszkadzać.

Przyczyny dramatu w trzech aktach

Po raz pierwszy w historii żaglowce nie zacumują w czasie Dni Morza u stóp Wałów Chrobrego. To skutek wielkiej wojny, jaka rozpętała się między samorządem Szczecina a Polsteam Żeglugą Szczecińską po tym, jak w styczniu 2017 r. zarządcą komisarycznym PŻM został Paweł Brzezicki. To wszystko zmieniło.

Plany wykupienia udziałów Polsteamu należących do PŻM przez miasto i wyremontowania nabrzeży na wzór pozostałych nadodrzańskich bulwarów wzięły w łeb. Przedstawiciel miasta został wyrzucony z rady nadzorczej spółki. Szczecin nie ma żadnego wglądu w dokumenty firmy ani wpływu na jej działania. A przecież ma w Polsteam Żegludze Szczecińskiej prawie połowę udziałów – 49 proc. (pozostałe 51 proc. ma PŻM).

Czy deklarujący w kolejnych pismach dobrą współpracę, mający przewagę tylko tzw. złotej akcji wspólnik działa tak, żeby pozbawić mniejszościowego udziałowca jakiegokolwiek wpływu na spółkę? Czy próbuje zarobić kosztem mniejszego wspólnika wielkie pieniądze? Jeśli gdziekolwiek tak się dzieje, zachodzi obawa, że doszło do tzw. wrogiego przejęcia.

Nawiasem mówiąc, gdyby miasto zgodziło się na wziętą z kosmosu półmilionową stawkę, można by to uznać za nieuzasadnione pompowanie wyników finansowych spółki, której miasto jest współwłaścicielem, i niegospodarność. Jak nic – sprawa dla prokuratora.

*

Na Dni Morza przypłynie „Juan Sebastián de Elcano” – żaglowiec szkolny Królewskiej Hiszpańskiej Marynarki Wojennej. Czteromasztowy szkuner urejony o długości 113,1 metrów. Czwarty pod względem wielkości szkolny żaglowiec świata (po Siedowie (Rosja - długość: 117,5 m), Unionie (Peru - 115,7 m) i Kruzenszternie (Rosja - 114,5 m).

O jego przyjście starała się także Gdynia, ale Hiszpanie wybrali Szczecin. I z powodu PŻM, Witta i Brzezickiego żaglowiec nie stanie przy najbardziej dostępnym i reprezentacyjnym nabrzeżu przy Wałach Chrobrego, ale daleko na wyspie Łasztowni, przy nabrzeżu przedsiębiorstwa GRYF. Na mapce na dole po prawej, poniżej TORUNIA. Wały Chrobrego po lewej, wzdłuż Odry Zachodniej. Osiem innych jednostek stanie po drugiej stronie półwyspu, z dala od Wałów Chrobrego.



A przy Wałach Chrobrego stanie tylko 13 jednostek, wśród których FRYDERYK CHOPIN będzie się jawił jako olbrzym... Jak widać na mapce, POŁOWA NABRZEŻA PRZY WAŁACH CHROBREGO BĘDZIE PUSTA.

Dlaczego? Bo tak sobie życzy Brzezicki, który jednocześnie blokuje zrobienie z tego nabrzeża pięknego bulwaru, jakie miasto zrobiło na (miejskich) nabrzeżach. I dlatego nadal mamy tam brzydką i nierówną trylinkę i... to wszystko. Jak w PRL: szaro i brzydko. W jednym z najpiękniejszych miejsc Szczecina!

P.S. Pięć państwowych firm nadal nie ma prezesów. Kto ma zatem „odbudowywać przemysł stoczniowy w Szczecinie”?

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-06-19 10:17  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

TEGOROCZNE SZCZECIŃSKIE DNI MORZA

Cała część „statkowa” odbyła się na wyspie Łasztownia, zamiast – jak zwykle – w najbardziej reprezentacyjnym miejscu w Szczecinie, czyli przy Wałach Chrobrego. Ozdoba Dni, czyli wielki hiszpański żaglowiec „Juan Sebastian de Elcano” musiał zacumować przy przemysłowym nabrzeżu Bułgarskim należącym do „Gryfa” – a dojście do niego prowadziło przez piach. WSTYD PRZED NASZYMI HISZPAŃSKIMI GOŚCMI!

Z daleka zresztą nie można było podziwiać żaglowca, bo stał za wielkim magazynem. Za rufą Hiszpana postawiono nasz okręt. Dojście też po piachu.

, , , ,

A oto PUSTA KEJA (wyłożona zresztą ohydną, PRL-owską jeszcze trylinką) przy Wałach Chrobrego. Ponieważ PŻM ma 51% udziałów w tym miejscu, nic się tam nie działo. Wszelkie stoiska znajdowały się dopiero na ulicy, która szczęśliwie do PŻM nie należy.
Oto rezultat bezwzględnej – nie tylko ja nazywam ją wręcz nienawistną - polityki komisarza Brzezickiego wobec miasta i jego mieszkańców:


--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-06-19 18:08  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Mucha 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 2
 

Powiem Ci Andrzej, sądziłem że nie ma nic gorszego niż sięgnąć dna. Myliłem się. Można jeszcze ze trzy metry zagrzebać się w mule... To były NAJMNIEJ widowiskowe dni morza jakie kiedykolwiek widziałem!

--
Co zostało zobaczone, tego się nie odzobaczy

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-06-19 07:16  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Lelum Polelum 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


 - 10

Wyżej pisałeś, że pięć państwowych firm nadal nie ma prezesów. To jakiś bzdury. Przecież od zawsze wiadomo, że prezes jest tylko jeden. Mało tego: zawsze był, jest i zawsze będzie.

--
serwusik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-06-19 08:40  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Najger 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 4
Galerie - 3
 

Szkoda, że tak się stało w tym roku.
Ponoć przy Wałach Chrobrego było za płytko na 4 największy żaglowiec świata, chociaż wydaje mi się to dziwne, skoro cumowały tam oceaniczne cruzery, duńska fregata czy okręty NATO, no chyba, że się międzyczasie zamuliło.
W/g mnie najlepszym miejscem do cumowania takich jednostek, było by nabrzeże Wyspy Grodzkiej ale od strony Wałów Chrobrego, wtedy były by pięknie wyeksponowane, ale trzeba by było najpierw wybudować to nabrzeże, co pewnie nie prędko się stanie.

--
"Si vis pacem para bellum"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-06-19 12:05  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Najgerze, przy Wałach Chrobrego stał już na przykład olbrzymi SIEDOW - hiszpański żaglowiec wszedłby tam bez problemu (i taki był zamiar organizatorów Dni Morza).
Już po tym skandalu Brzezicki w chwili szczerości powiedział, że KAŻDY duży żaglowiec może tam stanąć za darmo pod warunkiem, że jego pobyt nie będzie zaaranżowany przez Urząd Miasta (!!!) - a to właśnie Urząd Miasta organizuje Dni Morza. Jest w Szczecinie tajemnicą Poliszynela, że Brzezicki szczerze ninawidzi prezydenta Krzystka za to, że do współrządzenia nie przyjął nominantów PISu. A to, że w rezultacie cierpią na tym MIESZKAŃCY SZCZECINA? A cóż to go może obchodzić? My mu koryta nie napełniamy!

Wyspa Grodzka - na sto procent nie będzie tam żadnej kei, bo i po co? Jest fantastyczna keja przy Wałach, po co zatem wydawać grube miliony? Wcześniej czy później (oby wcześniej!) Brzezicki odejdzie w niesławie i żaglowce wrócą na Wały - a może nawet wtedy miasto dostanie zgodę na zrobienie tam kolejnego pięknego bulwaru?

Lelum-Polelum: właśnie nominowano prezesa portów Szczecin-Świnoujście. Krzysztof Urbaś pracował już w porcie gdańskim, więc zna się na rzeczy. Ostatnio był wicedyrektorem PŻM-owskiej spółki Żegluga Polska.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-06-19 20:33  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Lelum Polelum 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


 - 10

To miał być żart. Pisałem o innym PREZESIE.

--
serwusik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 49 z 50Strony:  <=  <-  46  47  48  49  50  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018