KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 13 z 13Strony:  <=  <-  9  10  11  12  13 
06-05-18 00:15  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
GrzechuO   

Z podejściem, że z ludźmi-specjalistami rozmawiającymi z Tobą to tylko takie "pitu-pitu jak masz w domu" (z żoną?! no litości...) to daleko niestety nie zajedziesz...
Chyba nie sądziłeś, że jeden telefon wszystko załatwi?

Kontaktowałeś się z ich lekarzami, prawnikami i pracownikami socjalnymi?
Byłeś w którejś z poradni zdrowia?
Bo nic nie musisz sam.
Musisz tylko zwrócić się do specjalistów, bo tu, na forum, jakimiś domorosłymi radami można tylko narobić więcej szkód niż pożytku.
Ale to Ty musisz chcieć się do nich zwrócić!
Ty musisz ustalić sobie priorytety, ustalić co jest najważniejsze: sytuacja finansowa, mieszkaniowa, rodzinna, zdrowie fizyczne, czy zdrowie psychiczne.
I konsekwentnie działać, po kolei - nie na raz, bo tylko będziesz się szamotał! - przełamując kolejne słabości.
Przez internet nikt Ci w tym nie pomoże, bo zwyczajnie nie jest w stanie - gdyby ktoś był, to prawdopodobnie dawno by to zrobił.

--
Pozdrówka

GrzechuO

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-05-18 10:58  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzwoniłem, pani sama przyznała, że ona to tylko tak ogólnie, że są dyżury specjalistów. Maila do ich prawnika mam prawie gotowego, będę wysyłał. Pracownik socjalny to może mi doradzić co mogę z mopsu dostać i jak wypełnić druczki. To akurat doskonale ogarnia moja zona, bo ona w tym siedzi po uszy. W poradni byłem, kiedyś... Polecono mi znakomitą poradnię zdrowia psychicznego. Po wizycie u pani psychiatry zostałem skierowany na psychoterapię. To był chyba luty. Pani terapeutka naobiecywała mi całe pasmo złotych gór. Jak to pięknie będziemy wszystko opowiadać, przeżywać raz jeszcze, wszystko trzeba przerobić. W czerwcu mi podziękowano w połowie rozgrzebywania psychiki. Przykro nam panie B., skończyły nam sie punkty nfz. I tyle z poradni zdrowia. Ta pani z infolinii sprawiała wrażenie osoby, która gdzieś musi pracować, akurat tam był wakat, tu siadaj, tu masz zestaw, słuchawkowy, tu masz wykaz telefonów, radź sobie. Chciałem pogadać z kimś kompetentnym, z kim można pogadać. Kiedyś, jak żona założyła mi niebieską kartę, pogadałem z ich pracownicą chyba z dwie godziny. Słychać było fachowość i chęć niesienia pomocy. Tu- jedynie chęć wysłania karetki z ekipą, która wbrew mojej woli zawinie mnie do szpitala, "może pan jedynie postulować o skrócenie hospitalizacji". Na serio- chciałem pogadać, opowiedzieć o moim "małżeństwie", dowiedzieć się, czy pary z takich rzeczy wychodzą, czy to już symptomy katastrofy totalne. Nawet nie dowiedziałem się, co mogę z tym zrobić. Ale to pewnie sam prawnik mi odpisze. Dyżuruje we wtorek wieczorem, namiary mam, więc bez obaw. To tak w skrócie. Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób starają się pomóc, choćby wpisem tutaj. To wszystko sporawia, że pustka jest nieco mniej odczuwalna. Dzięki chłopaki!

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-10-18 00:53  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Cześć.
Uwaga- spojler: będę pisał o tym, co u mnie słychać. Jeżeli Cię to nie interesuje, tam u góry, w ramce karty jest taki X, polecam nacisnąć i zająć się czymś ciekawszym. Najlepiej sklejaniem.

Dla tych, co zostali...
Najpierw serdeczne podziękowania dla jednego kolegi, który dotąd regularnie mnie wspiera finansowo. Często ratujesz mi doope, jak w tym miesiącu, miałem krucho, powstał minus na koncie, zahaczyło o windykację, Twoje wsparcie mnie uratowało. Dzięki serdeczne!
Co do Waszej kasy- część poszła na raty, spłaty zaległości, część na terapię. Mam w Zabrzu fizjoterapeutkę, nie wyleczyła mnie całkiem, tego sie nie da, mam zbyt dużo zmian chorobowych. Doprowadziła do tego, że na buprenorfinie mogę w miare sprawnie poruszać się po domu, ewentualnie do lokalnego sklepu po chleb i byle co do chleba. Żona nie kupuje zbyt często, czasem się zdarzy. Generalnie "ja sie pobierałam ze zdrowym", ewentualnie"już ja zadbam, żebyś sie ruszał". Skutek tej troski mojej żony widoczny był w ostatni weekend. Siedziałem ostatnio w kryzysie bez leków, skończyły sie fundusze. Czułem pełne spektrum bólu. Zasypiałem z bólu koło 7.00 nad ranem, dzieciaki koło 9.00 budziły mnie, drzemalem potem w dzień, ale co to za spanie. I tak tydzień. Chodzenie po domu w pozycji złamanej, z łokciami opartymi o kolana, nie szło sie wyprostować, zatem mogłem zapomnieć o spacerze po chleb i kilka kostek sera topionego. No cóż, popościłem sobie przez weekend. Nie było komu iść do sklepu. Nieważne.


Co do choroby- po badaniach wykryto te przepukliny, czyli dyskopatię. do tego spondyloza, czyli zmiażdżenie dysków. Do tego choroba baastrupa, czyli przerośnięte wyrostki rogowe kręgów, uderzają o siebie radośnie dając spory ból. Ustawowe L4 minęło. Pół roku świadczenia rehabilitacyjnego minęło. Przedłużyłem je do 28.03.2019. Zapisany jestem w klinice na Ligocie w Katowicach u doktora Wojtachy. Podobno najlepszy specjalista od tych spraw. Będę mieć rozprute plecy na ponad 30 cm, będzie wyginanie kręgosłupa we właściwy kształt, czyszczenie kanału rdzeniowego, jakieś "odbarczanie", cokolwiek to znaczy, całość będzie skręcona pięcioma śrubami tytanowymi. Super, czyż nie?
Termin stawienia sie do kliniki mam na 12.02.2019. Na pewno więc nie zdążę sie zoperować, dojść do siebie, przejść rekonwalescencję i wrócić do pracy na początku kwietnia, nie ma szans. Co więc mnie czeka? Pewnie utrata pracy, ewentualnie licha renta.Już mam tragedię. 1700 na rękę to dla mnie o 1/3 za mało. Nie wiem zatem, co będzie.Nie mam już sumienia sępić Was o darowizny, co mieliście już daliście, za co Wam dzięki wielkie. Żyję w ciągłym stresie, w ciągłych pretensjach i żalach. Raczej bliżej rozwodu, niż dojścia do konsensusu z moją "współlokatorką". A teraz sezon grzewczy, będzie jeszcze gorzej. Jak to mawia klasyk "i jak tu nie pić"... Ano nie pić, nie ma za co.
Nie wiem, co mi da ten wpis. Ulgę? Może na kilka chwil.Poczucie jedności, wsparcia? To pewnie tak. Walczę z tym wszystkim sam. Taki byłem lubiany w pracy, taki fumfel, wporzo gostek.Rok siedzę w domu. Nie odwiedza mnie, nie dzwoni nikt.
Pozdrawiam zatem was, moich wirtualnych wporzo gostków. I jeszcze raz dzięki.

--

Post zmieniony (12-10-18 01:06)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-10-18 16:57  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
JoBox   

Szanowni koledzy, zróbmy jeszcze jedną zrzutkę choćby po kilka, kilkanaście złotych. Ile kto może. żeby chociaż uzbierać trochę na zimę...
Vansen, podaj numer konta. Jak widać po innych akcjach na konradusowych forumowiczów można liczyć :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-10-18 19:08  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

80 1020 2401 0000 0502 0157 8327
Proszę o dopisek: "darowizna", gdyby ktoś chciał sie podzielić przysłowiową dychą czy piątalem. Z takich drobnych gestów uskłada sie kwota potrzebna choćby na plastry z buprenorfiną, albo na zaległe opłaty.
Zapomniałem dodać, jako dane odbiorcy Bogumił Szulc Gliwice
Pozdrawiam serdecznie

--

Post zmieniony (16-10-18 20:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-10-18 03:00  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Panowie- dziękuję!! Wpłynęło kilka ładnych sum. Po raz trzeci nie zawiedliście. Jedna osoba wspiera mnie regularnie. W sumie, trudno mi to pisać, te wpłaty to mimo wszystko krople w morzu potrzeb, ale doceniam te gesty, skoro przecież sami nie sypiacie na sejfach wypchanych po brzegi. Jak się odwdzięczyć? Chcecie dziękczynną relację ze sklejania dzieła MacGrzesia? W sumie jest już kadłub i relingi, ale szkieletora okrętu to chyba każdy widział... Jeszcze raz- dziękuję!! Pozdro milion.

Szefa Forum przepraszam za wpis pod wpisem, ale to wynika ze specyfiki tego wątku, proszę o wyrozumiałość.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 13 z 13Strony:  <=  <-  9  10  11  12  13 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018