KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 19 z 20Strony:  <=  <-  16  17  18  19  20  -> 
08-05-19 01:57  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Wiecie co?, tak sobie pomyślałem, to że mirosław tak sobie popisuje, to nie ma w sumie znaczenia. Pewnie wkrótce zdominuje wątek, bo ja zniknę. Wasze wsparcie wyniosło ponad 3 K. Ale życie też swoje wynosi. A to latanie po dzieci do przedszkola, transport, a to długi, a to raz na pół roku rachunek za gaz, a to brak wsparcia od żony, a to pierdyliard innych rzeczy. Zastanawiam się nad dogrywką aukcji, dostałem w tym całym zamieszaniu model Yukikaze, moje sumienie nie pozwala mi go zachować. Chciałbym jego jednego puścić do licytacji, może być? Może uda m,i się jeszcze ze stówe zebrać, byłoby fajnie. W sumie to przedłużam agonię. Renta w trakcie załatwiania. W pracy mam niby jeszcze umowę, ale mam nieobecności usprawiedliwione. I zero dochodu. Może już zacząć sie żegnać z Wami, póki mam jeszcze net? Nie wiem, co robić, szukam ofert, znajomi mi doradzają, ale to jakiś kosmos. Mam w autocadzie coś zdalnie robić, spoko- wiem, ze autocad istnieje, nie mam, nie znam sie, jak teraz na tym szukać pracy, jak zrobić, żeby znajomego nie urazić? Nie mam pojęcia, co dalej. Psycholog dopiero 20.05, jak nie zwariować do tego czasu?? Głupie uczucie, tracić grunt pod nogami. A teraz jeszcze trzeba dwóm małym dziewczynkom popatrzeć w oczka i zapewnić, że wszystko będzie dobrze... A może nie, nie będzie?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-05-19 10:05  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
Guciu 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 79
 

Jeśli chcesz to nie pytaj tylko wystawiaj. I wytrzymaj.

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-06-19 19:22  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Wiecie co się stałosię?? Taka ciekawostka. 14.06.19 o 23:26 skończyło się moje małżeństwo. Cały czas jego trwania miałem awantury o finanse. To znaczy, jeśli rozmawialiśmy neutralnie, szło sie nawet dogadać, w miare normalnie żyć. Jeśli temat schodził na temat finansów- od razu wybuchały awantury. A to jestem ciotą, bo nie potrafie zarobić na rodzine, a to cotozafacet co nie dba o dobro rodziny, a to innifacecipotrafio, a ty nie a to tynigdyniemaszkasy, słowa wypluwane jak z MG42... No i dochodzimy do momentu, kiedy moja żona wymyśla samochód, nabiera ogromnej potrzeby jego posiadania. Na dowóz dzieci na rehabilitacje. Nie wystarczy, że i rehabilitacje w Żorach i dowóz taksówką spod domu, na obiekt, gdzie taxi czeka, następnie zabiera i podwozi pod dom ma załatwioną i opłaconą z fundacji TpTop... ooooo, nieeee... To zbyt proste, ma być samochód. Początkowo nieduży, niedrogi, z dużym bagażnikiem i benzyna/gaz. Potem wizja przeradza sie w samochód z przesuwanymi drzwiami, najlepiej Renault Kangoo, czy podobny, nawet szuka wśród siedmioosobowych Fordów 1,9 TDI... Tłumaczę, nie stać mnie teraz na auto, nie mam pracy, choruję, mam lichą rentę (jeszcze czekam na papiery, nawet nie wiem, ile dostane), dwa lata dostawałem zasiłek rehabilitacyjny, max 1700, do tego kredyty zaciągnięte przez jej brak współpracy finansowej i jej pozew o alimenty... Nie stać mnie, nie mam Tynigdyniemaszkasy, siedemlatniemaszkasy itp. Nieważne, mi brakuje na czynsz, ona kupuje tablet za 1300, ja nie mam na oplaty za hipotekę, ona kupuje działkę za 4000... To ma być żona? Następuje zwrot, żona dostaje z Fundacji Zdążyć Z Pomocą 10 000 na zakup auta. Radochipopachi. I wypatruje Astrę, za 6500. I tu następuje piątek, 14.06.19...

Odbieram dziecko z przedszkola, za pomocą taxi, nie jestem w stanie o kulach dreptać z przystanku do budynku, potem z powrotem z maluchem do domu busem. Jest tak, że mimo bólu i choroby moim obowiązkiem jest odebrać drugą z przedszkola, gdy Efka jest z jedną w Żorach na rehabilitacji. Odbieram. Po 17:00 wracają, na plac zabaw, gdzie czekamy na nie. Od razu atak, mam jej dać 3000 na tę Astrę.Tłumaczę- przecież masz z fundacji 10K, mnie teraz nie stać. Ona fundacji nie chce ruszać, bo może trafi coś lepszego- pytam, dwa auta chcesz mieć?? Odpowiedź- skąd wiesz, a może będzie taka potrzeba?? Wybucha awantura. Na placu zabaw, przy ludziach, przy dzieciach, moich, cudzych... Wyzwiska, jak to nigdy nie mam kasy, jak to nigdy jej nie dawałem, jak to nie dbam o dobro dzieci, jak to nie interesuję się ich zdrowiem...Nieważne, że 7 lat ponad nie interesuje jej hipoteka, gaz, czynsz, woda, wszystko ma opłacone i czerpie ile chce,. bez oporu... Wkurzam się, ide do domu...

Akt III już w domu. Żona wraca do domu, ja siedze przy kompie. Ona od razy z darciem, że mam sie wynosić do matki, że co ja tu jeszcze robie, że ona ma dosyć mnie, że mam sie rozwodzić, w tej chwili mam sie pakować i wynosić. Zaczyna drzeć sie, zaczyna grozić, że połamie modele, łapie kadłub Hiei, macha nim po pokoju, odstawia, bo jej szkoda tyle pracy. Zaczyna w szale rzucac przedmiotami, obrywam dezodorantem, lecą we mnie trzy butelki, jedna szklana rozbija się. Leci we mnie kubek z porcelany, rozbija sie o łokcie i ramiona, leci we mnie (sic!) duża szklana misa pełna truskawek w śmietanie. Obite ręce, ramiona, zachlapany monitor, łóżko, meblościanka, pół podłogi w śmietanie, rozbite okulary. Nie wystarczy. Efka wpada z miotłą, z darciem atakuje, łamie trzonek na moich ramionach udach i głowie. Wzywam Policję. Uznana za agresorke i zbadana przez załogę wezwanej karetki zostaje zabrana na badania do psychiatryka w Toszku..

Akt IV. W szpitalu nie udzielili mi informacji o jej stanie, dzwoniłem dwa razy. W tle było słychać dyskusję, jej podniesiony ton, rozmówczyni z izby przyjęć wyraźnie wrogo nastawiona do mnie. Karmię wystraszone i zapłakane dzieci, sprzątam pokój, przebieram sie, myje sie z tej śmietany, uspokajam dzieci, tak, mama zaraz wróci, myje im zęby, kończę sprzątać, wpada do domu żona. Dość szybko obróciła z Toszka, nie wiem, może odmówiła badań,.odmówiła pobytu... Wpada z darciem "NO, TO ŻEGNAM PANA.

Akt V, krótki. Efka drze sie, dlaczego nie jestem spakowany, co ja tu robie. Wyłącza korki w całym mieszkaniu, żeby komp zgasł.. (w sumie spowodowała awarie biosa, musiałem dzisiaj wyjmować bateryjke z płyty, bo komp padł...) Już miałem na serio dosyć, poddałem sie, przegrałem. W ciemności ubierałem sie i wychodziłem. 23:26 opuściłem dom. 7 lat i 8 miesięcy drogi krzyżowej przez pole minowe.

Mieszkam teraz w Rudzie Śląskiej u matki, na 2, 3 lata, żeby dojść do siebie, potem wynajmę pokój albo jade do ciotki i kuzynostwa do Irlandii, jak, oczywiście, wyzdrowieję. Będziemy się rozwodzić. Najbardziej mi szkoda dzieci. Nie zobaczę ich dorastania, nie będzie mnie przy nich. Ryczę non stop, serce mi pęka, ale nie mogę już tam mieszkać. Wczoraj przyjaciele przywieźli mi moje graty, w czwartek wieziemy resztę książek i kolekcję MSiO, kilkadziesiąt starych numerów, jakieś nieduże modele, nie mam tu warunków na razie, w drodze wyjątku mogę zabrać Titanica. I tyle. Nie mam już żony, nie mam rodziny, nie mam wiary, nie widzę sensu tego wszystkiego, nie wiem, co robić dalej, jak żyć, panie premierze...

Post zmieniony (16-06-19 19:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-06-19 20:56  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
Guciu 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 79
 

A może to punkt zwrotny? Skoro to tak wyglądało jak piszesz, to to już nie był "wampir energetyczny" ale osoba skrajnie rozchwiana emocjonalnie, niebezpieczna dla otoczenia. Dzieci szkoda, są w wyjątkowo niekorzystnym wieku; coś rozumieją ale nie w pełni, za to rejestrują te sytuacje na całe życie...

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-06-19 22:38  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mucha mi napisał w priwie, ale sie chyba nie obrazi za cytat...

"Hejka, poproś Konradusa o archiwizację wszystkich Twoich wątków, z aukcjami włącznie. Sądzę że będą przydatne w sprawie rozwodowej"

Tak więc szanowny Konradusie, proszę o zachowanie moich wątków. Może będę je potrzebował.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-06-19 07:20  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
Viking_BB 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 6
Galerie - 11
 

Boguś, a mnie się coś zdaje, że teraz to będzie lepiej i sokojniej. Tylko w sądzie nie daj sobie wleźć na głowę. Kontakt z dziećmi należy się i Tobie i dzewczynkom. Trzymam za Ciebie kciuki w ręcach i nogach.

--
Pozdrowienia z Beskidów
Marcin
---------------------------------------
Dumny właściciel: kartonowakolej.pl
Dumny członek: Bielska Strefa Modelarska

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-06-19 22:04  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
GrzechuO   

Nie żebym miał z tego jakąś szczególną satysfakcję, ale 02-02-18 21:56 napisałem "Kopnij ją w anusa - im szybciej tym lepiej."
Gdybyś się nad tym zastanowił, to przynajmniej miałbyś oszczędzone 16,5 miesiąca nerwów i stresów w domu.
Jak to by się przełożyło na stan zdrowia, samopoczucie i na finanse, to tylko ty sam wiesz... Ale nie sądzę, aby mogło być gorzej.

--
Pozdrówka

GrzechuO

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-06-19 23:39  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
Rysiu 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 16
Galerie - 11
 

Drogi Bogusiu, teraz przeczytałem Twojego maila. Narobiło się, niezrównoważona ta Twoja, ale w tym życiu trzeba widzieć to światełko w tunelu. Z dziećmi się ułoży. Na pewno będą chciały Tatę widzieć. Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia. Nie załamuj się. Jestem z Tobą !!

--
Pomimo wielu sklejonych modeli wciąż jestem początkujący ...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-06-19 11:20  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzięki za wszystkie słowa wsparcia. Jakoś się trzymam. Zrobiłem coś, pewnie według większości z Was, głupiego. Wróciłem wczoraj do Gliwic. Głównie miało na to wpływ jedno wydarzenie, pierwszy dzień, kiedy odwiedziłem dzieci. Odprowadziły mnie na przystanek, obie zaryczane. A. stała z boku z wzrokiem wbitym w chodnik, Z. wisiała na mnie i wyła w moją koszulke "ja płacze na ciebie bo ja cie tak bardzo lubie"... serce mi pękało. Dżona też stała z nietęgą miną, napisałem jej potem esa- tego chciałaś?, o to ci chodziło?? Wróciłem. Poparła mnie moja pani psycholog, jestem w tym domu potrzebny dzieciom, jako jedyna ostoja normalności, przytulania, rozmawiania, zabaw itp Nie biję, nie szarpię, nie wyzywam, jak coś zamjstrują, boją się przyjść, ale biore na kolana i tłumaczę, bez krzyku. Jestem potrzebny. Poszliśmy na kompromis- Efce przeszkadza komp i moje gry. To mogę poświęcić, komp zostaje, czasem film obejrzeć, bajki dzieciom, może cv napisać, w przyszłości pracować na kompie. Gry rozdałem dzieciom siostry. Spory prezent, spora kolekcja z przeszłości, większość starocie. Ale nic nie może być ważniejszego od moich dzieci. Trzymajcie kciuki, piszcie czasem coś, chętnie poczytam. Może i jestem kamikaze, ale uśmiech moich bączków jest najważniejszy na świecie!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-06-19 13:36  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
JoBox   

Brawo, Bogusiu! Jesteś dzielny podejmując taką decyzję. Dzieci potrzebują obojga rodziców. Może ta sytuacja nauczy żonę pokory, zmieni swoje zachowanie i wszystko będzie jeszcze dobrze. Czego serdecznie Wam wszystkim życzę :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 19 z 20Strony:  <=  <-  16  17  18  19  20  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018