KARTON CAFE   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 13 z 13Strony:  <=  <-  9  10  11  12  13 
27-04-18 01:02  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzięki. Jestem tu zaszczuty w tym domu. Nie mogę tu mieszkać, nie mam gdzie, ani za co iść. Jak mawiał mój ś.p. ojciec- i tak g#wno i tak nas#ane... Jutro zadzwonię. Muszę się gdzieś wygadać, sorki, że Wam tu doopę trooję...

--
Panie, daj mi siłę, by zmienić to, co mogę zmienić, cierpliwość, by zaakceptować to, czego nie mogę zmienić, i kilka dobrych flaszek jako plan awaryjny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-05-18 17:31  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzwoniłem pod ten numer linii wsparcia. Same ogólniki. Same pitu pitu, że się o pana niepokoję i wyślę panu karetkę i zawiną pana do szpitala psychiatrycznego. Nie to, żebym chciał cos zrobić, mam po prostu doła, chciałem pogadać. Takie pitu pitu to mam codziennie w domu. Trudno, muszę to zdławić w sobie SAM.

--
Panie, daj mi siłę, by zmienić to, co mogę zmienić, cierpliwość, by zaakceptować to, czego nie mogę zmienić, i kilka dobrych flaszek jako plan awaryjny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-05-18 00:15  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
GrzechuO   

Z podejściem, że z ludźmi-specjalistami rozmawiającymi z Tobą to tylko takie "pitu-pitu jak masz w domu" (z żoną?! no litości...) to daleko niestety nie zajedziesz...
Chyba nie sądziłeś, że jeden telefon wszystko załatwi?

Kontaktowałeś się z ich lekarzami, prawnikami i pracownikami socjalnymi?
Byłeś w którejś z poradni zdrowia?
Bo nic nie musisz sam.
Musisz tylko zwrócić się do specjalistów, bo tu, na forum, jakimiś domorosłymi radami można tylko narobić więcej szkód niż pożytku.
Ale to Ty musisz chcieć się do nich zwrócić!
Ty musisz ustalić sobie priorytety, ustalić co jest najważniejsze: sytuacja finansowa, mieszkaniowa, rodzinna, zdrowie fizyczne, czy zdrowie psychiczne.
I konsekwentnie działać, po kolei - nie na raz, bo tylko będziesz się szamotał! - przełamując kolejne słabości.
Przez internet nikt Ci w tym nie pomoże, bo zwyczajnie nie jest w stanie - gdyby ktoś był, to prawdopodobnie dawno by to zrobił.

--
Pozdrówka

GrzechuO

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-05-18 10:58  Odp: Vansen- prośba o pomoc w trudnej sytuacji życiowej.
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dzwoniłem, pani sama przyznała, że ona to tylko tak ogólnie, że są dyżury specjalistów. Maila do ich prawnika mam prawie gotowego, będę wysyłał. Pracownik socjalny to może mi doradzić co mogę z mopsu dostać i jak wypełnić druczki. To akurat doskonale ogarnia moja zona, bo ona w tym siedzi po uszy. W poradni byłem, kiedyś... Polecono mi znakomitą poradnię zdrowia psychicznego. Po wizycie u pani psychiatry zostałem skierowany na psychoterapię. To był chyba luty. Pani terapeutka naobiecywała mi całe pasmo złotych gór. Jak to pięknie będziemy wszystko opowiadać, przeżywać raz jeszcze, wszystko trzeba przerobić. W czerwcu mi podziękowano w połowie rozgrzebywania psychiki. Przykro nam panie B., skończyły nam sie punkty nfz. I tyle z poradni zdrowia. Ta pani z infolinii sprawiała wrażenie osoby, która gdzieś musi pracować, akurat tam był wakat, tu siadaj, tu masz zestaw, słuchawkowy, tu masz wykaz telefonów, radź sobie. Chciałem pogadać z kimś kompetentnym, z kim można pogadać. Kiedyś, jak żona założyła mi niebieską kartę, pogadałem z ich pracownicą chyba z dwie godziny. Słychać było fachowość i chęć niesienia pomocy. Tu- jedynie chęć wysłania karetki z ekipą, która wbrew mojej woli zawinie mnie do szpitala, "może pan jedynie postulować o skrócenie hospitalizacji". Na serio- chciałem pogadać, opowiedzieć o moim "małżeństwie", dowiedzieć się, czy pary z takich rzeczy wychodzą, czy to już symptomy katastrofy totalne. Nawet nie dowiedziałem się, co mogę z tym zrobić. Ale to pewnie sam prawnik mi odpisze. Dyżuruje we wtorek wieczorem, namiary mam, więc bez obaw. To tak w skrócie. Dziękuję wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób starają się pomóc, choćby wpisem tutaj. To wszystko sporawia, że pustka jest nieco mniej odczuwalna. Dzięki chłopaki!

--
Panie, daj mi siłę, by zmienić to, co mogę zmienić, cierpliwość, by zaakceptować to, czego nie mogę zmienić, i kilka dobrych flaszek jako plan awaryjny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 13 z 13Strony:  <=  <-  9  10  11  12  13 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018