KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 19 z 20Strony:  <=  <-  16  17  18  19  20  -> 
12-11-17 16:59  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Grzech 

 

A tak se strzele z pękniętej dętki cydr

--
Elektryczne nożyce z gór , w kosmosie nie ma większych....:-) .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 17:13  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 29
Galerie - 26


 - 9

Pili wino, szampana i piwo dla ugaszenia pragnienia i dodania sobie wigoru.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 17:25  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Edekyogi 

 

W Niemczech piwem dla cyklistów był Radler.
Za wikipedią: "Radler wywodzi się z południowych Niemiec. Według legendy jego historia rozpoczęła się w roku 1922, kiedy Franz Xaver Kugler, właściciel gospody Kugler-Alm w bawarskich Alpach gościł grupę rowerzystów górskich. Kończyło mu się piwo, a nie chcąc mieszać go z wodą stworzył dla swoich gości mieszankę piwa z sokiem cytrynowym, nazywając ją Radlermass. Słowo Radler oznacza w dialekcie bawarskim cyklistę, a mass litr piwa."
Może jest to niemiecka wersja francuskiej legendy - francuski Radler to Panaché?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 21:43  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee 

 

Ryszardzie ;-)
Przecież nie mogę uznać odpowiedzi kogoś kto wymienia wszystkie napoje po kolei. Równie dobrze można by wymienić generalnie wszystko co jest do wypicia...
Chodzi mi o TEN konkretny wyścig i TO konkretnie wydarzenie. :-)

Edekyogi, na pewno nie chodzi o Radlera ani o żadną inną konkretną markę. Poza tym legenda niemiecka nie ma akurat nic wspólnego (no prawie ;-) ) z akurat TYM wydarzeniem w historii wyścigów Tour de France. Aczkolwiek sama historia bardzo ciekawa :-)

Dalej czekam na pełną odpowiedź :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 22:08  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 29
Galerie - 26


 - 9

Tour de France 1935 r. 17 etap - pili piwo.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 22:13  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee 

 

Proszę przeczytać do końca pytanie :-)
Składa się z dwóch części...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-17 07:32  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Brystol 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Galerie - 2
 

Rowerarze wyścigowi na tur de franse raczyli się browarami już
od samego początku tychże wyścigów.
Grupki czy cały peleton np. umawiał się spontanicznie na krótki postój przy przydrożnej knajpce.
A browarek dlatego, bo był napojem bezpieczniejszym od innych, wody , soków czy czego tam jeszcze .
Chodzi o nieprzyjemne sensacje układu pokarmowego np. rzygi czy nagła sraczunia.

Piwko jest warzone, czyli tetam srajmonelle i inne zarazy są osłabione.

Post zmieniony (13-11-17 07:40)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-17 08:17  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Lukee 

 

Brystol - brawo ! O to właśnie chodziło.

W procesie produkcji piwa wykorzystuje się brzeczkę, która jest gotowana. Ówcześnie (zresztą było tak do czasu odkrycia skąd się biorą czerwonki, dżumy i inne paskudztwa) był to obok trunków wysokoprocentowych jedyny "pewny" napój. Podczas zawodów sportowych uczestnicy gasili pragnienie różnymi napojami - pamiętajmy, że nie było izotoników ;-) w tym właśnie piwem. Rowerzyści w trakcie wyścigu by uniknąć jazdy wężykiem, co niezbyt było opłacalne chociaż i takie przypadki się zdarzały(!), spożywali piwo jako, że miało niewielką zawartość alkoholu więc nie otępiało umysłów - oczywiście z wyjątkiem naszego przypadku ;-)...
W ogóle jak poczytałem sobie różne historie związków sportowców z alkoholem (w czasach jak jeszcze nikogo to nie raziło) to aż się włos na głowie jeży :-)
Powyższą zagadkę opracowałem na podstawie tekstu świetnej książeczki "Spieniona historia Europy; 24 pinty, które nawarzyły piwa" fińskich autorów, którą to we fragmentach można znaleźć po angielsku w Google Books. A sama książka - rewelacja! Zresztą fragment z tym przypadkiem akurat jest dostępny ;-)

A Moineau najprawdopodobniej sam zaaranżował to zdarzenie ponieważ jedynym jego sukcesem jak przejrzałem historię i wyniki tego Tour był właśnie ów etap siedemnasty. Poza tym miał własne zapasy napojów oraz zorganizował sobie po drodze własnych "kibiców" z odpowiednimi zapasami :-)

Post zmieniony (13-11-17 08:20)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-17 14:58  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Sturmovik 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 1
Galerie - 4


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Grupa: WLKP

...inna sprawa, że w 1935 już raczej wiedziano, skąd się biorą wszelkie problemy żołądkowe. Niemniej, w warunkach prowincji piwo nadal było najpewniejsze, a już na pewno jako napój chłodzący.

--
Adam - ffulmar2@gmail.com ==== Skype: adams-1970 ==== GG: 2629637 <--- uprzedź mailowo, nie przyjmuję wiad. od nieznajomych
Ostatni skończony: dorożka Hansom'a z fragmentem Baker Street (CSSH, 1:24)
Obecnie na warsztacie: PZL M-18 Dromader (GPM) i inne

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-17 15:15  Odp: Nieustający konkurs CXXX
Brystol 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Galerie - 2
 

Panowie, mniemam, że capnełem byłem talon.

No to zagadka:

Skupiacz myśli produkcji byłej NRD.
Skąd on się wziął ?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 19 z 20Strony:  <=  <-  16  17  18  19  20  -> 

 Ten wątek został zamknięty 


© konradus 2001-2021