KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 63 z 63Strony:  <=  <-  59  60  61  62  63 
01-10-20 23:04  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 29
Galerie - 27


 - 9

W żadnym wypadku nie umniejszam roli żeglugi śródlądowej, którą nazywam szuwarowo-bagienną (a promowa to "poprzeczna") w odróżnieniu od żeglugi oceanicznej, z którą to miałem do czynienia przez równe 41 lat - to tylko takie żartobliwe, ironiczne określenie.
Wiem, wiem oczywiście Andrzeju w czym rzecz.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-11-20 10:45  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

PRACOWNICY STOCZNI GRYFIA W ŚWINOUJŚCIU Z WYPOWIEDZENIAMI Z PRACY. PŁACZ, PRZEKLEŃSTWA
(za Głosem Szczecińskim)

Był płacz, także przekleństwa, ale przede wszystkim łzy. To była prawdziwa rozpacz. W czwartek i piątek pracownicy świnoujskiego oddziału Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia otrzymali wypowiedzenia z pracy.

- Koleżanki długo nie mogłam uspokoić, tak płakała - mówi jedna z byłych już pracownic stoczni w Świnoujściu. - Czuliśmy się jak bydło prowadzone na rzeź.

- Jak się dziwić tym łzom ludziom, którzy na dwa, trzy lata przed emeryturą dostają wypowiedzenia z pracy - mówi Aneta Stawicka przewodnicząca Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Stoczni. - Przecież oni teraz, do tego w dobie pandemii żadnej pracy już nie dostaną. Jak spojrzeć w oczy człowiekowi, który w tej stoczni przepracował 48 lat? - pyta retorycznie.

- Czuliśmy się jak bydło prowadzone na rzeź - mówi Bartłomiej Szmyt, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” przy Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”. - I to wszystko przez rząd PiS. Tego ani ja, ani moi koledzy nie mogą sobie wybaczyć. Przecież miało być zupełnie inaczej. Co innego nam ten rząd obiecywał. Nie możemy sobie darować, że głosowaliśmy na nich.

Nikt im nie podziękował za lata pracy

W czwartek o godzinie 10 wypowiedzenia zaczęła wręczać kadrowa, która do Świnoujścia przyjechała ze Szczecina. Towarzyszył jej jeden z dyrektorów stoczni w Szczecinie.

- W takim dniu nie było prezesa całej Gryfii Krzysztofa Zaremby, nikt nikomu nie podziękował za lata pracy - opowiada Bartłomiej Szmyt z NSZZ ”Solidarność”.

- Po prostu wyrzucili nas na bruk - mówi Aneta Stawicka. - To rząd zrobił. Jesteśmy w końcu spółką rządową. Dziękujemy rządowi PiS, że nam zrobił taki prezent na gwiazdkę - dodaje sarkastycznie.

Wypowiedzenia? Nie wszyscy takie same

- Prawie wszyscy pracownicy świnoujskiego oddziału MSR „Gryfia” otrzymali wypowiedzenia - mówi mecenas Patryk Zbroja, który reprezentuje organizacje związkowe pracowników w Świnoujściu. - Ale tylko wybrani otrzymali możliwość dalszej pracy (w ramach tzw. wypowiedzeń zmieniających). Nie jest więc prawdą, jak przez cały czas mówił zarząd Gryfii, że wszyscy pracownicy oddziału stoczni w Świnoujściu byli tak samo potraktowani.

Jak opowiadają byli już stoczniowcy ze Świnoujścia, wypowiedzenia jakie otrzymali są z klauzulą, że na okres wypowiedzenia nie muszą świadczyć pracy.

***

Teraz mój komentarz i wyliczenia:

Prezes Gryfii, człowiek od sprzedaży samochodów w salonie (ze 30 lat temu), po politologii i będący już w trzeciej partii (PO – Libertas – PiS), co najmniej dwa razy powiedział iż „pracownicy Gryfii w Świnoujściu mogą od zaraz być zatrudnieni w stoczni Gryfia w Szczecinie.”. Łaskawe panisko, czyż nie?

Firma pracuje na dwie zmiany. Nie jestem pewny w których godzinach, ale przyjmijmy 0600-1400 i 1400-2200.

Jeśli ktoś ze Świnoujścia przyjmie łaskawą ofertę Zaremby, nie może pracować na pierwszej zmianie, ponieważ najwcześniejszy pociąg ma o 4:25 (musiałby wstawać o 3:30), ale przyjeżdża ona na Szczecin Główny dopiero o 6:08. Stamtąd ma tramwaj w kierunku stoczni o 6:18, a jeśli się nie wyrobi, to dopiero o 6:38. Czas przejazdu do Gryfii 25 minut. Dojście do budynku, przebranie się i już około 7:30 pracownik mógłby rozpocząć pracę. Półtora godziny spóźnienia.

A teraz powrót: o 14:41 wsiada do tramwaju – jeśli stanie się cud, i pracownik zdąży w ciągu 41 minut zejść ze stanowiska, przejść do budynku, umyć się, przebrać i dojść na przystanek. Ma pociąg o 15:37, i już o 17:17 jest na dworcu w Świnoujściu. Przejazd promem i w domu gdzieś około 18:00. Ale już po 9 i pół godzinie musi wstawać, aby zdążyć na pociąg o 4:25…

No dobrze, to może praca tylko na drugą zmianę?

Wyjazd ze Świnoujścia o 11:05, w Szczecinie 12:33 (następny pociąg przyjeżdża dopiero o 16:26). Tramwaj o 12:46, stoczni 13:10, o 14:00 na stanowisku.

Powrót? Ooopsss… ostatni pociąg do Świnoujścia odjechał już o 21:50, a następny będzie dopiero o 5:25…

No to może samochodem, we cztery osoby, żeby było taniej? Do stoczni jakieś 117 kilometrów, 2 godziny 55 minut. W obie strony jazda zajmie zatem aż około 6 godzin!

Przy okazji: wkrótce rozpocznie się wielka przebudowa głównej drogi wjazdowej/wyjazdowej (Estakady Pomorskiej), co oznacza dodatkowe korki – a więc i stracony czas - na tym strategicznym odcinku.

Miejmy na uwadze także kilometraż: 234 kilometrów x 25 dni w miesiącu = 5850 km. Odliczając miesięczny urlop właściciela auta, będzie on co roku nabijał na licznik 64.350 km. Na same dojazdy do/z pracy! Kto mu zwróci za zużycie elementów samochodu, za opony?

PODSUMOWANIE: bezczelna „oferta” politologa Zaremby to po prostu plunięcie prosto w oczy ludziom ze świnoujskiej Gryfii! I to wszystko w ramach „dobrej zmiany”.

--

Post zmieniony (29-11-20 10:19)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-11-20 15:05  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Lelum Polelum 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


 - 10

Panowie z ,, Solidarności" już po pięciu latach zorientowali się na kogo głosowali? Broń nas Panie Boże, przed takimi małorozgarniętymi związkowcami.

P.S.
Z trochę innej beczki; nie wiem czy słyszeliście, że koszt przekopu mierzeji podrożał z dnia na dzień z niecałych 900 milionów do 2 miliardów złotych i to podobno nie jest ostatnia aktualizacja kosztów.

--
serwusik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-12-20 21:47  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 29
Galerie - 27


 - 9

https://www.money.pl/gospodarka/stocznia-w-swinoujsciu-do-likwidacji-odbudowa-polskich-stoczni-to-bolesna-porazka-rzadu-6582242294487680a.html

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-20 10:14  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
yanis 

Na Forum:
Galerie - 1


 - 3

Po "marsjanach" wszędzie zostają zgliszcza. Cała branża o tym wie i kto może, trzyma się od nich z daleka. Fakt to tym smutniejszy, że świnoujska stocznia naprawdę przyzwoicie sobie radziła finansowo, zanim odgórnie połączono ją ze szczecińskim bankrutem. Nie wspomnę już o dogodniejszym położeniu tego zakładu względem morza. Zniszczono dobrze prosperujący zakład w zasadzie tylko po to, żeby przedłużyć agonię niekompetentnie zarządzanego zakładu w Szczecinie. Bo to, że szczecińska Gryfia upadnie (prędzej czy później), jest w zasadzie nieuniknione. Nie pomogła producentka okien na stanowisku kierownika, nie pomoże też politolog rozmieniający sławne nazwisko swojego ojca na drobne. Tu naprawdę potrzebny byłby ktoś z wielkim doświadczeniem menadżerskim w tej branży. Niestety, w PIS-ie takich nie mają. A obcego nie zatrudnią. Ech...

--
-------------------------------------------------
Modelarstwo teoretyczne opanowałem do perfekcji.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-20 13:04  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

"nie pomoże też politolog rozmieniający sławne nazwisko swojego ojca na drobne."

DZIADKA. Ojciec prezesa-politologa, Piotr, syn pierwszego prezydenta Szczecina (też Piotra), był przyzwoitym cichym, zwykłym człowiekiem - niestety niedawno zmarł.

Przy okazji: Krzysztof Zaremba był wielokrotnie u mnie w domu (niestety jesteśmy dość bliskimi krewnymi) wtedy, gdy należał do ważniaków Platformy Obywatelskiej w Szczecinie. Gdybym nagrywał to, co on mówił na temat Kaczyńskiego i PIS, a teraz opublikował te nagrania, Zaremba nie utrzymałby się na swych trzech "głębokokorytowych" stanowiskach nawet jednej godziny! A teraz pieje (kwacze?) z zachwytu nad Jarkiem i jego ludźmi, cholerny hipokryta gotowy zrobić wszystko dla pieniędzy! Zresztą doskonale się orientuje, że żadna normalna firma nie dałaby mu przy jego kwalifikacjach i doświadczeniu zawodowym pracy lepiej płatnej niż "konserwator powierzchni płaskich". I dlatego ślepo wypełnia najbardziej nawet głupie i nieludzkie rozkazy, takie chociażby jak prezent na Mikołaja dla 200 osób ze Świnoujścia. Są wśród nich tacy, którzy na dwa, trzy lata przed emeryturą dostali wypowiedzenie!

Gdzie oni znajdą teraz jakąś robotę? Z musu przejdą na głodową wcześniejszą emeryturę! Ale za to Zaremba zachował swoje trzy koryta (prezesa + dwie doskonale płatne rady nadzorcze).

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-20 14:23  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Edekyogi 

 

Szanowni Koledzy!
Wszyscy tutaj nabijacie się z tej nieszczęsnej "Stępki Mateuszka", że zrobiona bez jakichkolwiek planów przyszłego promu itp, itd - a sami nie macie zielonego pojęcia o trendach w dalekosiężnej perspektywie rozwoju budownictwa okrętowego, o której nie słyszały nawet "Tygrysy Azji".
Otóż ta "Stępka Mateuszka" jest to prototypowy element zunifikowanej rodziny różnorakich innych elementów (analogicznie jak klocki LEGO), w kilku typorozmiarach, na bazie których można będzie w prosty i szybki sposób projektować i budować najróżniejsze typy jednostek pływających - i nie tylko.
I tak:
- typoszereg "maxi" - na bazie elementów można będzie zbudować tankowiec, superkontenerowiec, lotniskowiec uderzeniowy czy lodołamacz klasy arktycznej;
- typoszereg "midi" (jak ta stępka) - można zbudować prom pełnomorski, wycieczkowiec, fregatę czy lodołamacz bałtycki;
- typoszereg "mini" - okręt patrolowy, holownik/lodołamacz portowy, wycieczkowiec Białej Floty.
No i jeszcze dodatkowy typoszereg "rurowy" - z którego można będzie budować obiecane okręty podwodne, rurociąg "Baltic Pipe" czy kolumny turbin wiatrowych.
Koledzy - przy tym to tacy wizjonerzy jak Juliusz Verne w parze z da Vincim, o Elonie Musku nie wspominając - po prostu wysiadają.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-20 16:57  Odp: Co tam słychać w Szczecinie ?
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 29
Galerie - 27


 - 9

Mądrego przyjemnie posłuchać ! Człowiek uczy się całe życie ! :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 63 z 63Strony:  <=  <-  59  60  61  62  63