KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 35Strony:  <=  <-  2  3  4  5  6  ->  => 
17-10-16 14:59  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

ZbiGu ZbiGu, od kiedy to wyrażenie uznania dla technologicznego talentu kogokolwiek jest apoteozą?

Apoteoza (gr. apotheosis – ubóstwienie) – pochwała osób, rzeczy, wydarzeń, idei bądź wartości (np. apoteoza życia, bohaterstwa, religijna), osądzenie istoty ludzkiej jako idealnej, godnej dokonanych czynów, (np. bohaterstwo Polaków).

Nijak w moich słowach dotyczących Kobayashiego ubóstwienia nie widzę.

A co do bomb atomowych, to gdyby ich nie zrzucono, to:
- nastąpiłaby samozagłada narodu japońskiego (np. planowano przeprowadzanie ataków - na amerykańskie karabiny maszynowe i działa - w wykonaniu szkolnej młodzieży uzbrojonej w braku czego innego w zaostrzone lance bambusowe!!!)
- w przypadku desantu, Amerykanie liczyli się ze śmiercią lub ranami 600.000 swoich żołnierzy

Może i dziwnie to brzmi, ale hekatomba w Hiroszimie i Nagasaki ocaliła życie MILIONOM.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 08:57  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Oj ZbiGU, zamiast RZECZOWO ustosunkować się do mojej RZECZOWEJ wypowiedzi o wpływie obu bomb atomowych na liczbę ofiar wojny na Dalekim Wschodzie, wolisz iść w tzw. zaparte. Co u licha moje stwierdzenie ma wspólnego ze strategią?

Przywołałem jedynie HISTORYCZNE FAKTY, o których najwyraźniej nie miałeś zielonego pojęcia. Będąc na miejscu Trumana pewnie powiedziałbyś: "Będę wojennym dżentelmenem. A co tam, wprawdzie zginą setki tysięcy moich rodaków (i przy okazji miliony Japończyków), ale atomowych bomb nie zrzucę, bo to nieładnie"?

Gdybyś żył i miał moc sprawczą w roku 1943, zdecydowałbyś o zrzuceniu bomby atomowej na Berlin czy nie? Ocaliłbyś życie milionów mordowanych - nie tylko w obozach śmierci - ludzi za cenę śmierci 100.000 berlińczyków czy nie? ODPOWIEDZ NA TO PYTANIE!

Przy okazji: przyjacielu, zajrzyj do słownika i sprawdź znaczenie nie tylko słowa "apoteoza" ale i "strateg". Chyba za bardzo wagarowałeś z lekcji języka polskiego, bo obu tych słów użyłeś wobec mnie zupełnie bez sensu.

I nie tytułuj mnie więcej Panem ZbiGu, bo pycha ogromna a grzeszna ogarnia wtedy moje jestestwo.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 10:58  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Warto przeczytać.
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/czy-zrzucenie-bomb-atomowych-na-japonie-bylo-konieczne,566955.html

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 11:31  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

„Podobne zdanie podzielało wielu oficerów, którzy byli przekonani, że Japonię można było zmusić do kapitulacji konwencjonalnymi metodami, czyli przede wszystkim nalotami i blokadą morską”.
Marszałek Harris myślał podobnie: że da się wojnę wygrać ciężkimi nalotami na miasta. Doskonale wiemy, że to nieprawda, zwłaszcza w przypadku sfanatyzowanego społeczeństwa. Bez krwawej inwazji na Japonię nie byłoby mowy o zakończeniu wojny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 11:59  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

To Twój pogląd, który nawiasem mówiąc mnie nie przekonuje ale... nie mnie wydawać jednoznaczny osąd czy było to zasadne czy też nie. Jak widać spór wciąż trwa i będzie trwać.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 12:08  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

No, akurat przekonanie Harrisa że można wygrać wojnę bombardowaniami nie jest moim poglądem, tylko znanym faktem.

Łatwo teraz mówić, siedząc wygodnie w fotelu, że „nie trzeba było”. Zadaniem Trumana było przede wszystkim ograniczyć własne straty, a nie straty wroga. Co by mu powiedzieli i co z nim zrobiliby Amerykanie, gdyby mając bomby A zdecydował się nie na ich zrzucenie, ale na przeprowadzenie zaznaczonej ogromnymi ludzkimi stratami inwazji? Az strach pomyśleć.

A oto co ciekawego znalazłem. Tłumaczenie było dokonywane pospiesznie i na kolanie, więc wybaczcie językowe potknięcia:

W piśmie do gen, Curtisa Lemay (dowodził m.in. B-29 na Guam), generał Lauris Norstad napisał, że jeśli inwazja będzie miała miejsce, kosztować będzie życie pół miliona Amerykanów.

Analizy przeprowadzone przez Szefów Połączonych Sztabów (Joint Chiefs of Staff) w kwietniu wykazały 7,45 zabitych i 1,78 rannych na 1000 osobodni. Oznaczało to, że 90-dniowa kampania przyniosłaby 456.000 ofiar, w tym 109.000 zmarłych lub zaginionych. Jeśli operacja trwałaby jeszcze przez kolejne 90 dni, byłoby 1.200.000 ofiar, w tym 267.000 zabitych.

Badania wykonane przez sztab admirała Nimitza w maju przewidywały 49.000 zabitych Amerykanów w ciągu pierwszych 30 dni, w tym 5000 na morzu. Badania wykonane przez sztab generała MacArthura w czerwcu szacowały 23.000 zabitych Amerykanów w ciągu pierwszych 30 dni i 125 tysięcy po 120 dniach. Gdy dane te zostały zakwestionowane przez generała Marshalla, MacArthur zmniejszył ostatnią liczbę do 105.000, zakładając iż 20.000 rannym uda się uratować życie.

Podczas konferencji u prezydenta Trumana w dniu 18 czerwca, Marshall, biorąc jako najlepszy model bitwę o Luzon uważał, że w ciągu pierwszych 30 dni zginie 31.000 Amerykanów oraz 40.000 Japończyków. Admirał Leahy, będący pod wrażeniem bitwy o Okinawę uważał, że straty amerykańskie wyniosłyby 35% stanu osobowego (czyli 268.000).

Admirał King uważał, że liczba amerykańskich ofiar w ciągu pierwszych 30 dni byłaby w połowie pomiędzy stratami na Luzon i Okinawie, czyli pomiędzy 31.000 i 41.000. Do tego admirał Nimitz dodał straty na morzu: w bitwie o Okinawę 1 pilot kamikadze zabijał 1,78 marynarzy: a przecież okręty przy Kyushu byłby bardziej wystawione na takie ataki.

Studium wykonane przez sztab sekretarza wojny Henry Stimsona spodziewało się że zdobycie Japonii będzie kosztować Amerykanów 1,7–4 mln ofiar, w tym 400.000 – 800.000 zabitych, oraz 5 do 10 milionów zabitych Japończyków. Te ostatnie liczby związane były ze spodziewanym na wielka skale uczestnictwem w walkach ludności cywilnej.

Poza rządem, podobnych kalkulacji podjęli się także dobrze poinformowani cywile. Kyle Palmer, korespondent wojenny uważał że do końca wojny zginie jeszcze od 500.000 do miliona Amerykanów. Identyczne dane przedłożył Trumanowi i Stimsonowi Herbert Hoover.

W 82-dniowej bitwie o Okinawę ucierpiało 72.000 Amerykanów, w tym 12.510 zabitych lub zaginionych. Nie są tu wliczeni żołnierze, którzy umarli z ran już po zakończeniu bitwy. Okiwana ma 1200 km kwadratowych. Jeśli podczas inwazji straty Amerykanów będą jedynie na poziomie 5 procent tych z Okinway, powinno zginąć 297.000 żołnierzy.

Jak ogromnych strat się spodziewano podczas inwazji na Japonię niech świadczy fakt, że latem 1945 wyprodukowano PÓŁ MILIONA orderów Purple Heart, przyznawanego za rany!

Post zmieniony (18-10-16 13:07)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 13:38  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Chodziło mi o Twój pogląd na użycie bomb atomowych nie o Harrisa.
Jakiekolwiek decyzje, działania, które miały miejsce "x" lat temu należy jak sądzę, oceniać w realiach owych czasów (w szerokim tego słowa znaczeniu) a nie z pozycji wiedzy nabytej po tych faktach.
Jednakże byli zwolennicy jak i przeciwnicy (w tamtych czasach) użycia atomówek.
Za użyciem była zdecydowana większość (lub prawie wszyscy) nie tylko strategów/polityków ale i ludności USA.
"Zdecydowana większość" to jednak nie wszyscy.
Ów spór trwa do dzisiaj począwszy od "mądrych" głów a skończywszy na "szarakach".
PS - może na mój osąd ma wpływ to, że miałem okazję być w Hiroszimie i zwiedzałem tamtejsze muzeum (pobieżnie bo w sumie na "całość" wycieczki miałem niecałe dwie godziny).

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 14:55  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Z ciekawością usłyszałbym Twoją odpowiedź na moje pytanie do ZbiGa, Ryszardzie:

Gdybyś żył i miał moc sprawczą w roku 1943, zdecydowałbyś o zrzuceniu bomby atomowej na Berlin czy nie? Ocaliłbyś życie milionów mordowanych - nie tylko w obozach śmierci - ludzi za cenę śmierci 100.000 berlińczyków czy nie?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 15:26  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Ha, doskonałe pytanie a to mnie przyparłeś do muru !
Jak powiem TAK do tym samym zaakceptuję Hiroszimę i Nagasaki !
Wykręcić się sianem nie da rady, muszę się zastanowić.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-16 15:43  Odp: TOM 3 Opowieści bardzo ciekawych, ciekawych i takich sobie :-)
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Nie amigo, daj sobie spokój. Nie chodzi mi o przypieranie do muru, tylko o pokazanie, że niekiedy trzeba wybrać mniejsze zło. Such is life, jak mawiają Rosjanie...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 35Strony:  <=  <-  2  3  4  5  6  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018