KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 70 z 82Strony:  <=  <-  68  69  70  71  72  ->  => 
13-04-19 13:05  Odp: Językowy miszmasz
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Czy nie da sią jakoś ODGÓRNIE wyłączyć na stałe rozwlekłe, bełkotliwe i NIE NA TEMAT wpisy mirosława, ZAŚMIECAJĄCEGO forum? Oczywiście można tego pseudofilozoficznego słowotoku po prostu nie czytać, ale chyba wypadałoby dbać o pewien poziom forum Konradusa?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-04-19 13:47  Odp: Językowy miszmasz
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

Słuszna uwaga lecz ja mam propozycję bezpośrednio skierowaną do "mirosława".
Załóż sobie w Carton Cafe własny wątek np. "Ja i świat" i tam prezentuj swoje filozoficzne dywagacje.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-04-19 18:52  Odp: Językowy miszmasz
mirosław 

Na Forum:
Galerie - 3
 

Ależ one są na temat, wyjaśniam w nich skąd moim zdaniem co się bierze jeśli chodzi o niektóre słowa. Odkąd mam internet często zaglądam do słowników, angielskiego, rosyjskiego, ale też języka polskiego, bo wcześniej, ale jeszcze nie tak dawno, takiej możliwości nie miałem, a czułem, że to mój poważny brak. Wybaczcie, że nie czytałem wszystkich postów w temacie od początku, ale 70 stron to jednak sporo...
Że za dużo w tym moich osobistych przemyśleń (w chorobie) - chyba nie o to Wam chodzi Panowie "Starsi". Ale w takim razie o co? Jaki poziom? Że ktoś się przez moje pisanie zgorszy, czy co? Pójdzie na grzyby? Albo sięgnie po książkę o mózgu? Zainteresuje się co się dzieje poza forum Konradus?
Bo chyba nie o to, że kiedyś mój świat był bardzo ograniczony - poniekąd przez marzenia o modelarstwie, jak byłem bardzo młody, no dzieciak.
Bo - "Ty nam nie pasujesz" - "koleś"? - Bo się tu wpiepszasz, a tu jest "poziom"? Może założyć temat "poziom forum Konradus a świat"?
I chyba wiecie, że większość ludzi i tak będzie mówiła jak chce - z kalkami z angielskiego, a nie rosyjskiego, ani niemieckiego, a że ktoś sobie próbuje znaleźć w życiu jakieś hobby-odskocznię od problemów - na amatorskim poziomie, czyli ja, to tak jakbym sobie założył koszulkę z napisem po rusku "ich bin szwul", bo jestem bezkrytyczny wobec tego co tam jest, a co tu jest? Albo koszulkę "jestem modelarzem". Mogę powiedzieć, że byłem, a koszulka mi nie potrzebna.
W takim razie powiem, że za mój stan psychiczny i to jaki ma wpływ na inne osoby też odpowiada moja choroba, ale też jest w niej sprzężenie zwrotne z otoczeniem, które mnie nie toleruje. Im bardziej się te obszary w mózgu degenerują (sprawdzicie które?), tym jestem gorszy dla otoczenia, nie mówiąc o wyglądzie, bo za przystojny nie jestem, prawdaż. Czyli mam się powściągnąć i siedzieć cicho, o to Wam chodzi, na to mi zwracacie uwagę, bo i tak nic nie umiem i ani tu ani nigdzie nic dobrego nie zaprezentuję! A inni to coś budują, tworzą - np. forum gdzie się ludzie spotykają kulturalnie podyskutować o tym, a ja im psuję to co robią. Właśnie w tym rzecz. Wiecie - mam lata zaległości, nie do nadrobienia, nie do przeżycia to co zdrowi, można to spacyfikować lekami (uważam, że to nie bardzo leki) - poruszanie tej kwestii też nie może się podobać, ani nie miejsce tutaj na to... jak na przykład się nakręcam w temacie o rakiecie Topol-M, albo jakimkolwiek jak poczuję, że bym coś napisał, bo mam coś na myśli. Albo może temat: "Co świat ma mi do zaoferowania" - nic, bo ja nic nie mam światu; to powinienem się postarać, a już na pewno nie przeszkadzać marudzeniem. [Poprawka - świat, ma mi do zaoferowania nietolerancję i to sprzężenie, o którym czytam w drugiej książce, nie tej, którą wymieniam parę zdań dalej, które obszary uszkadza i dlatego tu nie napiszę jakie to są]. W takim razie przepraszam, tylko może nie piszcie tak żeby mi się nie wydawało, że to coś pod moim adresem, skoro jestem taki drażliwy. Ciszej proszę - tytuł książki. Też uważam że jest w niej myślenie życzeniowe, wcale nie tak jak autorka to sobie umyśliła. Teraz czuję się okropnie zmęczony, źle. Chciałbym żeby mi przeszło i jakoś się odnaleźć w rutynowych zajęciach, żeby nie myśleć jak bardzo marnie ze mną jest, a będzie jeszcze gorzej - ale jakich? Nie ma już żadnych, mogę coś czytać, jakiś słownik obrazkowy po rusku, albo gazetkę - po angielsku mi się odechciało, bo nie widziałem efektów... ani niczego. I tak już będzie. I nie tylko to gnębi. A to nie forum dla przygnębionych. Tak słabo się czuję, że bym się położył, a nie chce mi się i wolę siedzieć, aż mi kręgosłup wysiądzie. I tyle. Na tym koniec. Pasuje? No to dziękuję za uwagę i pozdrawiam i nie psuję forum.

Post zmieniony (13-04-19 19:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-04-19 14:07  Odp: Językowy miszmasz
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Już dwa moje zwroty wpadły w tę/tą osobliwą galerię, bolsze spasiba! Zawsze staram się, pisząc na forach, przestrzegać kultury pisania, zasad, nie robić buenduf... Nawet nie wiecie, jaki to dla mnie wysiłek... Mimo trudnej, w zasadzie już beznadziejnej sytuacji, mimo depresji, smutku, jakiejś mrocznej aury we mnie, nie mogę wyzbyć się duszy jajcarza i żartownisia. To tak w skrócie. Każdy wpis to walka między chęcią rozśmieszenia "czytaczy" a szacunkiem dla ich oczu... To tak w skrócie, podejrzewam, że wielu tak ma, wielu mimo to potrafi mistrzowsko przemycić żart, czy jakiś, często pasujący, sarkazm.. Pozdro milion.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-04-19 04:41  Odp: Językowy miszmasz
mirosław 

Na Forum:
Galerie - 3
 

Nietzsche i Tuwim. Jednemu po drodze było z komunistami, a drugiemu w drugą stronę (jeszcze nie było wiadomo co to będzie za strona, ale przyczynił się do tego, że jednak była). Czytałem, że specjaliści, badacze, biografowie, uważają, że obaj mieli depresję. I składanie myśli w tekst nie sprawiało im problemu. Obaj przeszli do historii jako znani ze swoich dzieł (na razie znani).
Był jeszcze taki Witkacy - chyba nadal uczą o nim w szkole. I moim zdaniem też miał to słynne zaburzenie psychiczne, o które większość zgłaszających się do psychiatry, podejrzewa siebie, że je ma.... ;]
Witkacy (oczywiście Wikipedia) - nie miałem nawet przed maturą, jak się omawiało Szewców, o tym, że ćpał. I to raczej ostro. Czyli podbijał dopaminę i inne "cząsteczki" z nią związane pewnie też... regulował ich stężenie nieświadomie, bo tak to działa, że ich poziomy są ze sobą powiązane, o czym ja też do niedawna nie wiedziałem. Ani jego słynny znajomy, w przeciwieństwie do niego chodzący do szkoły, specjalista od "życia dzikich" - Broooonisław - też dla niektórych dziś autorytet - Maaaalinowski!! I temu nie przeszkadzało, że Witkacego rodzice do szkoły nie posyłali, aby się uspołecznił - zsocjalizował. O obu panach nie wiedziałem nic jeszcze kilka lat temu. [tu była poranna edycja mojego postu].

No i znalazłem blog o języku, jaki to misz-masz powoduje np. hasełko "co cię nie zabije, to cię wzmocni". To teraz i Wy znajdziecie. A jest tam, do czego właśnie służą w języku, ludziom, takie powiedzonka. Linku nie daję, gdyż...
Gdyż Wpis Vansena - ciekawy i odzywam się, bo zaintrygował mnie. A wcześniej, prawdaż, nie zwracałem uwagi co Ten Vansen pisze i patrzę, że to nie pierwszy raz mnie zaintrygował, zaciekawił. No więc, nie daję linku, bo - no właśnie pisze on o forach... A ja na to, że fora to syf. I nie będę, boję się, tłumaczyć dlaczego. Po krótce jednak - na forach się nie tylko "buduje", ale i "handluje". Tym co tworzy kulturę, że tak napiszę z aluzją względem twórców wymienionych powyżej, też. To się nazywa inżynieria społeczna - i można podpaść. Są osoby gadatliwe, jak teraz ja, a są takie jak na tym forum Janek - od ruskich pojazdów i nie tylko, który jaki poziom prezentuje to wszyscy widzą.
Zaś ludzie tacy jak Tuwim, czy Nietzche z Witkacym, albo Freud kokainista, nie zaistnieli by gdyby nie otrzymali poklasku. Mieli status społeczny, żeby ze swoją twórczością wystartować. Zaś ci nieelokwentni uważani są przez wpływ tamtych czasów za głupków; i tak wyrobiłem w sobie w internecie skłonność do szybkiego pisania, bo też na początku czułem przy bardziej wygadanych kompleks Junga :P - zwany na Dobrych Programach "pierdnięciami niemieckich filozofów".
Podbijanie dopaminy, która jest uważana za przyczynę zaburzeń psychicznych, ma miejsce u niektórych osób przy niskim poziomie serotoniny - jeśli znajdą takowy sposób (no są różne). Mało wiem na temat chemii mózgu. Uważam, że warto wspomnieć o kompulsjach, które nie koniecznie związane są z obsesjami, jak nieproduktywne siedzenie na forach. Czemu pewne rzeczy robi się z wewnętrznego przymusu i też nie mam pojęcia o to jakie aktywności, czynności, zajęcia (obszary w korze, mózgowiu) wyzwalają dopaminę i w jaki sposób ona jest wtedy skorelowana z GABA w taki sposób, że to się dzieje (oba za to odpowiadają chyba najbardziej, z neuroprzekaźników). Po lekach takich jak Sirdalud, bo Baclofen ma wykrzyknik (i jest starszej generacji) - objawy sm jakby lżej no i kręgosłup; oba przeciwspastyczne i o ile pamiętam modyfikują właśnie ten GABA, no wczoraj po zażyciu tyzanidyny mogłem coś robić umysłowo, choć trochę. Natomiast po wpływających na dopaminę (zależnie od dawki - w górę lub w dół, owszem czytałem o tym) neuroleptykach założenie jest przecież takie, że... i żaden model kartonowy już się więcej nie uda - tak to widzę. Osoby takie są uciążliwe dla otoczenia, ale to wiadoma sprawa. Ten Witkacy, sprawnie posługujący się językiem jak mało kto, napisał też "Nienasycenie" - i jest też na podstawie tej powieści film. I ktoś zwrócił mi uwagę, że to jest o tym, kto może być szczęśliwy. Zależy to od cech biologicznych, osobniczych (cały czas to powtarzam, a przez lata nie rozumiałem), bo - znowu - kultura. Lektura szkolna to nie jest, ale w takim razie chyba lepsza niż Szewcy, których wtedy olałem, bo mnie język polski jako przedmiot mało obchodził, bo mówiono, że najlepiej zarabiają inżynierowie, no a ja byłem z bidy i mi się wydawało, że to jest to co pisałem wyżej - kwestia, żeby być lawirantem, bo za lawiranctwo i pozowanie na kogoś kompetentnego, wyżej sytuowanego społecznie, dostaje się dobre oceny, dokładnie tak jak pisze autorka książki, którą podałem wyżej. Zaś to gadaniem można zainteresować kobietę, z tym, że utrzymać już nie. :)

Ciąg dalszy porannej edycji mojego postu:
https://youtu.be/xB6KI1MPhr0?t=365 Jeśli dobrze rozumiem, to jednak radzieckie dowództwo uprzedziło żołnierzy, że z najnowszymi niemieckimi czołgami jest ciężko i niestety wypada je "spontanicznie" staranować. Natomiast Krzysztof Kamil Baczyński, który mi się dziś nad ranem skojarzył, był jeszcze inny pod względem osobowości i kultury.

Post zmieniony (15-04-19 09:36)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-04-19 10:05  Odp: Językowy miszmasz
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

vansen - staraj się, chłopie, to może staniesz się klasykiem w tym wątku :-)
P.S. Bolsze znaczy "większe", powinno być "Balszoje spasiba", i dopiero wtedy jest very charaszo (albo sawsiem all right, jak kto woli!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-04-19 12:59  Odp: Językowy miszmasz
Batonus 



Na Forum:
Relacje w toku - 14
Relacje z galerią - 15
Galerie - 17


 - 10

Grupa: QWKAK

Z dzisiejszej korpo - narady: "w ramach start-upu nowego softa mieliśmy kick-off, jak nie będzie jakiegoś fuckupu to dowieziemy plan".

Przyszło mi do głowy tylko jedno pytanie - ciężarówką?
:-)))

--
Fejs - zbuk: Tomek Szejnoch, w robocie: Phönix D.I
Zazdroszczę owadom - w makro są doskonałe.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-04-19 09:28  Odp: Językowy miszmasz
Batonus 



Na Forum:
Relacje w toku - 14
Relacje z galerią - 15
Galerie - 17


 - 10

Grupa: QWKAK

A teraz po polsku: "w ramach wdrożenia nowego oprogramowania mieliśmy oficjalne uruchomienie, jak nie będzie jakiejś awarii to zrealizujemy plan."
Hmm, brzmi dziwnie? A może trochę słów za dużo i za długie? Cóż, polski język to być trudny język.
Trochę się obawiam, że polszczyzna stanie się takim śmietnikiem i ludzie po prostu zapomną, że można też mówić wyłącznie po polsku. Bo można, tylko trzeba pokonać śmierdzące lenistwo i nie być jak te gęsi mając swój język.
Już kilkaset lat temu jak widać mądrzy ludzie się wkurzali na zaśmiecanie. Ale może to taka kolej rzeczy? Najpierw nasiąkanie greką, łaciną, potem francuszczyzną, po drodze włoszczyzną i niemczyzną, a teraz anglicyzmami?

--
Fejs - zbuk: Tomek Szejnoch, w robocie: Phönix D.I
Zazdroszczę owadom - w makro są doskonałe.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-04-19 07:13  Odp: Językowy miszmasz
Demon 

Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 31
Galerie - 11


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Pewne rzeczy lepiej niestety brzmią w oryginale, czyli po angielsku. Pojawiają się próby stosowania polskiego nazewnictwa...ale brzmią po prostu śmiesznie. I taki switch nazywany przełącznikiem, to jeszcze, jeszcze, ale trasownik jako router...no jakoś śmiesznie brzmi.

--
-------------------------------------------------------------
VW´s don´t drop oil. They just mark their spot
VW nie kapią olejem. One znaczą swój teren.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-04-19 09:16  Odp: Językowy miszmasz
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Bolesław Romanowski, „Torpeda w celu”

Pewnego dnia, podczas inspekcji [okrętu podwodnego] admirał Unrug, który był wielkim formalistą usłyszał z centrali komendę "ogólny wycisk". Twarz admirała poczerwieniała, żachnął się i zwrócił do dowódcy okrętu z zapytaniem:
- Czemu wszakże pan pozwalasz na kpiny i to podczas inspekcji?
Dowódca wyjaśnił, że na okręcie wszystkie komendy są ściśle przepisowe.
- A ogólny wycisk? To nie jest wszakże przepisowe!
- Wręcz odwrotnie - rzekł dowódca. - Z polecenia Kierownictwa Marynarki Wojennej [domagającego się używania polskiej terminologii] używane jest słowo "wycisk" zamiast "szas". A ponieważ wyraz "generalny" jest cudzoziemski, zastąpiliśmy go polskim "ogólny". Cała komenda więc brzmi: "ogólny wycisk".
- A jak wszakże było przed tym?
- Szas generalny.
- Stosujcie to nadal ! To brzmi lepiej."

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 70 z 82Strony:  <=  <-  68  69  70  71  72  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018