KARTON CAFE   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 110 z 115Strony:  <=  <-  108  109  110  111  112  ->  => 
11-12-16 19:46  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
THEO 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 1
 

Zbigu, myślę, że przeziębienie odpuściło i czujesz się lepiej ! Jak zwykle ostatnio pomerdałem
co nieco z nazwami firm - ten TOPAS był wydany przez GRYFHOBBY - firmę Bogusława
Czyżyńskiego. Parokrotnie przymierzałem się do budowy tego modelu, bo jest bardzo
dobrze opracowany. Tylko kolory są ... takie sobie. Mnie i tak to nie przeszkadza,bo modele
maluję. A jakoś nie mam przekonania do jakości opracowań autora Twojego Topasa ( może
się mylę ? ) Mam na półce w regale mój stareńki model, robiłem go w 1982 roku, w oparciu
o kopie na bloku technicznym z MM - 3/64. Przerobiłem po swojemu model transportera
na hybrydę Topasa , posiłkując się rysunkami z TBiU. A co Cię podkusiło, by się zabrać
za klejenie tego transportera ??
Wojtku, może byś uchylił rąbka tajemnicy, co do Twojej pracy.... Aha,czy sprawa Ka-25
jest jeszcze aktualna ?

Pora jeszcze nie na sen, ale czeka mnie jeszcze sporo pracy, by mieć wszystko jutro
dograne w mojej pracy. Może jeszcze coś podłubię przy moim "letadle". :-))))

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-12-16 20:21  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 8
Galerie - 30


 - 4

Uchylić rąbka? Eee, jeszcze trochę za wcześnie. ;-)

O sprawie Ka-25 zapomniałem Cię poinformować, że już nieaktualne, przepraszam.

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-12-16 20:35  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ZbiG 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 50


 - 21

O autorze tego ostatniego topasa zdanie mam podobne do Twojego. Miałem ci ja projekt pana Czyżyńskiego - nawet szkielet był już sklejony. Wziąłem się ostatecznie za ten: myślałem, iż, jako nowszy, to powinien być lepszy! Okazało się, iż niekoniecznie. No, mniejsza. Wdepnąłem, jak w cóś brzydkiego, kasę wpakowałem; - kasę największą na przestrzeni prawie sześćdziesięciu lat!!! Tak drogiego modelu jeszcze nie miałem. Otóż. Słowo nieopatrzne się rzekło, a nie zwykłem z gęby cholewę czynić: - więc trzeba będzie jakoś przez to przebrnąć. Zdjęć nawet nie robię; - fstyt mię pali, że na starość tak zgłupiałem. Przez tego topasa fszystkie inne prace modelarskie wstrzymane zostały. To taka swego rodzaju kara; jak ktoś na własne życzenie idiotą jest, to kara się należy albowiem.
A teraz - siedzę sobie, na te pokrakie sie patrze - i - nie wiem, co robić dalej. Zakupiłem koła nośne z wahaczami i napędowe (napinjających nie było) od ASU-85, które mi polecono jako pasujące. Pasują raczej średnio, a wahacze są zupełnie innego kształtu, przez co odstęp kół od kadłuba będzie trzeba jakoś "wyregulować". Inny kształt mają także koła napędowe. Ale to mały pryszcz. Mój fstyt wielkim będzie, albowiem model dla byłego kierowcy tego woza buduję, któren na pewno na tym się zna. Myślę jednak, iż butelka "Danielsa" ułagodzi jego przewidywane wymówki.
Pora na sen jest zawsze dobra. Szczególnie podczas choroby.
Mnie w terapii troszeczkę pomogła wieść, którą otrzymałem dzisiaj nad ranem.
Robić w kartonie jeszcze nie bardzo mi pasuje, ale już czuję się coraz lepiej.
Życzeń na razie nie przesyłam; jest za wcześnie.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I na życzenia pora nadejszła: i te, nocnym Markom, i te, śpiącym Markom.
Jak zwykle - najlepszego!
Długo oczekiwaną wieścią dzisiaj nad ranem wreszcie otrzymaną - spać kładę się znacznie spokojniejszy. I - autentycznie się cieszę!
Dobrej nocy wszystkim!
Może Morfeusz łaskaw na mnie będzie?

Post zmieniony (11-12-16 23:15)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-12-16 00:00  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
Winek 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 4
Galerie - 8


 - 10

Zbyszku, drogi Przyjacielu!
Rozmawialiśmy perę godzin temu i nie pochwaliłeś się zmianą Twojego statusu rodzinnego?
Dopiero teraz, ze z internetu się dowiaduję?
No dobrze, że nie śpię! Wiesz, że ostatnio niewiele siedzę na Forum i gdyby nie przypadkowe wejście w nocne pogaduchy, żyłbym w nieświadomości Twojego szczęścia
Życzę Twojemu kolejnemu potomkowi (-ini) największego szczęścia oraz zdrowia i siły w życiu, a Tobie i Twoim najbliższym nieustającej radości z jego (jej) powodu.
Reszta osobiście przez telefon!

--
Pozdrowienia dla wszystkich

Winek (WiesławK)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-12-16 02:06  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ZbiG 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 50


 - 21

Dziękuję, Wiesiu. Od czegóż zatem są te (nie tylko nocne!) pogaduchy? A?
A wiadomość śliczną jest, jak dla mnie. I - nieco rozrzewniającą otóż. To ONA.
Poza tym - nie ma się czym chwalić, gdyż nie moja to zasługa. Ot, fakt tylko podałem.

Post zmieniony (12-12-16 02:08)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-12-16 00:06  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ZbiG 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 50


 - 21

Bezkartonowa tym razem bezsenność znów mię dopadła - co za cholera? Czy mnie mój zegar bioologiczny sie przestawił, cyco?
W czytelnictwo zatem uciekam - nocnym i śpiącym Markom spokojnej nocy życząc.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-12-16 00:38  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ZbiG 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 50


 - 21

Próbuję, próbuję - i, jak na razie goowno z tego wychodzi. Zakupiłem elementy podwozia od innego pojazdu, które miały pasować. Ale nie pasują niestety. Trudno, głupich nie sieją - sami rosną. Teraz mam zgryz; robię wszystko na tzw. "chamską parę" - aby tylko ułożyć gąsienice w możliwie realnym położeniu względem kadłuba. Nie będzie to jednakowoż sprawą łatwą: trudno znaleźć jakiś punkt odniesienia, powiedziałbym - "bazę" od którego można byłoby ruszyć dalej z tym koksem. Doświadczone "zakute rycerze" na pewno śmiałyby się z moich trudności, ale mnie do śmiechu nie jest... Tym bardziej, iż wsadziłem już w te bestie sporo kasy i szkoda będzie toto wyrzucić. Ale, jak będzie tak dalej, to kto wie, czy tego nie zrobie! Wszak w życiu przepiłem już znacznie większe sumy.
W tej chwili waha się we mnie ta chęć do wykonania słynnego manewru z chciwością, aliści siła oddziaływania manewru zaczyna przeważać...
Jeszcze trochę - trzeba tylko będzie obmyśleć jakiś efektowne zakończenie tej chybionej inwestycji.
A gdyby tak po prostu położyć to na jezdni o bardzo wielkim natężeniu ruchu? Pod pociąg strach podkładać.
Obaczym, jakie jeszcze drzemią możliwości unicestwienia.
Dzisiaj próbuję nadal postawić na kołach te puszkie - jak sie nie uda - to już będzie następny duży krok do odpowiedniego "manewru".
Aby nie było: - wziąłem się po prostu za robotę, której nie umiem i nie lubię. Nie wiedziałem, od czego rozpocząć - uległem sugestiom - i - nie były to dobre sugestie. Ale to moja wina - nie powinienem brać się za coś, co przerasta moje możliwości niestety.
Wszystkim Markom - najlepszego!

Post zmieniony (15-12-16 00:46)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-12-16 23:18  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
THEO 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 1
 

Zbigu, może pora za wczesna i jeszcze nie ma północy, ale spróbuję Ci pomóc w tej mordędze
z Topasem. Wiesz, co ja bym zrobił ? Zabrał się raz jeszcze za model z Gryf- Hobby , autorem
opracowania był Pan Rychard - ten ze spółki Piasecki - Rychard ,specjalistów od kartonowej
pancerki.Jeśli nie masz przekonania do tego, co robisz , to wyjdzie Ci g...o , a nie model.
Do swojego, stareńkiego Topasa , wszystkie elementy podwozia robiłem w oparciu o części
rozrysowane w MM. To był mój drugi model, który całkowicie malowałem. I mam go do tej pory
na półce w regale. Od dwudziestu lat z okładem przymierzam się do wymiany złamanej lufy
nkm , i na tym się kończy. Koła jezdne - tarcze , robiłem warstwowo, sporo było szlifowania.
Gąsienice, w formie pasków z drobnymi ulepszeniami, owszem nie trzymają obecnych standardów. A czy masz model GPM z ASU-85 ? Układ jezdny tego pojazdu jest podobny
do Topasa. Warto porównać,jak to w tym modelu zostało rozwiązane.

Wszystkim Nocnym Markom - najlepszych efektów "markowania " !!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-12-16 23:46  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
ZbiG 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 50


 - 21

Zastosowałem właśnie układ jezdny od tego, co napisałeś: - to podobna, aliści zupełnie inna melodia: koła nośne są mniejsze i węższe, zęby na kołach napędowych mają inny kształt, wahacze... - no wahacze również są inne, a kół napinających nie dostałem. Nie będę się jednak rozpisywał o szczegółach, to zbyt nużące i nieciekawe; - jeszcze bym zasnął? Wycinankę pana Czyżyńskiego już oddałem i jest ona poza moim zasięgiem niestety.
I jak nigdy ( po Grudniu 1970') nie miałem serca do tych ryczących morderczych potworów - to teraz straciłem je (znaczy to serce!) zupełnie. Niechaj robią to inni i zachwycają się, ilu ludzi może taka maszyna rozjechać na miazgę na przykład - w ciągu pięciu minut. I - jak łatwo!
Nocnym Markom - owocnego knucia, jak się pozbyć Tuhaj Bejowicza czaczacza...
Śpiącym - prześlicznych snów z tańczącymi hurysami w tle!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-12-16 00:01  Odp: ŚPICIE XXXI czyli bezsenność kartonowa
THEO 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 1
 

Zbigu, może się mylę, ale nie bardzo mi pasują te koła nośne. Znając sowieckie podejście, jak coś jest sprawdzone i dobre, to dajemy to do wszystkich podwozi pojazdów pancernych opartych o tzw. rodzinę PT-76. Takie pojazdy jak Topas, MT-LB, Szyłka, wszelkie wyrzutnie rakietowe na podwoziach opartych o PT-76 miały zunifikowane koła nośne - te same.
A może sie mylę.....
Jak będzie możliwość, to mogę CI Zbigu użyczyć model Topasa z Gryf Hobby. A może i wymienić na coś inszego.... :-)))))

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 110 z 115Strony:  <=  <-  108  109  110  111  112  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2016