KARTON CAFÉ   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Miejsce na rozmowy o rzeczach niekoniecznie związanych z modelarstwem kartonowym, tzw. "rozmowy kanapowe", ciekawostki, humor itd. Tu można się poznać lepiej i pogawędzić ze sobą.


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 1Strony:  1 
30-03-22 22:25  U-534, czyli kolejne fotki z rodzinnego albumu
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Zaczniemy od ściągniętej z Wiki krótkiej historii U-534:

U-534 – niemiecki okręt podwodny (U-Boot) typu IXC/40 z okresu II wojny światowej. Okręt wszedł do służby w 1942 roku.

Zamówienie na budowę okrętu zostało złożone w stoczni Deutsche Werft w Hamburgu 10 kwietnia 1941. Rozpoczęcie budowy okrętu miało miejsce 20 lutego 1942 roku. Wodowanie nastąpiło 23 września 1942, wejście do służby 23 grudnia 1942 roku.

W 1944 i 1945 okręt odbył łącznie trzy patrole bojowe; nie zniszczono żadnej jednostki przeciwnika. Został zatopiony 5 maja 1945 przez bomby głębinowe zrzucone z brytyjskiego Liberatora na wodach cieśniny Kattegat na północny zachód od Helsingør.

W 1993 roku rozpoczęto operację wydobycia okrętu, sponsorowaną przez duńskiego magnata prasowego Karstena Ree. Wrak zachował się w niespodziewanie dobrym stanie; wbrew fantastycznym oczekiwaniom, nie odkryto jednak przewożonego jakoby złota, znaleziono m.in. rzeczy osobiste załogi, 100 butelek po winie, karton prezerwatyw itd. W 1996 roku kadłub został przetransportowany do Birkenhead w Anglii, gdzie ze względów technicznych i ekonomicznych został pocięty na 4 części przed osiągnięciem ostatecznego miejsca ekspozycji. Wystawa o nazwie „The U-Boat Story” została ostatecznie otwarta 10 lutego 2009 roku.

A TERAZ MOJA HISTORIA

27 czerwca 1995 roku byłem członkiem trzyosobowej delegacji Euroafryki podczas wyjazdu do niewielkiego duńskiego portu Grenaa, gdzie akurat stał „Dar Młodzieży”. Wiedzieliśmy o tym, bo uzgodniliśmy z Wyższą Szkołą Morską w Gdyni, że na pokładzie żaglowca będziemy mogli gościć naszych duńskich agentów i klientów. Umowa obejmowała wyjście w morze, i krótki przelot pod żaglami, po czym powrót do portu.

Ponieważ nie każdy miał zaszczyt płynąć na „Darze Młodzieży”, muszę pochwalić się paru zdjęciami:

Jeszcze przed rzuceniem cum zaprosił nas na obiad komendant żaglowca. Ja siedzę trzeci z lewej, obok mnie komendant. Niestety nie zapisałem Jego nazwiska. Ktoś wie???


Wypływamy. Ja to ten facet pod krawatem


Stawianie żagli (niesamowity widok wspinających się kadetówi!)
,

I już płyniemy bez silnika


W mesie znajdowała się imponująca kolekcja policyjnych czapek z całego świata. Że też ktoś wpadł na taki oryginalny pomysł!


Tutaj ja, jako angielski bobby (z polskim Żywcem na stole)


A TERAZ NAJCIEKAWSZE! Mając trochę wolnego czasu, spacerując po niewielkim mieście natknąłem się na wrak… U-boota typu IXC/40! Oto moje zdjęcia okrętu:
, , ,

Wrak stał na zamkniętym terenie, bez żadnej informacji, i dopiero po jakimś czasie, w domu doszedłem iż był to U-534. Mój drugi okręt z lat drugiej wojny światowej, po lotniskowcu „Dedalo”, ex USS „Cabot”. Niesamowite wrażenie, w co łatwo chyba uwierzyć!

--

Post zmieniony (31-03-22 08:33)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-03-22 07:53  Odp: U-534, czyli kolejne fotki z rodzinnego albumu
yak   

Zdjęcia ludzi, którzy nie mają w rękach smartfonu są takie oldskulowe :-)
A swoją drogą ciekaw jestem co to za "wrak… U-boota typu VII! " skoro w pierwszym zdaniu mowa o okręcie "typu IXC/40".
PS: Też mam wąsy.... W 1995 też miałem, wtedy też były czarne.... jeszcze.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-03-22 08:50  Odp: U-534, czyli kolejne fotki z rodzinnego albumu
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

No tak, oczywiście to "dziewiątka". Pisząc na końcu automatycznie wskoczyła mi pod palce "siódemka" bo co jak co, ale słowo "U-Boot" kojarzy się głównie z "siódemką".

Swoja drogą Angole eksponują okręt w kawałkach i to z obciętą częścią denną (zgroza!). Niby dzięki temu łatwiej wszystko obejrzeć, ale niesmak pozostaje.


Co do wąsów: internowani z Pomorza Zachodniego - siedzący tak ja ja najpierw w Goleniowie, a potem w Wierzchowie Pomorskim - na znak błahego, ale jednak protestu - odmówili golenia się. Tak się złożyło że kiedyś spróbowałem jak wyglądam z brodą no i wyszło nieciekawie, bo wyglądałem jak "starozakonny". Z tego to powodu zdecydowałem jedynie nie golić wąsów.

Na pierwszym widzeniu, w Goleniowie, krótko przed świętami 1981, żona powiedziała "Nie waż się ich zgolić!" (przez wiele dni moja będąca w szóstym miesiącu ciąży nie mogła dowiedzieć się gdzie jestem i co się ze mną dzieje: "Nic nie wiemy o pani mężu") no i tak zostałem na lata przy wąsach.

W końcu posiwiały, a siwe wąsy - uwierzcie mi na słowo - bardzo postarzają, robiąc efekt "starego dziada"! I dlatego w końcu je zgoliłem.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-03-22 19:00  Odp: U-534, czyli kolejne fotki z rodzinnego albumu
yak   

https://www.youtube.com/watch?v=13xEgIFKhq0 :-)

Post zmieniony (31-03-22 19:01)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 1Strony:  1