STATKI I OKRĘTY   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

Tematyka szkutnicza, marynistyczna, okręty, statki, historia, dokumentacja, linki do ciekawych stron itp...

Uwaga! W tym dziale NIE WPISUJEMY postow "kartonowych".



 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
01-01-19 16:04  US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

https://www.youtube.com/watch?v=bmyq2OJOVDw (2.20)

Post zmieniony (01-01-19 16:05)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-01-19 18:17  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Janisz 

W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

No niefajnie.....

--
Janisz
---------------------
Verbum nobile debet esse stabile. (łac.)

Przysłowie staropolskie: Słowa honoru należy dotrzymywać.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-01-19 19:54  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Przerażające zezwierzęcenie. Rozbitkowie i tak nie mieli szans przeżycia, to po co ich zabijać.
Jest taka opasła kniga "Ciche zwycięstwo" (Clay Blair) - historia działań OP US Navy. Można sobie poczytać jacy to byli "dzielni" jankescy matrosi.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-01-19 20:29  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
stary 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 1


 - 2

Po Pearl Harbor Japończycy nie cieszyli się u Jankesów zbytnią popularnością a i swoimi zbrodniami także jej sobie nie przysporzyli. Nikogo nie rozgrzeszam ale można to chyba podsumować jednym słowem. Wojna. Prawdziwa a nie Hollywoodzka.

--
Ukończone
HMCS AGASSIZ
Okręt WOP
Holownik portowy






Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-01-19 21:22  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
komandor 

 

stary napisał:

> Po Pearl Harbor Japończycy nie cieszyli się u Jankesów zbytnią popularnością a i swoimi zbrodniami
> także jej sobie nie przysporzyli. Nikogo nie rozgrzeszam ale można to chyba podsumować jednym
> słowem. Wojna. Prawdziwa a nie Hollywoodzka.
>
> --


No tak, ale to Amerykanie zostali uznani na arenie międzynarodowej za tych "sprawiedliwych". Do dzisiaj niektórzy są przekonani, że tacy są. Dobra propaganda robi jednak swoje.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 11:39  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 3
 

Nie chcę się wymądrzać, ale chyba trzeba na to patrzeć tak:
- w których krajach były to incydenty, a w których norma, czy wręcz "zalecenie" lub rozkaz?

Czy jeśli były to incydenty, to:
- czy były tolerowane przez wyższe dowództwo?
- do jakiego szczebla dowództwa takie informacje dochodziły, czy ktoś coś z tym robił i czy kogoś pociągnięto za to do odpowiedzialności?

Amerykanie chyba mają świadomość, że takie przypadki miały miejsce i są one nawet pokazywane w filmach, np. "Kompania braci" (scena rozstrzeliwania jeńców - piszę z pamięci, bo dawno widziałem). Trafiłem też na informację z drugiej strony, mianowicie w 1945 pewien żołnierz niemiecki zasuwał na piechotę coś koło 200 km aby poddać się Brytyjczykom, a nie Amerykanom i był to zwykły szeregowy, więc musiały krążyć plotki między Niemcami, że Amerykanie strzelają do jeńców.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 11:40  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Fantom Model   

Wydawnictwo: 
Zapowiedzi i nowości


Tak na szybko znalazione (proces Karla Doenitza w Norymberdze):

Amerykański sędzia Trybunału, Francis Biddle, który umożliwił Kranzbühlerowi uzyskanie zeznań admirała Nimitza, stwierdził, że „Niemcy prowadziły o wiele bardziej czystą wojnę [podwodną] niż my”

https://pl.wikipedia.org/wiki/Karl_D%C3%B6nitz

--
wydawca przez małe "w"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 11:40  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

komandorze: zwycięzców nikt nie sądzi. Tak samo zresztą mówił Hitler, tyle że akurat on przegrał.

A poza tym coś takiego jak dżentelmeńska wojna istnieje tylko w opowieściach o szlachetnych rycerzach, i dlatego oburzanie się akurat na Jankesów nie ma większego sensu. Tym bardziej zresztą, że bardzo szybko stało się w Stanach wiadome, jakim niezwykłym okrucieństwem popisują się Japończycy. Akcja tworzy reakcję.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 12:29  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Teledzin   

Ocena takich zdarzeń zależy często od tego po której stronie byli nasi dziadkowie i babcie oraz jak nam to przekazali.
Moi dziadkowie byli wywiezieni na roboty do Nazilandu i kibicowali żołnierzom US Army,
którzy niemieckojęzycznym nazistom odpłacali m.in. za okupowaną Polskę, obozy koncentracyjne, itp. "rycerskie i cywilizowane" zachowania.

--
Sklejam, bo lubię...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 13:07  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

"Przerażające zezwierzęcenie. Rozbitkowie i tak nie mieli szans przeżycia, to po co ich zabijać." Więc może potraktujmy to jako rycerski akt miłosierdzia mający długą tradycję? https://pl.wikipedia.org/wiki/Mizerykordia

Post zmieniony (02-01-19 13:08)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 13:56  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Przypadki takie były na porządku dziennym. Małe jednostki jak trawlery rybackie, zatapiano ogniem artyleryjskim (szkoda torped) a załogę, która przeżyła zatopienie rozstrzeliwano z broni maszynowej. Odbywało się to za zgodą dców OP a oni nie ponosili za to żadnych konsekwencji. Na taką działalność była milcząca zgoda dowództwa sił podwodnych. OP wracające z patrolu przywiązywały do peryskopu miotłę - na znak, że "ocean został wymieciony do czysta".
Warto poznać akcję dcy USS "Wahoo" Mortona, który w swoim raporcie opisał "rzeź setek (jeśli nie tysięcy) rozbitków z "Buyo Maru" i odznaczony został Krzyżem Marynarki Wojennej.
(str.320-324 "Ciche zwycięstwo" - Clay Blair)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 14:49  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Wiele razy w moich Opowieściach opisywałem okrucieństwo każdej z wojujących stron. Każdej, więc oburzenie akurat na Amerykanów brzmi trochę dziwnie.

Z Wiki o „Wahoo”:
Morton [dowódca o.p.] podjął decyzję o ostrzelaniu z działa okrętu łodzi rozbitków z transportowca. Uważał bowiem, że uratowani japońscy żołnierze, wobec bliskości brzegu, wkrótce będą strzelać do Amerykanów.
Dowódca amerykańskiego okrętu wydał polecenie oddania jednego strzału z działa o kalibrze 4 cali (102 mm) do każdej z łodzi, nakazał też utrzymanie w gotowości broni maszynowej celem zapobieżenia wchodzeniu rozbitków na pokład okrętu podwodnego, której należało użyć jedynie na wyraźny odrębny rozkaz Mortona.
Po wynurzeniu okrętu obsługa działa zaczęła przygotowywać je do strzelania, po chwili zaś Morton rozkazał otworzyć ogień do największej z łodzi. W oficjalnym raporcie z tego patrolu Morton i O’Kane napisali:
„Otworzono ogień z działa 4 do największej barki załadowanej żołnierzami. Mimo że wszyscy żołnierze wyskoczyli do wody, nasz ogień spotkał się z odpowiedzią broni maszynowej małego kalibru. W takiej sytuacji otworzyliśmy ogień z wszystkiego co mieliśmy”.

Jeden z rozbitków starał się dopłynąć do „Wahoo” z zamiarem wrzucenia na jego pokład trzymanego w ręce granatu. Został jednak zastrzelony przez jednego z członków załogi z pistoletu kalibru .45

Po umundurowaniu japońskich żołnierzy Morton rozpoznał w nich piechotę morską, co wzmocniło w nim przekonanie, że ci żołnierze nie powinni przetrwać, aby ponownie zabijać Amerykanów.

*

Podsumujmy: strzelając do żołnierzy w wodzie Morton stał się dla niektórych mordercą.
Gdyby jednak ci sami żołnierze dopłynęli na pobliski brzeg, zaczęliby (bez wątpienia!) stamtąd strzelać do „Wahoo”. Oczywiście Morton odpowiedziałby ogniem, pozabijałby ich, za co stałby się nie mordercą - nie! - ale dzielnym dowódcą, który „wyeliminował” wrogich żołnierzy.

Jak widać, nie wszystko jest tak proste i jednoznaczne, jak by się mogło wydawać.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 15:58  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

Może do końca nie rozumiem intencje autora wpisu, ale informacje zawarte w książce są dokładnie znane i mogą wydać się szokujące dla kogoś kto tego nie czytał. Na tej samej zasadzie dziwić się można, że mleko od krowy zostawione na stole skiśnie i dorabiać do tego teorię o zbrodniczych krasnoludkach, które (nie)wiadomo co do mleka narobiły.
Dyskusja tego typu zapewne zdryfuje do dylematów dotyczących strzelania do lotników na spadochronach i pytań o to w czym lotnik jest gorszy lub lepszy od czołgisty opuszczającego płonący wrak i czy taki płonący wrak czołgu jest czymś innym niż tonący wrak statku.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 16:46  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Szperając w sieci natrafiłem na ten film i doszedłem do wniosku by go zamieścić, bo generalnie słyszy się o zbrodniach na morzu popełnianych w okresie II WŚ przez załogi U-Boot'ów. a o takich działaniach drugiej strony raczej nie.
Jak widać nie ma wyjątków. Ciekaw jestem czy były takie przypadki wśród załóg OP angielskich, włoskich ?
Andrzej - OK, w tym wypadku to żołnierze, ale na filmie są "cywile" - rybacy. Ktoś może "usprawiedliwiać", że dostarczali jedzenie dla wojska japońskiego. Oburzam się na takie mordy niezależnie od narodowości.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-19 22:19  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Teledzin   

1. Przypomnę, że władca mórz - Royal Navy wykorzystywała kutry rybackie do patroli w 1940 r., gdy obawiali się inwazji.
Parę kutrów obsadzali też Polacy. Uzbrojenie? - kaem.

Ci sami Brytyjczycy używali wszelkich cywilnych pływadeł do ewakuacji Dunkierki.

PMW zmobilizowała w 1939 r. kutry rybackie.

To, że jednostka na filmie wygląda jak kuter rybacki a ludzie na nim nie mają mundurów nie znaczy że nie jest zmilitaryzowana.

2. W czasie DWS akweny wokół wysp japońskich objęto blokadą morską - tzn. ogłoszono, że każda jednostka na tym obszarze zostanie uznana za cel militarny i zaatakowana. Tak więc każdy wypływający - choćby tylko na spining - robił to na własną odpowiedzialność.

Celem blokady morskiej było "zagłodzenie" Japonii ograniczając dostawy surowców jak i żywności. Tak więc nawet niszczenie łodzi rybackich wpisuje się w cel blokady.

--

Post zmieniony (02-01-19 22:20)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-01-19 08:43  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Immanentną cechą wojny jest okrucieństwo, i nic na to nie poradzimy. Sądzę że niejeden zaprzysięgły humanista (w latach pokoju) na polu walki zmieniał się w bezwzględną maszynę do zabijania.
Łatwo oceniać i potępiać siedząc w wygodnym fotelu, kiedy jedyne co nam naprawdę grozi, to nagłe polecenie wyniesienia śmieci.

Przywołam tu książkę Stanisława Grzesiuka "Pięć lat kacetu". Są to jego wspomnienia z Dachau, Mauthausen i Gusen. Autor opowiada tam o okrucieństwach których był świadkiem, także w reakcji więzień-więzień. Opisał np. wstrząsającą scenę jak ledwo żywy więzień (tzw. muzułmanin) błagał siedzącego obok syna – który zdobył gdzieś obierki ogórków i teraz je łapczywie zjadał – choćby o jedną obierkę, ale syn nie chciał się z nim podzielić. Z własnym ojcem, bliskim śmierci z głodu i wyczerpania! Pisze także o męskiej prostytucji wśród więźniów.

Jednakże Grzesiuk nie ocenia opisywanych sytuacji i postaw i tego samego oczekuje od Czytelnika. W epilogu książki prosi, by nie osądzać więźniów obozów koncentracyjnych, gdyż żaden z nich nie znalazł się tam z własnej woli, a ich zachowania były zdeterminowane sytuacją w jakiej przyszło im żyć.

Chyba taką samą optykę należałoby przyjąć wobec wielu wydarzeń z lat wojny. Oczywiście nie mam tu na uwadze np. łapanek, rozstrzeliwania zakładników, holocaustu itp.

--

P.S. Czy ten wątek nie powinien być przeniesiony do KARTON CAFE?

Post zmieniony (03-01-19 08:45)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-01-19 09:00  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Inaczej takie coś wygląda w zestawieniu min z takimi historiami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kempeitai

https://pl.wikipedia.org/wiki/Tokkeitai

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/przemilczana-historia-japonskich-zbrodni-o-tym-sie-nie-mowi/2rwzf

https://wolnemedia.net/japonskie-zbrodnie-na-jencach-alianckich-w-czasie-ii-wojny-swiatowej/

https://wiadomosci.wp.pl/okrucienstwo-japonskiej-niewoli-nie-mieli-zadnej-litosci-dla-jencow-6082120444400769a

--

Post zmieniony (03-01-19 09:02)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-01-19 11:18  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
dokker 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 2
Galerie - 7


 - 3

Taa, pewnie żylibyśmy w lepszym świecie gdyby bombę atomową wynaleźli Niemcy bądź Japońce.
Biorąc pod uwagę styl prowadzenia wojny i postępowania z podbitymi krajami, jedyny racjonalny powód brania jeńców niemieckich podawali Rosjanie - nie chcieli po prostu fanatycznej obrony.
Generalnie Amerykanie tak czy siak musieli liczyć się z taką postawą Japońców. A biorąc pod uwagę że pewnie słyszeli o "miłosierdziu" Japończyków czy kogoś dziwi taka postawa ?
pzdr

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-01-19 13:43  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Generalnie po Okinawie, gdzie ludność cywilna masowo stawała się kamikaze, Amerykanie szacowali że inwazja na Japonię kosztowała by ich 500-700 tys żołnierzy przy tratach ok 6 mln Japończyków, realnie te straty ponoc można szacowac na 1 mln żołnierzy Amerykańskich vs ok 10 mln Japończyków z powodów jw: fanatycznej obrony także cywilów. Dlatego ruch z bronią atomową który zapobiegł tej masakrze. Decyzję o kapitulacji po tym co prawda nie podjęli japońscy wojskowi, których i to nawet nie zmiękczyło, chcieli walczyć do końca zadajac Amerykanom jak największe straty by w ten sposób wynegocjowac jak najkorzystniejsze zawieszenie broni. Dopiero cesarz Hirohito zadecydował: dosyć. W ten sposób zakończyła sie bezsensowna rzeź na Pacyfiku.

--
Sven

HMS Ark Royal

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-01-19 13:57  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

Tak przy okazji osobiste pytanie do pana rozbitka. Czy wolelibyście panie rozbitek pływać jako rozbitek czy zostać dobici mając w perspektywie tupot białych mew na pańskiej głowie i rybki z ferajny dookoła. Co w takiej sytuacji jest bardziej humanitarne panie rozbitek? W pańskiej ocenie. Co jest bardziej okrutne?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-01-19 16:38  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Sven, amigo, nareszcie zgadzam się z Tobą w stu procentach :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-01-19 17:56  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Zabijanie rozbitków zakwalifikowane zostało jako "zbrodnia wojenna na morzu" i jej sprawcy podlegają ściganiu i karaniu przez sądy.


(Rozdz. XIV)

Post zmieniony (04-01-19 17:57)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 12:56  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Ale ocena filmików z youtube, wyrwanych z kontekstów, dowolnie montowanych fragmentów nie upoważnia każdego do żadnej tezy o mordowaniu bo od tego jest najpierw śledztwo organów upoważnionych, by cokolwiek formułować. Jeśli masz wątpliwości to zanim napiszesz o mordowaniu zapytaj np poprzez oficjalną stronę Naval Criminal Investigation Service co sądzą o tym.

--
Sven

HMS Ark Royal

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 13:19  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Nie upoważnia ? A dlaczego ?
Jakie dowolne montowanie - jest konkretna scena jak załoga OP rozstrzeliwuje z broni maszynowej rozbitków.
Widać jak jeden już zabity unosi si\e na wodzie.
Nie widzę potrzeby pisania do wspomnianej instytucji bo ja nie mam wątpliwości żadnych., że strzelanie do rozbitków to "zbrodnia na morzu" (chyba, że autor wspomnianej książki jest w błędzie).

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 13:29  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Jesteś śledczym w tej sprawie?

Wysłałem do nich maila nt tego filmiku, zobaczymy co odpiszą.

http://www.ncis.navy.mil/Pages/default.aspx


--

Post zmieniony (05-01-19 13:45)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 14:04  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Teledzin   

Ze zbrodniami wojennymi czy prawem konfliktów zbrojnych jest pewien problem...
Dotyczy państw stron które podpisały odpowiednie konwencje.

Taki przykład - konwencja o zakazie stosowania przeciwpiechotnych min lądowych dotyczy większości państw (w tym Polski),
ale nie przystąpiły do niej USA, Rosja i Chiny - czyli największych armii świata to nie dotyczy.

Przykład z historii DWS - ZSRR nie były stroną konwencji o ochronie jeńców wojennych - więc ani naziści nie uważali za stosowne traktować zgodnie z konwencją (którą przynajmniej do 1944 r. stosowali wobec innych stron tej konwencji) a sowieci robili co chcieli.

Z tego co wiem, to USA bardzo selektywnie podpisuje wszelkie porozumienia, tak aby żadne sądy międzynarodowe nie mogły ścigać ich żołnierzy.

Co do wojny na Pacyfiku. Japończycy nie chronili jeńców i rozbitków, więc strona przeciwna odpowiadała podobnym traktowaniem.

--
Sklejam, bo lubię...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 14:04  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Zamiast adresu strony, wolałbym przeczytać tego mejla :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 18:28  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Teledzin: nie pisz "naziści nie uważali za stosowne traktować zgodnie z konwencją" , tylko "NIEMCY nie uważali za stosowne traktować zgodnie z konwencją".

A mój apel odnosił się do Svena, oczywiście. Sven, dawaj!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 20:52  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
dokker 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 2
Galerie - 7


 - 3

Dokładnie tak. Zawsze byłem ciekawy czy ktoś w 39 czy tam do 45 używał słowa nazista ?
Sprytny wybieg. Szkoda że nie kosmita :-)
Pzdr wieczorowo

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-01-19 21:14  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Jak dostanę odpowiedź z NCIS to dam znać.

--
Sven

HMS Ark Royal

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-01-19 19:46  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Teledzin   

Akra
Wychodząc na przeciw niemieckiej narracji historycznej traktuję słowa naziści i Niemcy zamiennie .
Tak więc owczarek niemiecki może być nazistowski.
Sklepy na K i L też określam słowami na n.

Dokker
na zdjęciach z okupowanej Warszawy widać napisy na tramwajach
Nur fur Deutche
https://www.google.com/search?q=napis+nur+fur+deutch+foto&tbm=isch&source=iu&ictx=1&fir=Y5uMHnxg-S9ryM%253A%252CqDlfKWrDCSyV_M%252C_&usg=AI4_-kT24HIzo1b5CVd0y0FGnCNGCPEEGA&sa=X&ved=2ahUKEwiawtXv59nfAhWSzKQKHYJeAaEQ9QEwAXoECAUQBg#imgrc=Y5uMHnxg-S9ryM:
nie ma nic o nazistach

--

Post zmieniony (06-01-19 19:53)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-01-19 08:44  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

Teledzinku drogi, żartujesz sobie ze mnie, prawda?

Owczarka niemieckiego nie można "zamiennie' nazywać owczarkiem nazistowskim! Nazista = członek NSDAP. Słyszałeś o owczarkach niemieckich będących członkami NSDAP? A co z owczarkami niemieckimi trzymanymi np. w Kanadzie? Też nazwiesz je "zamiennie" owczarkami nazistowskimi?

Nazista = wyznawana opcja polityczna. Niemiec = narodowość. DWA SŁOWA O KOMPLETNIE RÓŻNYCH ZNACZENIACH.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-01-19 23:29  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

w których krajach były to incydenty, a w których norma, czy wręcz "zalecenie" lub rozkaz?

Przykłady są niezwykle liczne. Już adm. Fischer wielki reformator marynarki (ten od drednotów i krążkowników liniowych) uważał humanitaryzm na wojnie za idiotyzm a podejrzewam, że również Churchill był psychopatą. Okręty podwodne Royal Navy nie miały takiego pola do popisu jak Ubootwaffe ale największe asy podwodnego pływania Jego Królewskiej Mości miały na sumieniu dokładnie to samo, co najbardziej gorliwi wykonawcy Laconia befehl, czy Amerykanie na Pacyfiku.
O ile jednak w Royal Navy było to najwyżej życzliwie tolerowane (tradycja Fischera) to Royal Air Force oficjalnie pozbył się wszelkich skrupułów. Obowiązujące dyrektywy RAF-u dla Dowództwa Bombowców nakazywały zwalczanie morale Niemców poprzez zabijanie jak największej liczby cywilów. Było to oficjalne rozkazodawstwo wskazujące terror jako podstawową metodę ofensywy powietrznej. Zapomniano o nim natychmiast w 1945 roku i dopiero całkiem niedawno lotnicy bombowi doczekali się wreszcie oficjalnego upamiętnienia w swojej ojczyźnie. Ale nawet dziś kontrowersyjna będzie tam ul. Marszałka Artura Harrisa. Tym niemniej obecnie angielska literatura na ten temat jest bardzo obfita, wszechstronna i trzeba przyznać uczciwa, co należy to docenić w świetle faktu, że jej czytanie mało się różni od studiowania historii SS. W odróżnieniu od angielskiego polskie dziejopisarstwo całkowicie przemilcza udział 300, 301, 304 i 305 dywizjonów PAF w realizacji powietrznego terroru RAF. Jest to u nas temat całkowitego tabu, większy nawet niż wcale nie ukrywana w czasie II wojny przez naszych myśliwców (i zauważana przez Anglików i Amerykanów) predylekcja do zabijania lotników niemieckich skaczących na spadochronach. Nawiasem mówiąc robili to myśliwcy wszystkich walczących stron ale w czasie bitwy o Anglię powodowało to jakieś uwagi angielskiego dowództwa 303-go, w którym uchodziło to za zwykłą taktykę.
Amerykańskie siły powietrzne w Europie miały obiekcje (jakkolwiek nie skrupuły) co do doktryny bombowej RAF ale w Japonii zastosowały dokładnie taką samą z jeszcze lepszym skutkiem.
Marynarka dzielnie sekundowała. Amerykańska ofensywa podwodna na Pacyfiku rzeczywiście odrzucała jakiekolwiek względy moralne (jeśli w ogóle można ją tak mierzyć) co miało powszechną aprobatę, zważywszy, że najsłynniejszym hasłem "Byka" Halsey'a było pamiętne "Zabijaj Japońców, zabijaj Japońców, zabijaj jeszcze więcej Japońców". Japończycy zresztą zasłużyli sobie bo to urodzeni okrutnicy.

Post zmieniony (08-01-19 23:42)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-01-19 08:05  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

Kolejna pomnikowa persona z US Army to przeca Patton. "Powikicytujmy" go zatem: Jest tylko jedna zasada taktyki, która nie podlega zmianom: użyć tego, co pod ręką, by zadać jak najwięcej ran, śmierci i zniszczenia wrogowi w jak najkrótszym czasie."
I dla nauki obcego lenguicza w oryginale: There is only one tactical principle which is not subject to change. It is: „To so use the means at hand to inflict the maximum amount of wounds, death, and destruction on the enemy in the minimum time.”

Post zmieniony (09-01-19 08:12)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-01-19 16:07  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
dokker 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 2
Galerie - 7


 - 3

"..powietrzny terror RAF..." , no kto jak to ale ten RAF to się ulotek ostrzegających nazrzucał... z dwa lata.
Mieli niemcy czas na przeprowadzkę. Nie chcieli ich strata. Kto im bronił ? Gdzie tu terror ?
Po doświadczeniach września jakoś się nie dziwię strzelaniu do szwabskich lotników.
Cały czas uważam że z narodem niemieckim, po tym co zrobili światu wojna obeszła się wyjątkowo łagodnie
Jak czytam niektóre posty to aż oczom nie wierzę.
Pzdr

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 09:06  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

"podejrzewam, że również Churchill był psychopatą" - Oj, Włodku, walnąłeś jak łysy o beton...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 09:51  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Jeśli ktoś uważa, że palenie miast oraz masowe zabijanie ich mieszkańców dlatego, że są mieszkańcami tych miast, czyli to co np. Niemcy robili w Warszawie w 1944 roku, czy też Anglicy w miastach niemieckich od circa 1942 roku nie jest terrorem, ponieważ jest taktyką walki, to znaczy, że ma takie same poglądy, jak adm. Fischer, czy jego pupil Churchill. Są to poglądy charakterystyczne dla psychopatów oraz wielu wojskowych (na temat osobowości psychopatycznej zob: https://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_dyssocjalna).
Twierdzenie, że RAF nie stosował terroru, bo przez dwa lata zrzucał ulotki jest obarczone dwoma błędami logicznymi: błędem rozumowania nie na temat oraz błędem non sequitur. Szantaż może poprzedzać terror ale go ani nie usprawiedliwia ani nie wyklucza. To samo tyczy się również zemsty.

W celu redukcji zrozumiałego zdziwienia, wywołanego utrwalonym w Polsce obrazem wojny, w którym "źli" mogą być tylko Niemcy, proponuję poczytać literaturę przedmiotu. Ostatnio ukazało się w po polsku kilka interesujących prac np: Richard Overy: "Bombowce nad Europą 1939-1945", Charles Webster, Noble Frankland; "Strategiczna Ofensywa Powietrzna przeciwko Niemcom". Jak ktoś woli krócej to Łukasz Jaśkiewicz napisał cykl artykułów w Wojsku i Technice pt. "Brytyjskie lot­nic­two stra­te­giczne do 1945 r.". Tam jest bibliografia.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 12:33  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
dokker 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 2
Galerie - 7


 - 3

:-)
Czyli twierdzisz Włodziu że jeżeli że jeżeli Tobie na wojnie wróg by spalił dom , zabił rodzinę, groziłby Twojemu narodowi unicestwieniem Ty byś mu poszedł umyć i porozmawiać by dalej już tego nie robił bo to złe jest ?? :-)
Jeżeli dwa lata kogoś ostrzegam że mu przypier.... olę jak mi będzie robił źle, a ten ma to w du... to jestem terorystą ??
I jeszcze biedaka szantażuję że mu grzecznie mówię że się będę bronił ? :-)
Włodziu używasz słów których nie rozumiesz.
Czyli generalnie Niemcy prowadzili wojnę a np AK robiąc zamachy w Berlinie to już terror ??
Fajnie się Ciebie czyta , pisz więcej
Pzdr

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 12:58  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

Włodku, czytałem literaturę przedmiotu od czasu fascynującego Żółtego Tygrysa "Fiasko planu zagłady". Pamiętam dwa tytuły rozdziałów; "Kto sieje wiatr..." (z grubsza w rolach głównych: Warszawa, Rotterdam, Coventry) i jeden z następnych "...ten zbiera burzę (Kolonia, Hamburg itd.)". Wyczulony zostałem na to zagadnienie jako kilkulatek i zapewniam, że błędne jest założenie, że po zapoznaniu się z literaturą przedmiotu, każdy przyjmie twój tok rozumowania. Wyzywanie od psychopatów, osób, które ośmielają się mieć inne poglądy niż ty po przeczytaniu zestawu lektur, kusi wręcz o stwierdzenie: tak jestem psychopatą i jestem z tego dumny. Spotkałem też innych psychopatów o podobnych poglądach, w Niemczech. Prowadząc rozmowy z wiekowymi mieszkańcami niemieckich miast, z którymi wymieniałem uwagi o odbudowywaniu starówek i specyficznej atmosferze nowo/starej architektury. Bezmiar zniszczeń ułatwił im zrozumienie jak może wyglądać wojna a nie wykpić się ujadaniem o zbrodniczym RAF-ie. Nie bez przyczyny zwieńczenie drezdeńskiej katedry wykonano w Anglii, jedni to wykonali, drudzy przyjęli.
Na marginesie, podziwiam adm. Fishera i jego przenikliwość.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 13:10  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Skoro nie rozumiem słów jakich używam nie ma sensu ze mną polemizować.

Post zmieniony (10-01-19 22:31)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 13:26  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
yak   

Tak na marginesie, nie wiem czy wiecie, że użyte przez dokera "niemcy" było normą w polskiej prasie i niejako ortografii w drugiej połowie lat czterdziestych. Z czasem nacja ta dorobiła się dużej litery. Ot taki wtręt.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 15:05  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Niemcy nazywają siebie "Deutsch". Anglicy nazywają Niemców: "German". Nazwa "Niemcy" jest czysto polskiego pochodzenia. Niemiec pochodzi od "niemy", tzn. niemówiący w zrozumiałym języku, czyli po polsku. Tak nasi przodkowie postrzegali Niemców. Nie przeszkadza to szerokim wpływom niemieckim w Polsce np. faktowi, że większość polskich miast jest założona na prawie niemieckim, choćby jak moje na prawie magdeburskim.
Na skutek konsekwentnej, kilkudziesięcioletniej propagandy komunistycznej Niemcy są w polskiej mentalności zupełnie odhumanizowani. Przez co, jak wyżej dali świadectwo Szanowni Koledzy, nie dotyczą ich prawa cywilizowanych narodów. Można ich zabijać, bo przecież sobie zasłużyli. Dokładnie w ten sam sposób Niemcy potraktowali Żydów. Tyle, że my nie mamy takiej siły jak Niemcy, więc tylko mentalnie możemy ich poniewierać, wściekać się na "polskie obozy", ściągając oczywiście od nich volkswageny i audice, czy klejąc modele "Bismarcków", "stodziewiątek" i "Junkersów".
Modelarze są szczególnie podatni na propagandę. Łatwo to spostrzec. PRL był dość zmilitaryzowany i dlatego 90% modeli na każdej wystawie modelarskiej w Polsce to są militaria. Tak samo jest zresztą w równie zmilitaryzowanej Rosji. W Niemczech, czy Anglii - już dokładnie odwrotnie. Tamte państwa nie były jednak tak zmilitaryzowane jak nasze. Przekaz kierowany do młodzieży oraz dorosłych był w nich zupełnie inny. Skutkowało to inna mentalnością.
W Anglii nazywano Niemców - Hunami (maniakalnie, czy jak kto woli z wyrachowania: Churchill) tylko w czasie wojny. Zarówno podczas drugiej jak pierwszej - kiedy nazwę wymyślono, pilnowano, żeby wróg nie miał cech zbyt ludzkich. Było to konieczne zwłaszcza w sytuacji, gdy oboma walczącymi państwami rządziła ta sama rodzina (dlatego dynastia Gotha stała się dynastią Windsor). Oczywiście zaniechano tego w czasach pokoju. W odróżnieniu od Polski, Anglia nie ma i nigdy nie miała "odwiecznych wrogów". U nas "odwieczny niemiecki wróg" umacniał zdobycze socjalizmu, Ziemie Odzyskane, legitymizował nową władzy, gnębił episkopat i kościół (vide film :"Krzyżacy"), leżał w planach Stalina itd... Dlatego po wojnie w Anglii powróciły zamiecione w czasie wojny skrupuły (o czym pisze się przecież we wspomnianych przeze mnie książkach) a u nas nie (jak widać po reakcjach). Harris nie dostał tytułu szlacheckiego jako jedyny z wyższych dowódców. Lotnicy bombowi przez 50 lat nie doczekali się w Anglii upamiętnienia itd. To nie są przypadki. Nagle temat stał się niewygodny, bo ujawniał własny terror, przypisywany wszak tylko wrogowi. U nas nadal jest mu przypisywany, tak jakby nadal trwała wojna. 50 lat komuny zrobiło swoje.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 17:04  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
dokker 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 2
Galerie - 7


 - 3

Włodziu znowu ładnie piszesz o niczym.
Nikt nie pisze że Niemców można zabijać, ale większość Ci pisze że niemców podczas wojny nie powinien dotyczyć żaden humanitaryzm. Jako pierwsi wprowadzili terror wobec cywilów, zrobili to na skalę przemysłową. Całkowicie jako społeczeństwo popierali eksterminację innych narodów.
Jestem pewien że gdyby mieli takie możliwości nie wahali by się zrównać pół świata z ziemią.
Myślę że skrupuły w społeczeństwie zachodu pojawiły się tylko dlatego że nie mogli oglądać obozów koncentracyjnych i szybciutko pojawił się jakiś mityczny naród nazistów.
Pzdr

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 18:38  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Czysto teoretyczno-akademickie dywagacje. Jestem pewien, że jeśli by ktokolwiek osobiście doświadczył napaści, okrucieństwa wojny, na sobie lub swojej rodzinie to inaczej by pisał, myślał, mówił. Poza tym Zachód po wojnie rozliczył się z Niemcami, a druga strona żelaznej kurtyny nie. Jeżeli ktokolwiek znęcałby się nad Tobą lub Twoją rodziną, wszelakie teorie akademickie pozostały by pustą gadaniną. Wojna nigdy nie jest humanitarna, pod żadnym względem, humanitaryzm wojny to absurd teoretyczny, który nigdy nie istniał. Ale zawsze jest agresor, atakujący, który wywołuje wszelkie następstwa tego szaleństwa. Ktoś to szaleństwo zapoczątkowuje, ale też ktoś musi to skończyć.

I jeszcze jedno: brutalne metody walki stron walczących to jedno, zawsze tak było, ale formacje działające poza regularnym wojskiem, poza obszarami regularnych działań wojennych, mające na celu eksterminację jeńców i ludności cywilnej, wszelakie obozy śmierci, eksperymenty medyczne w nich i inne przerażające okrucieństwa to rzecz wykraczająca poza w/w kwestie: to już nie działania wojenne, żadna taktyka, ale zezwierzęcenie, które nie sposób zrozumieć.

--

Post zmieniony (10-01-19 19:04)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 19:50  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Więc w czym jest kłopot z przyznaniem, że również alianci stosowali terror?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 19:57  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Terror w obozach jw i eksterminacja jw? Sama woja to obustronny terror i walka z wykorzystanie wszelkich możliwych środków, kalkulowane chłodną taktyką. Ale już terror w tych obozach, terror okupacyjny to nie chłodna taktyka ale działania osobnych formacji pseudo-wojskowych, nie będących regularną armią, a podyktowany nie taktyką, ale ideologią wymyśloną przez chore umysły. Tu jest właśnie różnica.

No i jeszcze różnica tego terroru w wyniku regularnych walk: jest ktoś zawsze pierwszy kto atakuje, kto to wszystko wywołuje, włącznie z terrorem poza regularnymi walkami.

Post zmieniony (10-01-19 20:01)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 22:03  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Mamy zatem dwie rzeczy rzekomo usprawiedliwiające naszą antyniemieckość. Niemcy (i to jako pierwsi) stosowali terror ideologiczny a nie taktyczny oraz agresję zamiast obrony. Jakże są zatem podli.
Tyle tylko, że te przypuszczenia są wynikiem antyniemieckiej propagandy w której się wychowaliśmy (dla jasności - nie mam powodu lubić Niemców, połowa mojej rodziny ze strony ojca zginęła z ich rąk i tak samo rodzina żony ze strony teścia; po prostu antyniemiecka propaganda była polityką historyczną PRL-u). Historycznie to są tylko niczym nie poparte mity. Anglicy terroryzowali pół świata, w czasach kiedy Niemcy nie mieli nawet własnego państwa. Eksterminowano Chińczyków, Zulusów, Hindusów, Arabów i diabli wiedzą kogo jeszcze. Jedynie USA wyzwoliło się spod dominacji Imperium. W ramach blokady kontynentalnej głodzono narody Europy już w czasach wojen napoleońskich. Napoleon napadł na wszystkie państwa Europy z Rosją włącznie z jakim to uzasadnieniem? Taktycznym czy ideologicznym? A może się tylko bronił? Ludobójstwem na wielką skalę w afrykańskim Kongu upamiętniła się Belgia o czym akurat zapomniano bo akurat wybuchła I wojna światowa, do której włączyła się Anglia, dynastycznie związana z Belgią. Gadanie, że wymyślili to Niemcy jest po prostu śmieszne. Dorabiano do tego różne ideologie, żeby ukryć pragmatyczne, czyli inaczej mówiąc taktyczne uzasadnienie, które niezwykle źle brzmiało w uszach opinii publicznej. Owszem, robią tak wszystkie cywilizacje. Ale właśnie dlatego nonsensem jest przypisywanie tego wyłącznie Niemcom. Różnica taktyki i ideologi jest całkowicie względna. Dla Zulusów byłaby nie do odróżnienia. Ich taktyka została im wszak objawiona przez ich bogów.
Holocaust miał oczywiste racjonalne uzasadnienie jako element planu zjednoczenia niemieckiego elektoratu, co było niezbędne do przejęcia władzy w demokratycznym kraju. To jest taktyka polityczna. Tak się to robi od czasów Cesarstwa Rzymskiego. "Divide et impera". Nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg. Człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nie co innego zrobił w Polsce Kaczyński jednocząc elektorat przeciwko "komunistom" pod sztandarem antykomunistycznym. Żydzi mieli pecha, że jako względnie osobna grupa dobrze pasowali do tej roli. Oczywiście należy odróżnić polityczny cel (czyli taktykę polityczną) od motywacji potrzebnej wykonawcom planu (czyli ideologię). Masy muszą mieć proste uzasadnienia. Dostarcza ich propaganda. Jednak mylenie propagandy z rzeczywistością dyskwalifikuje. Gadanie, że agresję i terror odkryli Niemcy jest równie dobre jak twierdzenie, że wszelkie zło pochodzi od Żydów.
Terror masowy, jako zwykłe narzędzie uprawiania polityki w czasie pokoju wprowadziła w czasach nowożytnych rewolucja francuska a nie Niemcy. Brutalna okupacja kraju też nie jest pomysłem niemieckim. Przypomnijmy, że Polska została pobita ale mimo to nie podpisała aktu kapitulacji (historycznego precedensu dostarczyła Belgia). Proszę mi podać jakieś historyczne przykłady humanitarnego traktowania pobitego kraju, który nie chce się poddać. Ja takich nie znam. Przeciwnika, który nie chce się poddać likwiduje się. Taktyka.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 22:30  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Nie chodzi mi o Niemców, ale ogólnie o to co się działo w czasie 2 wś. Jaka tam antymieckość, wymyślasz. Nikt tu nie napisał, że takie rzeczy wymyślili Niemcy, kolejny nonsens i wymysły w kontekście konfliktów. Kto tu pisze, że jak twierdzisz: wymyślili to Niemcy? Kontekst obozów i eksterminacji to też nie teoria, że to ich wymysł, ale kontekst zachowania agresora, atakującego, co w wyniku ewolucji agresji w połączeniu z rozwojem technik eksterminacji doprowadziło do całkowitej aberracji. Bardziej nawiązuję do tematu wątku czyli do Japończyków w ogólnym kontekście, czy coś podobnego, podobne formacje pseudo-militarne poza armią wcześniej nie robiły podobnych rzeczy. Tutaj mamy jeszcze połączenie odmiennej mentalności, azjatyckiej.Eksterminacja okupowanego kraju w obozach, czy to niemieckich, czy japońskich (mowa o 2 wś) połączona z tym wszystkim co się tam działo nie mają chyba miejsca w historii.

Taka ciekawostka jeśli już mowa o Cesarstwie Rzymskim. Przy okazji badań archeologicznych w Trewirze odkryto sensacyjne dowody nie tylko dlaczego miasto upadło zajęte przez Germanów, ale jak przebiegał upadek cesarstwa. Otóż szczególnie w nadgranicznych rejonach ludność cesarstwa mieszała się etnicznie z ludnością plemion germańskich. To właśnie było podstawą upadku. Więc chyba nikt wtedy nie myślał o obozach śmierci, tylko coby jakoś normalnie żyć, poza jakąkolwiek strategią, polityką i walkami.

--

Post zmieniony (10-01-19 22:41)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 22:37  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Oj, Sven, przeczytaj co napisałeś wcześniej:
"brutalne metody walki stron walczących to jedno, zawsze tak było, ale formacje działające poza regularnym wojskiem, poza obszarami regularnych działań wojennych, mające na celu eksterminację jeńców i ludności cywilnej, wszelakie obozy śmierci, eksperymenty medyczne w nich i inne przerażające okrucieństwa to rzecz wykraczająca poza w/w kwestie: to już nie działania wojenne, żadna taktyka, ale zezwierzęcenie, które nie sposób zrozumieć"
"Ale już terror w tych obozach, terror okupacyjny to nie chłodna taktyka ale działania osobnych formacji pseudo-wojskowych, nie będących regularną armią, a podyktowany nie taktyką, ale ideologią wymyśloną przez chore umysły. Tu jest właśnie różnica"

A teraz piszesz:
"Nie chodzi mi o Niemców, ale ogólnie o to co się działo w czasie 2 wś. Jaka tam antymieckość, wymyślasz. Nikt tu nie napisał, że takie rzeczy wymyślili Niemcy, ".

Ja idę spać.

Post zmieniony (10-01-19 22:38)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-01-19 22:43  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Sven 

Na Forum:
Relacje w toku - 9
Relacje z galerią - 1
Galerie - 5


 - 3

Pisząc te rzeczy nie miałem na myśli Niemców, nawiązywałem ogólnie do wszelakich takich praktyk w czasie 2 wś.Gwoli wyjasnienia: obozy śmierci z praktykami tortur i eksperymentów medycznych stosowali nie tylko Niemcy ale też Japończycy.

--

Post zmieniony (10-01-19 22:46)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-01-19 09:09  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
vwsmok 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 9


 - 1

Grupa: QWKAK

Modelarze są szczególnie podatni na propagandę. Łatwo to spostrzec. PRL był dość zmilitaryzowany i dlatego 90% modeli na każdej wystawie modelarskiej w Polsce to są militaria. Tak samo jest zresztą w równie zmilitaryzowanej Rosji.
W Niemczech, czy Anglii - już dokładnie odwrotnie.


Parę przykładów tego "odwrotnie".
Euro Model Expo, Lingen 2018
https://www.youtube.com/watch?v=tH6n5Vvi9T8

IPMS Scale Model World - Telford 2017
https://www.youtube.com/watch?v=o9qopFDRy8E

Jak widać - zero militariów. Jeśli samochody, to tylko F1 i dostawczaki, a dioramy tylko altan ogrodowych.
Można też zajrzeć na strony zachodnich firm produkujących modele - oczywiście militaria to znikomy ułamek ich oferty.
Włodek, litości! Propaganda nie ma tu nic do rzeczy.
;-)

--
w budowie:
Oslabja 1:200 (Nawarin modyfikowany) ; Whippet; Nieuport
Galerie:
Citroen H czyli QWKAKowóz falisty || Renault-Mgiebrow || HMVS Cerberus (96%) || Dufaux C.2 || SPAD A.2 || Camel Karo || CWS T-1 ||
Luftwaffe - "bezswastycznie" || Fokker D.VII, 15 Eskadra Myśliwska, 1920 r. || Sopwith Camel, Otto Kissenberth, Jasta 23

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-01-19 09:55  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Akra 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 5


 - 2

"PRL był dość zmilitaryzowany i dlatego 90% modeli na każdej wystawie modelarskiej w Polsce to są militaria. Tak samo jest zresztą w równie zmilitaryzowanej Rosji. W Niemczech, czy Anglii - już dokładnie odwrotnie".

Nie jest to prawda, Włodku, co zresztą już udowodnił vwsmok.
Możesz powiedzieć że te filmy są z pokazów w 2017 i 2018, ale wcześniej było inaczej. Otóż nie było inaczej. Vide wydawane już kilkadziesiąt lat temu liczne zachodnioniemieckie kartonowe modele okrętów (w tym liczne jednostki Kriegsmarine!) i samolotów bojowych firmy Wilhelmshaven, albo kartonowe - także liczne - modele bojowych samolotów austriackiej Geli.

A co do meritum dyskusji, to przywołam słowa Svena:
„Wojna nigdy nie jest humanitarna, pod żadnym względem, humanitaryzm wojny to absurd teoretyczny, który nigdy nie istniał.” Nic dodać, nic ująć.

I uwaga tak na boku, Włodku.
Linijki na forum są bardzo długie, a litery małe. Z tego to powodu dłuższe wypowiedzi - takie jak Twoje - BARDZO trudno się czyta, bo całość się zlewa w jedno wielkie literowe mrowisko.

Proszę, używaj spacji pomiędzy poszczególnymi częściami wypowiedzi. Dziękuję i pozdrawiam.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-01-19 08:12  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

"Modelarz" przez lata publikował relacje z zawodów polskich i zagranicznych. Tym, co w nich uderzało była właśnie różnica o której pisałem. Być może takie przestawienie było tendencyjne. Osobiście tak nie sądzę, bo własne doświadczenie potwierdza, że modelarstwo redukcyjne w Polsce ma bardzo militarny charakter. Trudno wręcz znaleźć ciekawą wycinankę z cywilnym obiektem. Na wielu forach modelarskich (również na tym) pojawiają się narzekania na taki stan. Od kilku lat nie kupuję "Modelarza", bo jak cała LOK jest on bowiem w jakiejś zapaści ale wydaje mi się, że coś jest na rzeczy.
Rafał Ziemkiewicz pisał jakiś czas temu, że armia w polskiej tradycji ma szczególne miejsce. Mamy w historii nadreprezentację wojskowych polityków . Wg Ziemkiewicza to nie jest typowe w republice. Np. Piłsudski zbudował swój polityczny wizerunek, kreując się na wojskowego (którym nie był), rozumiejąc, że jaka jest mentalność Polaków.

Post zmieniony (14-01-19 08:17)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-01-19 08:23  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
vwsmok 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 9


 - 1

Grupa: QWKAK

Włodek, przestań - za przeproszeniem - brnąć ;-)
Według Ciebie (albo Ziemkiewicza) w takiej na ten przykład Wielkiej Brytanii armia w ogóle w tradycji narodowej nie występuje?
Albo w USA?

"Modelarz" przez lata publikował relacje z zawodów polskich i zagranicznych.
Tym, co w nich uderzało była właśnie różnica o której pisałem. Być może takie przestawienie było tendencyjne.

To akurat jest bardzo prawdodpodobne, ale doszukiwanie się związku między tym, a dzisiejszym modelarstwem to co najmniej przesada ;-)

--
w budowie:
Oslabja 1:200 (Nawarin modyfikowany) ; Whippet; Nieuport
Galerie:
Citroen H czyli QWKAKowóz falisty || Renault-Mgiebrow || HMVS Cerberus (96%) || Dufaux C.2 || SPAD A.2 || Camel Karo || CWS T-1 ||
Luftwaffe - "bezswastycznie" || Fokker D.VII, 15 Eskadra Myśliwska, 1920 r. || Sopwith Camel, Otto Kissenberth, Jasta 23

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-01-19 08:41  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Włodek 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

"Włodek, przestań - za przeproszeniem - brnąć ;-)"

Przestaję.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-01-19 22:29  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

"Wysłałem do nich maila nt tego filmiku, zobaczymy co odpiszą."
Raczej nie odpiszą.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-03-19 16:55  Odp: US Navy boys mordują rozbitków
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Nie ma się czemu dziwić czemu nie odpisali - trudno przyznać się do własnej zbrodni.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018