FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 5Strony:  1  2  3  4  5  ->  => 
13-11-05 09:48  [Relacja] Dźwig portowy wycinany laserowo (Draf Model)
Syzyf 



Na Forum:
Relacje w toku - 4


 - 1

Witam w mojej nowej relacji z budowy :-) .
Zestawienie mojej osoby, czyli „dzięcioła” preferującego ręczne wycinanie, z modelem wycinanym laserowo wymaga kilku słów wyjaśnienia.

W założonym niedawno temacie “Dzięcioły kontratakują” wystąpiłem jako zwolennik wycinania kartonu ręcznie, w szczególności techniką dzięciolenia. Pojawiły się tam także przykłady elementów wycinanych techniką laserową zrobione przez Draf Model. Były nawet pewne elementy rywalizacji – kto zrobi cieńsze obręcze – laser czy człowiek. Jest to fascynująca technika, dająca duże możliwości aczkolwiek osobiście preferuję bliski kontakt z kartonem na każdym etapie budowy. Skąd więc ten model?

Kilka dni temu otrzymałem nieoczekiwaną propozycję ze strony firmy Draf Model, abym spróbował skleić wydany przez nią model dźwigu portowego... wycinany laserowo. Chodzi o sklejanie „normalne”, dla przyjemności, z możliwościami zmian, waloryzacji itp.
Przyznam, że zdumiała mnie trochę ta propozycja, szczególnie w aspekcie tego, że wydawca wie, że wycinanie ręczne traktuję jako oddzielny rodzaj sztuki modelarskiej. Z tego powodu jest to propozycja przewrotna. Przypomina trochę pomysł powierzenia wegetarianinowi opieki nad grillem, na którym piecze się ociekający krwią befsztyk. Dość ryzykowny pomysł ;-) .
Wycinam ręcznie, ale to nie znaczy, że jestem przeciwnikiem laserowego wycinania. Lubię nowinki techniczne a model taką nowinką jest, więc zgodziłem się. Myślę, że będzie to ciekawe doświadczenie nie tylko dla mnie, ale również dla oglądających. Ponieważ czas mnie nie goni, więc postanowiłem, że będzie to relacja niedzielna. To znaczy wpisy z mojej strony będą się pojawiały raz w tygodniu – w niedzielę.


Model jest w skali 1:87 i przedstawia dźwig portowy używany w porcie w Gdyni. Dane podstawowe:
- udźwig przy wysięgu 25 m - 45 ton
- wysokość podnoszenia – 25 m
- maksymalny wysięg – 36,5 m
Model w skali 1:200 kosztuje 45 zł, ten zapewne proporcjonalnie więcej.
Oto rysunek modelu z okładki. Relacje ze sklejania tego modelu już były, można więc obejrzeć zdjęcia z testowego klejenia wykonanego przez wydawcę oraz wisę.


Instrukcja budowy składa się z 2 stron A-4 opisu i zawiera: dane techniczne dźwigu, wykaz potrzebnych materiałów oraz 1 stronę opisu budowy. Do tego są 4 strony zawierające 13 rysunków montażowych.
Jeden z rysunków:

Sam model, to 12 stron tektury formatu nieco większego od A-4, zawierający ok. 400 części. Rozłożone na podłodze wyglądają tak:


Pierwsze wrażenia po obejrzeniu arkuszy są naprawdę szokujące. Krawędzie elementów są idealnie prostopadłe a sam ślad cięcia jest widoczny jako cieniutka szczelina o szerokości jakieś 0,07 mm. Kartka cienkiego papieru z drukarki włożona w tą szczelinę przesuwa się z wyraźnym oporem. Ale wyraźnie widać prześwit patrząc pod światło. Same krawędzie cięcia nie są bardzo opalone, jednak mają wyraźnie brązowy kolor, który różni się od białej, wierzchniej strony. Większość elementów nie jest wyciętych do końca, pozostawione są „łapki” utrzymujące je w arkuszu. Na zdjęciu jest kilka małych „odpadów”.


10 stron to tektura o grubości 1,2 mm, 2 strony zawierają elementy cieńsze, wycięte z kredowanej tektury ok. 0,4 mm. Ta grubsza, to tektura biała o wysokiej jakości. Niemal identyczną kupuję w sklepie dla plastyków (gramatura ok. 500 g/m2). Bardzo przyjemnie się ją tnie ale cięcia będzie trochę mało, że tak powiem ;-) . Widać dość dobrze jej włóknistą strukturę, co może stwarzać pewne problemy, ponieważ model trzeba w całości malować.
I tu dochodzimy do sedna sprawy. Elementy są wycięte, z samym sklejaniem pewnie jakoś pójdzie, natomiast nigdy nie malowałem całego modelu. To będzie zasadniczy element wpływający na jego końcowy wygląd.
Autor zaleca malowanie całości w kolorze szarym a „budyneczki” maszynowni w kolorze zielonym. Ja jednak zmienię kolory na nieco żywsze. Wyciąłem sobie z tektury kawałek kratownicy i pomalowałem go na czerwono, żółto i szaro, żeby sprawdzić jak to wygląda.


Prawdopodobnie zdecyduję się na kolor czerwony malowany matowym Humbrolkiem nr 60, bo akurat taki udało mi się kupić. Malowanie na kolor żółty nastręcza bardzo wiele problemów, ponieważ trzeba użyć szarego podkładu, następnie pomalować element na biało i dopiero na to żółtą farbkę. To powoduje konieczność malowania elementu 4-8 razy, więc nie wiem, czy się na to zdecyduję. Poza tym na żółtej farbce wyraźniej widać wszelkie niedokładności. Na żółto będą więc maszynownia i sterownia.
Nie zacząłem jeszcze sklejać modelu. Na razie tylko się przyglądam i przede wszystkim robię eksperymenty z malowaniem kartonu, bo to jest kluczowa sprawa. Nie zacznę sklejać, aż nie opanuję tej techniki, w czym mam nadzieję trochę mi pomożecie.
Nie posiadam niestety żadnych zdjęć oryginalnego dźwigu. Jeśli ktoś dysponuje jakimiś zdjęciami (najlepiej z bliska) to bardzo proszę o wsparcie, bo nic specjalnego nie udało mi się wygooglać.



Post zmieniony (11-12-05 10:49)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-05 10:37  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
stach48 

 

DRAF MODEL=Szczerze gratuluję pomysłu na bezpłatny chwyt reklamowy. Zadziałałeś w mysl zasady=CHROŃCIE MNIE PRZED PRZYJACIÓŁMI A Z WROGAMI SAM SOBIE PORADZĘ=
NAJLEPSZEGO=
P.S.-kupiłem juz kilka Twoich produktów i byc może dzięki temu uda mi sie skleic więcej, przed wizytą białej pani z kosą.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-11-05 10:32  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
Syzyf 



Na Forum:
Relacje w toku - 4


 - 1

Wybacz stachu48, że nie ustosunkuję się do Twojej wypowiedzi. Nie jest ona skierowana do mnie, więc sam rozumiesz (tak swoją drogą, to nie bardzo wiem, o co Ci chodzi :-))

Ubiegły tydzień upłynął mi na nauce malowania tektury. Zajęcie to bardzo pouczające, wciągające, nieco stresogenne, lecz również odprężające. W sam raz dla lekko zdziecinniałego 40-latka :cool: . Podobno faceci całe życie dorośleją a jak już wydorośleją, to dziecinnieją. I tak jest, choć nie wiem na którym etapie obecnie jestem ;-) .
Tak więc malując sobie tą tekturkę różnymi farbami, nabierałem doświadczenia, doroślałem w modelarskim fachu, by potem zdziecinnieć. Zdziecinnienie jest bardzo ważne, bowiem trzeba zadawać sobie proste, lecz trudne pytania typu: co, jak, dlaczego, czym malować, czy farbka wodna wygina karton, a dlaczego wygina itp., a co najgorsze odpowiadać na nie. Część odpowiedzi już znalazłem, więc zacząłem sklejać model.

Metoda postępowania:
Przed „wycięciem” elementów arkusz jest obustronnie impregnowany szelakiem. Ma to uodpornić tekturę na farbkę wodną oraz umożliwić wyszlifowanie jej papierem ściernym. Korzystając z faktu, że bok tektury „pije” szelak szybciej niż wierzch można ten zabieg przeprowadzić na elementach będących w arkuszu. Szelak nie wypełnia laserowych szczelinek i jest całkowicie wchłaniany. Po wyschnięciu szelaku (ok. 5 godzin) tekturkę z częściami szlifuję papierem ściernym nr 240 i dopiero potem „wycinam”.

Zastanawiałem się, czy elementy malować przed sklejeniem, czy po sklejeniu we fragment. Zdecydowałem się wypróbować oba rozwiązania.
Tutaj części malowane przed sklejeniem


A tutaj po.


Mniej pracochłonne jest malowanie po sklejeniu części i tak będę postępował.

Malowanie:
narzekałem kiedyś na słabe zaopatrzenie osiedlowego sklepiku. Niestety, nawet zmiana Rządu nie polepszyła tego skandalicznego stanu i farbki modelarskie typu Humbrol są dostępne w takiej samej gamie kolorów jak słynny Ford T. Na szczęście na osiedlu jest również sklep z artykułami dla plastyków. Ominąłem więc osiedlowy sklepik, który aktualnie kusi przeceną na kaczki i nabyłem farbki artystyczne. Są to farbki akrylowe firmy Polycolor w cenie 6 zł za tubkę.


Na podstawie cennych rad jednego z kolegów z Forum, zdobytego mozolnie doświadczenia, rad sprzedawczyni w sklepie i opisów w Internecie maluję w następujący sposób:
bezpośrednio na zaimpregnowaną szelakiem tekturę kładę pędzelkiem 3-4 warstwy białej, nieco rozcieńczonej wodą farbki White Titanium i po wyschnięciu lekko szlifuję papierem o ziarnistości 1000. Potem maluję element na żółto, także rozcieńczoną nieco farbką (3-4 cienkie warstwy). Farbkę mam przygotowaną w małej buteleczce – trochę farbki wyciśniętej z tubki i rozcieńczonej wodą (około 1:1).
Okazało się, że lepsze efekty daje malowanie na biało, z pominięciem etapu malowania szarym podkładem. Jest to zasługa białej farbki, która dość dobrze kryje. Malowanie żółtym kolorem na szarym podkładzie może trwać w nieskończoność – nawet 7 warstw farby nie zakryje szarego koloru.
Więcej wskazówek jak perfekcyjnie malować można przeczytać tutaj.
Osie w kółkach zdecydowałem się zakryć kółeczkami z brystolu, bo chyba są tam jakieś łożyska, jak w wagonach kolejowych. Sam kawałek drutu wygląda nieco łyso.
Środek kółek jest pomalowany srebrną farbką mającą udawać wyjeżdżony metal .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-11-05 11:29  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
stach48 

 

SYZYFIE=Nie wierzę że nie Wiesz o co mnie chodziło. Przecież sprawa jest prosta (jak kawałek sznurka w kieszeni). Poprostu pogratulowałem pomysłu DRAF MODEL że zaproponował MISTRZOWI dzięciolenia , wykonanie modelu ciętego laserem.
By sprawa była już całkiem jasna oświadczam że kupiłem trochę laserowych produktów i naprawdę mam wiecej czasu na dzięciolenie tam gdzie trzeba.
NAJLEPSZEGO.
P.S.=oczywiscie ostatnie zdanie ma zamierzony podtekst erotyczmy.



Post zmieniony (20-11-05 11:31)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-11-05 20:55  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
PiotrNik 

 

Wygląda świetnie! Też go buduję ponieważ musiałem odpocząć od prac wykończeniowych Gambier Bay-a, postanowiłem znależć sobie jakiś "tymczasowy" model. Padło oczywiście na dźwig (bo co to za stocznia bez dźwigów w tle). Mój model idzie raczej zgodnie z instr. i w standarcie kolorystycznym. Mam już całe "podwozie" łącznie z pomostami i zębatką. Najmniejszych problemów ze sklejaniem (oprócz tych na własne życzenie :( . Impegnowałem Glutem a on lubi podlepić to i owo) nie miałem, a prace zajęły ok. tygodnia. Fajna zabawa wymagająca jednak odrobiny wprawy, dlatego będę tu zaglądał. Koła wyszły Ci rewelka! Domyślam się że są "jeżdżące"? Ja tą wersję sobie odpuściłem z powodu "błędów podczas impregnacji" :). Czekam na więcej i biorę się do pracy, postaram się bardziej starać...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-11-05 08:52  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
Kojak 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 4
Galerie - 6


 - 2

No i mamy kolejną odlotową relację - śledzę z uwagą - może się cos nauczę?

--
PozdrawiamKojak

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-11-05 10:05  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
Syzyf 



Na Forum:
Relacje w toku - 4


 - 1

Dzięki Stachu48 za wyjaśnienie. Chodziło mi o to, że samo napisanie „gratuluję...” można rozumieć w różny sposób w zależności od intonacji. Ale to już zostawmy :-).
PiotrNik – to fajnie, że też robisz ten model. Chętnie zobaczyłbym jak wygląda Twój okaz. Może też zrobiłbyś relację z budowy albo chociaż wstaw kilka zdjęć tutaj. Dwóm dźwigom zawsze raźniej będzie :-).
Kojak – obawiam się, że chyba moja relacja będzie miała dla Ciebie bardziej elementy relaksujące niż edukacyjne. Z tego co ostatnio pokazujesz wynika, że do nauki zostało Ci już niewiele, choć zawsze trochę ;-).

Wbrew pozorom sklejanie modelu wyciętego przez laser nie jest takie proste i szybkie. Sposób wykonania, polegający na malowaniu 4 warstw farbką białą i 4 warstw żółtą, jest praco i czasochłonny. Do tej pory zrobiłem 8 wózków, na których dźwig się porusza. Dalej będę już piął się w górę :D .

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-12-05 22:55  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
PiotrNik 

 

Serdeczne dzięki za zaproszenie!!!- sam nie śmiałem proponować a własnej relacji i tak nie miałem zamiaru zakładać bo po co powielać temat (a i ja orłem nie jestem :( . Najpierw przeproszę Cię jednak za milczenie. Zwyczajnie mój komp chce koniecznie zobaczyć śmietnik od środka i jak bonidydy jeszcze jeden taki numer to mu to zapewnię i to expresem- przez okno. Ze zdjęciami też może być problem bo nie mam aktywnego konta "zdjęciowego", a emalie nie działają bo padł outlook. Postaram się jakoś temu zaradzić a póki co to mogę służyć dobrą radą(???) Jak tam Twoje prace? U mnie dotarła w końcu ekipa krasnoludków i zaczęło się spawanie kratownicy (a raczej jej podpór). Oj będzie jazda....

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-05 19:15  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
Syzyf 



Na Forum:
Relacje w toku - 4


 - 1

No to życzenia powrotu do zdrowia dla kompa. Jak dojdzie do siebie, to wrzuć fotki (albo wyślij je do mnie, jeśli nie masz konta na zdjęcia - adres w profilu). Już robisz kratownice? Ja - przy moim tempie - to chyba dopiero grubo po nowym roku :-)

"Stopy" mojego dźwigu w liczbie czterech są gotowe. 8 wózków, które zrobiłem poprzednio zostało parami zamocowane do elementu zwanego balansjerem. Wózki są zamocowane na ruchomych osiach osłoniętych w środku dodatkowym kołnierzem zrobionym z pomalowanego patyczka z wacikiem. Sam drut w środku wyglądał trochę cienko. Wyższe części dźwigu będą mocowane „kołkami” ruchomo do balansjerów. Kołki te wchodzą w otwory widoczne na środku tych elementów. Będzie to widać w następnym odcinku.
Teraz będę brał się za wyższe partie i dźwig wreszcie może nabierze ludzkiego ;-) wyglądu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-05 21:09  Re: [Relacja]Dźwig portowy wycinany laserowo [DrafModel]
DRAF MODEL 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Galerie - 1
 

Wydawnictwo: 
Zapowiedzi i nowości


Dźwig Syzyfa na razie odrasta od ziemi na jakieś 3 cm. Jeszcze ma urosnąć prawie 2000%.
Ten nad którym aktualnie pracuję będzie zdecydowanie mniejszy. I jak zdecyduję się na wypuszczenie tego modelu do sprzedaży to będzie to chyba najmniejszy, a jednocześnie najbardziej złożony (przy tej wielkości) model kartonowy. Owszem są mniejsze np. ścigacze z JSC w skali 1:400, ale tak jest kilkanaście części. Tu liczba części przekroczy pewnie setkę, przy "wzroście" około 8 cm. Skala 1:200. Będzie też 1:87, i może 1:250.
Jest to "malutki" dźwig stoczniowy o nośności 4,5 tony, czyli 10 razy mniej niż kolos Syzyfa.
Im więcej pracuję nad dźwigami stoczniowymi, to bardziej się przekonuję, że warto. Temat jest wg mnie bardzo ciekawy, ale niestety całkowicie zapomniany przez Wydawców. A przecież daje wspaniałe możliwości budowy makiet i dioram portowych.
Będę się starał w miarę możliwości kontynuować te zagadnienie.
Przedstawiam dwie fotografie nowej konstrukcji. Jak widać prace są już mocno zaawanowane, kratownice i portal są już wstępnie pomalowane, kratownica na razie tylko wewnątrz. Pozostały drabinki, relingi, mechanizm wypadu, oraz ruchoma przeciwwaga i olinowanie.

PiotrzeNik, u mnie doskonale się sprawdza ekipa mrówek. Za trochę ciepła i cukru spawają kratownicę i malują całość...





--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 5Strony:  1  2  3  4  5  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018