FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 2Strony:  1  2  -> 
03-05-22 10:16  [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 33
Galerie - 31


 - 9

Witam serdecznie z początkiem maja,

Po zbudowaniu PWS-3B na krajowy konkurs awionetek i remoncie Glidera braci Wright (niestety lot z sopockiej Łysej Góry skończył się niepowodzeniem - ale o tym może innym razem) SWL powróciły do "ptactwa wodnego".




Od pewnego czasu kontynuowana jest budowa wspomnianej w tytule amfibii.
Na poniższym zdjęciu stan prac na dzień dzisiejszy.



A takie były początki …
Już na wstępne pojawiło się pytanie – jakiego koloru było płócienne poszycie skrzydeł i usterzenia ?
Malowane na srebrno czy koloru naturalnego płótna ?
Na okładce widzimy, że pokrycie amfibii jest koloru płótna a w modelu srebrne.



Czyżby autor okładki nie uzgodnił jaki ma być kolor z projektantem modelu lub dotarł do nieznanych źródeł ?
Materiałów źródłowych jest niewiele (w tym tylko 9 szt. archiwalnych zdjęć) a wszystkie bazują na n/w publikacjach A.Glassa:
- „Polskie konstrukcje lotnicze 1893-1939” (W-wa 1976)
- „Polskie konstrukcje lotnicze” tom II (Sandomierz 2007)
w których autor pisze:
„Malowanie – drewniane krawędzie płata i usterzenia malowane bezbarwnie, poszycie płócienne malowane na srebrno. Kadłub koloru duralu”.
Jest jeszcze „najświeższy” ( z 2008 r.) artykuł wspomnianego autora w piśmie „Historie Puckie” Nr 9 – „PZL-H/PZL.12 amfibia Puławskiego” gdzie powtórzony jest powyższy schemat malowania i załączony został kolorowy rzut sylwetki amfibii .



Wyraźnie widać niezgodność opisu z grafiką.
W opisie pokrycie jest srebrne a na rysunku w kolorze płótna – tak samo jak w wydanym modelu.
Prócz planiku jest też w tym artykule rysunek J.Wróbla i tutaj można dostrzec kolor niebieski (w domyśle srebrny) na powierzchniach górnych płata.



Kolejnym materiałem źródłowym może być książka A.Morgały:
- „Samoloty wojskowe w Polsce 1924-1939” (W-wa 2003) lecz nie ma w niej wzmianki o sposobie malowania.
O malowaniu nie ma wzmianki w tekście w „Orliku”.

Jeśli chodzi o wykonane modele PZL – H to w sieci znalazłem n/w:

1:72 na stronie PWM org „Modelarstwo z pasją”


1 : 1,5 Polskie Forum Modelarzy RC


1 : 100 mikromodel


strona rosyjska Yandex.ze. (skala ?)


jest też tam zamieszczony kolorowy rzut boczny


Reasumując mamy więc :

4 modele w malowaniu srebrnym
6 modeli z naturalnym kolorem płótna (w tym mój w budowie oraz kolorowy rzut sylwetkowy i rysunek na okładce „Orlika” )

Wpierw chciałbym poruszyć sprawę malowania krawędzi natarcia płata i stateczników.
Jak już wspomniano tak opisuje to A. Glass :
„drewniane [sklejka] krawędzie płata i usterzenia malowane bezbarwnie”
Projektant modelu jak sądzę oparł się na powyższym - jak malowane lakierem bezbarwnym to musi być widoczna tekstura sklejki



Podobna grafika jest nie tylko w modelu PZL – H ale np. w awionetce PWS-50 (i innych)
(„…dwudźwigarowy płat z zaokrąglonymi końcówkami, kryty płótnem i sklejką [!] do przedniego dźwigara…”)


,
Wg mnie informacja ta jest błędna.

W opisie konstrukcji PZL - H czytamy (PKL tom II):
„Płat (…) drewniany, [tzn. dźwigary i żeberka] dwudźwigarowy, kryty płótnem [tzn. cały płat], nosek do przedniego dźwigara – kryty sklejką.
Usterzenie konstrukcji drewnianej kryte płótnem [tzn. całe powierzchnie]. Stateczniki dwudźwigarowe, z noskami krytymi sklejką do przedniego dźwigara”.
Jeżeli przednia część byłaby kryta sklejką a za nią (tylna) powierzchnia płata płótnem, to miejsce styku byłoby narażone na uszkodzenie w trakcie eksploatacji i/lub czynnikami atmosferycznymi (mocowanie krawędzi sklejki do dźwigara a za nim mocowani e płótna do tego samego dźwigara klejem i gwoździami).
Uważam, że konstrukcja płata wyglądała tak:
- do pierwszego dźwigara dochodziła sklejka a potem całość była pokryta płótnem i na tym płótnie pomalowana była krawędź natarcia.
Mamy dwa z wielu przykładów podobnej konstrukcji (do dźwigara sklejka i całość opłótniona):

Potez XVIIA2 – nie widać żadnego łączenia sklejki z płótnem


szybowiec IS-A „Salamandra” ( malowana krawędź natarcia)
[/url

RWD-2 (j.w.)


szybowiec „Wrona – bis” ( j.w.)


Na zdjęciu rozbitej amfibii widać wyraźnie płótno pokrywające krawędź natarcia i jasne paski płótna naszyte na linii przebiegu żeberek


Amfibie budowano w PZL z inicjatywy jej konstruktora inż. Zygmunta Puławskiego. Biorąc pod uwagę minimalizację kosztów budowy sądzę, że nie malowano droższym lakierem z dodatkiem proszku aluminiowego lecz typowym cellonem.

Wracamy do modelu

Kadłub

Swoją metodą gdzie to możliwe wzmocniłem szkielet łodzi tekturą.
Dużym plusem jest podposzycie burt co niweluje ewentualne „krowie żebra”.



Kokpit

Brak jest jakichkolwiek planów, zdjęć archiwalnych – wykonałem więc tak jak zaprojektował autor


Płat

Również (tak jak w kadłubie) wypełniłem wszystkie przestrzenie między żebrami tekturka piwną.


W modelu zastosowałem wycinane laserem wręgi .
Jeśli chodzi o dźwigary skrzydeł (tektura) to bez ich utwardzenia łatwo się wyginają a gdy je usztywnić klejem cyjanoakrylowym dla odmiany pękają.
Wg instrukcji montażu końce dźwigarów należy wsunąć od góry na wręgi w kadłubie.



Przerobiłem połączenie, usunąłem tekturowe końce dźwigarów wstawiając druciane bagnety – tylny dźwigar w skrzydło a przedni dźwigar w kadłub. Uprzednio powklejałem tekturę w puste „komory” między podłużnymi wręgami kadłuba.



Przymierzenie skrzydeł po wstępnym oszlifowaniu ich powierzchni



Właściwe pokrycie zrobiłem z cienkiego płótna
W pierwszym etapie okleiłem klejem polimerowy cienkim papierem skrzydła

<a href='https://postimg.cc/Xr0kMtfK' target='_blank'><img src='https://i.postimg.cc/Xr0kMtfK/44.jpg' border='0' alt='44'/></a>

Do obcinania papieru, płótna używam doskonałych do tego celu nożyczek made in China za 3,50 PLN.



Kolejny etap to przygotowanie właściwego pokrycia – płótna
Po moczeniu w naparze herbaty (wpierw materiał należy zmoczyć wodą a potem do naparu - nie robią się zacieki) i po wyschnięciu (ważne - bez użycia suszarki) pomalowałem obie powierzchnie płótna farbką akrylową a gdy wyschło wyprasowałem przez papier .



Dolne powierzchnie skrzydła całe zostały posmarowane klejem polimerowym a na górnych tylko krawędź spływu.
Płótno na zaokrąglonych końcach skrzydeł natomiast klejem „Magic Puzzle” (wodny) przez co stało się w pewnym stopniu rozciągliwe i idealnie można nim obłożyć wszystkie obłości i zaokrąglenia.

Stateczniki/stery/lotki

Zrobiłem je „płytowe” – dwie warstwy tektury sklejone, krawędź natarcia zaokrąglona a spływu ścięta pod kątem.



W następnym wpisie opierając się na szczegółowej analizie archiwalnych zdjęć podam co zostało zmienione, dodane itp. w stosunku do projektu.

Serdecznie pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-05-22 11:16  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
Winek 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 15


 - 10

Jestem zachwycony czytaniem takich "naukowych relacji".
Dużo można się dowiedzieć i nauczyć pomijając w sumie odmienne zainteresowania marynistyką.

Powodzenia w dalszych badaniach i dociekaniach, a w konsekwencji, w modelarskich zmaganiach.
Jestem bardzo ciekawy finalnego efektu.

--
Pozdrowienia dla wszystkich

Winek (WiesławK)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-05-22 18:36  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
MARIUSZ 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 18
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 4


 - 10

Grupa: ŁSM

Kolejna pasjonująca historia i relacja. Dziękuję Ryszardzie !

--
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 09:36  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 33
Galerie - 31


 - 9

Czołem Panowie,
Kolejna odsłona, tak to wygląda na dzień dzisiejszy,



Jak wspomniałem jest tylko 9 oryginalnych zdjęć amfibii



oraz zdjęcia z miejsca katastrofy



Szczegółowa analiza archiwalnych zdjęć pozwoliła na zwaloryzowanie modelu i dokonaniu kilku poprawek:

- zmieniono kolor poszycia ze srebrnego na kolor naturalnego płótna
- dorobiono paski płótna w linii przebiegu żeber (płat, stateczniki) i na krawędzi spływu w/w
- zmieniono malowanie krawędzi natarcia skrzydeł i stateczników na ciemny brąz

- powierzchnia części górnej krawędzi natarcia przy skosie winna być jasna (kolor płótna) jest ciemna


- dorobiono otwory w osłonach kół (dostęp do wentyla)

(na zdj. widać linki stalowe ? - wpierw sądziłem, że służą do podciągania kół ale podwozie było stałe. Może w późniejszych egzemplarzach zamierzano zrobić je chowane, bo wiadomo, ze w projekcie były pływaki podskrzydłowe)

- zmieniono krawędź natarcia skrzydeł przy mocowaniu do kadłuba


- dorobiono listwy (wzmocnienia) na krawędziach górnej i dolnej łodzi oraz nity w miejscu łącznia blach burt kadłuba

(widoczne ciemniejsze płaszczyzny blachy - dziób, pod skrzydłami i ogon - to różny odcień blachy aluminiowej)

- dorobiono odciągi (górny i dolny) statecznika poziomu
- dodano „okucie” statecznika pionowego
- zrobiono linię falistą krawędzi spływu steru kierunku, sterów statecznika poziomego i lotek


Dodałem paski "płótna" (papier) na krawędziach spływu skrzydeł i lotek oraz zrobiłem szablon górnej pokrywy kokpitu.



Górna pokrywa kokpitu



W następnej odsłonie kilka mniej znanych faktów (jak sądzę) odnośnie samej konstrukcji amfibii jak i wypadku.

Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 11:18  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
jacob 

 

Bardzo ciekawa relacja, podejście do tematu i analiza dostępnego skromnego materiału. Wspomniałeś o tych linkach przy kołach, ciekawe czy jest to prawdopodobne, że były to cięgła do hamulców w kołach, albo jakichś blokad pomagających w kołowaniu? Pociągnięcie ich do góry w rejon płata wydaje się logiczne dla uniknięcia otworu w szczelnym dnie kadłuba. W każdym razie nie jest to żaden luźny odciąg, no chyba że to linka do suszenia mokrego stroju kąpielowego inżyniera i jego wybranki (to swoją drogą też ciekawy i ważny wątek).

Post zmieniony (07-05-22 14:04)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 12:33  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 33
Galerie - 31


 - 9

jacob - Dziękuję za zainteresowanie i informacje.
Wyraźnie widać, że muszą to być stalowe linki (cięgna) i całkiem możliwe, ze od hamulców. Nie pomyślałem o tym.:-)
Ale... na zdjęciu "en face" ich nie ma. Zdjęcia nie są datowane więc trudno określić, które przedstawiają amfibię przed startem i do którego lotu próbnego (było ich 5 przed feralnym zakończonym katastrofą). Może po którymś locie próbnym takie cięgna i system hamowania zamocowano.



Pewne zmiany były bo na zdjęciach szklanego dachu są dwa różne ramki (zdj. z silnikiem i po rozbiciu).
Te "kostki" na goleniach podwozia to sądzę, że są amortyzatorami. Olejowe ?
Po ponownym powiększeniu zdjęć zauważyłem, że przeoczyłem (a tyle razy je oglądałem :-) dwie rzeczy:
- wycięcie w osłonie kół jest nie kołem
- koniec stelaża podwozia przed osadzeniem kół jest bardziej niż zrobiłem wygięty.



Musi to już tak zostać natomiast "powalczę" z tymi otworami.
R

Post zmieniony (07-05-22 12:34)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 12:49  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
MARIUSZ 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 7
Relacje z galerią - 18
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 4


 - 10

Grupa: ŁSM

Ja stawiam na elementy gumowe jako amortyzację goleni podwozia głównego. Rozwiązanie lżejsze i prostsze. Zaznaczam, że to tylko mój pomysł.

--
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 13:59  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
jacob 

 

Mariusz zapewne ma rację. Tego typu amortyzację stosowano np. także w De Havilland Mosquito, dlatego że prostsze, lżejsze i skuteczne.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 15:35  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 33
Galerie - 31


 - 9

Amortyzatory gumowe ? Ciekaw jestem jak one działały ? Jakieś sznury gumowe w tych obudowach bo nie przy piaście kół.



W De Havilland Mosquito wymieniono gumowe amortyzatory na olejowo - pneumatyczne a w Tiger Mothach były sprężynowe.
Może więc w tej amfibii były sprężynowe ?
Doszukałem się, że łukowato wygięte golenie przy kolach działały sprężyście. Takie same były w Lublinach R-VIII, oczywiście wcześniej bo w 1928 r. (PZL-H jest z 1931 r.)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-05-22 17:34  Odp: [R] PZL.12 (PZL-H) Amfibia Puławskiego 1:33 Orlik 2/2018
jacob 

 

Ryszard napisał:

> W De Havilland Mosquito wymieniono gumowe amortyzatory na olejowo - pneumatyczne

Na pewno? Zamieszczam fotkę z monografii Valianta:



Amortyzatory gumowe były tam obecne cały czas, były to bloki z gumy ułożone jeden na drugim i wciśnięte w tą tubę na goleni. Być może w amfibii w tej "skrzynce" było coś podobnego w założeniu? Nie jestem specem technicznym, więc to tylko domniemanie.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 2Strony:  1  2  ->