FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 3Strony:  1  2  3  ->  => 
05-02-22 21:55  [R/G] Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 15
Galerie - 2
 

Witam Brać Modelarską.
Być może niektórzy czekają na postępy przy budowie "7 Prowincji", a tu nagle coś nowego. Niestety czekam na kooperantów, aż wyrobią się z tym co obiecali do "7 Prowincji", więc postanowiłem chwilkę odpocząć i wziąłem się za coś prostszego (ale niewiele mniejszego).

Tu należą się podziękowania dla Tomka Króla, który rozpoczął pracę nad tym modelem i podzielił się swoim opracowaniem i wiedzą.

Szkuty pływały po Wiśle przez kilka wieków transportując głównie zboże do Gdańska. Były naprawdę ogromne, bo sam kadłub miał nawet 30 metrów, a z tyłu była jeszcze charakterystyczna długa płetwa steru. Szczęśliwie w wielu miejscach w Polsce udało się odkryć i zabezpieczyć miejsca archeologiczne, w tym słynną szkutę czerską, dzięki czemu wiadomo coraz więcej o starych polskich statkach rzecznych.
Oprócz szkut pływały jeszcze mniejsze jednostki: dubasy, kozy, byki, galary, komięgi i najmniejsze tratwy. Te mniejsze nawet nie wracały z Gdańska i były sprzedawane na drewno. Modele tych statków (łodzi) można zobaczyć w Muzeum Morskim w Gdańsku.

Poniżej szkuta wiślana na obrazie Canaletto (Bernardo Bellotto) z panoramą Warszawy


Drugim źródłem informacji jest unikalny spis dokonany przez inżyniera Benevenutusa Losy von Losennaua w 1796 roku. Opisuje on i podaje wymiary kilku typów jednostek "stacjonujących" w porcie rzecznym w Krzeszowicach. Pracowali tam flisacy sprowadzeni z Ulanowa, nazywanego "Stolicą polskiego flisactwa"... A że mieszkam w gminie Ulanów, to już zbieg okoliczności:-))))

Szkuty miały płaskie dno lekko wzniesione na rufie i dziobie. Dno sosnowe, burty dębowe na zakładkę. W części rufowej było pomieszczenie mieszkalno-magazynowe. Wyposażone były w jeden żagiel rejowy.

Budowa modelu jest tak trywialna, że w zasadzie nie zrobiłem żadnych zdjęć z klejenia czy formowania elementów:
1) dno z kartonu 0,5 mm
2) na rufie doklejony szkielet pomieszczenia gospodarczego z kartonu 1,0 mm
3) do krawędzi dna doklejone najniższe deski poszycia
4) w taki "obrys" zacząłem wklejać wsporniki burt...



(Wsporników jest ok. 60 szt. i początkowo kleiłem je jako puste profile. Był to błąd po pierwsze dlatego, że wycięcie, uformowanie i sklejenie zajmowało koszmarnie dużo czasu, po drugie mimo staranności nie wychodziły identycznie (lekko się krzywiły), po trzecie i to jest najważniejsze, byłyby zbyt wiotkie, by potem przykleić do nich resztę poszycia. Po około 10 sztukach zacząłem je robić z warstw kartonu (1,0 mm + 1,0 mm + 0,5 mm) maskując krawędź cięcia paskami. Wszystkie trzy niedogodności wcześniejszego rozwiązanie poszły w zapomnienie.)

5) do takiej konstrukcji dokleiłem kolejne deski poszycia na zakładkę

I doszedłem do tego etapu:





Pozdrawiam
Tomek

--

Post zmieniony (26-03-22 12:44)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-22 22:06  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
Petrov 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 24
Galerie - 19


 - 16

To taką nowość Waćpan szykujesz! Graficznie majstersztyk... O klejeniu wiadomo, nie ma co gadać...

--
54323031

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-22 22:36  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Jak przeczytałem "szkuta", to aż wstrzymałem oddech, bo za mną od kilku dni "chodzi" szkuta rewska, ale to niestety nie ta...
I tak będę zaglądał ;-)

--

Post zmieniony (05-02-22 22:36)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-22 23:27  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
TLB 



Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 7
Galerie - 8


 - 3

Nooo, super temat. Jak wyjdzie, to chyba sobie kupię.

--
Feci quod potui faciant meliora potentes...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-02-22 23:59  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
orinoko 



Na Forum:
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1


 - 2

Tia, pamiętam plany Marka Ciesielskiego z Modelarza, chyba ze trzy kolejne numery zajęła. Statek piękny, na pierwszy rzut oka banalnie prosty, ale sam autor ostrzegał, że to pozory jeno. Zobaczymy, jaki będzie ostateczny wynik. Tak czy inaczej, jeśli P.T. Seahorse go wyda ,to znowu będę musiał się sam przed sobą tłumaczyć, czemu muszę kupić kolejny model, którego być może nigdy nie skleję ;)
Tylko sama pewnie dość łyso będzie wyglądać, pewnie powinna mieć jednak jakiś ładunek, aby się zaprezentowała w pełnej okazałości.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-02-22 01:00  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
piotter 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 14


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 2
 

Ależ ty masz nosa do takich smakowitych kąsków! :))

W czym oni to zboże wozili? W workach? Beczkach? Koszach?
Ło matuś moja, ile tego musiało być na pokładzie...

--
Tyle pięknych samolotów do sklejenia...

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-02-22 10:35  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
kudłaty 



Na Forum:
Relacje w toku - 8
Relacje z galerią - 1
Galerie - 25


 - 2

A ja do tej pory nie miałem pojęcia o istnieniu jednostek typu "szkuta"... :)

Kolejny nietuzinkowy temat! Brawo!!!
Pzdr,

--
"The idea is to die young, but as late as possible"
Ashley Montagu

... A trolla, to najlepiej ignorować :)) ...

W budowie: PZL I-22 Iryda, Sklej-Model, Armed Virginia Sloop, Seahorse, La Belle Poule, Shipyard

Ostatnio ukończone: Bayraktar TB2, GPM, Leudo Vinacciere, Seahorse, Spadochron ST-7, wymysł osobisty, An-2, Orlik, An-2, MM '59(rep.), Star 20 GM8, Modelik, P-51B Mustang, Betexa, P.11c, MM '86, Volvo 244, Księgarnia "Nike", Admirał Lewczenko, AH

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-02-22 11:45  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
Tomasz K. 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 5
Galerie - 44


 - 11

Piotter - zdaje się, że ładunek transportowano w dużych skrzyniach na pokładzie. Czy w workach? Nie wiem, wydaje się to jednak najbardziej sensowne."Skrzynie" wyglądały mniej więcej jak na górnym modelu:


--
Pozdrawiam!
Po za klejeniem - malarstwo i rysunek http://sabbstone.deviantart.com/

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-02-22 13:27  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
fitter 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 12
Galerie - 27


 - 7

Ciekawy temat i taki "narodowy" ;)
Ocalałe szkuty są prezentowane w skansenach i muzeach wzdłuż Wisły, m.in. w Janowcu (po drugiej stronie mamy Kazimierz).
A same plany były również prezentowane w Modelarzu chyba na początku lat 80-tych - musiałbym sprawdzić ;)

--
pozdrawiam
fitter
----------------------
nie projektuję - po prostu robię sobie model...
----------------------

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-02-22 19:44  Odp: [R]Szkuta wiślana (1:100, od podstaw)
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 15
Galerie - 2
 

Dziękuję wszystkim za komentarze.

@kudłaty@ - zdziwiony jesteś słowem "szkuta"? - a skąd się wzięło "szkutnictwo":-))) Wyszło już w zasadzie z użycia drugie słowo - "korabnictwo".

@piotter@ - tak jak napisał Tomasz K., zboże ładowano do wielkich skrzyń zajmujących całe śródokręcie. Dziś coś o tym napiszę więcej.

Więc do rzeczy:
Na początek może kwestia "portu rzecznego w Krzeszowicach", o którym wspomniałem w pierwszym wpisie. Oparłem się na opracowaniu "Przemiany w szkutnictwie rzecznym w Polsce" autorstwa p. W. Ossowskiego a wydanym przez Centralne Muzeum Morskie w Gdańsku w 2010. Należało by zaufać informacjom... a jednak nie dawały mi spokoju te Krzeszowice. Poniżej fragment z opracowania:

("Przemiany w szkutnictwie rzecznym w Polsce" str. 121)

...i ponownie "Krzeszowice"

(j.w. str. 126)

Patrzę ja sobie, gdzie są te Krzeszowice, czytam historię i "cały świat runął":-)))
Krzeszowice są pod Krakowem daleko od Wisły (ok. 14 km) i nigdy nie były ordynacją Zamojskich a od Ulanowa dzieli je blisko 200 km.

Pojawiły się więc pytania:

1. Po co komu port rzeczny tam gdzie nie ma rzeki? Nie znalazłem znalazłem żadnej informacji, że wybudowano kanał prowadzący od Wisły do Krzeszowic.
2. W jaki sposób ten obszar należał do ordynacji Zamojskich, skoro nie należał? Region przejmowali Sieniawscy, Czartoryscy, Lubomirscy i wreszcie Potoccy, ale nie Zamojscy.
3. Jeśli nawet Zamojscy korzystaliby z portu w Krzeszowicach (gdyby takowy był), jaki to miało dla nich sens ekonomiczny? Dużo bliżej do Wisły jest w okolicach Sandomierza niż pod Krakowem.
4. Jakimi geniuszami byli ulanowscy szkutnicy, że opłacało się ich sprowadzić z miejscowości oddalonej o blisko 200 km?

Gdybym nie mieszkał w "stolicy flisactwa polskiego" pewnie rozłożyłbym bezradnie ręce. Ale... 10 km od Ulanowa leży miejscowość Krzeszów, która..."w XV wieku była już ważnym portem rzecznym na Sanie"... "W 1588 roku przeszła w ręce Jana Zamoyskiego i stała się miastem oraz rezydencją Ordynacji Zamojskiej." I teraz wszystko jasne - autor pomylił Krzeszowice z Krzeszowem.

Bryła szkuty została zamknięta.

Ale im dalej w las, tym więcej drzew.
Po lekturach i wpatrywaniu się w różne ryciny i stare obrazy, nie wszystko jest oczywiste, jak wydawało się na początku. I wyszło na to, że szkuta "wyglądała" zupełnie inaczej płynąc w dół rzeki, niż wracając z Gdańska. Przy spławie w zasadzie nie korzystano z żagla, a jedynie z wioseł a maszt był złożony. Leżał na ładunku oraz dziwnej, porzecznie ustawionej konstrukcji, która jednocześnie stanowiła swego rodzaju korytarz komunikacyjny z jednej burty na drugą. Domniemywam, że wracając skrzynie-ładownie mogły być demontowane a deski, położone na poprzecznych belkach, funkcjonowały jak tymczasowy pokład.



Przy płynięciu w górę Wisły korzystano dodatkowo z żagla, więc w Gdańsku stawiano maszt.

Jeśli wiatr był niekorzystny, ciągnięto barkę wzdłuż brzegu przy pomocy grubej liny nazywanej polką a przywiązanej mniej więcej w połowie wysokości masztu.


Ponieważ to model testowy, więc zrobię rzecz straszną - pół szkuty będzie płynęło ze zbożem do Gdańska, drugie pół będzie wracało z towarami eksportowymi w głąb Rzeczpospolitej. Będzie więc i skrzynia ze zbożem, i postawiony żagiel, i jakieś beczki.

Niestety nadal nie mogę rozgryźć olinowania, tzn. przebiegu fału. Miałby on być wybierany przy pomocy kołowrotu na pokładzie dziobowym i jednocześnie przechodzić przez blok w maszcie do tyłu. Oczywiście tak być nie mogło. Jeśli szedł do dziobu, to na topie masztu musiałby być swobodny blok. Jeśli zaś przechodził przez maszt do tyłu, to musiałaby być jakaś talia (bądź kolejny kołowrót) i zdecydowanie bezpieczniejsze mocowanie, niż tylko "do knagi na maszcie" (?)

Tak obecnie wygląda szkuta:






Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)
http://seahorse.pl
http://facebook.com/seahorsepl

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly", Sao Gabriel,
Il leudo vinaccere, Armed Virginia Sloop, Wodnik / Meerman 1627,
Szkuta wiślana

W stoczni: De Zeven Provincien

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 3Strony:  1  2  3  ->  =>