FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
15-01-22 19:16  [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Nie mam w zwyczaju sklejać dwóch modeli jednocześnie, nie mówiąc już o symultanicznym prowadzeniu relacji, ale zmęczony nieco drobnicą w Charronie, która skutecznie zabiła we mnie początkowy entuzjazm, postanowiłem nie mieć pustych przebiegów i wziąłem na warsztat kolejny model:-)




Jest to dobrze znane opracowanie działa Sturmgeschutz III ausf. F autorstwa Mariusza Kurzyńskiego.
Znając Mariusza i oglądając jego liczne projekty uznałem, że nadszedł czas, aby dobrac się i do niego:-)
Kolory w wycinance odbiegają i to dość poważnie od rzeczywistości, ale może coś uda się z tym finalnie zrobić:-) Zobaczymy:-)

Model przedstawia maszynę 6, późnej wersji. Literą F byly też oznaczane wozy gdzie zlikwidowano tylne lampy i sygnał dźwiękowy, a reflektor Notek przeniesiono z błotnika ns środek przedniej płyty pancernej. Wyposażone były również w dodatkowy pancerz, co pociągnęło za sobą likwidację reflektorów.

Do modelu zakupiłem zestaw elementów wycinanych laserowo, w skład którego wchodzi oczywiście szkielet (chociaż ku mojemu zdziwieniu nie ma elementów kół jezdnych, co uważam akurat za grandę:-))
Problem w tym, że jest on wypalony na zbyt cienkiej tekturze, co wymusiło podklejenie wszystkich elementów na brystol.
Proces wycinania i pasowania był dość żmudny przez dodawanie w każdym możliwym miejscu wzmocnień, zapobiegających zapadaniu się poszczególnych płaszczyzn. Dorobiłem również dwa elementy na spodzie, których opracowanie nie przewidywało.

Oklejanie zacząłem od najtrudniejszej - w mojej ocenie - sekcji, czyli osłony jarzma działa i generalnie przodu:-)







Udało mi się jako tako dograć kolory farb do retuszu, chociaż wymagają one jeszcze pewnych poprawek.


A jeśli jesteśmy juz przy poprawkach - zmieniłem/dorobiłem dwie rzeczy.


Klapy przednie wkleiłem na płasko we wczesniej wykonane otwory. Wyciąłem również miejsca na zawiasy, które były lekko wpuszczone w kadłub.
W ogóle zawiasy to pięta achillesowa tego modelu - są bardzo uproszczone. Szkoda, że Mariusz nie pokusił się o wykonanie dwóch wersji - także dla tych bardziej ambitnych czy ze zrytym beretem:-)



Druga zmiana to drobnostka - otwory na okulary peryskopu/wizjera kierowcy uplastyczniłem. Na żywo prawie niewidoczne, ale są:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-01-22 13:18  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Cieszę się z zacnego grona oglądaczy:-)
A jak już szanowny autor dołaczył, to już nie będzie miętkiej gry:-)

Co do laserowo wycinaneych dododatków - zapewne umknął Wam fakt, że nie jest to mój pierwszy raz:-)
Szkielet laserowy wykorzystałem jakiś czas temu podczas budowy T-37A z Modelika, no ale jako stare, stetryczałę dziady, możecie tego nie pamiętać:-) Jako stetryczały dziad przypominam więc Wam, żebyście herezji nie wygłaszali:-)

O ile sama idea jest słuszna to, jak wspominałem, elementy szkieletu są za małe, co wprowadza dość poważne niedoskonałości w oklejaniu go częściami poszycia, które rozcinam gdzie tylko się da.
Następnym razem zastanowię się nad wykorzystaniem takich dodatków, skoro zamiast ułatwiać, tylko komplikują robotę. No ale jak się zapomina o starych modelarskich zasadach, to potem trzeba cierpieć:-)

Żeby nie być gołosłownym, pokaże nad czym pracowałem cały wczorajszy dzień.

Próbując dopasować boczne elementy wanny kadłuba to szkieletu, ostatecznie na przodzie wyszły mi takie oto babole.



Około 1 milimetra różnicy to już poważna sprawa, szczególnie, że odciąć wystającego poszycia nie mogłem. Ewidentnie lasery są spaprane, albo ja czegoś nie kumam:-)




Najpierw - korzystając z wyciętych pasków tektury piwnej - zasklepiłem braki:-) nasączyłem to później cyjanoakrylem.
To, co wystawało, zeszlifowałem do krawędzi elementu.




Z dostępnego zapasu koloru wyciąłem nieco większe elementy na bazie tych wycinankowych, aby zakryły poszerzone wypusty.




Krawędzi juz nie oklejałem paskami, a jedynie pomalowałem. Musiałem dość mocno rozcieńczać farby, aby kolory nie odbiegały zbytnio od tych wycinankowych.



Górne elementy był nieco łatwiejsze, ale i tak z przodu musiałem dosztukować paski wyrównujące krawędzie.




Na zbliżeniachnie wygląda może to zbyt apetycznie, ale gołym okiem jest ok. Zresztą będę jeszcze nad poprawą drobnych mankamentó pracował.

Mam nadzieję, że najgorsze w oklejaniu kadłuba mam już za sobą, bo tylna część poszycia jest dopasowana na styk - z premedytacją:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-01-22 19:47  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

I to by było na tyle, jeśli chodzi o moje sklejanie - to a propos wpisu Pitera:-) Mogę się jedynie bronić, ze taka jest zaproponowana koncepcja modelu, albo udawać, że wiem, ale zrobiłem to celowo:-) A naprawdę uzmysłowiłem sobie to dopiero teraz, oglądając zdjęcia z kultowej już ksiązki "StuG w akcji":-)
Ciężko to będzie teraz poprawić, przynajmniej do założenia błotników. Nie wiem, czy włożony wkłąd pracy w kolejne poprawki przyniesie wymierne korzyści:-) Ale wstyd pozostanie na lata:-)

Także wychodzi na to, że moje poprawki i zmiany mają na celu odwrócenie uwagi od baboli, które popełniam:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-01-22 11:02  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Jak zwykle nie zrozumieliście podprogowego przesłania:-)

Najpierw olałem dobre rady starszych (czy mądrzejszych to już nie jestem taki pewien:-)) i zacząłem oklejać tył pojazdu, wycinając oczywiście miejsca na włazy, aby leżały w jednej płaszczyźnie z pancerzem.





Co gorsza, wziąłem sobie uwagę Pitera do serca i bez wahania zacząłem ciąć... co było mocno utrudnione przez zaglutowaną klejem cyjanoakrylowym tekturę. Spowodowało to niestety nierówne cięcie i uszkodzenie poszycia, które zacząłem szlifować, licząc na podmalowanie białych pól. Ale było tylko gorzej i gorzej. Przez kilkadziesiąt minut PIter nie był moim kolegą:-)
Wczorajszy wieczór obfitował więc w niezłe wiąchy, zniechęcenie, pianę na ryju, pożalenie się GEKOnom i schowanie wszystkiego, co kojarzy się z modelarstwem kartonowym, do szaf. Na - jak się okazało - kilka godzin, hobby zawiesiłem na kołku w poszukiwaniu nowego.

Noc przynosi jednak ulgę i czas na przemyślenia:-) Nie dotyczy to tylko kręgosłupa i rwy kulszowej, która mnie męczy od pewnego czasu:-)



Zamówiłem dzisiaj drugi egzemplarz wycinanki a w modelu przeszlifowałem trzy płaszczyzny, na których położę jeszcze raz te same elementy. Przednia płyta też będzie zapewne nadklejona, co zniweluje zbyt duże wysunięcie wystających boków kadłuba. A boczne blachy błotnika zrobię cienkie, jak przystało. Czekam na jutrzejszą przesyłkę i zobaczymy co wyjdzie.

Jeśli rezultat nie będzie zadowalający to model pójdzie do szafy na lata albo poleci do kosza. Także środowy wieczór może być przełomowy:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-01-22 13:31  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

O nie Piter, drugi raz sie nie dam namówić:-)
Na razie zrealizuję sój plan i zobaczymy.
Natomiast malowanie kartonów - poza podwoziami pojazdów kołowych, gdzie wiekszość elementów jest niewidoczna, nie jest dla mnie atrakcyjna:-)
Jak już mam malować, to kupię sobie plastikowego StuH-a w skali 1:48 - tam klejenie to pestka a zabawa polega właśnie na operowaniu farbami i inną chemią:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-01-22 11:52  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Środa przeszła, relacja trwa nadal, więc chyba wszystkie gorzkie żale i groźby odeszły w niebyt:-)
Trochę było w tym prowokacji, bo spodziewałem sie raczej pozytywnego rozwiązania:-)

Mariusz dodatkowo mnie zdopingował, więc w zasadzie nie było wyjścia:-)

Bardzo powoli i uważnie przygotowywałem i przyklejałem kolejne elementy, naklejając je na te zeszlifowane.


Ścianki poszycia wyciąłem z naddatkiem, by zakryć pobrubione krawędzie boczne. Bardzo delikatnie je pomalowałem, aby kolor jak najmniej kontrastował z wydrukiem. Mając na uwadze końcowe brudzenie, wyszło całkiem dobrze.



Włazy wyszły mi chyba lepiej niż poprzednio. Mam na myśli spasowanie i wiążące się z tym niewielkie szczeliny. Ale też poświęciłem im więcej uwagi niż za pierwszym razem:-)



Włazy z tyłu podobnie. Te zupełnie z tyłu musiałem wyciąć z drugiego egzemplarza, bo za pierwszym podejściem szczeliny były zbyt ordynarne:-) Dodatkowo wyciąłem w nich środek a szkielet w tym miejscu pomalowałem na czarno. Niewiele to daje, ale zawsze to lepsze niż płaski element.


Przyszedł czas na tylną część kadłuba z wlotem powietrza.


Najpierw nakleiłem skośny element poszycia, który nieco wystawał poza obrys szkieletu. Dokleiłem tam biały pasek z tektury 0,5mm, a wnętrze pomalowałem na czarno-szary kolor.


Wykonując żebrowanie wlotu powietrza, wykorzystałem jedynie laserowo wycięty element.


Nie było sensu naklejać na to takiej samej części poszycia tym bardziej, że były na niej zaznaczone zielonkawe plamy kamuflażu. Wątpię, by ktoś je tam nanosił.



Trzeba od razu powiedzieć, że żeberka są nieco zbyt grube. W sieci znalazłem świetnie udokumentowany proces odnowy/rekonstrukcji StuGa w wersji D, gdzie ta konstrukcja skłądała się tylko z płaskich odcinków - nie było też żadnych kółek. No ale to była wersja D. Na zdjęcie wersji F nie natrafiłem i zostawiłem jak jest - i tak tam nikt nie będzie zaglądał:-)
Aby usztywnić żeberka, nakleiłem od wewnętrznej strony paski



Po bokach tak przygotowanej konstrukcji dokleiłem paski tektury 0,5mm, co dało elementowi oparcie na ściankach szkieletu. Ściąłem również dwa wystające "dynksy". Poprzednio pokazywany biały pasek pomalowałem - uznałem, że oklejanie go kolejnym nie ma większego sensu, skoro kolory farb mam dobrane jako-tako:-) Widoczna szczelina z boku została już zaklajstrowana:-)
Wewnątrzną część tylnej ścianki uzupełniłem również nieco skróconym elementem w podstawowym kolorze, a na tylną ścianę dokleiłem kolejną część poszycia..
Z tyłu pozostał mi jeszcze jeden element na podciąciu wanny, który będę musiał podkleić, aby wyrównać powierzchnię.

Do zamknięcia bryły kadłuba poszyciem pozostał strop przedziału bojowego.
Tam będzie dużo wycinania, rozdzielnania i pasowania, by zachować podział blach, włazów itp.

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-01-22 10:34  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Przy takim gronie specjalistów ogarnia mnie stres i ręce jeszcze bardziej się trzęsą:-)
Teraz wiecie, dlaczego do tej pory budowałem pojazdy, które dla ogółu pancerniaków są mało znaczącymi epizodami w historii:-) Dokładna dokumentacja to i szczęście i przekleństwo, szczególnie w moim "standardzie":-)

Piterpanzer - dzięki za linki, bardzo ciekawe i pouczające. Tym niemniej wersja F/8, którą chłopaki odrestaurowali, mimo podobieństwa w nazewnictwie, miała wprowadzone modyfikacje, które odróżniały ją od wersji F. Chodzi m.in. o tylną część kadłuba i jeszcze kilka innych drobiazgów:-)
Sam podpieram się zdjęciami F/8 z Belgradu. Nie natrafiłem jednak nigdzie na walkaround wersji F, szóstej lub siódmej wersji produkcyjnej. Ale mimo to, dokumentacji nigdy dosyć:-)

Tommy T.B. - Ciebie mi tu właśnie brakowało:-) Chętnie skorzystam z materiałów, których pewnie masz multum. Przyjdzie czas zadumy nad kolejnym elementem, to się zgłoszę, jeśli nigdzie nie znajdę pomocy i ukojenia:-)

Oczywiście wszyscy odiwedzający wzbogacają tę relację, więc nie przestawajcie mnie dopingować:-) Bo o ile w Charronie zrobiłem zbyt dużą lukę w relacji i nazbierało mi się zdjęć i opisów, to tutaj będę chciał wykorzystać metodę drobnych kroków, byle do przodu. To się lepiej sprawdza, chociaż jest mniej spekatkularne. Jak choćby to, co poniżej:-)



Ostatni element poszycia na podcięciu wanny kadłuba przyklejony. Pod nim kawałek grubego (250g/cm2) brystolu, aby zrównać krawędzie przylegających powierzchni. Nic ciekawego:-)



Długo myślałem wczoraj nad górą przedziału bojowego. W końcu zdecydowałem się na pierwszy krok - odcięcie wszystkich kraedzi i przyklejenie ich dookoła. Reszta została powycinana na osobne elementy. Takich puzzli mam 7 sztuk, a jak rozetnę włazy to dojdą jeszcze 2 :-)
I tym się będę zajmował podczas najbliższego SNE:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-02-22 20:53  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Chyba Wam chłopaki zaszkodził jakieś specyfiki, więc zalecam zmniejszyć dawkę:-)
Nie będzie ani laleczek, ani wnętrza:-) I bez tego będzie mnóstwo roboty, a wiecie, że tempa nie mam oszałamiającego:-)

Na przednich włazach postanowiłem nieco uplastycznić narysowane kółeczka imitujące mocowania wewnątrz pojazdu.

Delikatnie nagniatałem obrysy a następnie wklejałem w te wycięcia kółka odpowiedniego koloru o średnicy 0,7mm.


Na włazach dokleiłem jeszcze kolejne drobnostki. Retusz tych drobin był niełatwy:-) A i tak pomyliłem potem elementy i musiałem malować jedną z części składowych.


Przyszedł czas na zamknięcie od góry przedziału bojowego.


Jeden element rozciąłem na pojedyncze części. Włazy ponownie rozciąłem miejsca ich przyklejenia usunąłem, by leżały w jednej płaszczyźnie z resztą pancerza. Posłużyły mi one jedna jako podposzycie tych włązów, które dość mocno podkleiłem i starałem się usztywnić.






Uplastyczniłem miejsca przykręcania pancerza do kątowników, podobnie jak przy włazach przednich. Tym razem jednak otwory wykonałem przed przyklejeniem, a następnie wyretuszowałem białe miejsca i przykleiłem małe kółeczka.


Przez kolejne 2 wieczory przymierzałem, docinałem i przyklejałem w końcu blachy poszycia.





Te białe braki retuszu musze delikatnie poprawić, choć są one wynikiem głównie zbytnio poprawianej ostrości, gdzie krawędzie mocno bieleją:-)



Kolejny etap to wykonanie elementów na spodzie wanny kadłuba.




Z dodatkowego egzemplarza wyciąłem ponownie dno i wyciąłem wnęki na osłony drążków skrętnych. W zasadzie te wnęki powinny być nieco głębsze, ale i tak wygląda to nieco lepiej niż na płasko - a przecież płaskie nie było:-)
Prawie wszystkie pokrywy podkleiłem, wycinając wcześniej wnęki na śruby mocujące. Wyglądają teraz lepiej i są bliższe oryginałowi.
Duży prostokątny właz zrobiłem z zapasu koloru, gdyż miał on wyrysowaną nieprawidłową liczbę śrub.

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-03-22 20:33  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Witajcie,

W temacie StuGa dzieje się coś cały czas, acz jakiś spektaktularnych zmian na razie nie odnotowałem, a idzie to wszystko jak po grudzie.

Dużo czasu ślęczałem nad zawiasami, których na samym kadłubie naliczyłem 30. Wszystkie zrobione od nowa, gdyż jak wspominałem, Mario z jakichś powodów postanowił je uprościć, a ja nie chciałem iść na łatwiznę:-) Z efektu końcowego jestem o tyle zadowolony, że mam to już za sobą - bo wyszły średnio.
Wykonałem również masę innych, głównie drobnych elementów - śrubek nawycinałem się co niemiara.





W zalewie drobnicy było jeszcze kilka części większych, jak osłony wlotów powietrza czy osłona wentylatora przedziału bojowego. Ale najbardziej dała mi w kość osłona wizjera kierowcy. Dość skomplikowany kształt, a sam element delikatny.
W wielu miejscach musiałem równać braki zielonej części kamuflażu, gdyż na wielu drobnych częściach nie był uwzględniony.
Porównując budowę, a przede wszystkim retuszowanie modelu z innymi moimi modelami stwierdziłem, że ciemniejsze kolory wyglądają jakoś zawsze dla mnie atrakcyjniej. A tutaj nie dość, że większość jasna, to jeszcze ten kolor taki gliniasty - chociaż zależy w jakim świetle - przy świetle dziennym nie jest źle:-)

Doszedłem do momentu, w którym muszę zdecydować, czy zaczynam zabawę z układem jezdnym, czy będę wyposażał dalej kadłub w co tylko się da, co nie przeszkodzi w operowaniu modelem podczas budowania podwozia. Na pewno więc błotniki na razie odpadają - no chyba, że zrobię je i odstawię do momentu, gdy model będzie stał na gąsienicach. A do tego droga daleka:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-03-22 13:55  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Sorry Piter, ale nic nie będę robił z tymi zawiasami. Mało tego - uważam, ze zaczynasz zrzędzić jaka stara baba :-)



OK, może porównując je z tym zdjęciem można zauważyć jakieś monimalne przesunięcia, ale bez przesady:-) Ja nie widzę tutaj zasadniczej różnicy, Na lewym włazie (w moim modelu) są bardziej przesunięte do tyłu, na prawym nieco mniej. Tym niemniej - akceptowalnie.

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-03-22 23:31  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Kruszyna - to chyba efekt zbytniej ingerencji w zdjęcia pierwotne, polegające na wyostrzaniu tychże:-) Przy tej operacji wychodzą takie białe kreski gdzieniegdzie i wyglądają, jakby krawędzie był poszarpane:-)
Druga opcja to niestety jakość papieru. Trochę się rozłazi i być może gdzieniegdzie, wskutek operowanie paluchami, coś tam zostało nadszarpnięte.
Natomiast zdjęcia był robione jescze przed zaimpregnowaniem - tego co zbudowałem do tej pory - mocno rozcieńczonym lakierem olejnym Revella (1:1), zgodnie z poradą, którą otrzymałem kiedyś od brzydala:-) Nie impregnuję arkuszy, tylko po pewnym etapie nasączam wszystko tym specyfikiem przy pomocy pędzla :-)
Oczywiście nie można wykluczyć jakiś potknięć retuszerskich, tym bardziej że podstawowy kolor kamuflażu jest jasny i drobne ubytki nie są widoczne - przynajmniej z mojej perspektywy. A niestety wzrok mi ostatnio siadł masakrycznie. Byc może dlatego jakość mojej pracy mocno pikuje w dół.
Czas chyba na bryle:-)

W każdym razie na żywo nic nie widać, a i tak na końcu wszystko zostanie wygładzone:-)

Ale dzięki za czujność:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-03-22 09:25  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Heh - wadę to ja mam, w dodatku wrodzoną:-)
Właściwie lewe oko nie nadaje się do niczego, tam jest chyba +5 dioptrii a i tak okularami nic sie nie da zrobić - mechanizm oka po prostu nie działa.
Całe życie patrzę na świat prawym okiem, chociaż daleko mi od skrajnej prawicy:P
Ja tego nie traktuję jako przytyk, aczkolwiek sam widziałem te białe krawędzie na zdjęciach - szczególnie ostatnim:-)
Revella używam dopiero na drugim modelu, ale może i spróbuję sam Caponu, który jest tak chwalony. Zawsze warto spróbować nowych technik:-)

Zawsze powtarzam, że nie potrafie sklejać czysto, a nikt mi nie chce wierzyć:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-05-22 15:10  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Cześć,

Prace nad modelem trwają, chociaż jak zwykle zdarzają się (nie)planowane opóźnienia:-)

Zacznę od zadku, czyli od tego, co skończyłem robić dwa dni temu - spodu wanny.


Osłony wałków skrętnych, a dokładnie ich końcówki były pierwszymi elementami występującymi w modelu w większej ilości - dokładnie 12 sztuk. Nie liczę oczywiście śrubek, które do końca zapewne będą dzierżyć palmę pierwszeństwa:-)
Końcówki osłon niespecjalnie chciały się poddać kształtowaniu na mokro, ale tu wylazł mój brak wprawy - zbyt długie przerwy nie poprawiają umiejętności:-)


Śrubek okalających każdą osłonę jest więcej o jedną zgodnie z tym, co wypatrzyłem na zdjęciach. Wcześniej pokazywałem zmodyfikowane wycięcie w kształcie litery L, w które osłony elegancko się wtopiły.
Drobne odstępstwa od wyrysowanych miejsc przyklejeń okrągłych elementów są bez znaczenia - nikt tego i tak oglądać nie będzie, a wash i brudy wszelakie zakryją nieestetycznie wyglądające linie:-)



Przechodzimy nieco wyżej i kierujemy się ku tyłowi:-)



Zrobiona skrzynka wraz z mocowaniem, a na dole uchwyty holownicze połączone z obudową mechanizmu napinania gąsienicy oraz okrągła pokrywa małego włazu, składająca się ze znienawidzonych przez mnie listków. Na jej końcu być może wykonam jeszcze uchwyt, by zakryć swoją partaninę:-)


Z przodu najwięcej zachodu wymagały reflektory, połączone z dość fikuśnie wygiętymi uchwytami holowniczymi.


Tutaj trochę rzeźbiłem i nie wyszło mi to jakoś oszałamiająco. Dobrze, że mam drugi egzemplarz, bo jak zacząłem poprawiać, to musiałem ratować spartolone elementy duplikatami:-) Najtrudniejsze było chyba oklejenie obudowy reflektorów z tyłu - małe elementy klejone na styk zawsze generują nowe wyzwiska puszczane w eter:-)
Ale i same uchwyty holownicze nie za bardzo chciały współpracować. Najpierw pomyliłem naklejane elementy, więc robiłem je od nowa. A potem naginałem tak, żeby wsporniki boczne zgrały się z całością. W dużym przybliżeniu widać niedoskonałości spasowania:-)
Od siebie dodałem śrubowane zaczepy na góze osłon reflektorów, uchwyty z boku (nie wiem do teraz jak udało mi się to przykleić i.... zobaczyć:-)) oraz wycięcia w dolnej części. Tuleje zawiasów zrobiłem z kawałków cienkiego drucika i pomalowałem.



No i boki kadłuba - elementy największe i chyba najłatwiejsze z dotychczas pokazanych.


Wnęki na radiostację musiałem w całości podkleić od strony wewnętrznej. Bez wzmocnień mogły łatwo ulec uszkodzeniu. Więcej nie ma co opowiadać, ale przynajmniej z powodu narysowanych na nich emblematów, model zyskał nieco kolorytu:-)


Druga sprawa to boczne wloty powietrza do przedziału silnikowego.


Tutaj niczego specjalnie nie zmieniałem. Wszystko dobrze się zeszło i pasuje idealnie do boku kadłuba:-) Zakupiłem (a właściwie Mariaszek mi zakupił) siatkę ABERa, która początkowo wydawała mi się zbyt gęsta, ale ostatecznie bardzo mi się spodobała:-) Muszę ją odpowiednio dociąć i machnąć podkładem, aby nanieść kamuflaż, ale to później:-)


No i boczny wizjer kierowcy...


Musiałem go nieco zmodyfikować, bo nie było przewidzianej szczeliny obserwacyjnej, a czarne pole, którą ją miało imitować było zbyt szerokie. Dodatkowo jakoś boki tego elementu nie chciały mi się ładnie zgrać - te dłuższe nie licowały z krótszymi i musiałem nieco pokombinować.
Ostatecznie łączenia wizjera z kadłubel zalałem wikolem, co nie do końca może wygląda - szczególnie w przybliżeniu - ale ma swoje uzasadnienie - wszak osłona wizjera była przyspawana:-)


Na koniec tryz rzuty ogólne na stan obecny:







Widać tutaj dobrze wykonane podstawy rolek powrotnych, w których dodałem imitacje śrubek oraz osłonę przekładni napędowej. Elementy mocowania kół napinających też są gotowe, ale czekają na wklejenie mechanizmu napinania gąsienicy.

Mam straszną zagwozdkę z fotografowaniem tego modelu. Nie wiem, czy to kolorystyka, czy mój leciwy aparat już ma zadyszkę, czy ja - jako stary dziad - niedowidzę i nie potrafię ustawić dobrze kolorystyki:-)? Do tego dochodzi laptop, który w świetle dziennym i wieczorem pokazuje mi co innego - znaczy ja widzę obrazy inaczej:-) Ten model wygląda różnie w zależności od światła. W sumie niby nic nowego, ale ten lekko sraczkowaty kolor z zielono-niebieskimi mazami nie są łatwe do uchwycenia:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-05-22 22:34  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Nie Mariuszu - wszystkie niedoskonałości to moja sprawka:-) Oczywiście makro trochę wyolbrzymia pewne sprawy, ale fakt pozostaje faktem:-)
Czasem ręka się omsknie, czasem ledwo widzę, co robię i gdzie przykładam pędzel. Przy świetle sztucznym bardzo trudno czasem wyczuć, czy krawędź jest już wyretuszowana, czy też nie. Ale na żywo, okiem nieuzbrojonym nie widać praktycznie nic z tego, co wylazło na powiększeniach:-)
Groszówka czy inny przymiar może pokazać skalę, ale nie ukryje mojej papraniny:-)

Podziwam zawsze czystość sklejania, którą prezentują inni znakomici modelarze - Piotr P., Kruszyna, gk, krzywy czy Cordel są w tym aspekcie mistrzami. To tylko przykłady, nie sposób wymienić wszystkich.

Ja już młodszy nie będę, a Parkinson nie odpuszcza:-)

Ale, ale... to tylko półprodukt, obficie zagruntowany rozcieńczonym lakierem:-) Może na końcu tej relacji moje narzekania nie będą już miały znaczenia?:P Oby:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-05-22 07:51  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Kruszyna - Dzięki za poradę:-) Już kilka razy próbowałem różnego koloru tła, ale ten niebieski akurat z kolorystyką modelu się chyba gryzie:-) Czarny wypadał lepiej, ale też nie idealnie. Spróbuję neutralnej szarości, może zadziała:-)

Demon - Przyjrzałem sie właśnie tej skrzynce. Faktycznie są tam dwa, trzy białawe miejsca, ale nie jest to spowodowane zmaltretowaniem elementu (chyba) :-) Sam się zastanawiam, jak do tego mogło dojść (jak śpiewał król muzyki narodowej:-)). Podejrzewam, że nadruk mógł się lekko zetrzeć, a potem to polakierowałem i tak zostało. Ale już naprawiłem metodą suchego pędzla.

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-06-22 14:49  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Jeszcze raz dzięki za doping chłopaki - to pomaga, szczególnie gdy człowieka dopada brak weny:-)

Postanowiłem nieco uszczegółowić relację, bo jestem nawet zadowolony z tego, co ostatnio zrobiłem:-) A nic tego nie zwiastowało:-)
Wziąłem na warsztat wahacze kół jezdnych.


Wszystkie elementy podstawowe mają kształt tulei, więc po wycięciu trzeba było trochę namachać się różnej wielkości prętami, by ukształtować elementy. Nie powiedziałbym, że tę czynność specjalnie lubię:-)


Połączyłem tuleje w całość i bryła wahaczy była gotowa. Początkowo dość marnie mi to wychodziło, a wszelkie drobne nierówności doprowadziły mnie do szewskiej pasji, co mogli na własne uszy doświadczyć koledzy na SNE:-) Potem okazało się, że źle do tego podszedłem i kolejne tulejki już składało mi się do kupy całkiem znośnie:-)

Przy okazji, zakupiłem sobie ostatnio gogle powiększające. Mój wzrok, pozbawiony praktycznie oka lewego, które od dziecka mam uszkodzone, domagał się wsparcia. Szczególnie przy świetle sztucznym obraz mi się rozmazywał, a aplikacja "lupa" w telefonie nie była zbyt wygodna.
Mój wybór padł na ten sprzęt i bardzo szybko doceniłem jego wartość:-)


Oprawki w zasadzie bez znaczenia, chociaż z premedytacją wybrałem mocowanie "okularowe". Aczkolwiek opaska do zamocowania też jest. W każdym razie bardzo pomocny sprzęt, który jak się szybko okazało, podniósł dokładność mojej pracy i ukoił nerwy:-) 5 wymiennych soczewek w zupełności wystarcza, chociaż moja ulubioną stała się od razu wartość X2:-)


Białe pola, które wskazują strzałki również pozostawiłem z rozmysłem. W mojej ocenie są minimalnie za duże i trzeba by się dużo nagimnastykować, aby osiągnąć dobry rezultat. Stąd moja wcześniejsza frustracja. Olałem więc dolne partie elementów, które postanowiłem wyretuszować, natomiast priorytetem było dla mnie zakrycie białych pól i czarnych linii na górze.
Na wahaczu pierwszym od góry widać mój błąd. Przykleiłem zamykające kółko ze złej strony i białe ukazało się po złej stronie:-)
Widać również, że białe tuleje nieco zbyt wystają - kolorowy pasek nie dochodzi do krawędzi tulejki, w którą poprzednia wchodzi. Efekt zastosowanie grubszego kartonu do podklejenia kółek zamykających, ale to się zniweluje obcięciem nadmiaru.


Retuszowania na górnej części wahaczy nie udało się uniknąć, bo czasem nie do końca udało mi się zakryć białe pola. Wikol, mimo rozcieńczenia, łapał bardzo szybko, a poprawki nie wyglądałyby estetycznie:-)
Ale bez znaczenia, z której strony, najpierw nanosiłem oszczędnie farbę cienkiem pędzelkiem uważając, by zbyt nie popaćkać elementów:-)


Drugą częścią operacji było roztarcie farby za pomocą szerszego i twardszego pędzla. Jak wiadomo farba, nawet ta najlepiej dobrana, często może odznaczać się od wydruku. Takie rozcieranie prawie zaschniętej farby (tutaj trzeba wyczuć chwilę) daje dobry efekt rozmycia i połączenia koloru wycinanki i retuszu staje się mniej widoczne.


Na koniec efekt całej operacji na przykładzie tego najgorszego wahacza, o którym wcześniej wspominałem:-) Jak na moje możliwości (brak oka i "sejsmiczne" ręce) wyszło OK - głównie dzięki przedstawionej lupie:-) Nie jest to może poziom czystości Piotra P., brzydala, Kruszyny czy Cordela, ale jestem zadowolony z efektu:-) Resztę czarnych i białych pól również starałem się zamalować, nie paćkając przy okazji wszystkiego dookoła:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-06-22 21:15  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Te największe, łączące się z mniejszymi pod kątem prostym, są puste, ale o nie się raczej nie obawiam.
Natomiast mniejsze tuleje od strony kadłuba oraz te białe (osie kół jezdnych) zostaną na pewno wypełnione.
Każde gotowe podzespoły nasączam też dość mocno rozcieńczonym lakierem olejnym Revell, co usztywnia karton.
W ostateczności można je zaglutować SG.
Prawdopodobnie i tak będę wszystko przyklejał do kadłuba dopiero po wykonaniu kół, więc będzie czas na podjęcie ewentualnej decyzji:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-06-22 12:00  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Rafał - proszę Cię bardzo: taniej o kilkanaście złotych niż ja kupiłem:-)

https://allegro.pl/oferta/lupa-naglowna-okulary-precyzyjne-mocny-led-lekka-10824931092

Wpisz "lupa nagłowna" w wyszukiwarce Allegro i masz do wyboru, do koloru:-)

Jedynym mankamanetem tych moich jest chyba to, że jak włożysz baterie (3 małe paluszki AAA) to okulary robią się cięższe i po jakimś czasie trochę boli nos:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-06-22 09:26  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Mariuszu - moje tempo a raczej czasowy jego brak to juz chyba mój znak firmowy:-) Nic na siłę:-) Czasem dopada brak weny, czasem człowiek ma do roboty co innego:-) Za tydzień wyjeżdżam na dwutygodniowe wakacje, więc przerwa dłuższa raczej będzie, chociaż...:-)
Teraz pracuję nad kołem napędowym, które - jak dla mnie - jest elementem bardzo trudnym i stresującym:-) Ale być może uda mi się jeszcze przed urlopem pokazać moją walkę z materią:-)

Co do StuGa Tomka - to zupełnie inne bajki, inne podejście do modelarstwa, w dodatku inna wersja, ale to wszystko dobrze:-) Nawet bardzo:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-12-22 01:33  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Witajcie po ponad półrocznej przerwie.
Można by powiedzieć - jak zwykle u StuGa - dobrze żarło i zdechło.
Przestoje oczywiście były, aczkolwiek budowa ciągle, choć mozolnie, brnie do przodu:-)

Od ostatniego wejścia antenowego dużo się działo, acz nie miałem weny do relacjonowania. Jednak dzisiaj chciałbym przełamać tę niemoc i na początek skupić się nad kołami jezdnymi, które jako bardzo pracochłonne, przysporzyły mi kolejnych siwych włosów:-)

Zacząłem od tarcz.


Przy pomocy sztancy biopsyjnej o średnicy 2mm oraz ołówka automatycznego 1mm wyciąłem wszystkie otwory. Pierwszy raz używałem sztancy w moim warsztacie i na tyle mi się to spodobało, że mam ich obecnie kilkanaście we wszystkich dostępnych rozmiarach. Niektóre musiałem zakupić dwukrotnie, gdyż moje nadprzyrodzone moce spowodowały uszkodzenie końcówek:-) W każdym razie sztance robią robotę:-)



Po sklejeniu opasek okalających tarcze, połączyłem je parami wsuwając jedne w drugie. Tutaj szacunek dla Mariusza - elementy weszły tak idealnie na styk, że zapomniałem je ze sobą skleić:-) Zorientowałem się dopiero po osadzeniu tarcz na widocznym schodku:-)




Tarcze uformowałem, skleiłem i wyretuszowałem, a potem umieściłem wewnątrz przygotowanych opasek. Kolejny raz pięknie siadło, więc docisk kulkami był tylko symboliczny, aby wyrównać elementy w poziomie.



Przyszła kolej na bandaże.


Szkielety podkleiłem na tekturę 1mm. W instrukcji zalecano grubość o połowę mniejszą, ale ja ufam bardziej pancernym elementom, co potem odbiło się na moich paluchach:-) Wycinałem te pierścienie skalpelem Excela, bo w Olfie połamałbym pewnie wiele ostrzy:-)



Podobnie jak poprzednio, przygotowałem sobie zewnętrzne paski i wklejałem w nie szkielety kół po obu stronach, Niewielkie szpary zalewałem od wewnątrz szybkoschnącym wikolem firmy Pattex :-)



A tutaj sklejone ze sobą tarcze i szkielety bandaży.




Następnie uformowałem i przykleiłem boczne elementy bandaży, a ich zewnętrzne krawędzie również "przejechałem" rozcieńczonym wikolem.



Boczne ścianki minimalnie wystawały poza obrys koła, więc musiałem je zeszlifować, aż do uzyskania jednolitej powierzchni.



Bandaże trzeba było pomalować, do czego wykorzystałem aerograf:-) Środki zakleiłem taśmą i pod niewielkim ciśnieniem nanosiłem farbę. Powstał dość ciekawy efekt - mocno matowy i chropowaty. Przypominało to nawet gumę:-) Ale że trzeba było to na razie zabezpieczyć, polakierowałem wszystko rozcieńczonym, błyszczącym Revellem.





Obręcze, które jak widać na pierwszym zdjęciu dzielnie wyciąłem, poleciały niestety do kosza:-) Ich wewnętrzna średnica była zbyt mała i musiałem wyciąć z zapasu koloru nieco poprawione elementy, dodatkowo zmniejszając ich średnicę zewnętrzną.



Powstała taka oto kupka kół, które trzeba było teraz połączyć w pary - 12 jezdnych i 2 zapasowe.



Aby mieć kontrolę nad równym przyklejeniem kół, zbudowałem prosty szablon. Zapewniło to współosiowość obu połówek a wykałaczki posłużyły do dokładnego pozycjonowania otworów, aby były w jednej linii:-)



Na koniec zostało jeszcze wykonanie i przyklejenie dekli, które jak całe koła są nieco uproszczone. Śrubki wyciąłem z kartonu, którego kolor jak widać ładnie licuje z tym wycinankowym. Odpadło zatem mozolne retuszowanie boków tych maleństw:-)



No i rzut oka na wszystkie gotowe już koła jezdne. Męczyłem się nad nimi trochę czasu, ale z efektu jestem dość zadowolony. W zasadzie nie robiłem jeszcze kół, których bandaże byłyby pochylone, więc kolejne doświadczenie do kolekcji.


Pokazałem dość dokładnie proces powstawania kół, ale przez te ostatnie 6 miesięcy nie tylko one były na tapecie:-)

Tutaj coś na deser:-)



Zabrałem się niedawno za uzbrojenie, które jest już gotowe, chociaż lufa leży sobie spokojnie w pudełku i czeka na finalny montaż, gdy już nie będzie obaw o jej uszkodzenie:-)

Oczami wyobraźni możecie sobie jeszcze zwizualizować rolki powrotne - też już gotowe, ale jeszcze nie obfotografowane:-)
Właściwie dłubię co chwilę jakieś elementy, składam to do pudełek i czekam na montaż ostateczny:-) Na pewno pierwszym etapem tegoż będzie sklejenie do kupy układu jezdnego, żeby można było zabrać się za gąsienice:-) A koła napędowe są też rozpoczęte:-)
Zatem dzień sądu coraz bliżej:-)

A ja mam nadzieję, że w Nowym Roku będę prowadził relację bardziej systematycznie, bo to też nakręca do dalszej pracy:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-12-22 17:25  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Szczerze mówiąc to z hamulca wylotowego jestem bardzo zadowolony - szczególnie, że wszystkie elementy składowe były klejone na styk. Poza tym retusz też udało się zrobić w miarę pasujący do druku. Wprowadziłem w nim pewne zmiany, by był bardziej podobny do oryginału, a także poszerzyłem wielkość otworu wylotowego, który nie odpowiadał w skali kalibrowi 75mm.

Sztance o średnicy powyżej 4 mm faktycznie można łatwo uszkodzić - głównie podczas wycinania w grubszej tekturze. Ale i 3,5mm udało mi się pogiąć. Wczoraj odebrałem paczuszkę z kolejnymi na zapas:-) Myślę, że to kwestia wprawy w odniesieniu do siły nacisku.

Viz - narzędzia o kulistych zakończeniach można spotkać w różnych rozmiarach.
Te większe można kupić na przykład tutaj lub tutaj.
Są też mniejsze zestawy, jak takie combo albo taki zestaw. Te ostatnie kulki zakupiłem ostatnio w Przeciszowie na stoisku MODEL-KOMu - w sumie nie wiem po co - mam teraz 3 komplety:-) Ale od przybytku głowa nie boli:-) W każdym razie, podobnie jak sztance, te kulki sprawdzają się znakomicie:-)

Wpisz po prostu w Google'a hasło "narzędzia do modelowania" - będziesz mógł przebierać jak w ulęgałkach:-) Opróćz kulek można znaleźć jeszcze wiele interesujacych narzędzi:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-01-23 11:02  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Myślałem, myślałem:-)
Na razie z lenistwa zapewne zostawiłem tak jak jest bo krążki są właśnie z zapasu koloru;) Ale koła nie są jeszcze przyklejone, więc wszystko może się zdarzyć:-) Podejdę pewnie jeszcze do tematu, skoro już wszedłeś mi na ambicję;-)

GTiStyle - przy wycinaniu nakrętek korzystam z wydrukowanych na cienkim papierze nakrętek, które taśma przyklejam do tektury i tnę ręcznie. Dlatego są nierówne:-) Ale cenię sobie hand-made:-)

Kuba2025 - Próby z cyrklem też oczywiście były, ale pomimo posiadania tego narzędzia już dłuższy czas, nadal nie potrafię go okiełznać:-) Ręczne wycinanie dawało mi większą kontrolę, chociaż trwało dłużej. Ale nie ustaję w wysiłkach, by w końcu kiedyś opanować pracę z cyrklem olfy - czy jakimkolwiek innym:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-23 11:36  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

jhradca - Twoja podpucha okazała się bardzo skuteczna, bo wczoraj siadłem do tych dekli jeszcze raz:-) O odrywaniu czy szlifowaniu nie było mowy - za duże ryzyko uszkodzeń, ale wpadłem na inny pomysł.

Dołożyłem na wierzch uformowany na kulkach element, wcześniej naklejając na środku krążek o średnicy 1,5 mm i grubości 0,5mm



Ponieważ dekle chyba wystawały nieznacznie poza obrys koła, więc moja modyfikacja ma sens:-) Ten krążek spełnia funkcję podparcia dla kopułki, bo nieco ją spłaszczam po przyklejeniu brzegów - słabo to widać na zdjęciu.



Piotr P. - nie bardzo wiem o jaki tutorial chodzi:-) Po prostu drukuję nakrętki na zwykłym papierze, przyklejam kawałek ze śrubkami dookoła taśmą i wycinam. Papierek wyrzucam, zostaje sama śrubka z tektury o konkretnym kolorze:-) Moje wywód lepiej zobrazuje zdjęcie:-)



Mam poczucie, że tym wyjaśnieniem Cię rozczaruję, bo to przecież ani odkrywcze, ani skomplikowane :P


A propos śrubek, zastanawiam się nad zakupem zestawów wycinanych laserowo - wielkości 0,5/0,6/0,8mm, bo te od 1mm jestem jeszcze w stanie w sposób akceptowalny wyciąć. Pół milimetra to już jednak ponad moje siły i chyba bez sensu się silić na coś, co i tak nie ma prawa dobrze wyjść:-) A te maleństwa przydają się w wielu miejscach:-)
--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-01-23 12:52  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

To na pewno z mojego wrodzonego lenistwa:-)
Ale od czego się ma kolegów na forum:-) Tego sie nie dało obronić, trzeba było poprawić:-)
Dzięki za motywację do działania:-)

BTW - mam 3 egzemplarze tego modelu:-) Trzeci zdobyłem przypadkiem, gdy Mariaszek przekazał mi swoją nagrodę z Przeciszowa :P

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-01-23 14:49  Odp: [Relacja] Niemieckie samobieżne działo szturmowe StuG III Ausf. F - WAK 11/2009
StuGu 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 13
 

Grupa: GEKO

Tak jak napisałem - prowadzenie relacji nakręca, więc jedziemy dalej:-)
Tym razem nie będzie spektakularnie, bo i już zaległości nie ma:-)

Jeszcze zanim zabrałem się za koła jezdne, na warsztat poszło koło napędowe.
W pewnym momencie jednak wena odeszła i poszło w kąt, w takim oto stanie:





Zębaty wieniec podkleiłem na nieco grubszy karton niż wynikałoby to z instrukcji. Wydawały mi się jakieś zbyt wiotkie. Mam nadzieję, ze będą dobrze pasować do gąsienic:-)




"Główne" elementy koła nie były skomplikowane w budowie, ale trzeba je jeszcze dobrze powyginać, by okrąg był okrągły:-) Poza tym po pierwszy przymiarkach do wieńców nie pasuje mi to idealnie. Chyba właśnie dlatego straciłem wtedy wenę do tych kół:-)



Osłony śrub sklejone na styk wyszły nawet znośnie:-) Być może ukształtuję je jeszcze na mokro kulkami - może się nie rozlecą. Myslę też, by na jednym kole śruby zostawić odkryte - będzie ciekawiej:-) Dekle niestety nie wchodzą idealnie - są ciut za duże. Przerobię ich górną część, wstawiając tam śrubę mocującą.





Te małe odbojniki tez powstały już jakiś czas temu, nawet są przyklejone do kadłuba - oczywiście z gustowną śrubką na górze:-) Kiedyś pojawią się na zdjęciach całości:-) Czarne krążki wykonane z papieru barwionego w masie.


Najświeższy temat to amortyzatory pierwszych i ostatnich kół jednych





Elementy mimo, ze niewielkie, pochłonęły mnóstwo czasu - coś koło 3 wieczorów:-)
Górna część jest uproszczona - bardzo słabo przypomina oryginał, w następnym StuGu na pewno to poprawię:-)
W kilku miejscach podrasowałem i dodałem to i owo, chociaż dodatkowe części nie byly zazwyczaj większe niż 1mm:-)
Tam, gdzie występował szary nadruk, nałożyłem metalizer, Mr. Hobby MC 213, imitujący stal nierdzewną. Wyszło sympatycznie:-)

--
StuG

Relacja w toku - Charron-Nakaszidze / StuG Ausf. F

Relacja/galeria - ChTZ-16 / FAI-M / T-50 / T-37A / PzInż. 130 / Ha-Go / T-38 / T-37A / L6/40 / 7TP

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek