FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
31-01-21 14:31  [R/G] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Witam w kolejnej relacji.
Ciężko się głowiłem coby tu pociąć, korciło aby były to jakieś żagle. Rozważałem Wolfa, Papegojana czy Revenge z shipyardu. Dwa pierwsze w sumie gabarytem zbliżone do Duyfkena (choć Wolf ma imponujący takielunek) więc ostatecznie odpadły, Revenge, choć duży to jednak spora inwestycja. I tak przypomniałem sobie o tytułowej łupince. Model już nie taki mały, pękaty, na swój sposób uroczy. Model zakupiłem z laserowym szkieletem, podposzyciem i żaglami, które są bardzo dobrej jakości. Autorem projektu jest oczywiście Tomasz Weremko, nasz forumowy Seahorse, do którego projektów mam pełne zaufanie.
Okładka:


Tyle mamy części:


Szkielet:


Porównanie z Duyfkenem:


O spasowanie się nie obawiam, szkielet składał się przyjemnie. Elementy, które trzeba nieco sfazować, wymienione w instrukcji, warto z grubsza przyciąć jeszcze na płasko, żeby nie zmaltretować szkieletu. Na co by tu pomarudzić? Ano szkoda, że żeberka wzdłuż pokładu (cz. 57) zostały przewidziane jako długie paski do przycięcia na odpowiednią długość i kształt przez wykonującego. Bardziej mi się podobało rozwiązanie z Trabaccolo tj żeberka przewidziane jako ceowniki. Trochę się na tym niepotrzebnie straci czas. Gdyby burta wyszła za nisko względem tych żeberek to by się już bez problemu przycięło te ceowniki o odpowiednią różnicę i po problemie. Podobnie z tymi deskami nakładającymi się na siebie -cz. 62 -do przycięcia we własnym zakresie. Nie wiem, niepotrzebna strata czasu, ale do ogarnięcia.

Mam nadzieję, że czas pozwoli na regularne aktualizacje :)
Pozdrawiam

--

Post zmieniony (06-08-21 20:15)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-01-21 19:01  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Witaj Seahorse, nie ukrywam, że pewnie nie raz nie dwa pojawią się z mojej strony pytania natury szkutniczo-merytorycznej. Pod względem modelarsko-kartonowym mam nadzieję, że podołam.
Ano z pionowymi belkami liczyłem na inne rozwiązanie bo na ceowniki mam dopracowany patent z wycinaniem rowka po niezadrukowanej stronie. Można uzyskać tak estetyczny efekt bez retuszu, ale skoro jest jak jest to poprzestanę na paskach podklejonych kartonem, wyretuszowane po bokach. Z tymi nakładającymi się listwami to najlepiej byłoby zastosować rozwiązanie jak np. w Czarnym Kruku części 47 i 43. Czemu nie? Ale fakt, uwaga ta jest wynikiem wrodzonego lenistwa, nie ukrywam ;).

Faktycznie wygląda na to, że przecieram szlak z tym tematem, tym bardziej z wielką ostrożnością będę kierował wszelkie uwagi, by wszystkim kleiło się dobrze :) W każdym razie nie lękaj się, wyrocznią w dziedzinie żaglowców absolutnie nie jestem, spokojnie działaj z Wodnikiem, żeby było co kleić po Gabrielu. Bo na 7 Prowincyj to jeszcze chyba poczekamy.... ;)

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-02-21 20:03  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uhuhu się publiczność zebrała :) Cieszę się.
Seahorse -z tymi opcjami w Kruku to i tak i nie. W części dziobowej, tam gdzie jest ta charakterystyczna obłość, podposzycie było białe więc nachodzące na siebie listwy trzeba było i tak przykleić. Poza tym faktycznie -teoretycznie można było z tego zrezygnować. Co do poszycia wzdłużnego to wykonałem z dostępnych laserów i dało się to złożyć w całość bez większego problemu, kwestia dobrego uformowania raczej.

Darmuszka -czekam zatem z niecierpliwością na zdjęcia modelu ;)

Budowa postępuje. Podposzycie poprzeczne dobrze spasowane, naklejałem bezpośrednio na szkielet bez żadnych sklejek, jakieś mikro docinanie wystąpiło ale względem siebie generalnie pasowało. Problem pojawił się przy obłościach dziobowych. Tak między Bogiem a ludźmi, te elementy (poprzeczne poszycie) trzeba by uformować wielowymiarowo. Przy mniejszych rozmiarach można by próbować "na mokro" ale tutaj elementy były zbyt długie. Chodzi o to, że podłużnica (cz. 15) ma obły obrys, a części poprzeczne też. Jak się uformowało jedno, to z drugie się nie chciało zejść. Problem rozwiązałem w ten sposób, że pościnałem te obłości na części 15 i już wszystko było git. I tak trzeba było na tym etapie poszpachlować i tak.


Newralgiczne punkty zostały wstępnie przeszlifowane:


Na to przyszło poszycie wzdłużne, tak jak wspominałem, z zestawu laserowego. Elementy są dość sztywne i trochę trzeba się nawyginać z ich ukształtowaniem, ale udało się. Czy można je było podzielić na cieńsze paski? Nie wiem, może, z drugiej strony taka jest idea tego podposzycia, żeby też nie było podzielone jak ostateczne planki. Generalnie rozwiązanie z 3 warstwami poszycia kadłuba uważam za bardzo dobre i mam nadzieję, że Tomek będzie je stosował w kolejnych projektach. W Duyfkenie się sprawdziło, teraz też.
Poszycie wzdłużne też oczywiście z grubsza przeszpachlowałem. Może miejscami wygląda chropowato, ale w dotyku jest ok, najgorsze załamania udało się złagodzić, wierzę, że planki się na tym ładnie poukładają. Stosowałem takie specyfiki:

Z kitem trzeba uważać bo zawiera dużo wody i bez odpowiedniej impregnacji może pofalować powierzchnię :), obrabia się przyjemnie. Drugi specyfik użyłem do mniejszych dziur, też dobry tylko śmierdzi niemiłosiernie.

I tak to wygląda na tę chwilę:




Teraz pozostaje piąć się w górę. Zaczyna to przypominać okręt :)
Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-02-21 22:54  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uszanowanko! Weekend był owocny więc czas na aktualizację.
Waldek K -podposzycie poprzeczne grubości kartonu na którym wydrukowana jest wycinanka, podposzycie wzdłużne jest grubsze, tektura gdzieś tak koło 0,5 mm, akurat z zestawu laserowego. Oczywiście szpachla mile widziana :).

Model nabrał już ostatecznie kształtów. Coś też dodałem wewnątrz:


Z tą ścianką trochę przekombinowałem. W Czarnym Kruku Nie były podklejane dodatkowo i wyraźnie dały efekt fajnych nakładających się schodków, tutaj też nie podklejałem (choć opracowanie to zaleca) i takiego efektu nie ma. Dlaczego? Ano bo Kruk wydrukowany jest laserowo, a tutaj zwykły offset i ten efekt 3d nie jest tak wyraźny ;/ Ale nie wyszło źle, po prostu nie tak efekciarsko jak mogłoby wyjść :) Na żywo też trochę lepiej to wygląda niż na poniższym zdjęciu.


Następnie pod nóż poszły burty, tj. ich wewnętrzne poszycie z cudownymi beleczkami :). Paski z wycinanki podwójnie podkleiłem, następnie wyretuszowałem boki tych pasków i uznałem, że jest ok. Przyklejałem je na poszczególnych odcinkach burt, przed przyklejeniem do modelu. W innym razie wyszłoby (mi) nieestetycznie. W ten sposób mogłem swobodnie podocinać ile trzeba:


Gotowe Podzespoły:






Po drodze pojawiła się mała zagwozdka. Chcąc też zawczasu podoklejać wzdłużne belki do wiązania lin natrafiłem na małe nieścisłości w ich rozmieszczeniu. Na części, od ściany do furty mamy 3 belki, na rysunku 4. Chyba tu nie ma problemu, zwłaszcza w przypadku konstrukcji do której oczywiście nie zachowała się dokumentacja techniczna:


Ogólnie przycinałem sporo w tych burtach, wyszły mi na pewno za wysoko. Cóż, prawda jest taka, że najmniejsze niedokładności przy oklejaniu podposzyciem mszczą się później :) Najważniejsze, że udało się to wszystko dopasować. Z poszyciem zewnętrznym powinno być już ok. Tak to wygląda na dziś:












Ku mojemu zdziwieniu prace przy tych poprzeczkach przebiegły bardzo sprawnie. W sumie jakiś dzień pracy. Warto, model już sporo zyskał.

Teraz zabiorę się za oklejanie łupinki poszyciem zewnętrznym. Nie będę tego przeciągał, w razie gdyby okazało się, że będzie klapa :P Ale jestem dobrej myśli. Model zaczyna mi się podobać, a budowanie go jak dotąd sprawia dużo frajdy.

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-04-21 21:09  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahooj!
Mała, a może nie taka mała bo całkiem czasochłonna aktualizacja. Po zakończeniu budowy Cristobala Colona, coby paluszki nie zesztywniały, wróciłem do Gabriela. Pod nóż poszły planki prawej burty. Zacząłem od góry, bo jednak ważne było, żeby dobrze zgrały się elementy najbardziej widoczne. Z drugą stroną zrobię tak samo. Pierwsze największe fragmenty przykleiłem na cyjanoakryl, natomiast te węższe z podwójnych desek już na BCG. Poprzecinałem też w połowie długości każdy element, żeby łatwiej manewrować posmarowanym klejem fragmentem. Spasowanie porażająco dobre :) (nie żebym zwątpił). W Duyfkenie co prawda też pasowało, jednak tutaj jest dwukrotnie większa powierzchnia i były obawy. Nie docinałem NIC! Czysta przyjemność klejenia. Wyszła mi tylko szpara od strony rufy szerokości milimetra, długa na 1,5 cm dwie planki od stępki. Wkleiłem ubytek z zapasu koloru (chyba widać na zdjęciach).
Bielą to tu to tam niech się nikt nie przejmuje, wszędzie tam dojdą listwy i powinno być ładnie. Jedynie niektóre planki niefortunnie mają na krawędzi łączenia ciemniejsze barwy i tak to trochę wygląda jakby retusz wymknął się spod kontroli, takie złudzenie.
Teraz zabieram się za drugą burtę, potem rufę a dalej już rzeczone listwy.







Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-05-21 22:35  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahoooj!
Burty oklejone, paluchy bolą niemiłosiernie bo sporo się nadziubałem. Powiem tak -model jest naprawdę pracochłonny :). Z ewentualnych uwag, części nr 59, tj. górne powierzchnie burt mogłyby mieć oznaczenia kierunkowe, bo dopiero po przymiarce dało się stwierdzić gdzie przód, gdzie tył. Części nr 59 b (na samym dziobie) nijak nie dało się dopasować do kształtu więc rozciąłem ją na dwie części, wyciąłem klin i jakoś poszło. Odkryłem też, że burty mają różny odcień koloru, ale bez wnikliwej analizy oko tego nie wychwyci ;). Generalnie jest ok, ciąg dalszy zdecydowanie nastąpi. Tak to wygląda, widać jakieś drobne niedoróbki w retuszu ale to się poprawi, ciągłe macanie modelu niestety sprzyja nadrywaniu krawędzi listew i listewek.















pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-05-21 23:40  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dziękuję Panowie!
Tomku, początkowo myślałem, że może za wysoko lub za nisko wkleiłem tę wygiętą listwę wewnętrzną (cz. 58) i dla tego coś się nie chce ułożyć. Ale sprawdziłem dokładnie i było w linii z zewnętrznym łukiem. Ewidentnie cz. 59b jest zbyt wygięta do wewnątrz, wspominam o tym, żeby potencjalni sklejający na siłę nie próbowali tego upchać, bo nie warto. Łatwo to poprawić wycinając klin, lub dorabiając element w całości, zapasu koloru jest sporo :)

PS. Mam nadzieję, że masz na stanie sklepu maszty i reje, bo pewnie niedługo będę zamawiał, poczułem modelarską "krew" i zamierzam dłubać tę łupinkę bez większych przerw ;)

pozdrawiam

--

Post zmieniony (10-05-21 23:44)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-05-21 21:44  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uszanowanko. Jedziemy dalej. Doszły schody, schodki i balustrady. Z jednej strony dość pracochłonne, z drugiej zaś, gdy robi się taśmowo, to całkiem sprawnie to idzie. Trochę dałem ciała z tymi balustradami na kasztelu dziobowym. Wyszły za wysoko o jakieś dobre 2 mm. Nie pamiętam już czy skracałem wysokość burt w tym miejscu czy też coś tu się nie dograło. Oczywiście odkryłem to jak już miałem podzespoły sklejone... Przymiarki wysokości dokonałem chyba w rufowej części kadłuba, a tam się idealnie licowało z poziomem burt. Szkoda, bo wystarczyło ściąć słupki przed złożeniem i nie byłoby problemu. Ale może kto pomyśli że tak miało być :).







Pozdrawiam i do następnego wkrótce.

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-05-21 22:27  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Witam w małej aktualizacji.
Mariaszek -coś w tym jest, te pękate kadłuby same w sobie mają jakiś urok, a te dość spore żagle sporo tego uroku zakryją. Aaale co tam, na razie się uczę żagli i jeszcze przez wiele modeli zamierzam przebrnąć z pełnym ożaglowaniem ;)

Zabrałem się za działa. Dużo tego nie jest (na szczęście :D ) ale trochę czasu zajmuje. Na pewno są bardziej złożone niż te, które były w Duyfkenie, do tego tam miałem lasery i lufy żywiczne. Tutaj wszystko z wycinanki. Metoda klejenia lufy klasyczna, z drucianymi ringami, wielu z Was ma za sobą setki takich. Poniższa była moją pierwszą. Sklejone i pomalowane panzergrau, a na to suchym pędzlem mieszanina błyskotek z pactry (jakaś miedź, złoto itd), stąd lekki połysk.











Teraz powalczę z resztą luf i pokażę efekty już na kadłubie, na którym też to i owo już doszło :)

Mam też pytanie natury szkutniczej bardziej niż modelarskiej. Pytanie do autora projektu i nie tylko. Czy dużą, niewybaczalną nieścisłością byłoby użyć w tym modelu bloczków takich jak w Duyfkenie i konstrukcjach z tego okresu? Kilka miesięcy temu nakupowałem trochę drewnianych, gotowych i chętnie bym je przetestował w modelu. Jednocześnie trochę mnie przerażają te dziurki w bloczkach z opracowania. Oczywiście mówię tu nawet o laserowych bloczkach do złożenia (i nawet nie chodzi o pieniądze, koszt w pełni do przeżycia). Nie wiem czy będę w stanie je złożyć tak, by tych dziurek nie pozalewać klejem, a jednocześnie tak, by się to nie rozpadło ;/ W prostszych bloczkach, gdzie lina mocująca obejmuje bloczek takiego problemu nie ma.

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-05-21 21:55  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki Panowie.

Kudłaty, lawety całkowicie z wycinanki, a z tymi bloczkami chodzi mi o to:

Mam takie z Amati ale różnią się nieco.

Działa gotowe to przy okazji wstawię zdjęcia :)







Pozdrawiam

--

Post zmieniony (23-05-21 21:56)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-05-21 13:11  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki!
Zestaw dziś rano zamówiłem, będzie więc jak należy. Tym bardziej, że te gotowce sprawdziłyby się jedynie jako zastępstwo tych najzwyklejszych, pospolitych, część i tak bym musiał dorabiać we własnym zakresie, a tu zestaw laserowy sprawdzi się i tak lepiej. Spróbuję z wikolem. W Duyfkenie składałem bloczki przy użyciu gęstego CA ale faktycznie, wikol może się sprawdzić. Nawet w razie zalania można dziurkę łatwo udrożnić. Na koniec można pomazać rzadkim CA, żeby się czasem co nie rozwarstwiło i powinno być cacy. Jeśli się nie mylę to w zestawie są też serca do want i sztag -to też mnie niezmiernie cieszy i zaoszczędzi wielu ostrzy i przekleństw :) Wczoraj zacząłem kleić szalupę, już poszpachlowana, wkrótce zakończy się temat wyposażenia pokładu, a wtedy nici w dłoń! :D

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-05-21 21:35  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahoooj!

Tomku, zamówienie dotarło! No, nie raz jeszcze zakupy zrobię, ale z drugiej strony nie mam nic przeciwko, żebyś sobie zarobił za dobrą robotę ;)

Mini łajba zrobiona. Fajnie przemyślana, dobrze, że nie potraktowana po macoszemu. Planki fajnie się układały. Podposzycie lekko poszpachlowałem ale i tak klejone na BCG poszycie każdą lipę uwypukliło. Ale ogólnie jestem zadowolony. Co mogło być lepiej? Ano oznaczenie gdzie cz. 77a (zarys odgórny szalupy) ma przód a gdzie tył :D -serio, chwilę się głowiłem, ale symetryczna nie jest i elementy jej skromnego szkieletu szybko rozwiały wątpliwości. Tak to wygląda:




Do tego zrobione zostały kołkownice, te włazy na pokładzie (pewnie ma to jakąś fachową szatańską nazwę), windę kotwiczną -skromną, no i oczywiście przykleiłem działa w miejscach docelowych. Zostało już dosłownie kilka drobnych elementów na burtach.



















pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-06-21 16:48  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uszanowanko.

W ostatnim czasie powstała płetwa sterowa. Zamontowana na stałe więc już się zastanawiam ile razy się coś urwie hehe.





Zrobiłem też ławy wantowe. Szkoda, że nie było ich w zestawie wyciętym laserowo bo wycięcie tych dziurek nie jest proste. Muszą być te ławy grube i jeśli ktoś nie ma dobrego wiertełka i pewnej ręki to może być różnie. Ja sobie poradziłem z tym tak: wyciąłem wszystkie otwory (przed podklejeniem części), potem położyłem element na tekturce, igłą pozaznaczałem punkty, odstawiłem element i w tekturce powycinałem dziury. Potem retusz i dopiero podkleiłem część tak by dziurki się pokrywały, następnie wycinam całość po obwodzie i jest cacy. Odciągi jufersów powinny spokojnie przejść.



A teraz najważniejsze. Mam pytanie, i to w sumie nie jedno. Pierwsze, to zastanawia mnie gdzie jest przód podstawy bocianich gniazd, chodzi o te otwory:



Druga sprawa to czy najpierw muszę skleić całe bocianie gniazda z podstawami i dopiero zakładam wanty i sztagi, których mocowanie przeszedłszy przez otwory w podstawie zapętlam już wewnątrz gniazda? Bo gdyby poczekać z instalacją gniazd i pozaplatać na tej krzyżowej podstawie wanty i sztagi, to potem zrobiłby się dystans, z resztą schematy podobnych konstrukcji, które prześledziłem w internecie wychodzi mi pierwsza opcja, ale pewności nie mam żadnej, a z relacji Tomka tego nie wyłapałem. Oczywiście pamiętam o tym, że pętle sztag nakładam dopiero na zamocowane wanty.

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-06-21 21:01  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki! Na spokojnie, aż taki pracuś nie jestem, co więcej zatrzymały mnie łańcuchy (odciągi) przy ławach wantowych, także jeszcze trochę to zajmie i tak. Ad rem, co do punktu pierwszego -skoro nie ma jednej jedyniącej prawdy objawionej, to ustawię ten prostokątny otwór od strony rufy. Przeprowadzę tamtędy topenanty, fały, a może i gejtawy (ale raczej bocznymi). Sztagi oplotę bocznymi otworami. W międzyczasie pogrzebałem jeszcze w internecie pod hasłem "crow's nest" (jakie to genialne :O) i parę zdjęć się pomocnych znalazło. Co prawda dziś mamy do czynienia jedynie z replikami pływającymi, ale co do rozwiązań technicznych, a nie zdobniczych, chyba można zaufać twórcom. Przykładowo -bodajże Mayflower:


Widać wyraźnie jak zamocowane są sztagi, wanty też chyba przechodzą przez boczne otwory. No, właśnie, co do punktu 2, szczerze powiedziawszy to taki boczny rzut nie do końca mi wyjaśnia problem, ale zakładam, że też wanty mają przejść przez boczne otwory. Reasumując: najpierw bocianie gniazdo, potem wanty, a na to -niczym szalik zimą -sztagi.
Przeglądałem też relacje budowy Santa Marii z shipyardu i nieocenioną realację Syzyfa z budowy Wodnika z MM-a. Też to trochę rozjaśniło wątpliwości.
Fajny patent na równe przyklejenie jufersów swoją drogą:


Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-06-21 21:48  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Tomku, to może patent na bardziej "masywne" modele, z resztą to fragment instrukcji do S.M. w 1:72 wycinanej laserowo. Tam chyba chodzi bardziej o wyznaczenie położenia jufersów, ich wstępne przyklejenie, odcięcie naddatku i tyla :). Naciąganie naciąganiem, to już inna bajka. Ja i tak mam swój patent na zrównanie linii talrepu, czyli w wancie która przypadkiem wyszłaby za długa tworzę supełek, który ściąga się w niewidocznym miejscu koło pętli na maszcie, na jednym supełku można zgubić jakieś 3mm, tak zrobiłem w Duyfkenie i podziałało.
A teraz konkrety, owoce piątkowej i sobotniej dłubaniny -ławy wantowe z odciągami:


Tak jak Autor w relacji swojej wspomniał, dały w kość. Co prawda po pierwszych dwóch pomyślałem "ee no nie jest tak źle", jednak 10, 20 element już poszargał nerwy :) Na szczęście wyposażyłem się w skromny zapas złotego napoju gazowanego i opanowałem sytuację. Wyszło jak wyszło, mogło lepiej, mogło gorzej, jest jak jest i jedziemy dalej.













Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-06-21 23:23  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki Panowie ;)

Tomku -ano mocuję wszystkie liny want na maszcie, oznaczam "1", "2" itd., instaluję górny jufers na każdej, tak jak "w powietrzu" wydaje się słusznie. Później szukam tego który wyszedł mi najwyżej -on jest punktem odniesienia. Pozostałe ewentualnie supełkuję :). Poważnie się to sprawdziło, a supełki są absolutnie nie do wychwycenia gołym okiem. Reasumując, lepiej dłuższe wanty zrobić niż za krótkie przed wiązanie talrepu. ...a najlepiej to zrobić tak, żeby były od razu na równej wysokości i nie było potrzeby ich maltretowania hehe.

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-07-21 20:39  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahooj!
Wygląda na to, że ukończyłem olinowanie stałe. Czarne nici to 0,10 mm, 0,20 mm i 0,40 mm od Seahorse'a natomiast te jasne -z Shipyardu. Gwoli ścisłości, ta jasna absolutnie nie jest biała, ale fakt, pewnie dla tamtej epoki mogła być ciemniejsza. Wspomniane nici to świetne produkty godne polecenia, większość standardowo pozbawiałem nici poprzez przeciągnięcie miedzy usmarowanymi BCG paluchami. Maszty z firmowego zestawu -fajnie się obrabiało, nie za twarde, nie za miękkie -w sam raz. Obrobione patyczki pomalowałem mocno rozrzedzoną akwarelą. Starałem się uzyskać kolor zbliżony do bloczków i jako tako wyszło. Doszło też do przełomu. Guciu zrobił wyblinki tak jak trzeba. Fakt, mozolna robota, ale po 10-tej pętli paluszki same wiedzą co robić i można wiązać z zamkniętymi oczami (ale lepiej mieć otwarte). Oczywiście, jak na pierwszy raz nie wyszło to cudownie, co gorsza, miejscami wyblinki przejęły kontrolę na wantami i powstały drobne deformacje, patrząc od góry na wanty robi się lekki rogal; to pewnie wina tego że wyblinki prężą wszystkie w jedną stronę. Pewnie gdyby wanty były jeszcze mocniej naciągnięte to byłoby lepiej ale przy każdym wiązaniu serc bałem się, że pozrywam ławy wantowe. Te wyblinki powyżej bocianich gniazd już kleiłem na styk. za bardzo mi deformowały wanty (tylko w dwóch miejscach łączone). Bloczki, które na tym etapie trzeba było zrobić nie sprawiły kłopotów. Kleiłem je cyjanoakrylem w żelu, do opanowania, choć trzeba od razu jakimś drucikiem udrożnić dziurki, przez które zdołałem później przepleść jedynie nić 0,10 mm, niestety z 0,20 mm to się nie udało. Generalnie zestaw bloczków i serc od wydawcy po raz kolejny okazał się świetnym zakupem. Nie wyobrażam sobie robić tego samodzielnie w tej skali. Tak to wygląda na chwilę obecną:

















Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-07-21 17:24  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki Panowie, cieszę się, że efekt jest akceptowalny.

Seahorse -wyblinki odcinam zwykłym AK-5 olfy, zauważyłem, że błyskawicznie się tępi na nitkach i tak to miejscami wyszło. Jeszcze spróbuję to poprawić, może i Twoim patentem. Na zapalniczkę się nie odważę :).

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-07-21 21:21  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Z zapalniczką próbowałem przy Trabaccolo i "prawie" pomysł się sprawdził :))

Dziś zacząłem walkę z żaglami. Chyba przygotuję wszystkie, a potem dopiero zajmę się rejami i bloczkami.
Z racji, że żagle z zestawu wydrukowane są na wspólnym kawałku płótna zapasu materiału mamy sporo. Jest to dobre rozwiązanie bo z tego samego płótna można wykonać wzmocnienia żagli i to też -po raz pierwszy- zrobiłem. Bonet (jeśli nie pomyliłem nazwy) "przyszyty" po najmniejszej linii oporu :), no ale jakieś wiązanie jest. Przed wycięciem całe płótno wymoczyłem w żyburze brązowo-biegunkowej zabarwionej akwarelą. Średnio się ten rodzaj farby nadaje do barwienia, ale na pewno nie są te żagle tak białe jak pierwotnie. Herbaty było mi szkoda.
Aby żagiel trochę nadmuchać zainstalowałem go na suszarce do prania. Tak przygotowany wysmarowałem roztworem wody i wikolu. Proporcji nie podam, ale miało to nadal wodnistą konsystencję choć wikolu nie żałowałem. Mokry żagiel (nadal na suszarce do prania) podmuchałem suszarką -tym razem do włosów. Wysuszony element wyraźnie się usztywnił i trzyma kształt taki jak chciałem :)









Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-07-21 18:12  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahooj.
Coś nie coś drgnęło z budową więc czas na małą aktualizację.
Tak jak zaplanowałem, przygotowałem sobie wszystkie żagle:








Jak wspomniałem w poprzedniej odsłonie, weszła solidna dawka rozwodnionego wikolu (smarowanie nawet na kilka razy).

W międzyczasie poskładałem sporo bloczków i obecnie walczę z tą konstrukcją, która pewnie ma jakąś nazwę, a za zadanie (jeśli dobrze myślę) łożyskowanie obrotu reji wokół masztów. Szkoda, że nie ma tego w zestawie laserowym:


I najważniejsze, na bukszprycie coś tam zawisło:











Gejtawy przewiązane na przedniej poręczy, a nie tuż obok na burcie, mam nadzieję, że to nie kryminał :)

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-07-21 19:42  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dziękuję za wyjaśnienie :)

Piotrze -kulki to pocięta izolacja kabelka słuchawek dousznych. Lepiej sprawdziłyby się jakieś koraliki, ale w tej skali musiałyby być na prawdę maleńkie, izolacja się sprawdziła dostatecznie. Tak się składa, że właśnie zamontowałem podzespół na pierwszym maszcie, trochę dziwna kolejność, ale nie chcę tym manewrować przy przyklejonym maszcie ;)




pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-07-21 21:04  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Koralików co do kształtu nic nie przebije, byle faktycznie trafić na odpowiedni rozmiar. Jednocześnie te raksoty (w takiej skali) giną i tak w gąszczu lin i linek więc izolacja z kabelka od biedy może być.

Powstał fokżagiel, mam urlop więc jadę z tematem. Robię aktualizację w razie bym zrobił modelowi krzywdę, niech będzie pamiątka :). Takielunek kosztował mnie sporo cierpliwości. Najgorzej było z nawijaniem lin przez te belki na burtach. Choć model jakiś mikroskopijny nie jest to i tak trzeba się nieźle na wyginać. Z knagami jest jednak duużo łatwiej, o ile nie odpadają. Te właśnie miejsca zapętlenia nie wyglądają w tym momencie zbyt estetycznie, ale zamaskuję to zwojami lin i będzie cacy.



















Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-07-21 18:25  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Ahoj!
Dziś trochę bardziej konkretna aktualizacja. Do zrobienia pozostał tylko bezanżagiel.
Cóż powiedzieć, było nerwowo. Cieszę się, że liny nie straciły naciągu, szczególnie gejtawy, które lubią się mocno poluzować. W 2 czy 3 miejscach nie przewiązałem chyba lin tam gdzie trzeba, chodzi o te wiązane w centralnej części kadłuba na burcie, ja zawiązałem po drugiej stronie masztu, tam gdzie większość, ale to już chyba szczegół. Największym hardkorem było wiązanie kilku lin na ławie z naglami za masztem. Prawie nie ma dostępu. Po jednej przewiązanej jak trzeba pomyślałem, że dla ochrony własnego zdrowia zrobię to wiązanie od d... strony. Zrobiłem pętlę na tyle dużą, że jej oczko spokojnie przeszło przez nagielek dopiero wtedy przemykałem w górę przez bloczki aż do końca i tam dopiero na szczycie kropelka kleju.




Na powyższym zdjęciu widać, że pod światło wzmocnienia żagli dają ciekawy efekt, dobrze, że je zrobiłem.









[/url













Na koniec mam pytanie do speców w dziedzinie. Zastanawia mnie to od dawna. Czy ta liny wskazane na zdjęciu są zawsze po obu stronach żagla? Czy może to zależeć od wiatru i ustawienia żagla?


Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-07-21 13:03  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Uszanowanko.
Jest i bezan, czyli mamy pełne ożaglowanie. Do końca pozostało niewiele.



Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-07-21 14:33  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki Panowie :) !

Kudłaty, bezan jest nadmuchany, choć z racji jego rozmiarów pole manewru było ograniczone, widać na poprzedniej stronie relacji gdzie zawikolowane żagle leżą luzem. Chyba bardziej ciała dałem z jego ustawieniem, bo niestety jest równoległe do linii kadłuba, a chciałem zrobić skos. Niestety te wanty (?) bezanmasztu, które być może za nisko zawiesiłem nie pozwoliły na przyklejenie żagla pod innym kątem, bo już prężyły :(.

Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-08-21 21:05  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki za motywujące słowa.

Kondzik -toż to jeszcze nie koniec :) ale fakt, zastanawiam się od dłuższego czasu co dalej. Mam w zbiorach Revenge, Wolfa i Mercury z shipyardu, ale każdy ma jakieś "ale". Oczywiście najchętniej skleiłbym coś spod ręki Tomka, ale Wodnik ma taki sam układ ożaglowania jak Duyfken i Sao, Na Badgera (mam z dodatkami) nie odważę się jeszcze. Generalnie chciałbym coś z bardziej rozbudowanym takielunkiem, a na 7 Prowincji trzeba będzie jeszcze poczekać -i cierpliwie czekamy bo to będzie petarda :) Nie wykluczone, że skończy się na jakimś pancernym, odpoczynkowym przerywniku w 1:35, kartonowym oczywiście.

No widzicie, mam chyba zbyt wyidealizowany obraz olinowania okrętowego :D Jak się okazuje, nie wszystko jest po napinane jak sami wiecie co. Ciągle się człowiek uczy, ale ważne, że ma od kogo.

Dziś mało efektownie, choć trochę czasu mi to zajęło: pętle lin w postaci okrągłej jak i zwisającej:



I bonus, porównanie wielkości z Duyfkenem :)


Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-08-21 21:36  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki!
Petrov -no patrz a ja się specjalnie z tymi zwojami specjalnie starałem, żeby nie było zbyt równo haha :D
Bonthyc -mnie też te krągłości przekonały ;)

Ostatnia "drobnica", jaka jest każdy widzi. W następnym odcinku to już chyba galeria będzie. Najwięcej czasu zajmą poprawki retuszu, bo podczas macania szczególnie poobcierał się druk z tych pionowych wzmocnień kadłuba. Potencjalni sklejający -pamiętajcie by te elementy solidnie zaimpregnować, ew. zabezpieczyć po przyklejeniu, zaoszczędzicie sobie mieszania farby :)



Pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-08-21 20:15  Odp: [R] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Witajcie.
Nadszedł koniec budowy, tak mi się przynajmniej wydaje, bo nie znajduję już żadnych części :).
O modelu niczego odkrywczego nagle nie napiszę. Klasa. Autor, nasz forumowy Seahorse, Czyli Tomasz Żeglarz Weremko już chyba na stałe zapisał się na kartach historii modelarstwa kartonowego. Ludziska kleją, galerie i relacje się pojawiają, a autorzy zachwalają, także za granicą, również ci, którzy mają za sobą kilka shipyardów. Myślę, że najlepszą wizytówką są właśnie te sklejone okręciki i mam nadzieję, że każda kolejna galeria motywuje Projektanta i utwierdza w przekonaniu, że warto to robić dalej.
Z, nazwijmy to, uwag -podkreślę subiektywnych- kolorystyka. W zależności od światła, nieraz wpada w jakiś taki brązowy róż. Co odkryłem po sklejeniu kadłuba, a chyba wcześniej nie wspominałem, występują dwa odcienie drewna na elementach, które powinny być raczej jednolite. Widać to na 7 zdjęciu niniejszego posta, górna tylna część lewej burty -wyraźnie widać inny odcień w porównaniu do elementów od otworów okiennych w dół. I właśnie taki odcień tego górnego elementu bardziej by mi pasował, taki trochę bardziej sr*aczkowaty. Może komuś akurat bardziej pasuje tak jak jest, to już kwestia gustu i światła :)
Ze spasowaniem oczywiście problemów nie było, mimo, że model już taki miniaturowy nie jest i teoretycznie łatwiej było zgubić niektóre wymiary. Mimo rozbudowanego podposzycia uważam, że warto największe obłości poszpachlować, wstępnie nawet na etapie poszycia poprzecznego. Krągłości kadłuba są w tym modelu dość widoczne więc na prawdę warto poświęcić kilka godzin więcej.
Budowa modelu zajęła mi w sumie jakieś 5-6 miesięcy (miałem przerwę na Cristobala Colona), także jest dość pracochłonny i wcale niełatwy -jakkolwiek to rozumieć. Choć takielunek nie zawiera niestworzonych rozwiązań, to mocowanie lin na naglach i przy burtach w pewnym momencie wymagały wiele cierpliwości -trudny dostęp. Ale było też zabawnie gdy w przypływie emocji mieszały się przekleństwa i człowiek śmiał się sam z siebie. Pomocne okazały się niektóre "gotowce", które możemy zakupić dodatkowo tj. bloczki, serca (oj to było zbawienie), patyczki na maszty i reje, żagle nadrukowane na płótnie i trochę laserów na pierwsze etapy budowy kadłuba. Warto i w niczym to nie ujmuje "kartonowości" modelu.
Ze swoich grzechów na pewno wymienię kilka punktów:
-retusz -mógł być lepszy, jedyne co ratuje to niejednolita faktura "drewnianych" elementów,
-liny -nadal za jasne, mimo moczenia ich w dość ciemnej mieszaninie pactry, tempery i wody,
-estetyka przy mocowaniu lin w trudno dostępnych miejscach, gdzieniegdzie za dużo kleju, którego nie było jak wytrzeć.

Z czego się cieszę:
-zrobiłem wzmocnienia żagli po raz pierwszy oraz polepszyłem metodę nadmuchiwania, co dało wyraźnie lepszy efekt niż przy Duyfkenie,
-po raz pierwszy też wiązałem wyblinki, wyszło jak wyszło, pierwsze koty za płoty, w następnym będzie lepiej :)

Chciałem także podziękować wszystkim udzielającym się w relacji (pominę nicki, żeby kogoś nie przeoczyć ;). Wasza pomoc jest jak zawsze nieoceniona! Nie lękałem się pytać o cokolwiek, a z każdą kolejną relacją mogę zagłębiać się w czarną magię nici i patyczków :) I jeszcze nie raz Was pomęczę -obiecuję hehe ! Mam nadzieję, że relacja przyda się przyszłym sklejającym, starałem się możliwie dużo pokazać, choć i tak co do takielunku jest nie do końca możliwe, bo nawet na żywo człowiek zeza dostaje.

Więcej grzechów nie pamiętam, oto galeria, zdjęcia zrobiłem jak umiałem (czyli bardzo średnio ale to już moja strata :P):




I trochę szczegółów:



A teraz zasłużone, chłodniutkie złote psssst ;)

Pozdrawiam

--

Post zmieniony (06-08-21 20:17)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
09-08-21 21:46  Odp: [R/G] Sao Gabriel 1:100 wyd. Seahorse
Guciu 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 13
Galerie - 78


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 8
 

Dzięki Panowie!
Faktycznie z linami talrepu nie wyszło tak jak bym sobie marzył. Mimo, że jakieś patenty na to miałem (opisane w relacji) to i tak wyszło jak wyszło. Można mierzyć i mierzyć, a jak przychodzi do ostatecznego napięcia to jufersy/serca wychodzą na różnych wysokościach... Niesforna linka od bloczku na topenancie już okiełznana. Też dopiero na zdjęciach w powiększeniu to wyłapałem :).

Kudłaty -no nie wiem, młodzież patrzy... może lepiej równowartość 10L Coli? Bo grosz na ten model trochę nieadekwatny, mały :D
Speszyl for ju:


pozdrawiam

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek