FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
28-08-20 23:47  [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Witam Szanownych w mojej nowej relacji. Postanowiłem nieco odpocząć od drobnoustrojów i zbudować sobie coś większego. Tak się złożyło, że ostatnimi czasy pojawiło sie kilka modeli niszczycieli w 1:100 i choć wszystkie (zdaje się) są przeskalowane z "dwusetki", to jakieś pole do popisu już dają. Poza tym, co to za frajda posklejać idealny, "fullwypasiony" model ;-)
Ukraińskie wydawnictwo YG-Model wydało pod koniec 2018 r. model niszczyciela typu Gleaves, a konkretnie USS Bristol DD-453, który jest przeskalowanym USS Aaron Ward DD-483 wydawnictwa Avangard. Nad samym modelem będę się zapewne wyzłośl..., a przepraszam ;-) będę o nim pisał jeszcze wielokrotnie, ale teraz wspomnę tylko, że Bristol i Aaron Ward, to właściwie jednostki dwóch różnych typów, a przynajmniej serii, więc decyzja wydawnictwa była dość karkołomna.
Okładka
Na podstawie tej wycinanki mam zamiar zbudować USS Emmons DD-457, czyli ten okręt:


Żeby nie przynudzać już na wstępie (potem będę przynudzał bardziej), przejdźmy do modelu.
Zacząłem standardowo, czyli od szkieletu, a ściślej od jego poprawiania :-)
Najpierw technicznego. Model ma szkielet 2 mm i dwie wodnice: osobną do części nawodnej i osobną do podwodnej. W założeniach ma to zapewne jakieś plusy, np. umożliwia zbudowanie osobno nawodnej części kadłuba i osobno podwodnej, a potem, kiedy np. okaże się, że nam podwodna nie wyszła, wykonanie modelu do linii wodnej. Kiedy zaś nie wyjdzie nam nawodna, możemy sobie samo dno przykleić do sufitu i opowiadać znajomym, że to podwodna diorama... . OK, dość głupich żartów ;-). Postanowiłem zbudować najpierw górną część kadłuba, co okazało się być całkiem wygodne i zabezpieczało przed zwichrowaniem, a potem, po dodatkowym usztywnieniu tej górnej, dolną przykleiłem bezpośrednio do górnej. Jedna gruba część mniej do wycinania. Oczywiście wręgi i wzdłużnicę należało odpowiednio zmodyfikować.
Górna w trakcie prac montażowych:

... w sumie nic ciekawego, więc jeszcze tylko usztywnienia, które zawsze robię:

Zanim pokażę gotowy szkielet, nie mogę nie wspomnieć o mojej ingerencji merytorycznej w jego konstrukcję. Z jakiegoś powodu auorzy modelu (A. Balickij i A. Nowarczuk) postanowili "poprawić" konstrukcję okrętu i obrys wodnicy na rufie zmienili na obły, likwidując przy tym jakże charakterystyczny dla amerykańskiego budownictwa okrętowego (dla mniejszych jednostek) kształt pawęży rufowej

Druga sprawa. Jak wszyscy wiedzą, pokłady jednostek pływających mają spadki ku burtom, dla ułatwienia spływu wody, tzn. zdarzają się też pokłady płaskie, np. na barkach desantowych, czy lotniskowcach, czy nawet pokłady nadbudówek tego właśnie typu niszczycieli, ale generalnie, jak już pokłady są wyoblone, to są na całej długości okrętu. Tymczasem autorzy modelu doszli do wniosku, że będzie "lepiej" zrobić wyoblenie na śródokręciu, a ku dziobowi i rufie go wypłaszczyć. Prawdę powiedziawszy przez chwilę zwątpiłem: "a może tu tak właśnie było?". A jednak nie:

No i zasadniczo gotowy szkielet

Aha jak ostatnio pisał Seahorse, nie należy zaczynać relacji zanim nie zrobi się kadłuba. Muszę się więc przyznać, że to co tu teraz pokazałem, to już historia, a model jest odrobinę bardziej zaawansowany, co będę starał się pokazać w kolejnych odsłonach ;-).
Do następnego :-)

--

Post zmieniony (04-09-20 14:32)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-08-20 11:41  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Adam, mam wrażenie, że ogólnie nie bardzo pamięta się o działaniach niszczycieli tego typu na wodach europejskich i Atlantyku.

QN, masz rację, odstępy między wręgami są spore i byłby to problem, gdybym chciał kadłub oklejać "standardowo". Ja jednak od samego początku miałem zamiar wypełnić go pianką. Tyle, że po obejrzeniu kilku relacji z wykonywaniem podposzycia, zacząłem się zastanawiać, a może by...?


Przy tej metodzie i kadłubie o takich łagodnych kształtach, mała liczba wręg stała się nawet zaletą 😉
Wklejałem tekturę 2 mm, tylko na samej rufie 1 mm.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-09-20 12:21  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Kadłub po całkowitym wypełnieniu kartonem, czyli taki "Heavy karton" :-D

Z bliska już tak pięknie nie jest. Przy okazji widać, że pokład dziobowy jest o niecały 1 mm za krótki, co nie koniecznie jest moim błędem. Element ten poszerzyłem i jego krawędzie dodatkowo podkleiłem, aby uzyskać to charakterystyczne obłe przejście pokład-burta.

Prawdę powiedziawszy, decydując się na wypełnienie kartonem miałem nawet nadzieję, że jakby bardzo dobrze poszło, to może nawet uniknę szpachlowania. Ale nic z tego. Karton przy szlifowaniu strzępił się niemiłosiernie, w efekcie w kilku miejscach powstały pewne ubytki. Mimo to, uważam, że to dobra metoda, co najwyżej wymagająca udoskonalenia. Okazało się przy tym, że nawet 2 mm karton da się spokojnie formować, a nawet "przetłaczać", czy też bardziej "walcować" czymś obłym uzyskując wypukłe elementy. Próbowałem nawet formowania na mokro, nawilżając gąbką. Da się, ale suszenie należałoby przeprowadzać na jakimś prawidle, czy kopycie, aby nie powrócił do poprzedniego kształtu. Lepiej moim zdaniem, na miękkiej podkładce (nie przesadnie miękkiej) przetłaczać na sucho, a potem paluchami nadać ostateczny kształt.
Wklejając podposzycie w szkielet nie stosowałem jako podparcie dodatkowych wręg pomniejszonych o grubość kartonu, a tylko wklejane punktowo kawałki kartonu odsunięte o grubość wklejanego podposzycia, czyli zazwyczaj 2 mm lub nieco mniej, jeśli chciałem zostawić sobie zapas na obróbkę. Widoczne na zdjęciach ukośne ciemne plamy, to "Kropelka" lub "Super Glue", czyli taka doraźna, punktowa impregnacja, która zapobiegała odrywaniu całych pasów kartonu przy wstępnym szlifowaniu.
Pierwszy etap został zakończony. Nie bez satysfakcji :-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-09-20 15:20  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

QN, znam dokładnie Twoje relacje, bo są one dla mnie (niedoścignionym) wzorem. Masz rację, powinienem był zrobić tak jak piszesz, niestety teraz już trochę za późno. Spróbuję wykorzystać fragment poszycia dna modelu jako szablon, bo ma zaznaczone miejsca wyjść wałów z kadłuba i wg tego wykonać otwory. Muszę tylko zweryfikować, czy są one w modelu poprawnie zaprojektowane.
Tak na marginesie, to te wały nie były symetryczne, gdyż maszynownia dziobowa napędzała wał prawoburtowy, a rufowa lewoburtowy. Odległość między oboma maszynowniami wynosiła ok. 19,3 m i o tyle prawy wał był dłuższy od lewego. Ponieważ przekładnie obu wałów znajdowały się na tej samej wysokości, wały musiały mieć różne kąty. W modelu jest to uwzględnione, tylko jeszcze nie sprawdziłem, czy dobrze.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-09-20 14:19  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Zostawmy na chwilę kadłub i przenieśmy "akcję" opowieści na wyposażenie, bowiem w międzyczasie zabrałem się za górną kondygnację nadbudówki, gdzie mieści się m.in. sterówka. Postanowiłem zrobić jej wnętrze, choć materiałów zbyt wiele nie ma. Z różnych fragmentów zdjęć, zdjęć wraków oraz analogii do innych niszczycieli US Navy powstało na razie to:


Doszedłem do momentu, kiedy powinienem to wnętrze pomalować, ale pojawił się problem... Istniejące okręty muzealne (Kidd, Slater) mają wnętrza sterówek pomalowane kolorem jasnozielonym, a pokłady wewnątrz pomieszczeń najczęściej ciemnozielonym. Tymczasem znalazłem kolorowe zdjęcie z 1942 (reportaż z konwoju do Afryki), przedstawiające wnętrze jednego z Gleavesów pomalowane na szaro...



Czy ktoś ma jakieś informacje na ten temat?

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-09-20 23:08  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Dzięki Piotr! No to się wyjaśniło. Czy można przyjąć dla korytarzy ten sam schemat? Pytam, bo planuję ze dwa zrobić otwarte... 🙂

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-09-20 23:35  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Miło Cię widzieć!
Planuję zrobić otwarte drzwi z obu stron sterówki, więc powinno być wystarczająco jasno, zwłaszcza, że wokół będą duże, 4 mm iluminatory. Z tego co widzę na zdjęciach, to te drzwi były bardzo często pootwierane, nawet w morzu, więc nie będzie to jakieś nadużycie. Dodatkowo planuję otworzyć drzwi do korytarza z lewej burty za sterówką oraz jeden poziom niżej. Ten otwór w tylnej ścianie sterówki jednak zamknę drzwiami. Mieściło się tam bojowe centrum informacji i było pełno szpejów. Aż takim masochistą chyba nie jestem 🤔

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-09-20 22:58  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Dzięki Piotrze raz jeszcze. Nie znałem tego dokumentu, a to duży błąd. Co do drzwi, to w moim pierwszym poście zamieściłem zdjęcie Emmonsa z widocznymi pootwieranymi licznymi drzwiami i one wszystkie wydają się być pomalowane od wewnątrz tym samym kolorem, co malowanie zewnętrzne. To zdjęcie jest z końca 1943 r.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-09-20 11:13  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Dzięki Panowie za pomoc i podsyłane linki. Ostatnio znalazłem też film instruktażowy z 1943 r. dla załóg niszczycieli, który był kręcony głównie na Gleavesach https://www.youtube.com/watch?v=UbVQL8YOBtg Od 14:33 do 14:33 widać sterówkę w kilku ujęciach. Widać, że ściany i część wyposażenia są jasne, czyli zapewne już jasnozielone, a inne w różnych ciemniejszych odcieniach, co mniej więcej odpowiada temu co podlinkował Karas. Szczęśliwie w czerwcu 1943 na Emmonsie przez chwilę znajdowali się głównodowodzący US Navy w Europie i pierwszy lord Admiralicji, a za nimi biegał fotograf Royal Navy https://www.iwm.org.uk/collections/search?query=USS%20Emmons

Żeby post nie był tak zupełnie "nieproduktywny", poniżej kilka zdjęć dolnej kondygnacji nadbudówki dziobowej, której szkielet zacząłem już na etapie szkieletu kadłuba, aby załatwić go przy jednych odciskach od wycinania 2 mm tektury ;-), więc jak tylko dało się ją dopasować do pokładu dziobowego, zrobiłem ciężko opancerzony 2 mm tekturą szkielet dolnej kondygnacji:

Oryginalny pokład z wycinanki musiałem przerobić, aby dopasować do interesującego mnie okresu. Wycinanka pokazuje układ uzbrojenia z 1942/43 r., kiedy na dziobie znajdowały się tylko 2 Oerlikony, ja robię stan na połowę 1944. Wtedy stanowiska Oelikonów były bardziej wysunięte na zewnątrz, aby zrobić miejsce na trzecie stanowisko znajdujące się na podwyższeniu. Dopiero będę je robił. Pozostałe zmiany, to drobne korekty kształtu, podwyższenie ścian nadbudówki powyżej jej pokładu oraz wykonanie konstrukcji pod podestami, której w ogóle nie było w wycinance.

Tu już po wstępnym malowaniu. Niestety mój Humbrol 128, który oryginalnie był szary, po ledwie 18 latach od zakupu zzieleniał... badziew :-D. Wkleiłem też klapy w iluminatory. Z tego co widzę na zdjęciach, to regułą było w tym okresie, że jak tylko iluminatory nie były otwarte, to były zablindowane.


--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-09-20 22:22  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Witam ponownie. To może znowu kadłub?.
Przed szpachlowaniem kadłub prysnąłem podkładową w sprayu (zakupiłem w markecie), przeszlifowałem, a następnie nałożyłem szpachlę z włóknem szklanym z utwardzaczem (mała puszka firmy Dragon). Po przeszlifowaniu wyglądało to tak:
...po pomalowniu tak

Po kilku warstwach, szlifowaniach i kolejnym pryśnięciu farbą podkładową



"Szału nie było", zakupiłem więc kolejną małą puszkę szpachlówki z utwardzaczem, tym razem wykończeniową. Nałożyłem jedną warstwę, a potem przykleiłem pokład z wycinanki oraz nadburcia. Poszpachlowałem krawędzie pokładu i nadburcia oraz ponownie użyłem podkładowej w sprayu. Efekt może nie idealny, ale pozwalający iść dalej, czyli np. rozrysować blachy kadłuba. Jako tako...




No i w ten sposób relacja dot. kadłuba dogoniła teraźniejszości :-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-09-20 20:49  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Nie no, bez przesady, kleić każdy może i kto wie, czy nawet nie powinien ;-). Ważne, żeby sprawiało frajdę. Ja np.dla frajdy ostatnio głównie po kadłubie rysuję i gumuję. A to linie podziału blach, a to otwory różnego rodzaju... Z nadbudówką podobnie. A ile się przy tym zdjęć naszukałem i naoglądałem! Wiem, że to trochę zboczenie, ale nie da mi to spokoju, dopóki nie odtworzę wyglądu możliwie najbliższego oryginałowi. Takie to moje modelarstwo - dreptanie w kółko dookoła jednej części :-)

Marek1, nawiązując do podlinkowanego przez Ciebie zdjęcia, zapewne wiesz, że Portera ma w swojej ofercie Naptunia http://neptunia-hobbies.com/index.html. Trzeba przyznać, że wygląda nader imponująco. Do tego jeszcze zapowiadają Sampsona z 1943 r... Gdybym nie zaczął tego modelu, miałbym teraz spory ból głowy ;-)

Post zmieniony (14-09-20 21:19)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-10-20 19:58  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Witam ponownie.
Wracając do problemu ustawiania wałów, to mam taki oto (mniej więcej sprawdzony i przetestowany) sposób, polegający na wykonaniu prostego przyrządu. Pomaga on nie tylko wyznaczyć i dopasować otwory dla wałów w kadłubie, ale także utrzymuje te wały na właściwej pozycji przy montażu ich wsporników. Samo wykonywanie otworów to niestety żmudne przymierzanie i dopiłowywanie pilnikami iglakami.

Ćwiczyłem ten sposób już wcześniej na innych modelach (oba niestety ciągle nieskończone...) i tam wyglądało to tak:

Kadłubem zajmuję się jednak obecnie w mniejszym stopniu, gdyż bardziej pochłaniają mnie detale, o np. takie:


Ciekawostka. USS Emmons był ostatnim okrętem US Navy przyjętym do służby przed atakiem na Pearl Harbour. Jak wspomina w swojej książce "The Emmons Saga" ostatni dowódca okrętu E.B.Billingsley, atmosfera była już wówczas bardzo napięta, a sama ceremonia skrócona do niezbędnego minimum, bez orkiestry i zwyczajowego bankietu. Wydarzenie miało miejsce 5 grudnia 1941, a okręt mimo przyjęcia do służby nie posiadał nawet uzbrojenia (poza wyrzutniami torpedowymi). Tu kolejna ciekawostka. Okręt został zbudowany w słynnej stoczni Bath Iron Works (tej samej, która teraz buduje Arleight Burki i Zumwalty), która jest położona nad rzeką, blisko 20 km od morza (ściślej oceanu). Toteż po ukończeniu okręt przeszedł do Bostonu, gdzie miał zostać uzbrojony w artylerię, pobrać resztę regulaminowego wyposażenia i przejść właściwe próby morskie. Mniej więcej tak to się odbyło, tylko że na skutek opóźnionych dostaw, działa i działka zamontowano na końcu. A! Jedyne zamontowane w stoczni uzbrojenie, czyli wyrzutnie torpedowe, nigdy nie zostało użyte bojowo ;-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-10-20 10:26  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Dzięki Panowie, za miłe słowa :-)
Karas, prawda, że trudno w to uwierzyć? Mamy wdrukowane, że okręt (samolot w sumie też) powinien być w 100% symetryczny, a tu klops... ;-)
Pozwólcie, że wyjaśnię "obrazkowo" z czego ta asymetria się wzięła. Tu jest fragment przekroju wzdłużnego innego Gleavesa (DD-618). Na czerwono pokazałem gdzie są osie wałów (tzn. ich wyjścia z maszynowni)

A tu zrobiłem "kolaż". Na ten sam przekrój naniosłem fragment rzutu bocznego, żeby było widać z zewnątrz prawoburtowy wał i śrubę. Oś wału prawoburtowego zaznaczyłem na zielono, a lewoburtowego na czerwono. Dzięki temu widać jak bardzo różniły się kąty nachylenia wałów.

Dodatkowo wkleiłem fragmenty dwóch zdjęć z dnia wodowania jeszcze innego okrętu tego typu (USS Gherardi DD-637). Widać doskonale, że odległości między pośrednim wspornikiem wału, a otworem w kadłubie były zdecydowanie różne dla obu burt.
Zdjęcia pochodzą stąd http://navsource.org/archives/05/636-637.htm

--

Post zmieniony (30-10-20 10:30)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-10-20 12:46  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Oczywiście należałoby to za każdym razem sprawdzić w dokumentacji, ale można założyć, że na okrętach, gdzie przekładnie nie były zamontowane obok siebie symetrycznie, tak właśnie było. W dodatku im większa odległość między maszynowniami, czyli np. na wszystkich niszczycielach z naprzemiennym rozmieszczeniem kotłowni i maszynowni, ta asymetria musiała być bardziej widoczna. Przykładowo na naszej Błyskawicy maszynownie były w sąsiednich przedziałach (nierozdzielone kotłownią), więc różnica między widocznymi częściami wałów wynosi tylko 1,22 m (akurat jest odwrotnie niż na Glevesach, bo lewy wał jest dłuższy od prawego), ale np. na francuskich liderach typu Le Malin różnica była już na tyle duża (kilka metrów zdaje się), że prawoburtowy wał miał dodatkowy wspornik, którego nie było na lewoburtowym. Dla odmiany sporo, jeśli nie większość niszczycieli brytyjskich miało maszynownie i wały symetrycznie rozmieszczone ;-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-10-20 20:57  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

W sumie ciekawa kwestia. Być może kilwater był też niesymetryczny :-)
Mnie zaś od początku zastanawiało, jak taka różnica wpływała na moc poszczególnych zespołów napędowych. Prawoburtowy wał był dłuższy od lewoburtowego o około 19,2 m, co przy średnicy 16", czyli 406 mm, oznaczało "dodatkową" masę 18,9 t, oczywiście jeśli nie był drążony i miał stałą średnicę, ale nawet jeśli był drążony, to i tak musiało to być około 10 t więcej. A jeszcze dochodziły opory na dodatkowych łożyskach i uszczelnienich na przejściu przez gródź. Ciekawe, czy moc prawoburtowej turbiny była odrobinę większa, czy też regulowano to ilością albo ciśnieniem pary?:

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
31-10-20 18:50  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

QN, Twoje zainteresowanie to dla mnie radość :-)
Masz rację, wszystko ma być tak robione, jak te detale, tylko bardziej pomalowane ;-).
Aby dyskusji nie było więcej niż modelu, takie małe zdjątko:

Węże p.poż., czyli szlauchy z sikawkami :-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-11-20 10:42  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Cieszę się, że się podoba :-)
Węże są z papieru - paski zwykłego papieru szerokości 1,3 mm (na poniższym obrazku z prawej) wydrukowane, złożone na pół i zwinięte.

Na większości zdjęć te węże są białe, tak jak na tym kolorowym zdjęciu, ale znalazłem też takie zdjęcie (w środku), że widać wyraźny przeplot, domyślam się, że czerwony i takie sobie właśnie zrobiłem ;-). Nie wiem, jak było na Emmonsie, bo aż tak wyraźnie nie widać.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-11-20 21:00  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Witam ponownie :-)
Prace dotarły do momentu, kiedy dolną kondygnację nadbudówki można, a nawet trzeba już było pomalować "na gotowo".
Najpierw stan sprzed malowania



A tutaj jak zrobiłem przewody wraz z mocowaniami. Imitacja mocowania, to paseczki papieru samoprzylepnego szerokości ~0,4 mm. Drut klejony kropelką. Po oderwaaniu od linijki przyciąłem paseczki do jednakowej długości i całość kleiłem już klejem do modelu.


Po pomalowaniu.


Jak zwykle na zdjęciach wyszły niedoróbki, szczególnie przy drabince :-/, których nie zauważyłem na "żywo". Się jeszcze poprawi ;-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-02-21 22:07  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Trochę czasu minęło, ale nie był to czas stracony :-)
Od ostatniej aktualizacji robiłem parę drobiazgów, z tego ukończone zostały tratwy. 2 szt. są potrzebne na nadbudówce dziobowej, ale oczywiściw zrobiłem wszystkie 8 szt. jakie są potrzebne na cały model.
Najpierw "przebieg ciąży" :-D
Nie znalazłem w miarę miękkiego drutu wymaganej średnicy (3,3 mm), a szukanie też zabierało sporo czasu, więc korpus każdej z tratew wykonałem z 5 kartonowych elementów gr. 1 i 0,5 mm), które następnie obrobiłem, pomalowałem, znowu obrobiłem i znowu pomalowałem, i znowu...

Potem na każdą nakleiłem 20 paseczków. Aby było równo, zrobiłem przyrząd.Paseczki trzymają linę biegnącą dookoła tratwy.

Drobnica, czyli "pokłady", wiosła, dwa rodzaje beczek i duża "konserwa" ;-)

Na koniec ośmioraczki po "urodzeniu". Z tego 2 tratwy będą schowane pod dwoma innymi, więc ich zawartości już nie przywiązywałem...


Ciekawostka.
Emmons wraz z bliźniaczym Rodmanem podczas operacji Torch (lądowanie w Afryce północno-zachodniej w 1942 r.) stanowił bezpośrednią osłonę lotniskowca USS Santee, zabezpieczając go przed atakami U-bootów i wyławiając pilotów z wody. Działania były tak intensywne, że niszczyciel zużył wszystkie swoje zapasy i po ustaniu działań wszedł tylko na 1 godzinę do portu, aby pobrać paliwo ze znajdującego się tam tankowca floty. Na uzupełnieinie pozostałych zapasów nie starczyło już czasu, gdyż zaraz następnego dnia te 3 okręty odesano na Karaiby. W drodze powrotnej pogoda była tak fatalna, że nie udało się uzupełnić zapasów, więc załoga wyjadła wszystko co pozostało na okręcie łącznie z zawartością tych "konserw", które były przytroczone do tratew :-).

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-02-21 15:20  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Dzięki Panowie!
Marek, a widzisz! Nie pomyślałem o tym, żeby użyć przewodu z izolacją.... No trudno. Człowiek się uczy całe życie (a i tak głupi przed Panem stanie :-D)
Niemniej zabawne jest także to, że z tych ośmiu tratew, tylko dwie będą miały dobrze widoczne drobiazgi wewnątrz, bo np. na nadbudówce dziobowej wisiały te tratwy tak:

:-D

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-02-21 09:52  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Zastanawiałem się, czy ktoś tę śrubę rzymską w ogóle zauważy ;-)
Cieszę się, że się podoba. To taki element w stylu: "hmmm, sprawdzę, czy da się zrobić prosto i w skali?"

Da się. :-)

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-05-21 13:38  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

Ależ ten czas szybko leci ;-). Ruszyłem z drugą kondygnacją nadbudówki. Jednak sama bryła była by okropnie nudna, więc postanowiłem się zabawić po modelarsku, czyli zrobić coś, czego pewnie i tak nie bardzo będzie widać, a mianowicie wnętrze

Przed pomalowaniem

Gaśnice

Na razie mam zastosowanie dla dwóch gaśnic, a dwie pozostałe być może powędrują na modele ścigaczy, które nieukończone zaległy u mnie w szafce odłożone "na kiedyś" ;-)

Ostatnio Karas w swoim Shimakaze się zamartwiał, że nie zauważył odciągów rei, a ja nie zauważyłem dwóch iluminatorów i trzeba było się zabawić w chirurgię plastyczną :-/

Tutaj odpowiedź na cisnące się wszystkim na usta pytanie: "ile tego wnętrza będzie widać?" O tyle właśnie:

Całość. Dojdą jeszcze otwarte drzwi, jakiaś wiązka kabli i ze dwie rury, ale to po wykonaniu pomostu nawigacyjnego i jego konstrukcji. Pomost będzie bezpośredniu na tej kondygnacji i już się za niego zabrałem. Malowanie dopiero całości.


--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-05-21 12:14  Odp: [R] USS Emmons DD-457 1:100 na podstawie YG-Model 93
Waldek K 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 2
Galerie - 4
 

No to się cieszę :-).
Stary, pamiętam wnętrza Twojej Flowerki i dzięki temu wiem, że warto je czasem robić. Marek, z tego co widzę, Twój Vosper też ma niczego sobie sterówkę.
Zrobiłem to wnętrze dla czystej frajdy, bo jakoś dotąd nie było okazji w innych modelach tak się pobawić. Tu akurat z dokumentacji znałem rozkład wnętrza, ale same szczegóły wyposażenia, to już niestety moja inwencja, choć szukając inspiracji, naoglądałem się wnętrz amerykańskich niszczycieli (głównie Gleavesów i Fletcherów) na zdjęciach i filmach, jakie udało mi się znaleźć. Bardzo przydatne okazało się wirtualne zwiedzanie USS Kidd i filmy instruktażowe "z epoki". Ceną za tę zabawę była konieczność wywalenia wycinankowego szkieletu z 2 mm tektury i zrobienie go po swojemu, zresztą wycinankowa wersja nadbudówki ma wczesny, zaokrąglony z przodu kształt, a ta jak widać jest już ścięta.

--
Najlepsza skala to...? 1:100!!!
Free papermodel LCP(S)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek