FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 4Strony:  1  2  3  4  ->  => 
22-06-19 00:10  [R/G] ORP Orkan / Model Kartonowy nr 2 / AH
dw.wrzesinski 

Na Forum:
Relacje z galerią - 1


 - 0

Witajcie,

przedstawiam wam końcową galerię okrętu rakietowego ORP ORKAN od Pana Andrzeja Halińskiego!
Bardzo się cieszę, że jako pierwszy w Polskich internetach zrobiłem tę relację w standardzie. Wszelkie budowy standardowego wykonania kończyły się praktycznie na kadłubie a stare galerie są pozbawione zdjęć.

Model kreślony ręcznie i wydany prawie ćwierć wieku temu!
Czas spędzony przy modelu to około 2 miesiące i 3 tygodnie.
W godzinach około 450h pełnych godzin.
Ilość części szkieletów: 40
Ilość elementów: 499
Numeracja od 1 do 70 (a,b,c, ....)
Ilość szablonów z drutu: 80
Uplastycznione:
- koła ratunkowe
- wisząca kotwica
- nawoje
- przeszklenie

Elementy przeze mnie dodane, które nie przewiduje wycinanka:
- bandera
- takielunek
- kosze
- elektryka z podstawką
- bulaje

Przy budowie modelu zdiagnozowałem u siebie następujące kwestie do poprawy:
- brak poprawnego szlifowania szkieletu na każdym etapie budowy lub nieumiejętne szlifowanie powodujące powstawanie zadziorów.
- brak poprawnego formowania i pasowania elementów typu pudełka, stożki, walce a zwłaszcza rurki!
- brak poprawnego formowania drutu
- brak poprawnego pasowania elementów poszycia dna
- papranie modelu farbą, klejem,
- brak poprawnego wypełniania wnętrz nadbudówki powodującego powstawanie prześwitów światła mimo zastosowania dodatkowych rezystorów
- w 2 przypadkach powodowanie marszczenia kartonu
- szpary szpary szpary!
- ogólnie zbyt wielki pośpiech przy niektórych kwestiach.

Oczywiście w wycinance pojawiają się też (tak sądzę) błędy nie spowodowane moim brakiem umiejętności:
- zbyt długi szkielet kadłuba o jakieś 3-5mm
- zbyt wysoki szkielet kadłuba o jakieś 2mm
- błąd w rozrysowaniu 2 elementów wodnic - różnica w środku symetrii tylnej części to 0,4mm
- za małe elementy pokładówek i innych elementów względem białych pól na pokładzie / nadbudówkach.
- błąd w szablonach śrub - wsporniki śrub w szablonie są za blisko względem siebie!

Pomimo tych kwestii z modelu jestem przeogromnie zadowolony. Mój ostatni przeze mnie sklejony to był prościutki mały modelarz z któregoś tam roku a przedostatni model jaki kleiłem to był P-47 Thunderbolt, również MM z roku 98, który kleiłem w roku wydania (miałem 10 lat! a model skleiłem w 1 dzień! - nie pytajcie więcej ;) )
Na zachętę do ocen dodam od siebie, że jest to mój pierwszy najpierwszy model, który złożyłem z kompletu części nie rezygnując z żadnej, starając się nie iść na łatwiznę, z pełnym wykonaniem szablonów + uplastycznienia. Nigdy nie zrobiłem takiego modelu jak ten.
Być może, wynika to z wieku no i inaczej do tego podchodzę jak kiedyś... jak do eksponatu :)
Bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi, pomoc i wsparcie! :)

Galeria:


Zbliżenia:




Detale:


Dekoracyjne:


Więcej zdjęć:
CLICK!

Pozdrawiam!

Post zmieniony (24-09-19 00:01)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-19 10:47  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. Haliński.
Tomek 

 - 1

CO do modelu, to odnoszę następujące wrażenia:
Wrażenie 1- chyba w środkowej części wodnica poleciała nieco w górę, co nie pozwala na złapanie na niej poszycia. Usiłowałeś zmusić oklejki do przylegania poprzez zastosowanie taśmy. Jeżeli nie ma błędu projektanta, to poszycia powinno się dać położyć na przeznaczonych do tego wręgach bez dodatkowej pomocy.
Wrażenie 2- części poszycia są zbyt słabo wyprofilowane. Miejscami poszycie jest załamane jakby na siłę było zmuszone do przylegania do konstrukcji kadłuba.
Wrażenie 3- W części dziobowej wręgi chyba są za mało zeszlifowane, co powoduje uskoki przy składaniu poszycia. Jak się patrzy od dziobu, to widać wyraźnie uskok pomiędzy częścią pierwszą a drugą. Przy oklejaniu poziomu nad linią wodną może to skutkować krowimi żebrami lub wiszącym w powietrzu poszyciem, które nie będzie miało punktu podparcia, a na łączeniu pokład burta mogą powstać szczeliny.
Wrażenie 4- Na zdjęciu pokazującym łączenie wodnicy widać, że te dwa elementy nie schodzą się dokładnie. Różnica niewielka (ok. milimetra), ale szpara będzie i będzie to prowadziło do nieschodzenia się poszycia.
Jeśli masz skany części, to może warto byłoby zdjąć to, co skleiłeś, odrysować lub wydrukować części na kartonie barwionym, przeszlifować szkielet, tam gdzie się da wprowadzić korekty w szkielecie. Nie będzie to może sytuacja idealna, ale pozwoli podnieść nieco wygląd modelu, co da Ci większą satysfakcję To są moje nieporadne wymądrzenia. Być może spostrzeżenia są błędne, gdyż moje doświadczenie nie jest aż tak wielkie. Mam nadzieję, że zajrzą na twoje zdjęcia takie tuzy jak choćby Art, TRH, Ostoya, Mrówka, czy ktokolwiek reprezentujący poziom mistrzowski. Oni na pewno więcej powiedzą. Pomimo mojego czepialstwa klej dalej, bo lepszy sklejony model niż żaden. Ja tam byłem zadowolony z każdego jednego nawet jak wyglądał gorzej niż jakieś barachło, a każdy kolejny będzie lepszy od wcześniejszego! Pozdrawiam i życzę kontynuacji wysiłku!
Tomasz J.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-19 19:08  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. Haliński.
Alski 

Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 10
Galerie - 1


 - 2

Witam serdecznie nowego kolegę na forum ,sam namawiałem na przyjście więc nie wypada teraz sie nie odezwać :)
Mam ten model w 2D na półce i pod wpływem zdjęć zerknąłem na niego z suwmiarką . Jest to model typu "vintage" ręcznie rysowany i nie trzyma idealnie wymiarów , co wymaga uwagi ale też doświadczenia gdzie mogą być haczyki.
1. Widać że wodnice nie schodzą się są względem siębie przesunięte i to należy poprawić ( o ile jeszcze się da ) , rozkleić i skleić na nowo. Przyczyna :
Wodnica BII jest szersza od wodnicy o 0,4 mm. osie symetrii narysowane na wodnicy odbiegają od osi rzeczywistej też o 0,4-0,6 mm ,łącznie daje to co widać na zdjęciu
2. Poszycie denne powinno od góry stanowić linie prostą , przy dziobie widać wyraźnie że idzie w górę , będziesz miał problem z burtami , spróbuj je teraz przymierzyć zabaczysz o co mi chodzi.
3 Na ostatnim zdjęciu widać poszarpany karton , rada : kilka cięć zamiast 1 a mocnego.
4. Dobierając retusz maluj o ton jaśniejszym , farba ciemnieje.
Uwagi Tomka - dociekliwe i słuszne
Co do wrażenia 4 Tomka -zadecyduj po przymiarce burt, w razie czego służę skanami , będziesz mógł poćwiczyć jak to poszycie wyprowadzić na prostą .
PS Nienawidzę poszyć , nie umiem ich robić , uwagi mieć łatwo , zrobić idealnie bardzo trudno.
W przypadku tego maluszka można by sie pokusić o zrobienie z barwionki "skorupy" i nałożenie na szkielet , . Są na forum tego przykłady.
Pozdrawiam.

--
Douglas Preston, Lincoln Child- seria Pendergast, Jo Nesbo seria Harry Hole , Lee Child

Wiem jak się robi modele doskonałe ... ino nie umiem :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-07-19 22:27  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
dw.wrzesinski 

Na Forum:
Relacje z galerią - 1


 - 0

Witajcie po dłuższej przerwie.

Wziąłem do serca rady kolegów i nabyłem okazyjnie drugi egzemplarz wycinanki aby spróbować podjąć walkę od początku.
Zainwestowałem też w drugi plan czyli czarne tło, z którego jestem bardzo zadowolony - tyle dobrego.
Przyłożyłem się do cięcia szkieletu - krawędź po przeszlifowaniu wyglądała pięknie prostopadle do powierzchni.
W tekturze 2mm zamiast skalpela AK-3 używałem nóż segmentowy SAC-1 - polecam, świetny wybór!
Krawędzie szlifowane idealnie do krawędzi... Nie impregnowałem ich klejem CA, szkielet z tektury szarej. Niestety to nadal okazało się za mało...
Teraz już wiem, dlaczego wszystkie relacje tego okrętu kończą się na etapie budowy kadłuba i nagle milkną.

Odpowiedzi na poprzednie posty:
Tomku
Wrażenie 1 - niestety taka jest ta "dziwna" konstrukcja, przy drugim podejściu poszycie denne podklejałem podposzyciem z wystającymi ząbkami, które złapały wodnicę... sama część znajdowała się pod nim.
Wrażenie 2 - To fakt, że wtedy na siłę profilowałem części nie zaczynając od dużych średnic prętów, które tłoczyłem na częściach a wykonywałem je mniejszymi.
Wrażenie 3 - Zgadza się, przy drugim podejściu pomimo, że zeszlifowałem do krawędzi wręgi to i tak okazało się za mało.
Wrażenie 4 - Zgadza się, przy drugim podejściu przesunięcie uwzględniłem i wyglądało to mniej więcej tak:


Alski

1) poprawione j/w
2) Zgadza się, nie uniknąłem tego błędu przy 2 wycinance. Być może to kwestia też tego, że szkielet za mało zeszlifowałem by pasował do podposzycia części dennych.
3) Poszarpany karton wynika z jego szlifowania, nie cięcia. Szkielet należy skrócić o ok 3-4mm tak by pokład oraz burty z poszyciem dennym zostały do niego dopasowane.
4) Przy drugim podejściu retusz dobrany, cały dzień siedziałem i przy zielonym kolorze wykonałem ok 45 prób mieszania kolorów. W końcu uzyskałem odcień, który w Color Pickerze osiągał wyniki z różnicą rzędu 1-3% zawartości kolorów. Zielony strasznie długo schnął. Schnięcie szarego maźnięcia próbki to około 5 min, z zielonym czasem nawet i 30 nie wystarczało.

O ile pierwsze płaty poszycia pasowały i ładnie leżały na konstrukcji to największy problem pojawił się w miejscu, gdzie łączą się szkielety.
Poszycia nijak nie pasowały do siebie w środkowej ich części, gdy spasowałem idealnie to w górnej części przy burtach szpara na 3mm z obu stron.
Okazało się, że tylna część szkieletu mocno usiadła (prawdopodobnie od dociążenia przyklejonego pokładu).

Problem rozwiązałem ale pojawił się kolejny. Po poprawieniu szkieletu i przymiarce poszycia pojawiła się szpara na ok 0,5mm w miejscu gdzie tak usilnie szlifowałem by dopasować elementy.



Na chwilę obecną ten fragment jedynie wyretuszowałem ale myślę w to miejsce wkleić mały ścinek z zapasu by wypełnić lukę.
Pojawiły się też przesunięcia


Nie zraziłem się tym i walczyłem dalej.
Z burtami bardzo podobnie jak z poszyciem.
O ile pierwsze segmenty pasowały idealnie to od 1/3 do końca z jednej strony i w 2 miejscach z drugiej strony powstały mega szpary. Od 0,5 do nawet 2mm.
Zastosowałem doraźny środek i wkleiłem pasy z zapasu koloru.
Wygląda to (oprócz katastrofy ekologicznej) następująco:

Wynika z tego, że szkielet w środkowej części w dal można zeszlifować ok 0,5mm po całej dolnej jego powierzchni.

Z daleka wygląda to zapewne lepiej:




Ponieważ nigdy tego nie robiłem bardzo mocno obawiam się szpachlowania i lakierowania farbą w sprayu o kolorze poszycia dennego.
Mam 2 wyjścia:
- zostawić w takiej formie, w miarę możliwości uzupełniać braki na pokazane na dole posta i walczyć dalej.
- szpachla, lakier i udawać że nic się nie stało.
Nie chciałbym korzystać z drugiego rozwiązania, ponieważ ten model poniekąd okazuje się dla mnie nauczką i sprawia, że uczę się jak nie kleić modeli.
Pokazałem kadłub żonie i pocieszyła mnie mówiąc, że to pierwszy model po tak długiej przerwie także powoli, wcześniej też leciały samy MMy praktycznie. Dużo pracy, ćwiczeń i nauki czeka. Odradza również szpachlę i lakier.

Widok na dziób + łańcuch na kotwicę, którego wycinanka nie przewiduje.
Łańcuch zamierzam pomalować farbką akrylową: 1 warstwa dość rozcieńczona, 2 już mniej.
Próbowałem tak wykonać wcześniej i oczka się nie zalewały ale farba odeszła przy montażu.
Nie mam pomysłu jak ją zaimpregnować niestety.
Wiem natomiast, że drut przed całkowitą obróbką można zamoczyć w rozcieńczonym wikolu poczekać aż zaschnie a wtedy malować i farba nie będzie odchodzić.



Do przycięcia:


Do niestety odklejenia i zeszlifowania:


Na swoje usprawiedliwienie mogę dodać jedynie, że MAKRO bardzo wyolbrzymia braki ale o to chodzi by mieć nauczkę.
O PE ER... czas start...

--

Post zmieniony (10-09-19 22:36)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-07-19 07:24  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
ABC 

W Rupieciarni:
Do poprawienia - 23
 

Szpary do 1 mm to się zalewa wikolem, właściwie szpachluje . Ale szpachluje w takim sensie że nakładmy wikol dość gęsty igłą w szparkę i ewentualnie ściągamy nadmiar tekturką i zagładzamy w razie potrzeby lekko zwilożonym pędzelkiem. Wizualnie dziry po tym nie widac . I to nawet wieksze mi się udawało zakryć tą metoda jak np. w starszych niekomputerowych modelach jakieś listkozy. A jak zaczniesz wstawiać kliny , retuszowac to efekt będzie odwrotnie proporcjonalny do włożonego wysiłku. A po za tym szpara 0.5 mm i to na spodzie to jakby jej nie było i nie m sensu sobie nią zawracać głowy.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-07-19 08:11  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
sławomir kromer 

Na Forum:
Relacje z galerią - 2
Galerie - 8


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 19


 - 2

Jak wpiszesz w wyszukiwarce
ORP ORKAN 421 skala 1:100 jest relacja z lepienia modelu - może będzie pomocna

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-07-19 17:47  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
Tomek 

 - 1

Bez względu na to, co czujesz, to postęp jest gigantyczny!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-07-19 19:55  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
Alski 

Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 10
Galerie - 1


 - 2

Na przyszłość, nie wiem czy podzielą tę uwagę koledzy . Skoro zabrakło na łączeniu z burtami należało rozciąć wzduż stępki wtedy byś nie miał szpar przy burtach , a nawet gdybyś chciał uzupełnić stępkę rezerwą koloru to i tak nie byłoby tego widać chyba że ktoś by wjechał pod okręt lusterkiem dentystycznym )

--
Douglas Preston, Lincoln Child- seria Pendergast, Jo Nesbo seria Harry Hole , Lee Child

Wiem jak się robi modele doskonałe ... ino nie umiem :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-07-19 22:26  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
Lelum Polelum 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
Galerie - 3


 - 10

W miejscu łączenia burty i poszycia dna, przyklej cienki pasek czarnego kartonu. Powinien dobrze zamaskować szparę. Klej dalej. Nic nie maluj. Żona ma rację. Pozdrów ją od nas.

--
serwusik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-07-19 00:10  Odp: [R] Model Kartonowy nr 2 ORP Orkan wyd. AH
dw.wrzesinski 

Na Forum:
Relacje z galerią - 1


 - 0

Czołem młodzieży.

Nie minęło dużo czasu od mojego ostatniego wpisu a prace (przynajmniej dla mnie) ruszyły do przodu.

ABC bardzo cenna informacja. Przydała się, chociaż w jednym momencie przesadziłem z klejem i musiałem warstwę zrywać. O wszystkim poniżej.

slawomir kromer jest ale dla mnie niestety nieprzydatna. Model wykonany na bazie AH i choć naprawdę robi robotę ja za wiele wskazówek dla siebie tam niestety nie znalazłem. P.S. przydatna pod względem podglądania relingu i wyposażania masztu.

Tomek piona!

Alski jest to kolejne dobre rozwiązanie... ale jeśli się pojawi przy rufie jak w moim przypadku jak to wpłynie na rozmieszczenie wałów śrub?

Lelum Polelum celowałem raczej w zieleń. Dodanie koloru czarnego miedzy biały i zielony chyba nie do końca spełniałoby moje oczekiwania odnośnie przeplatania tych barw.
Żonka pozdrowiona i ucieszona. W końcu pierwsze narzędzia: skalpel, nożyczki, cyrkiel, matę i pędzle mam od niej pod choinę!

Dziękuję wszystkim za wpisy i zainteresowanie.
Dodaje mi to skrzydeł i zachęca do dalszej pracy!

Wracając do kadłuba. Odkleiłem paski, zalałem 4 warstwy wikolu i... one gdzieś wsiąknęły... Przykleiłem zatem taśmę maskującą i zamiast wykałaczki, którą niemało dawałem tego kleju użyłem troszkę większego dozownika. Sprawiło to, że klej wylał się na taśmę a ja odrywając ją po wyschnięciu kleju poharatałem krawędzie i totalnie spaprałem sprawę.
Oderwałem zatem ostatnią największą warstwę i nałożyłem kolejną 5 ale już mniejszą wygładzającą nierówności od zdejmowanych wcześniej naddatków.
Moim zdaniem z kadłubem przegrałem. Na szczęście z daleka nic nie widać, jedynie z bardzo bliska - kolor farby dość dobrze maskuje nierówność.

Wracając do dalszej budowy...
Przez tydzień czasu wyciąłem szkielet nadbudówki + 6 części.
W samym kadłubie właściwie to już wszystko: pasy od linii wodnej w dziobie (nie mam pojęcia jak to się nazywa) oraz osłony na bulaje z lewej i prawej. Bulaje znalazłem w dokumentacji projektowej okrętu jednak wycinanka tego wykonania nie przewiduje. Nie wydziwiałem i zostawiłem jak w standardzie.



Skleiłem nadbudówkę i na sucho spasowałem z kadłubem - jest OK. Nadbudówka idealnie komponuje się z krzywizną pokładu i pokrywa w zupełności białe pole..
Gdzieś w relacjach na konradusie wyczytałem, że były z tym problemy (może w kolejnych segmentach).
Skoro pracuję w branży oświetleniowej to oświetlenia w okręcie nie mogło zabraknąć.
Zastosowanie przewodów sprawiło, że szkielet musiałem przykleić od razu do kadłuba, następnie dopiero do niego przykleić samą część nadbudówki.


Podłoże i sufit oklejone folią co by zwiększyć rozproszenie światła i lekko je podkręcić.


W ramach uplastycznienia dodałem oszklenie i bulaje.


Z tego względu, że diody we wnętrzu musiałem usztywnić a znajdują się one bardzo blisko kartonu, jako przesłonę pochłaniającą światło zastosowałem kliszę do zdjęć RTG, którą pierwotnie chciałem zastosować jako przeszklenie okrętu.
Pochłania ona praktycznie całe światło wychodzące z diod i wg mnie był to lepszy wybór niż podklejanie części kartonem.
Jako przesłonę natomiast użyłem folię PET grubości 0,5mm.



Dla potrzeb paginowania części spiłowałem do takiej formy chyba wszystkim znane narzędzie, z którego kółeczko urwałem pod wpływem nacisku i przyznam, że jestem bardzo zadowolony. Końcówka pięknie nakreśla miejsce zgięcia nie przecinając kartonu ale powodując, że karton z łatwością poddaje się zgięciom.


Próba oświetlenia z pasowaniem na sucho:


Po przyklejeniu efekt jest właściwie nijaki. Światło ginie i za dnia jest praktycznie niewidoczne. Jedynie przy zgaszonym świetle coś tam widać.
Krótko mówiąc efekty są niewspółmierne do ilości włożonej pracy. Piszę tutaj nie tylko w samym lutowaniu ale też wprowadzonych zmianach i dodanych elementach zarówno w szkielecie kadłuba jak i nadbudówki. Wierzę, że ten efekt zrekompensuje mi oświetlenie wewnątrz mostka kapitańskiego.
Czy mimo tego jestem zadowolony?
Krótko mówiąc cieszę się jak dziecko. :)



Szkielet okazał się trochę za długi w porównaniu do samej nadbudówki. Do poprawienia.


Tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam
dw.

Post zmieniony (10-09-19 22:40)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 4Strony:  1  2  3  4  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018