FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
26-06-19 21:38  [R] HMS "Captain", 1870 r. (BM, 1:200)
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

"O Kapitanie mój, Kapitanie...":)

Odkąd w jakimś starym numerze z MSiO przeczytałem artykuł o tym okręcie (a daaawno to było) marzył mi się jego model. I okazuje się, że marzenia się spełniają.
Mało tego - za projekt modeliku wziął się Alexander Kustov. Czegóż chcieć więcej?



Zatem, aby palce przypomniały sobie, co to karton, w przerwie zabawy z linkami na Mercurym, udało się podkleić wręgi.
A potem je wyciąć. A potem nawet skleić. Jakoś poszło i zassało:)

Modelik robię do linii wodnej. Ma po prostu tak fantastyczny kształt, że jakoś nie wyobrażam sobie go inaczej, niż tylko „na wodzie”.
Wycinanka jest dość gruba, ale po wyeliminowaniu elementów „zbędnych” – czyli wszystkiego związanego z dnem, zaczyna wyglądać całkiem sensownie i rokuje na ukończenie.

Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak olinowanie i to ono zadecyduje, czy budowa zakończy się sukcesem, czy haniebną klęską:).

Na razie buduję kadłub, a właściwie elementy, które znajdą się pod górnym pokładem. Tak się składa, że są to chyba najciekawsze elementy kartonowe w tym modeliku, czyli wieże obrotowe Colesa, dla których, jeśli dobrze pamiętam zbudowano ten okręt.
Po linkach i żaglach, budowanie z samego kartonu daje sporo frajdy.



Jak to mówią: czarny to nie kolor - czarny to siła:)



I pierwsze widoczki ogólne.



Pozdrawiam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
20-09-19 00:33  Odp: [R] HMS
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

I wrzucili bidoka na wejściu do jednego wora z brzydalami. Ale nic to – z Kapitanem pokażemy Wam jeszcze piękną - ba! - niemal klasyczną sylwetkę okrętu eksperymentalnego.

Tyle, że nie dzisiaj:).

Zamocowałem pokład górny, w wycinance zwanym „huraganowym”, uprzednio doklejając mu od spodu sufit.



Sufit ten musiał wejść w „ząbki” w nadbudówce...



... i – co tu dużo mówić – wszedł (nawet jeśli słabo to widać):



Chciałbym napisać, że z resztą też idzie tak łatwo. Tradycyjnie jednak miałem problemy z burtami, tam, gdzie pewnie inni problemów by nie mieli. Troszkę zatem ściąłem wręgi na dziobie, aby dopasować dziobowe kawałki burt do ścian przedniej nadbudówki, ale nie upieram się, że był to dobry pomysł.

Na rufie z kolei zwęziłem same oklejki. Było kilka trudnych chwil, ale na szczęście najbardziej krytyczne łączenia zakryła na koniec listwa, która uratowała dzień.



Po doklejeniu wewnętrznych nadburć utworzyły się piękne rynienki, w których muszę umieścić ośmsetpisiąt hamaków, co troszkę zajmie. Początkowo próbowałem je zwijać z chusteczki, ale to był zły pomysł i ostatecznie zawijam je z wycinanki. Myślałem, że wyjdą gorzej, więc uznaję, że jest dobrze. Celowo układam je ciut nierówno, aby nie wyglądały jak spod linii. Co prawda nie wiem, czy to dobrze, ale grunt to mieć uzasadnienie:).





Nie jestem tylko pewien, czy tych wycinankowych hamaków jest wystarczająco dużo, aby owe "rynienki" wypełnić. Odpowiedź na to emocjonujące pytanie znajdziemy w następnym odcinku relacji:). Od obecnego będzie on różnił się głównie tym, że będzie tam... więcej hamaków.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-09-19 23:50  Odp: [R] HMS
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

Petrov – mam nadzieję, że to miłe zaskoczenie, a nie … coś innego:).

Wojtas – do retuszu na początku mieszałem biały i czarny akryl Renesansu i tego użyłem na burty. Ale potem przypomniałem sobie o Vallejo 70.994 (Dark grey) i jadę tym już bez żadnego mieszania.

Yarpen Zigrin – na zgłaszanie uwag nigdy nie jest za późno, nawet jeśli przy tym akurat modelu nie dam już rady czegoś poprawić.
W przypadku wspomnianych luf problemu jednak nie było. A po „pogrubieniu” wyglądają duuuużo lepiej - dzięki. Nie wiem, czemu nie zwróciłem na to uwagi wcześniej.
Niby drobiazg, a wygląda to zupełnie inaczej. Jeszcze raz dzięki.


Niechcący troszkę ostatnio pokłamczuszkowałem pisząc, że w nowym odcinku nie będzie niczego innego poza kolejnymi hamakami. Co prawda ten odcinek nastąpił nieco szybciej niż sam się spodziewałem i powstał głównie na potrzeby pokazania poprawek luf, ale skoro już tu jesteśmy …
Robienie hamaków jest tak nudne, że trzeba było jakoś urozmaicić sobie dzień.

W postaci urozmaicenia wystąpił tym razem komin. Wycinanka oferuje możliwość zrobienia go w wersji złożonej i wręcz przeciwnie.
Wybrałem wręcz przeciwnie. Wszak to jeden z tych elementów, które decydują o trudno uchwytnym uroku tego okrętu.



Mam wrażenie, że – patrząc na całość - od razu zrobiło się ciekawiej.



Szkoda, że nie mam na dziada tyle czasu, ile bym chciał mieć, bo checheszki z jego urody to jedno, ale zaczyna mi się coraz bardziej podobać ta sylwetka.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-11-19 12:20  Odp: [R] HMS "Captain", 1870 r. (BM, 1:200)
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

Art – uuu, takie rzeczy to już, proszę Pana, dla ART - ystów. A ja, cóż… Coraz gorzej widzę, coraz gorzej słyszę, w sklepie nie pamiętam, po co do niego przyszedłem … gdzie mi do takich cudów:).

Tymczasem w dalszym ciągu urozmaicam sobie zwijanie hamaków. Tym razem łódkami.



A gdy już zacząłem robić łódeczki, to skusiłem się też dla jeszcze większego urozmaicenia na taki pomościk. Takie elementy to ja lubię. To one ustawiają modeliki okręcików z tych czasów na półce z napisem: „Ciekawe”.





Powstało też kilka „domków” na pokładzie i trochę drucików. Nie ma tu nie wiadomo jakich wyzwań, ale niezdarnie parafrazując ucznia z dawnych czasów składających pieniążki na SKO – element do elementu, a będzie … dużo elementów. Liczę zatem na efekt „masy”:).



Mam nadzieję, że prześmiewcy sylwetki Kapitana zaczynają już dostrzegać jego mocno ukryte piękno. Bo jak nie, to… może uda się następnym razem.





Aby przygotować modelik do mocowania na nim różnych odstających cośków, zacząłem robi podstaweczkę.
Jeszcze trochę pracy nad wodą nas czeka, zatem na koniec tylko focia z obecnego, roboczego stanu.



Pozdrawiam

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-11-19 23:43  Odp: [R] HMS "Captain", 1870 r. (BM, 1:200)
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

StuG - ach, ta Twoja wyobraźnia. Jest tak blisko rzeczywistości, że bardziej nie można:).
Jakbyś jako człowiek i Ty chciał jeszcze popodróżować, to śmiało. A i jakiś nowy motywujący magnesik na lodówkę się może znajdzie:).

Petrov - drut: na relingi i poręcze - mosiężny, a na "pałąki" nad zejściówkami miedziany. A co do wody - została mi jakaś reszta bezbarwnego żelu Vallejo i ją położyłem na pomalowane podłoże. Te żele są naprawdę fajne, choć do tej pory próbowałem je tylko na 700 - kach. Tam jest mniejsza powierzchnia i jakoś tak łatwiej tą "wodę" wymodelować. W skali 1:200 sam jestem ciekawy efektu.
A modeli nie sprzedawaj, tylko rób. Choć rozumiem Cię o tyle, że ja sam również wolę robić jakieś "nieodkryte" wcześniej wycinanki.

El Comandante - ja z kolei śledzę z wielkim zainteresowaniem budowę Twojego Sachsena. I życzę więcej czasu na modelowanie, bo to bardzo ciekawy i efektowny model, z którym świetnie sobie radzisz.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-19 21:23  Odp: [R] HMS
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

marek1 - E no bez przesady – jakie cuda? Tu (choć wstyd to trochę przyznać - przepraszam), nie ma nawet ambicji na posiadanie ambicji do robienia cudów:). Tu się po prostu robi wycinankę. A że staram się robić ją czysto? Cóż, brudno nie lubię:)
I tyle.

Akra – Twój opis jest tu jak najbardziej na miejscu – fajnie wzbogaca relację. Sam przeczytałem z przyjemnością. Dzięki!

Post zmieniony (20-11-19 10:19)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-12-20 18:07  Odp: [R] HMS
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

W stoczni świętowano z okazji ukończenie hamaków. Poszło szybciej dzięki półseryjnej produkcji.



Na pokładzie dużo więcej już się właściwie nie podzieje. Parę drobiazgów jednak zostało.
Na dziś doszły koła sterowe. Jakimś cudem dało się to wyciąć. Choć jak widać na foci już niekoniecznie dobrze wyretuszować.
Tyle miesięcy temu już to zrobiłem, a dopiero na foci to dziś zobaczyłem. No nic - poprawi się.



A tu dowód niesprawiedliwości modelarskiej. Tyle się człowiek nazwijał hamaków, ale guzik to zmieniło w ogólnym wyglądzie.
A dodasz trzy patyki i od razu modelik jakiś inny.
Patyki ustawione tymczasowo. Trzeba je jeszcze troszkę podkręcić.



Coraz więcej myślę o olinowaniu, bo tak czy siak się zbliża. Nie są to tak całkiem wesołe myśli, bo 1:200 to jednak ciężka skala dla (w miarę fajnego) jego odwzorowania.
Pomału jakieś pomysły się docierają, więc może już następnym razem jakiś sznurek się pojawi.

Pozdrawiam

--

Post zmieniony (21-12-20 21:13)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-10-22 20:04  Odp: [R] HMS "Captain", 1870 r. (BM, 1:200)
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

Od czasu do czasu udaje się coś przy Captainie ruszyć. Idzie to jednak bardzo wolno.

Model jest dość trudny, a przy przy rozpoczęciu prac nad olinowaniem pojawiło się więcej pytań niż odpowiedzi. Nie dość, że rysunki są nieczytelne, to jeszcze chyba nie do końca przemyślane. Choć może to drugie wyjaśnia to pierwsze :). Linki są narysowane w dużej mierze jako jakieś kreski, które gdzieś prowadzą, ale gdzie i jak je dokładniej zamontować, to już zgaduj zgadula. Dużo elementów robię więc na czuja, ale czy dobrze czuję - nie mam pojęcia.

W efekcie mam wrażenie, że zaczyna z tego wychodzić coś jedynie Captainopodobnego. Model skończyłby już dawno w poczekalni, gdzie czekałby sobie, aż by się sam rozpadł (lub ja). Jednak dwie rzeczy jeszcze utrzymują mnie przy budowie. Raz - nieopatrznie obiecałem komuś, że go skończę i dwa - w sumie to on zaczyna jakoś nawet "wychodzić". I właściwie jeszcze trzy - mam co kleić na spotkaniach sklejaczy SnE. Dziękuję uczestnikom, bo gdyby nie ich obecność, chyba bym sam jednak nie dał rady lepić tego ... czegoś.

I tak wykonując tradycyjne dwa kroki do przodu i jeden do tyłu (czasem mam wrażenie, że nawet dwa do tyłu i jeden do przodu) leciało to tak:

Najpierw zbudowałem kolejne pomosty, jakieś schodnie, podpory masztów i różną druciarnię - głównie ramy do osłon na zejściówkach i kolejne relingi.

W pewnej mierze trud był to zbędny, ale o tym za chwilę.



Przy robieniu olinowania skutecznie części relingów już się pozbyłem. Za duże łapy, za małe części. Nie będę ich na razie naprawiał.
Pracując nad olinowaniem, z nieba spadły mi przygotowane przez Seahorse'a fenomenalne bloczki i nagle. To były pierwsze światełka w tej budowie od wielu, wielu miesięcy. Praca z tymi elementami to sama przyjemność i dzięki nim od razu ruszyło.

Nagle:



Bloczki:



Dużo miesięcy, dużo pracy, dużo poprawek, a efekt dalej odległy od oczekiwanego po tak długim czasie. Ale coś tam jest.





--
Ukończone: "Czarny Kruk", "Wolf", "Vesuvius" (1890), "Fuso" (1904), "Mecidiye" (1903), "Swietłana" (1898), "Kersaint", kościół sv.Jilji, kościół z Krpy, HMS "Vega", "Chin Yen", "Pinta", kościół z Vroutek
Nieukończone: "Mercury", HMS "Cotswold"
W budowie: HMS "Captain"(1870)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-10-22 17:14  Odp: [R] HMS "Captain", 1870 r. (BM, 1:200)
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 11
Galerie - 4
 

Spychacz - serdecznie dziękuję!

El Comandante, vel Człowieku o wielu imionach (acz żadnym ładnym:)) - również dziękuję. Przychodzi też mi na myśl jeszcze jedno słowo, ale to jutro Kochany:).
StuG - może dlatego najbardziej podobają Ci się te śpiwory, gdyż są one z papieru. Niestety udział tego materiału w tym modelu będzie raczej spadał. Dojdzie więcej kijków i sznurki - prawie fuj:).
Stachooo - jedna chwila, w której dostałeś Moc i od razu byś rozstawiał po poczekalniach:). Mam nadzieję, że Wielkie Oko to widzi, bo z wielką Mocą wiąże się wielka Odpowiedzialność. Poza tym dziękuję i również pozdrawiam.


Ale wracając do relacji. Dziś krótko, ale modelik na tyle zmienił sylwetkę, że postanowiłem podzielić się świeżymi zdjęciami. Doszły kolejne piętra masztów.





Mam lekkiego stresa, bo dość to delikatne i boję się, jak to wytrzyma napięcia linek, ale powalczymy.

Pozdrawiam

--
Ukończone: "Czarny Kruk", "Wolf", "Vesuvius" (1890), "Fuso" (1904), "Mecidiye" (1903), "Swietłana" (1898), "Kersaint", kościół sv.Jilji, kościół z Krpy, HMS "Vega", "Chin Yen", "Pinta", kościół z Vroutek
Nieukończone: "Mercury", HMS "Cotswold"
W budowie: HMS "Captain"(1870)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek