FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 2 z 3Strony:  <-  1  2  3  -> 
12-05-19 14:13  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Skleiłem elementy na burtach (osłony śrub i drabinki), reling (łączy się z nadbudówkami, stąd w nim przerwy) i sprzęt kotwiczny-cumowniczy.

W wycinance jest błąd - zaznaczone na pokładzie miejsce pod część 43 jest narysowane odwrotnie (obrócone o 180 stopni), musiałem je zaretuszować. Polery zrobiłem z wycinanki (mimo obecności niektórych ich części w zestawach). Kluzy i półkluzy pochodzą z zestawu fotorawionego i składają się z kilku warstw sklejanych razem. Problemem były tu kluzy nr 56, które wychodziły zbyt cienkie (tylko 2 warstwy blachy), więc podkleiłem każdą warstwę na tekturę 0,2 i wydziergałem je jakoś. Reszta kluz składała się z 4-7 warstw, co dało rozsądne efekty. Kotwice to połączenie blachy i zestawu laserowego. Sama blacha byłaby zbyt cienka. Łańcuch z metra :)



Zastanawiałem się w jakiej kolejności kleić dalej. Zdecydowałem się od dołu do góry, więc teraz zajmę się większością wyposażenia na pokładzie.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-05-19 20:38  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Pudełka, świetliki maszynowni, kominy i trochę innej drobnicy skończone. Zawartość blachy pozwoliła mi uplastycznić świetliki. Wentylatory wyszły mi lepiej niż poprzednio, ale wciąż sporo przede mną jeśli chodzi o ich klejenie. Statywy na zapasową amunicję wokół trzycalówki zrobiłem z tektury grubości około 1mm. Sklejanie ich z pudełek nie wyszłoby tak dobrze, poza tym w wycinance jest ich chyba o parę za mało. Poza tym większych problemów nie było.



Teraz czas na nadbudówki - najpierw dziobowa i rufowa, potem środkowe pomosty razem z osłonami dla desantu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-05-19 21:27  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
Guciu 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 79
 

Fajna, czysta, sterylna robota. Przyznam, że z początku temat nie robił na mnie wrażenia -taki zwykły smutny niszczyciel (poza ciekawą historią), ale z powodu wykonania coraz bardziej mi się podoba. Podglądam dalej ;)

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-05-19 21:43  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
Ziga 



Na Forum:
Relacje z galerią - 1
Galerie - 4
 

Mam słabość do tej jednostki, więc mogę nie być obiektywny, ale podoba mi się to, co robisz.

--
Pozdrowienia
Kaz

"They say hard work never hurt anybody, but I figure why take the chance" - Ronald Reagan

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-06-19 22:24  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Guciu, Ziga:
Dzięki :) Początkowo patrząc na wycinankę bałem się, że po sklejeniu będzie wyglądał goło, szaro i smutno ale jak się go skleja to jednak okazuje się, że trochę żelastwa miał na pokładzie i zaczyna wyglądać całkiem miło.

Skończyłem dziobową i rufową nadbudówkę.

W nadbudówce dziobowej było troszkę pomniejszych problemów. Część 147 musiałem dość mocno szlifować w jej środkowym fragmencie, ponieważ inaczej nie chciała przylegać do pokładu. Pobrudziłem też nieco jej kawałek farbą w trakcie retuszu, ale na szczęście w niewidocznym miejscu. Schematy olinowania dla mnie nie mówiły jasno czy linki sygnałowe biegną do pokładu nadbudówki czy do pudełek, zrobiłem do pudełek. Najwyższy pokład został bez wyposażenia. Wycinanka nic nie przewiduje, choć na 1-2 zdjęciach z operacji Chariot wygląda tak, jakby coś jednak na niej stało, ale mam za mało informacji żeby stwierdzić czy i co. Drabinki do nadbudówki dziobowej i rufowej mają chyba zamieniona numerację.



Nadbudówka rufowa nie sprawiła większych trudności, jedynie reling w jednym miejscu nieco mi zwiotczał i nie zdołałem tego już poprawić. Jedna z drabinek do niej była minimalnie za krótka (powinny być minimalnie różnych długości ze względu na spadek pokładu a są takie same). Dodatkowo pole na które należy ją przykleić na pokład jest minimalnie za duże i widać jego czarny obrys.



Teraz wezmę się za środkowe pomosty razem z osłonami dla desantu.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-07-19 22:39  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Środkowe pomosty z osłonami skończone. Większych problemów w samej wycinance nie było, ale ja sam popełniłem parę błędów. Spieszyłem się, nabrałem zbyt dużo farby na pędzel i trochę pomazałem osłony Oerlikonów na platformie wokół komina. Całe szczęście tylko ich dolną część i nie będzie tego zbyt mocno widać. Musze też chyba zainwestować w końcu w nowe pędzelki. Podobnie zewnętrzne osłony przy burtach nie wyszły mi najlepiej i w paru miejscach odstają. Niestety konieczność ich dobrego dopasowania na samej krawędzi pokładu utrudnia ich przyklejenie. Jedynym chyba błędem w wycinance jest to, że miejsca na przyklejenie kątowników przy tych zewnętrznych podłużnych osłonach na pokładzie minimalnie nie zgadzają się ze sobą i trzeba kleić albo do jednych albo do drugich. Całe szczęście różnica jest bardzo mała, więc po przyklejeniu wszystkiego praktycznie tego nie widać.


Kupiłem w końcu nowy aparat fotograficzny i zaczynam się uczyć robić nim zdjęcia.

Zostały jeszcze działa, sprzęt ratunkowy, masz z olinowaniem i parę drobiazgów.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-07-19 23:16  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
Łosiu 

Na Forum:
Relacje z galerią - 4
Galerie - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Fajne zdjęcia. Co kupiłeś?

--
Się robi: coś...
skończone ORP Błyskawica 1:300 MO , OS2U Kingfisher 1:33 Orlik , Nowgorod 1:200 Pro-Model , Kamow A-7 1:33 Orlik , TKS 1:25 GPM , Od2 1:25 Modelik

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-07-19 19:27  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Dzięki :) Kupiłem Kodak PixPro AZ422

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-07-19 22:33  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
Winek 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 6
Galerie - 9


 - 10

No i kolejna wena po spotkaniu TPM.
Piszesz o błędach, których prawdę powiedziawszy nie widać.
Nowe zdjęcia super, chociaż te poprzednie też zawsze miałeś fantastyczne.
Bardzo podobają mi się Twoje ujęcia.
Powodzenia do końca!

--
Pozdrowienia dla wszystkich

Winek (WiesławK)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-09-19 15:34  Odp: [R] HMS Campbeltown (GPM 9/2011)
pikowski 



Na Forum:
Relacje z galerią - 8
Galerie - 1
 

Pojedyncze działo 76mm nieco zwaloryzowałem na podstawie znalezionych w sieci schematów i modeli, ponieważ było trochę proste (nic wielkiego - kilka kawałów kartonu i drucików). Karabiny maszynowe są wprost z wycinanki. Za to Oerlikony składają się z ponad 20 części każdy, głównie z blachy. Namęczyłem się przy nich ale efekt jest dobry. lufy z zestawu były zbyt długie, skróciłem je nieco, ale po sklejeniu okazało się, ze powinny być jeszcze jakieś 2mm krótsze, ale tego już nie poprawiałem.



Obydwa typy pontonów zrobiłem z cyny, maszty z drutu, tym razem nie lutowane ale wiązane bardzo cienkim drucikiem. Myślę, że wyszło dobrze. Niestety z wycinanki cieżko odczytać przebieg olinowania, zrobiłem to, co zdołałem z niej wyczytać. Na koniec zawiesiłem White Ensign. Przez pewien czas, w trakcie zbliżania się do St. Nazaire miał banderę niemiecką, ale po tym jak fortel przestał działać wciągnięto na maszt brytyjską - taką też zamocowałem.

Na tym skończyłem budowę okrętu. Zbyt dużych błędów w nim nie było, nie licząc Oerlikonów nie jest też przesadnie skomplikowany. Razem z ciekawą historią sprawia to, że w mojej opinii nadaje się dla początkujących, może nawet jako pierwszy okręt. Parę rzeczy mi w nim nie wyszło, ale ogólnie jestem zadowolony. zapraszam do galerii:




Za parę dni wyjeżdżam na tydzień za granicę. Jak wrócę zaczynam następny model - tym razem coś dużo bardziej skomplikowanego :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 2 z 3Strony:  <-  1  2  3  -> 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018