FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 3Strony:  1  2  3  ->  => 
03-03-19 11:38  [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
rowin 

Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Witam!

Obecna relacja, a przynajmniej jej wstęp, jest czymś w rodzaju odświeżenia sprawozdania z dawnych prac nad modelem. Swego czasu prowadziłem taką relację na bieżąco, jednak po różnych perturbacjach z portalami hostującymi zdjęcia, w wątku został sam tekst. Następnie akcje sprzątania na forach spowodowały, że tematy bez zdjęć były bezpowrotnie usuwane. Dokładnie taki los spotkał raport z budowy tego modelu. W związku z tym zaczynam temat od początku, jednak już bez tak obszernego opisu jak poprzednio.
Dodatkowym bodźcem do pokazania tych zdjęć, jest fakt powrotu do tego modelu po 8 latach. Zawsze liczyłem na to, że skończę ten model, bo do tej pory włożyłem w niego sporo pracy, ale jakoś było mi nie po drodze. Jednak spiąłem się ostatnio i ruszyłem trochę to przodu. Także kilka pierwszych moich postów będzie retrospekcją prac z roku 2010 i 2011, a kolejne już będą na bieżąco.


Supermarine Spitfire mk.Ia, model wydawnictwa Andrzeja Halińskiego, projektu Marcinów Grygiela i Dworzeckiego, malowaniem i okresem działań idealnie pasuje do Hawker Hurricane mk.I Witolda Urbanowicza, który posiadam w swojej kolekcji, a jego galerię pokaże w najbliższym czasie. Wraz z tym samolotem, Spitfire jest kolejną ikoną Królewskich Sił Powietrznych (RAF) okresu II Wojny Światowej. Malowanie z okresu Bitwy o Anglię, pilot Adolph "Sailor" Malan.
Prace nad nim rozpocząłem chwilę po ukazaniu się modelu na rynku, czyli pod koniec 2010 roku. Nie było to właściwe wycinanie oraz formowanie części, a raczej zbiór licznych materiałów na temat samolotu, zapoznanie z jego konstrukcją, elementami charakterystycznymi dla wersji mk.Ia, oraz modelowanie i projektowanie w świecie cyfrowym. W przeciwieństwie do Hawker Hurricane, gdzie wszystkie dodawane przeze mnie elementy rysowałem na papierze ołówkiem na podstawie zdobytych planów, w Spitfire postanowiłem całość narysować w programie do grafiki wektorowej zwanym Corel Draw. Początkowo szło mi to opornie, ale z biegiem czasu wyrobiłem w sobie nawyk i tok myślenia, które wymagał ode mnie program. Dzięki niemu, mogłem z ogromną dokładnością tworzyć dodatkowe elementy, przeliczać ich wymiar w taki sposób, aby nie mieć problemu z jego późniejszym zamontowaniem w modelu. Szczerze mówiąc, sama kabina w modelu jest bardzo uproszczona i nie posiada wielu elementów charakterystycznych dla tej wersji samolotu. Co zrekompensowałem dodanymi podzespołami.
















W ten sposób etap wstępny budowy kabiny został zakończony.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 11:55  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
rowin 

Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Po zakończeniu podstawowych elementów wyposażenia wnętrza kabiny, czyli centralnej części kadłuba przyszła pora na to co znajdowało się za pilotem.

Pierwszym etapem było wyznaczenie wszystkich wręg, które się tam znajdowały. Wycinanka oferuje model rozbudowany o jeden segment za fotelem pilota. Jest to wystarczające, kiedy chcemy otrzymać model bliższy myśli klejenia w standardzie lub z lekką waloryzacją. Mój plan jest troszkę bardziej rozbudowany, więc musiałem tych segmentów zrobić więcej. W tym momencie była to już duża ingerencja w model, a problem stanowił fakt, że łączenie poszczególnych segmentów zewnętrznego poszycia, wypadało w bezpośrednim sąsiedztwie luku inspekcyjnego na kadłubie, który docelowo ma być otwarty. W dodatku wewnętrzne poszycie, które w wycinance jest ścianą kabiny pilota, kończyło się w tym samym miejscu. Był to duży problem ponieważ otwarta klapka luku inspekcyjnego, uwidaczniałaby, wewnątrz kadłuba, ząbkowane oklejki, znajdujące się na przeciwległej ścianie kadłuba. Mam nadzieję, że jest to w miarę zrozumiałe. W związku z tym, że kleję modele, zasadą na podwójne poszycie, ściągniętą od Marcina Grygiela, postanowiłem, że felerne łączenie wewnętrznego poszycia, przesunę o jeden segment w stronę przodu samolotu, tak, aby je ukryć pod wręgą bezpośrednią za akumulatorem samolotu. Oczywiście, jednocześnie zrezygnowałem z ząbkowania oklejek, co skomplikowało pracę, ponieważ łączenie dwóch wewnętrznych segmentów musiało się ograniczyć do grubości wręgi. Poza tym przy wykonywaniu wyposażenia wewnątrz kadłuba musiałem mieć miejsce gdzie cały ekwipunek zostanie wklejony, w związku z tym wykonanie podwójnego poszycia było koniecznością.

Niestety to rodziło kolejny problem, ponieważ wykonując wewnętrzne poszycie przyklejone bezpośrednio do wręg i podłużnic, pozbawiałem poszycie zewnętrzne oklejek, które są odpowiedzialne za łączenie poszczególnych segmentów modelu. Jedynym sposobem na to było wykonanie dwóch poszyć wewnętrznych. Pierwszego wewnętrznego-wewnętrznego odpowiedzialnego, za budowanie bryły kadłuba na podstawie wręg i podłużnic, oraz drugiego wewnętrznego-zewnętrznego, które pełnić będzie rolę oklejki poszycia zewnętrznego. Grubość nowych poszyć wewnętrznych musiała być taka sama jak tego starego pojedynczego poszycia. W związku z tym, grubość papieru podzieliłem na pół (prosty tok myślenia, ale czy dobry to okaże się później). Niestety pojawił się kolejny problem. Zakończenia i początki obu wewnętrznych poszyć wypadały na tych samych wręgach. Tak być nie mogło, ponieważ łączenia wypadające na tej samej wrędze osłabiały konstrukcję kadłuba, szczególnie jak jeszcze łączenie pokrywało się z łączeniem poszycia zewnętrznego. Musiało to być zrobione na zakładkę. W związku z tym poszycie wewnętrzne-wewnętrzne było ułożone identycznie jak poszycie zewnętrzne, natomiast wewnętrzne-zewnętrzne było przesunięte względem obu pozostałych o jeden segment w stronę śmigła. Oczywiście ilość wręg i segmentów na tym kawałku kadłuba odpowiada stanowi rzeczywistemu samolotu Spitfire. Wszystkie poszycia opracowane zostały w programie Rhinoceros 3D po stworzeniu modelu 3D tego kadłuba.

Mam nadzieję, że jest to zrozumiałe wszystko, ale starałem się jak najlepiej to objaśnić. Dużo czasu zajęło mi wygłówkowanie tego wszystkiego, myślę, że to jest najtrudniejszy etap w budowie tego modelu. Tu na zdjęciach widać wewnętrzne-wewnętrzne poszycie kadłuba wraz ze wszystkimi wręgami. Początkowo, zakładałem zrobić cały kadłub, aż do kółka ogonowego i tak go opracowałem w CorelDraw, ale z biegiem klejenia stwierdziłem, że jest duże prawdopodobieństwo klęski, więc postanowiłem nie ryzykować.










Według dokumentacji i standardów RAF z tamtego okresu kabina malowana była kolorem RAF Interior Green, natomiast pozostałe powierzchnie wnętrza kadłuba były koloru aluminium, czyli srebrne. Zieloną farbę już dawno wybrałem. Używałem jej wcześniej w Hawker Hurricane i byłem z niej bardzo zadowolony, zarówno z odcienia koloru, jak i właściwości samej farby. Jest nią akrylowa Pactra A117 RAF Interior Green. Wątpliwości miałem jedynie co do koloru aluminium. Na rynku modelarskim jest wielu producentów, którzy mają w swojej ofercie tę farbę. Jednak szukałem takiej, której srebrny pigment nie będzie bardzo widoczny po pomalowaniu. Oglądając wiele zdjęć samolotów, egzemplarzy muzealnych oraz różnych urządzeń wykonanych z aluminium można zauważyć, że jest to kolor wpadający w odcienie jasnego szarego. Takiej farby szukałem. Spośród wszystkich oznaczonych na etykiecie napisem Aluminium wybór padł na farbę Vallejo serii Model Air. Może jest jakaś lepsza od niej, ale z dostępnych na lubelskim rynku ta najlepiej spełniała moje oczekiwania. Jest ona przeznaczona do aerografów, więc można ją wlewać bezpośrednio do zbiorniczka i malować bez rozcieńczania.

Ze względu na skomplikowane kształty duży problem miałem z zamaskowaniem powierzchni wewnętrznych podczas malowania różnymi kolorami. Granica obu kolorów wypadała na wrędze, gdzie był mechanizm sterowania sterem wysokości. Postanowiłem najpierw pomalować kabinę kolorem RAF. Po wyschnięciu spędziłem kilkadziesiąt minut na zabawie z malutkimi kwadracikami wyciętymi z taśmy malarskiej w celu zamaskowania pomalowanych elementów. Po tym mogłem nanieść kolejny kolor. Na koniec, już za pomocą pędzelka, pomalowałem niektóre instrumenty pokładowe, zaś farbą o kolorze czarnym matowym - miejsce, gdzie stał akumulator.




W czasie, gdy farba w kadłubie wysychała wykonałem chyba najważniejszy element w kabinie pilota, którym jest tablica przyrządów. Niestety, ta proponowana w wycinance odbiegała według mnie od tych, które są w dokumentacji i na zdjęciach archiwalnych - nie zgadzało się położenie wskaźników i ich wielkości. Dlatego postanowiłem wykonać wszystko samemu. Po zeskanowaniu tablicy z wycinanki przerysowałem ją w CorelDraw i naniosłem poprawki. Problemem pozostawało tylko zrobienie cyferblatów i wskazówek. Z nieocenioną pomocą przyszedł Wojtek Fajga, który zaoferował naświetlenie kliszy wraz z zegarami dokładnie pod tę tablicę. Mimo, że nie praktykowałem tego wcześniej, zgodziłem się, gdyż byłem bardzo ciekaw efektu. I on przerósł moje oczekiwania. Wszystkie, nawet najmniejsze cyfry były czytelne, podziałka - również. Także treść tabliczki z napisami eksploatacyjnymi można łatwo odczytać przy użyciu lupy. Jestem za to bardzo wdzięczny Wojtkowi i mam nadzieję, że przy kolejnych projektach również zaoferuje swoją pomoc. Ramki do zegarów zrobiłem z miedzianego drutu 0,1mm, natomiast nity, jak wcześniej, z kulek do lutowania BGA o średnicy 0,25mm. Jest to na pewno najlepsza tablica przyrządów, jaką do tej pory udało mi się zrobić.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 12:05  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
rowin 

Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 2
Galerie - 1
 

Po wykonaniu tablicy przyrządów i po dokładnym wyschnięciu farby wewnątrz kadłuba modelu, rozpocząłem przygotowania do kolejnego etapu budowy, którym było uzbrajanie kabiny pilota w cały osprzęt niezbędny do pilotowania Supermarine Spitfire. Jako, że owiewka kabiny będzie w pozycji otwartej, musiałem zrobić wszystkie instalacje na wzór tych, które były w samolocie. Ważne jest, aby przewód lub kabel, który jest na pierwszym planie w kabinie, był rozciągnięty, aż do miejsca gdzie nie będzie widoczny w gotowym modelu. Dzięki temu oglądający będzie odnosił wrażenie, że instalacja jest pociągnięta w całym modelu, a nie tylko w kabinie, czy sąsiednich segmentach. To jednak spowodowało, że musiałem postarać się poznać podstawy działania poszczególnych zespołów sterowania samolotem, ich doprowadzenia pneumatyczne, hydrauliczne, bądź elektryczne, co nie było proste i często zmuszało mnie do poszukiwań kolejnych zdjęć lub schematów konstrukcyjnych, które miały rozwiać moje wszelkie wątpliwości. Starałem się także nie pominąć niczego, co było widoczne na zdjęciach archiwalnych. Wszystkie elementy wykonałem od podstaw i z wycinanki nie użyłem żadnego. Wraz z wklejaniem kolejnych części, malowałem je wcześniej i brudziłem. Oprócz koloru bazowego z farb modelarskich, o których pisałem wcześniej, używałem olejnych farb Talens Van Gogh, kolory - w zależności od tego jaki efekt chciałem osiągnąć. Cięgna układu sterowania to żyłka wędkarska o średnicy 0,06mm, pomalowana na srebrno po przyklejeniu. Przewody i kable to druty miedziane o odpowiedniej średnicy.










--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 12:24  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Petrov 



Na Forum:
Relacje z galerią - 21
Galerie - 15


 - 15

Jezus Maria...

--
54323031

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 12:32  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Mucha 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 2
 

Proponuję zmienić nieco kilka rzeczy...

1 - tytuł relacji na prawdziwy - budowa repliki ...

2 - zawrzeć ostrzeżenie o możliwości popadnięcia w kompleksy

3 - zwinąć ten dywan spod tablicy przyrządów i przyznać się, że to skradziony egzemplarz muzealny

Dobrze, dosyć żartów. Petrov dobrze to ujął.

--
Co zostało zobaczone, tego się nie odzobaczy

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 13:31  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Rafael 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 9
Galerie - 5


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 3


 - 2

Ja bym juz go zostawil na takim etapie. I skleil drugiego, ale z zamknieta kabina, a tego postawil obok, ze niby oba maja to samo w srodku ;)

--
Pozdrowienia
Rafael
LSM member ;)

Dobry modelarz sklei model każdego, nawet najgorszego projektanta.
Dobry projektant zaprojektuje model który sklei każdy, nawet najgorszy modelarz.
Kat
_____________________
Warsztat: kraciaste cos ;)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 13:33  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Sławek 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
Galerie - 26


 - 3

Ja pierdziele, ale wykonawstwo i detalizacja , szacunek.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 14:15  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Kilminster 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 9
Galerie - 15


 - 2

Ja się w 100% zgadzam z Petrov’em...

--
Born to lose - Lived to win

Ukończone: Kirovec K-700A, Biełaz-7555, LIAZ 100.55D, Mercedes GP 1908, Wall-e, Spitfire Mk. Vb Trop, Petlakov Pe-3, F6F-3 Hellcat, Curtiss Tomahawk Mk. IIb, Łavockin Ła-5, Hawker Hurricane Mk. I, Westland Whirlwind Mk.I, A6M2 "Zero", Ił-2 Sturmovik, B-25 Mitchell Mk.II, PZL 50A "Jastrząb", Bf 109G-6, SB2U-2 Vindicator, B5N2 Kate

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 14:19  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
Locox 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Szaleniec :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-03-19 14:26  Odp: [R] Supermarine Spitfire mk.Ia (AH) - ikona RAF
TRH 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 1
Galerie - 24


 - 5

Niedawno na jednej grupie na fb trafiłem na wpis, że jak replika to nie model kartonowy, bo że karton zawsze ma jakies ograniczenia. Miałem wtedy cos na ten temat odpisac ale jakos sie powstryzmałem ... dzięki rowin, że po raz kolejny udowodniłeś że to nieprawda ;) Raz jeszcze wielki szacuncek za twoją robotę. Efekt jest niesamowity.

--
Podkarpacka Inicjatywa Wielbicieli Kartonowych Obiektów
TRH Paper Models - facebook

Na warsztacie:
USS "Gambier Bay" (CVE-73)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 3Strony:  1  2  3  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018