FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 9Strony:  1  2  3  4  5  ->  => 
10-02-19 17:11  [G] SB2C-4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
Halogen 

Na Forum:
Galerie - 1
 

Jest rok 2009, a dokładnie 25.09 na stronie wydawnictwa Andrzeja Halińskiego pojawia się zapowiedź wydania amerykańskiego samolotu pokładowego SB2C-4 Helldiver! Super wiadomość dla mnie, bo ten samolot obok Avengera był bardzo wysoko na mojej prywatnej liście marzeń tego co bym chciał, aby ukazało się jako model kartonowy. Wiadomo jednak, że zapowiedź to zapowiedź, a jego wydanie to dwie różne sprawy i tak było i tym razem, ponieważ wydawnictwo kazało nam czekać aż do 8 marca 2011 roku, skąd ja to tak pamiętam, ano stąd, że jako Ojciec-założyciel, nie nie forum ; ), ale tematu ZAPOWIEDZI/NOWOŚCI wpisałem pod tą datą tą radosną przynajmniej dla mnie wiadomość. Opóźnienie to było w sumie mi na rękę, gdyż ponieważ jeszcze walczyłem zaciekle z innym modelem samolotu, a mianowicie z Ju-87 B2 z wydawnictwa KW CM, który ukończyłem 19.07.2011 roku, a pamiętam tą datę z tego powodu, że przeprowadzałem relację z jego sklejania na jednym z for, ale zostawmy ten model i wróćmy do Hellusia.
Nie muszę chyba wspominać,ale jednak wspomnę, że jak tylko się model ukazał to na biegu go zakupiłem,a nawet 2 egzemplarze,ale nie ze strachu, że nie podołam skleić z jednego egzemplarza tylko po prostu była niebywale atrakcyjna cena, która wynosiła 47,25 zł w tym VAT 5 % : ) Model oczywiście tradycyjnie klejony z jednego egzemplarza, więc widać co poszło nie tak w myśl starej zasady - cała prawda- całą dobę ; ))

MODEL :
No cóż tu dużo pisać - opracowany rewelacyjnie, a przełożenie zawartość /cena - tylko takich modeli nam trzeba. Autorem modelu był oczywiście Marcin Grygiel, a wspaniałą grafikę tradycyjnie i nie wyobrażam sobie, aby kiedyś było inaczej wykonał Marcin Dworzecki. Model kartonowy przedstawia samolot SB2C-4 Helldiver z VB-83 bazującej na lotniskowcu USS " Essex " - wiosna 1945 roku.
Model składał się 10 arkuszy części na kartonie, oraz 10 arkuszy na offsecie z częściami, wręgami, rysunkami montażowymi i złożeniowymi.
Model ze względu na skomplikowaną budowę jest jednym z trudniejszych z tego wydawnictwa, ale jednocześnie najatrakcyjniejszym jeżeli chodzi wykonanie konfiguracji wykonania - model można wykonać w wersji uproszczonej np. z zamkniętym lukiem bombowym, z rozłożonymi skrzydłami, z zamkniętymi kabinami pilota i strzelca i zamkniętymi klapami bez wycinania w nich otworów, których jest co najmniej 500+ albo i więcej ; ). Oczywiście co jest największa frajdą można ten model skleić w wersji "hard- carton", czyli wszystko co się da pootwierać i na co pozwalają rozrysowane znakomicie przez projektanta części. No można iść dalej i jak komuś mało dodać od siebie i tak już do tego wypasu jeszcze całe multum części wykonanych na podstawie tego co można znaleźć w sieci. Na przykład można otworzyć luk do instalacji paliwowej za kabiną pilota wraz z jej wykonaniem oraz ze zbiornikiem co można zobaczyć w jednej z relacji ze sklejania na zagranicznym forum.
Jeżeli chodzi o wierność opracowania to jedynym odstępstwem od oryginalnego samolotu jest brak przekoszenia steru kierunku, ale jest to tylko widoczne w momencie opuszczenia tylnej osłony strzelca zwanej "turtlebeckiem " co oczywiście nie musi mieć miejsca.
Mimo, że od pierwszej mojej oceny zaraz po ukazaniu się modelu minęło było nie było 8 lat dalej podtrzymuję swoją opinię, że najtrudniejszym i najbardziej pracochłonnymi elementami są klapy ze swoimi różnej średnicy otworkami. Oczywiście da się to wykonać z lepszym, ale jednak często gorszym skutkiem, ale pracy jest co niemiara. No cóż mając na uwadze, że może kiedyś model zostanie wydany w innym kamuflażu to ponowię swoją dawną prośbę o wydanie modelu w 2 wersjach klap - takich jak w tym wydaniu, czyli z efektem 3D i takich bez tego efektu, czyli z białymi tłem otworów klap - miejsce jest i nie powinno chyba być z dodaniem dodatkowych klap problemu.

AKCESORIA :
Do modelu dokupiłem: kabinkę z wyd. AH, koła żywiczne również z tego wydawnictwa, pasy pilota z firmy Eduard, oraz rewelacyjnie wykonane lufy do kaemów strzelca pokładowego z firmy Master Model - Piotra Czerkasowa. Jeżeli już padła nazwa tej polskiej firmy to można może napomknąć, że fajnie by było jakby o ile to jest możliwe i wykonalne wykonano kolejne akcesoria do tego modelu, a mianowicie taśmy amunicyjne do tych dwóch Browningów ANM2 .30 caliber (7,62 mm).

WALORYZACJA :
Oczywiście pierwotne założenie było proste - NIC, no NIC nie przerabiam, nie dorabiam, nie dodaję - mam na to wiadomo co, no nie będę wulgaryzował ; )
No i tak się to odbywało... oczywiście do czasu - jak już miałem sporo sklejone to kiedyś przylazł diaboł i zaczął szeptać do uszka te swoje wizje - o zobacz , zobacz ile w tych wnękach podwozia jest przewodów i innych pizdryłek, a zobacz jaki ten luk bombowy pustawy, ale ja proszem diaboła już mam to powklejane w skrzydła i kadłub - jak tam teraz dojdę - dojdziesz dojdziesz "nie penkaj", a zobacz ile lotek można wyciąć i dodać popychacze, a w silniczku ile przewodów można dodać, a w kabinie strzelca i w jego "pukawkach" ile można dołożyć, a golenie podwozia i kółko ogonowe jakie smutne, a pasy pilota jakie biedniutkie, a w klapach siłowniki jakie proste takie z jednego druta, a tlenu byś dał pilotowi, bo się chłop udusi, a w miejscu łamania skrzydeł ile ciekawych drucików można dołożyć, a wszelkie ażury zaczernione weź ino wartko powycinaj, a rożne otwory w kadłubie podziurkuj, a klapy podwozia jakie nie do końca użebrowane, a światła pozycyjne na skrzydłach i trójkolorowy sygnalizator lądowania jaki nie oszklony, bomby nie uzbrojone i tak pitolił trzy po trzy co dało w końcu coś kole 666 dodatkowych części : )
Nie, nie oczywiście jak wnęki podwozia i luk bombowy były oddzielnymi elementami to nie - po co coś dodawać, za łatwo - teeeeraz to męcz się człowieku i upychaj tam druciarnię i nie tylko w pocie czoła... no i tak upychałem to wszystko w pocie czoła przez te 8 lat (słownie osiem), ale wreszcie skończyłem "dziada", ale diaboł jak się znowu pojawi ze swoimi pomysłami to ma regularnie jak to mówią forumowi klasycy - tęgo w ryj!
Sklejony model przedstawia konfigurację skrzydeł, klap itp. tak, aby pokazać jak najwięcej szczegółów i nie jest odzwierciedleniem rzeczywistej konfiguracji w danym momencie jego eksploatacji - to taka uwaga dla tych co widzieli i znają się na samolotach ; )

SKLEJANIE :
Model trafił pod kozik praktycznie tuż po ukazaniu się - no cóż samo sklejanie, gdyby zliczyć czas trwało tak jak standardowo skleja się taki trudny model, bo to jest trudny model, ale dodając jeszcze wszystko to co powstało na podstawie zdjęć no to już tych godzin przybywa. W tym modelu praktycznie poza kilkoma pudełkami nie ma prostych części i każde pokonanie pewnego etapu skutkuje przygotowaniem do kolejnego skomplikowanego podzespołu - niby to nic odkrywczego, ale wielokrotnie robiłem wszystko, aby... nic nie robić jak pomyślałem co mnie czeka w następnym etapie. Kleiłem w sumie tylko na urlopach, zwolnieniach i dorywczo przy innych okazjach. No cóż trwało to w sumie 8 lat, ale w końcu dobrnąłem do końca tej epopei ze skutkiem takim, a nie innym - nie sklejam replik, ale staram się w miarę wiernie odtwarzać części, sklejam z jednej wycinanki, więc jest jak jest, ale JEST!
Mam nadzieję, że doczekam się w końcu jak ktoś kto klei repliki - sklei ten model na fuuul wypasie, bo jest on wart takiego sklejenia jak mało który.

CO NASTĘPNE ? :
O panie, no ja cie nie mogę co ja to nie miałem sklejać, ale niestety życie pisze swoje scenariusze.
W momencie jak jedno z wydawnictw zapowiedziało wydanie RMS " Olympic" i to w wojennym kamuflażu to miało być TO. Jak wyszło - wiadomo. Następnie wpadło mi w ucho, że ma się pojawić M1070/M1000 z MODEl-KOM - no to może to. Jak wyszło - wiadomo. O luuudzie tera to już bez pudła - Cant to dziewiczy model nigdy nie wydany, dawaj temat zapowiedzi na foro - jak wyszło jak rzucanie kamieniami w dinozaury. Jak już wszystkie kuńcepcje upadły ni z gruszki, ni z pietruszki wpadła na foro informacja o zmartwychwstaniu wydawnictwa KW CM i że bedom modele - no teraz już nie mam żadnych obiekcji - biere tego Avengera i jedziemy z tematem. Jak wyszło - wiadomo. No nic podobno modelarze to ludzie cierpliwi, ale bez przesady ; )
Jak widać pozostała Foczka papuzia, bo jest, ale znowu samolot - nie wiem w sumie to chyba trzeba zmienić tematykę.

TROJACZKI :
Przy okazji tej galerii przypominam "ostatnio" sklejone dwa poprzednie modele - są to : Brewster Buffalo z wyd. AH sklejony 10 lat temu, oraz Ju-87 B2 z wyd. KW CM sklejony 8 lat temu - modele parkują przez cały swój żywot niczym nie osłonięte i jak widać mają się całkiem spoko. Tak raaaz, dwa w roku są po prostu odkurzane i myte pędzelkiem co przy okazji pokazuje, że jednak warto caponować arkusze i lakierować modele po sklejeniu - jak na swój wiek chyba są w całkiem dobrym stanie - nie ma żółtych plam z budasia, nic się nie rozsycha.

DWA ZDJĘCIA :
Swego czasu wspominałem, że zaprezentuję swoje modele sklejone hohoho, albo jeszcze dawniej i wreszcie "nadejszła ta wielkopomna chwila" - co prawda dwa i są na nich widoczne tylko 3 modele samolotów, Zdjęcie zostało zrobione w dniu 10 lutego ... 1979 roku, jak można się zorientować w następną niedzielę będzie miało ... 40 lat ! [ galerię udało się wprowadzić na forum dopiero dzisiaj - to czysty przypadek, ale jakby nie patrzeć to właśnie minęło to 40 lat !]
Skąd ja to wiem po tylu latach, kiedy zostało zrobione to zdjęcie - ano stąd, że jest to chwila przed wymarszem na studniówkę moją i mojej klasy. Pierwszy po lewo w stroju organizacyjnym to ja, to ja panie psorze.
Te modele, które widać to są już w wersjach po pomalowaniu, ponieważ po sklejeniu tak jak przystało, czyli wycinamy, kleimy i się cieszymy przychodzi taki moment, że może warto coś zmienić - o na przykład kamuflaż według zdobytych z trudem w tamtych czasach materiałów - i tak było właśnie w tym przypadku. Szkoda wielka, że osoba wykonująca zdjęcia nie ujęła w kadrze wszystkich wiszących na ścianie modeli.
Oprócz widocznych 3 modeli : P-40, Fokker DR I, Zero zawieszone były jeszcze następujące modele samolotów : Jak - 9 w zimowym biało-czerwonym malowaniu, P-50 Jastrząb w "małomodelarzowym", Czajka w fińskim malowaniu - czarno-zielonym , I-16 Rata w republikańskim z Hiszpanii - beżowo-brązowa, Morane Saulnier w klasycznym trójbarwnym francuskim malowaniu i chyba to już wszystko. Oczywiście jest to cząstka tego co skleiłem w tamtych zamierzchłych czasach - niestety żaden z tych modeli, które wisiały na ścianie się nie zachowały.

SPIS :
W zamierzchłych czasach przez krótki czas prowadziłem sobie spis modeli jakie sklejałem i jakoś tak się składa, że przetrwał on do dzisiejszych czasów - jak widać ma już 43 lata, papier się rozpada, zżółkł, ale tak to sobie trzymam na pamiątkę.


No i to by było na tyle : )



















--

Post zmieniony (10-02-19 21:58)

 
10-02-19 17:49  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
greg   

No no no, rzeczywiście niezła "miazga" w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Bardzo atrakcyjny sam model jak i jego wykonanie.
Chciałbym tak potrafić sklejać, ale jak wiadomo nie od dziś, że to tylko trening czyni mistrza.
Brawo.
Pozdrawiam serdecznie.

 
10-02-19 17:53  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
Rafael 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 9
Galerie - 5


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 3


 - 2

To rozumiem, ze modele beda wystawione w Konstantynowie? ;)

--
Pozdrowienia
Rafael
LSM member ;)

Dobry modelarz sklei model każdego, nawet najgorszego projektanta.
Dobry projektant zaprojektuje model który sklei każdy, nawet najgorszy modelarz.
Kat
_____________________
Warsztat: kraciaste cos ;)

 
10-02-19 18:17  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
laszlik 

Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 3
 

"... jest brak przekoszenia steru kierunku". Jeżeli już, to raczej statecznika pionowego.
I nie "turtlebeck", tylko "turtleback". "Beck" to był taki artysta grunge'owy w latach 90-tych...
To tak żeby wyrównać rachunki.
Poza tym... Nie wierzę własnym oczom. Halogen jednak coś skleił. I to nawet Helldivera... Matko i córko!!!
O Stukasie wiedziałem, o Buffalo nie. Tym bardziej jestem zadziwiony.
Czyli Ty jednak kleisz. Szok!
Samo wykonanie jeżeli można skomentować, to średnio mi się podoba. Niby dużo widać waloryzacji, jednak jej wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Jakoś tak plastelinowo to wygląda, za dużo farby, może za gęstej nawet. Odcienie nie do końca trafione.
Najbardziej widać to na goleniach podwozia i u nasady statecznika pionowego właśnie
Zacieki olejowe pod silnikiem powinny być bardziej rozmazane w tył kadłuba.
Śmigło jakieś takie wygięte do przodu. Nie dało się zrobić prostego?
Profil slotów jest niewłaściwy. Trochę siermiężnie wyglądają.
Tyle chyba krytyki. Niemniej jednak gratuluję ukończenia tego diabła. Też mam go w przyszłościowych planach. Dalszych jednak, gdyż wciąż mnie ta wycinanka przeraża.
Dlatego też uważam że samo ukończenie tego modelu jest wyczynem nie lada.
Nie rozumiem tylko po co te cyrki z pokazywaniem kawałka swojego zdjęcia, na którym niewiele widać.
I po co to zamalowywanie swastyk na Stukasie?
W Polsce chyba jeszcze nie ma zakazu prezentacji modeli z wrogą symboliką...

--
https://www.facebook.com/Card-Models-By-Maciej-Lach-848667298662956/

 
10-02-19 19:17  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
MarioTechNet 

 

Świetny, szczęka mi opadła - rewelacja - Pozdrawiam

Post zmieniony (10-02-19 19:34)

 
10-02-19 20:05  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
Alski 

Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 10
Galerie - 1


 - 2

Szacun, Halogen. chyba dodałeś mnóstwo własnej inwencji w ten model, bardzo dużo drobiazgów. Widać ogromny nakład pracy.Gratulacje.

--
Douglas Preston, Lincoln Child- seria Pendergast, Jo Nesbo seria Harry Hole , Lee Child

Wiem jak się robi modele doskonałe ... ino nie umiem :)

 
10-02-19 20:30  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
Seweryn 

 

Znakomity, bardzo mi się podoba.

--
Seweryn

 
10-02-19 21:06  Odp: [G] SB2C-4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
Halogen 

Na Forum:
Galerie - 1
 

Cieszę się, że się podoba, no nie wszystkim jak widać, ale to też nie niespodzianka ; )
No cóż Maćku, jak by ci tu napisać - dziękuję za korektę błędów w nazewnictwie. No cóż ja znam jeszcze Józefa Becka https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Beck i Jeff Becka nie wiem, czy o tego gitarzystę ci chodziło, ale szarpie druty niczego sobie i to już tyle lat https://www.youtube.com/watch?v=nQDjSGnmYBI ; )
A propos tych rachunków to nie wiem o jakie rachunki ci chodzi, bo nie przypominam sobie, abyśmy coś razem kupowali ; )
Twoje szokujące zdziwienie, że coś sklejam jest mocno dziwne biorąc pod uwagę ile lat ty jesteś na forach i ile ja, pomijam już fakt, że znasz tych samych pasjonatów modelarstwa co ja, więc twoje zdziwienie, że sklejam jest troszkę zabawne, żeby nie określić tego inaczej - pewnie również nie wiesz, że projektuję modele kartonowe ? ; )
Co do twojej oceny wyglądu modelu - poza pomalowaniem szablonów z drutu nie ma tam farby w rozumieniu, że model ma pomalowane części kartonowe za gęstą farbą, bo one nie były malowane, dorabiane części z kartonu to karton barwiony w masie, który fakt nie zawsze zgrywa się z kolorem druku, ale no cóż, ale plastelinowy wygląd ?
Co do zacieków olejowych pod silnikiem, które powinny być rozmazane bardziej w tył kadłuba - to ciekawa uwaga - stwierdzasz to na podstawie oglądania zdjęcia Helldivera o numerze 207 - ja znam tylko jedno zdjęcie samolotu o takim numerze i to w widoku z góry, więc skąd możesz wiedzieć jak te ślady wyglądały na tym konkretnie samolocie w danej chwili - zdaje sobie sprawę, że coś trzeba napisać, że nie gra, ale bez przesady.
Śmigło wygięte do przodu, nie nie jest wygięte do przodu, po prostu na zdjęciach wysuwa się z otworu, który jest troszkę już wyrobiony, bo szwagier w nie za bardzo dmuchał i faktycznie na części zdjęć może sprawiać takie wrażenie.
Profil slotów jest niewłaściwy, a jaki niby ma być - takie były części i takie "som" - masz zdjęcia modelu kartonowego innego Helldivera na którym maja one dobry profil ?
Nie rozumiesz po co ten cyrk z pokazywaniem zdjęcie z moim "kawałkiem " na nim - moja rada jest taka - "trza" nie tylko oglądać obrazki, ale i czytać tekst - fakt, że jest obszerny, ale w nim wszystko jest dogłębnie wyjaśnione - dlaczego ono jest. Przeczytaj sobie.
Bardzo ciebie przepraszam, ale zaczynasz już kompletnie szukać dziury w całym - zamalowałem, bo tak chciałem zrobić, co w tym złego ?
Chyba wszystko wyjaśniłem ?

Post zmieniony (10-02-19 21:59)

 
10-02-19 21:28  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
IJN Łukasz 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 15


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Jarałeś już wtedy szlugi?

Kawał dobrego modelu zobaczyłem. Mjut mi na oczy żeś polał bo zacne to modelarstwo uprawiasz.

--
Optymista myśli, że świat stoi do niego otworem,
Pesymista wie co to za otwór ...

P.s Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia a ludzie pierwotni na mchu jadali.

W stoczni: IJN Ise , IJN Hiei

 
10-02-19 21:42  Odp: [G] SB-2C4 Helldiver - wyd. AH 1-2/2011
MPaweł 



Na Forum:
Relacje z galerią - 1
Galerie - 4


 - 1

Szczena opada. Rewelacja.

 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 9Strony:  1  2  3  4  5  ->  => 

 Ten wątek został zamknięty 


© konradus 2001-2018