FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
02-11-18 15:44  [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Jakiś czas temu otrzymałem PDF z opracowaniem tego wspaniałego "Pterodaktyla", tak więc SWL (Sopockie Warsztaty Lotnicze) zabierają się do pracy.
Samolot jest niezwykle atrakcyjnej konstrukcji, we wspaniałym malowaniu

Na powyższych zdjęciach oryginalny, muzealny eksponat Lohner T1 L127 i w takim kamuflażu opracowany został model.
Na model składa się:
5 str. z elementami
4 str. - wręgi
5 str. - rysunki montażowe
1 str.- rzuty
1 str. - opis montażu
Przykładowe arkusze:


Jest bardzo dobrze opracowany,dobra kolorystyka, rys. czytelne. Opis budowy zwięzły i treściwy chociaż zauważyłem nieścisłości w nazewnictwie elementów konstrukcyjnych.
Model trudny i relacja więc będzie długa.
Po zgromadzeniu licznych materiałów źródłowych coś tam się doda, coś tam się zmieni itp. itd. :-)
Jak na razie powstały dwa segmenty szkieletu łodzi-kadłuba.

Dodatkowo wzmocniłem szkielet.
Zauważyłem dwie rzeczy:

w sumie to błahostka

Zamierzam dorobić wózek i dwa "koziołki" więc tym samym powyższa niezgodność nie będzie widoczna.

Jak zwykle lubię wiedzieć z "kim" mam do czynienia - zamieszczam więc historię L127

Latająca łódź Lohner 127 była jednym z 24 egz. wersji T1 wyprodukowanym przez zakłady U.F.A.G. (Ungarische Flugzeugwerke A.G) na licencji Jacob Lohner & Co.

Do lotnictwa morskiego L 127 przekazany został w czerwcu 1916 r. Bazował w seeflugstation Lussino.
Do 1917 r. brał udział w lotach rozpoznawczych i patrolował wybrzeże Dalmacji oraz wykonywał loty na bombardowanie włoskich celów. Po wejściu do produkcji wersji Lohner „K” służył do 3 czerwca 1918 r. jako szkoleniowy.
Wczesnym rankiem 3 czerwca 1918 r. dwaj marynarze z KuKK (Kaiserliche und Koenigliche Kriegsmarine) włoskiego pochodzenia - Vincenzo Splivalo (Dalmatyńczyk) i Carmelo Foresti (z Triestu) służący w Lussino porwali jedną z dwóch stacjonujących tam łodzi latających z zamiarem przelotu do Włoch.
Był nim L 127 a drugą łódź L 133 uszkodzili. Udało im się dolecieć do włoskich wód w pobliżu Fano gdzie wodowali z powodu braku paliwa.Obaj nie byli lotnikami a dodatkowo nad Adriatykiem zalegała mgła.

Lądowanie zauważyła załoga „2 Trento Armato” (Pociąg Pancerny Nr. 2). L 127 przejęło włoskie wojsko a załoga dostała się do niewoli. Kilka godzin później dwaj lotnicy z Regia Aeronautica - por. Aldo Pellegrini i por. Alberto Briganti wysłani z morskiej bazy lotniczej w Anconie doprowadzili do niej L 127.
W Anconie został umieszczony w hangarze i do końca wojny nie był użytkowany.

Ancona - włoscy lotnicy, którzy doprowadzili L 127

por. Albero Briganti

L 127 w Anconie
Do 1973 r. L 127 przebywał w Muzeum Historycznym w Bari. W 1978 r. rozpoczęto prace rekonstrukcyjne, które zakończono w 1988 r.
Obecnie jako jedyny zachowany na świecie egz. Lohnera T1 znajduje się w Muzeum Lotnictwa w Vigna di Valle.

Pozdrawiam,
Ryszard

Post zmieniony (10-11-18 18:03)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-11-18 16:19  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Tomasz - uważam, że odwzorowanie sklejki jest dobre. Na oryginalnym egz. nie ma żadnego zróżnicowania.
W trakcie budowy będę zamieszczał swoje uwagi co dodałem, co zmieniłem.
W opisie podano, że dźwigary skrzydeł to drut stalowy o średnicy 1 mm.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-11-18 16:29  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
"... życzę Ci ,, Stopy wody pod kilem "
Paweł do wody mam niedaleko więc mam nadzieję, że latem przyszłego roku wystartuję przy molo z Seeflugstation Zoppot. Już poprawiam - ze Stacji Lotnictwa Morskiego Sopot - tylko te czarne krzyże :-)
A tak nawiasem mówiąc to od 1923 r. z Sopotu do Skandynawii latały Junkersy F 13.

Wracając do tematu relacji prace trwają.
Po sklejeniu szkieletu łodzi zrobiłem przymiarkę do oklejenia poszyciem.
W projekcie przewidziano dwa podposzycia i poszycie właściwe - razem trzy warstwy. Okazało się, że pomimo wydruku na zalecanej gramaturze papieru i dokładnym wycięciu i sklejeniu wręg, kadłub jest za szeroki i pokład od połowy długości nie licuje z krawędziami burt

Finalnie dałem jedno podposzycie + poszycie właściwe.
Zmieniłem również kolejność oklejania kadłuba

W dwóch elementach pokładu brak zaznaczenia "W" (wyciąć)

Lewa burta i spód oklejone - pokłady tylko położone. Dorobiłem na wewnętrznych powierzchniach burt kokpitu ożebrowanie z cienkich pasków tektury.


Przednia oklejka dna okazała się za krótka a zaoblenie wręgi dziobu za duże - ale to mój błąd.
Po oklejeniu kadłuba (burty, pokład) polakieruję całość i będę malował część denną i burty do linii sklejki, białe pola, krzyże oraz oznaczenia (L127).
Zrobiłem próbę i lakier ładnie pogłębił barwę sklejki.
Mój wydruk atramentowy odbiega kolorem od pokazanych przykładowych arkuszy (z PDF-u). Szczególnie dotyczy do czerwonych powierzchni. Wprawdzie można by przyjąć, że wyblakły one na skutek adriatyckiego słońca i bryzgów wody o dużym zasoleniu ale skoro już będę malował dno i części burt by zakryć wspomniane moje błędy przedniego poszycia to i pomaluję końce skrzydeł i statecznik.
Gdy kadłub będzie gotowy dodane zostaną poniższe elementy, których brak w projekcie

oraz dodatkowo na tylnym pokładzie jedna "zakrętka"

Jeśli chodzi o dodatkowe elementy to dużą pomocą jest relacja z budowy zamieszczona we włoskim piśmie Modelismo.
W projekcie wskazane byłoby poprawić kolory w elemencie mocowania dźwigarów dolnych skrzydeł

Planuję ich wykonanie odmiennie - nie będę wycinał białych szczelin lecz je odetnę do burty i wkleję uchwyty z 0,5 mm preszpanu pomalowanego na czarno.

Dorobione zostaną okucia, uchwyty pokryw zbiorników itd. jak na powyższym zdjęciu.
Oddzielny temat to wyposażenie kokpitu - np. brak jest tablicy z zegarami i kilku innych istotnych elementów ale co i jak w swoim czasie :-)
Reasumując - z oklejeniem dna miałem problem ale to z tego powodu, że pierwszy raz "bawiłem" się w okrętowca i teraz w pełni doceniam trud i umiejętności szkutników.
I na koniec ciekawe zdjęcie z kamerą filmową

Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie i wszelkie uwagi,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-11-18 18:05  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Do historii L 127 dodałem zdjęcia otrzymane dzięki uprzejmości od Kolomana. Dziękuję.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-18 14:43  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Kadłub skończony - jest odbijacz, wzmocnienia, zmienione kolory zakrętek otworów i jeden dodany.
Teraz lakier i malowanie dna i burt do linii sklejki.
Napisu "Mani" chyba nie uda mi się poprawnie zrobić z prozaicznych przyczyn - ręka już nie ta co dawniej i z lekka drży. Dobrze, że mogę siedzieć i dłubać bo z mobilnością po "krojeniu" kilka dni temu jest nieciekawie :-)

Drobna uwaga

Oraz seria zdjęć wodnych pterodaktyli na tle okrętów z K.u.K Kriegsmarine Franza Josefa, które otrzymałem od Kolomana

Baza w Pola

L53 i pancernik SMS "Tegetthoff oraz L8 i pancernik SMS "Franz Ferdinand"

L65 i pancernik SMS "Prinz Eugen"
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-18 16:22  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Aktualizacja.
Kadłub pomalowany a w ramach odskoku dorobiłem "koziołki" (wózek w planach). W projekcie brak.

Uwaga dotycząca sklejania "nadbudówki" :

Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-18 22:36  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

"... ręka już nie ta co dawniej i z lekka drży" - to i krzyż się rozmazał.
A w temacie krzyży w lotnictwie Austro-Węgier.
Przyjęto je jako znak rozpoznawczy wzorem Niemiec na podstawie rozporządzenia z 5 maja 1916 r.
Był to krzyż tzw. patee (z franc. "łapa" ) - poszerzone końce ramion a każdy z ich wierzchołków symbolizował osiem cnót rycerskich:
- życie w prawdzie
- wiarę
- żal za grzechy
- pokorę
- umiłowanie sprawiedliwości
- miłosierdzie
- szczerość
- wielkoduszność i znoszenie prześladowania
Nawiązywał do wypraw krzyżowych.
Prócz krzyża patee (różne odmiany) na końcach płatów były pasy czerwono-biało-czerwone - zlikwidowano je w 1916 r. z wyjątkiem lotnictwa morskiego. Dodatkowo w lotnictwie morskim na stateczniku pionowym malowano banderę a często krzyż również na dziobie natomiast nie były malowane godła osobiste.
W czerwcu 1918 r.wzorem Niemiec, wprowadzono krzyż grecki (bałkański)



'

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
14-11-18 20:26  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam wieczorową porą,

Dodano - zrolowany brezent (przykrycie kokpitu, boczne pokrętła do opuszczania wiatrochronu i rurę - podstawę oraz kilka rurek w kokpicie.

Umknął mojej uwadze zły kształt końców bocznych ścianek nadbudówki - tak już zostanie.
Teraz wyposażenie kokpitu i waloryzacja pokryw przedziału zbiorników i jak sądzę "trochę" to potrwa.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-11-18 11:40  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Nic nie poprawiałem. Poprawić można piórkiem i tuszem ale nie z "wolnej ręki" tylko przy linijce i i na płaskiej powierzchni. Druga strona medalu to problem rozlewania tuszu na malowanej akrylem powierzchni.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-11-18 11:55  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Radosnej "tfórczości" ciąg dalszy :-)
Kokpit - zauważone różnice w stosunku do oryginału i braki w projekcie


Elementy wyposażenia - jestem świadomy ich niedoskonałości ale bardziej precyzyjnych nie jestem w stanie wykonać (dotyczy to również napisu "Mani").
Teraz kolej na mocowania dźwigarów dolnych skrzydeł i pokrywy zbiorników.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-11-18 17:08  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam jak zwykle wieczorowa porą,
Lelum Polelum - ":Sok z ziemniaków" ? Preferuję szlachetniejsze trunki - nalewki domowej produkcji :-)
Drżenie nie ma zamiaru ustąpić - wina złego PESEL-u. A na poważnie to opieram rękę o stół a palcami lewej obejmuję palec wskazujący i kciuk z piórkiem.
Pokrywy przedziału zbiorników paliwowych oraz uchwyty do mocowania dźwigarów dolnego płata.

Wszystkie elementy (listwy, uchwyty) - dodane (brak w projekcie)
Dwa odcinki dźwigarów dolnego płata wsunięte by w miarę przy wyposażaniu pokryw zachować właściwe ich położenie.
Dźwigary zrobię nie z pręta stalowego a z drutu (śr. 1 mm), by wyginając go ewentualnie skorygować ustawienie skrzydeł - krawędź spływu jest poniżej krawędzi natarcia (kąt natarcia) i są one ukośnie mocowane.
Zastanawiałem się nad pokrywami, że są one pod dźwigarami co uniemożliwia ich uchylanie. Ale tak jest i z tego wniosek, że dopiero po demontażu skrzydeł był dostęp do zbiorników. Co najmniej dziwne.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-11-18 18:19  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Zaczynam od błędów, które popełniłem :
- pomiędzy górną powierzchnią statecznika poziomego a dolną krawędzią steru kierunku winien być odstęp i już tego nie poprawię

- pawęż rufy łodzi zrobiłem obłą - poprawiłem

Jak rufa łodzi to i ster. W projekcie brak cięgien steru i osłony ich wejścia w pokład kadłuba.

Usterzenie
Prócz cięgien sterów - kierunku i poziomu w projekcie brak jakichkolwiek rysunków odciągów usterzenia a jest ich trochę.
W projekcie statecznik poziomy ma dużą cięciwę (jest profilowany)

Ja zrobiłem go jako płytowy wzorując się na zdjęciach z muzeum i relacji budowy we wspomnianym piśmie "Modelismo".

Po wycięciu płaszczyzn pomalowałem je farbką akrylową, wytłoczyłem linie przebiegu żeber i okleiłem "płyty" (tektura 1 mm), których krawędzie natarcia oszlifowałem na okrągło a stery na krawędziach spływu cieniowałem. "Płyty" oczywiście miały mniejszy wymiar niż oklejki tak by krawędź natarcia i góra mogła być zaokrąglona.

Zmiany i dodatkowe elementy usterzenia

I na koniec rufa z poprawioną pawężą, dodane boczne uchwyty (nieciekawie zrobione) i ster w trakcie budowy - osadzony na zeszlifowanej wykałaczce, jeszcze nie skończony.

Stelaż usterzenia będę robił z drutu a przyszłościowo (dotyczy drucianej konstrukcji z silnikiem) mam pytanie o klej do metalu. Chodzi o klejenie drutu 0,5 i 1 mm. Lutowanie odpada, nie mam lutownicy i nigdy niczego nie lutowałem.
Pozdrawiam,
Ryszard

Post zmieniony (23-11-18 18:22)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-11-18 09:50  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Mariusz - czytasz w moich myślach !
Klejenie drutów czeka mnie przy budowie stelaża dla osadzenia silnika i płata górnego.
"Opierzenie" tzn. jego wsporniki nie wymagają klejenia ze sobą - druty wchodzą w kadłub i dolną powierzchnię statecznika.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-11-18 18:12  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
"Opierzenie"na swoim miejscu.
Nie było łatwo. Musiałem sporządzić pomocnicze "łoże" lub jak kto woli - suchy dok ;-)

Cięgna sterów jak na razie luźne. W połowie długości na każdym będą ściągacze.

Teraz podmalowania, dorobienie wzmocnień (okuć) w miejscach gdzie sztyce wchodzą w pokład, dwóch odciągów między przednimi a tylnymi wspornikami itp. drobne prace.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-11-18 16:28  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Po zrobieniu fajkowatych wejść cięgien sterów w kadłub i śrub rzymskich po zamocowaniu popatrzyłem i doszedłem do wniosku, że coś jest nie tak. Elementy te są za duże. Zrobię je na nowo mniejsze. Taka to zabawa :-)


Jak łódź to i muszą być wiosła. Sadziłem, że na wyposażeniu są "pagaje" a tu okazało się, ze normalne. Wszystko wskazuje, że były wkładane dulki. Jak na razie jest jedno.

Zastanawiałem się też nad stelażem-konstrukcją, na której są osadzone stateczniki. Rury - dodatkowe obciążenie a cała konstrukcja słabsza niż stateczniki osadzone na kadłubie. Poszperałem i już wiadomo, że statecznik są wzniesione ponad kadłub, tak by znajdowały się w strumieniu powietrza od śmigła co ułatwiało sterowanie przy małych prędkościach, głównie na wodzie.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-11-18 17:26  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Co miało być poprawione poprawiono.
Wózek - radosna twórczość na podstawie różnych zdjęć - na każdym inny :-)

Jeszcze kilka drobiazgów wyposażenia zewnętrznego (niektóre będą mocowane na samym końcu budowy np. ster ze wspornikami) i można będzie zabrać się za pływaki i dolne skrzydła.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-11-18 10:41  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

GTiStyle, MARIUSZ - czasami pojawia się znużenie ale tylko przy monotonnych pracach jak np. wycinanie żeberek.
Zabieram się wtedy za inny element . Obecnie mam ich rozpoczętych kilka - jeden pływak, wspomniane żeberka, szkielet w połowie do jednego skrzydła i inne drobiazgi.
Mam cztery nieukończone modele i zapewne ich nie dokończę, może dwa (?) ale żal je wyrzucić. Główny powód to rozmiary - rozpiętość blisko 80 cm i gdzie je trzymać :-)
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-12-18 16:26  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Ponieważ właściwy montaż "rusztowania" na którym osadzone są stateczniki jest trudny pozwalam sobie zamieści moje uwagi :

Pizdrawiam,
Ryszard
PS - Biały - kto wie, może kiedyś :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-18 13:38  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Dolny płat - skrzydła a właściwie tylko jedno.
Po uformowaniu poszycia krawędź natarcia nie wyszła tak źle (myślałem, że będzie gorzej bo już nie pamiętam kiedy robiłem je z kartonu) :-)

Jednak w modelu nie będą, bo:
- w projekcie zaznaczone są linie przebiegu nosków międzyżebrowych a ja ich nie znalazłem


Na zdj. L 104 brak nosków natomiast wielce ciekawe są jasne półkoliste płaszczyzny na krawędzi spływu - nie są to otwory bo nie widać przez nie ścian hangaru. Może tylko jedna warstwa płóciennego poszycia ? Co to za "patent": :-)
- na krawędziach natarcia zeszła miejscami farba z wydruku (gdybym wcześniej zacaponował pewnie by się nie starła)
Doszedłem do wniosku, że zrobię jednak płaty z konstrukcją wewnętrzną tak by była widoczna "pod światło", co jak mniemam zbliży bardziej model do oryginału.
Kilka uwag odnośnie elementów konstrukcyjnych skrzydeł.
Żeberka

Ponieważ skrzydła są odchylone do tyłu w związku z tym żebra na dźwigarach są osadzone ukośnie i otwory na nie muszą być też skośne.
Żebra zrobiłem z 0,5 mm preszpanu utwardzonego SG a otwór na przedni dźwigar wywierciłem wpierw na wprost igłą 1,2 mm a potem pod kątem.
Otworek jeszcze poszerzyłem tak by dźwigar (śr. 1 mm) był w nim luźny.
Pozostałe przeróbki żebra związane są moją konstrukcją skrzydła:
- rozcięcie w miejscu drugiego otworu
- wycięcie spodu noska (na pręt 1 mm - krawędź natarcia)
- nie wycinanie występu na przewidziany w projekcie tekturowy dźwigar
Na zrobionym z tektury "kopycie" o wypukłej powierzchni odpowiadającej cięciwie żeber zabrałem się za montaż

- krawędź natarcia - pręt stalowy śr. 1 mm
- koniec skrzydła - drut 0,5 mm
- falista krawędź spływu - plecionka wędkarska
Dźwigary

Dźwigary będą ze spinacza biurowego 1 mm i tylko połowy skrzydła.
- przedni dźwigar wejdzie w żebra na 6 cm (w otwory pozostałych żeber wklejony został pręt stalowy 1 mm)
Ponieważ żebra zostały rozcięte w miejscu drugiego otworu i tym samym powstała szczelina w linii żeber - wkleiłem w nią dwa odcinki rurki z kalki technicznej :
- tylny dźwigar wejdzie w rurkę na 6 cm (w drugim odcinku rurki wklejony został pręt stalowy 1 mm)
Jedno skrzydło prawie gotowe

Dźwigary próbne, a samo poszycie skrzydła wymaga jeszcze dopracowania przed kryciem.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-12-18 17:21  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Kilka uwag.
Wspomniałem poprzednio o raczej niewykonalnym otworze (śr. 1 mm) w tylnej części żebra - zostanie przełamane.
Poniżej kolejny przykład dotyczący montażu belek stelaża pod silnik.
Rys. montażowy i opis


I co z tym fantem zrobić ?
Lutowanie wg mnie odpada.
Rozklepać końce i wywiercić otwór - tylko drut ma śr. 1 mm.
Oczywiście coś tam wykombinuję ale dochodzę do wniosku, że narysować jest łatwo, lecz dobrze byłoby przy wszelkich projektach spojrzeć na dany element tzn. jak go zrobić/zamontować z punktu widzenia modelarza.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-12-18 21:44  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,

Widoczne dźwigary nad kadłubem będą oklejone i pomalowane.
Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-12-18 14:01  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Mariusz - wszystko wskazuje, że masz rację. Niezależnie od typu/wersji (R/E/L/K) wszystkie płaty maja na krawędzi spływu taki "wynalazek".
Są one tylko na "morskich ptakach" - na lądowych nie spotkałem.

Na egzemplarzu muzealnym ich nie ma ale to jeszcze nie świadczy, że ich nie było (pokrycie na nim jak widać było robione od nowa).
W związku z powyższym muszę pomyśleć jak to zrobić. Jeżeli woda z wnętrza skrzydła miała grawitacyjnie spływać poza krawędź spływu to logiczne, że pokrycie od góry było do końca a od dołu krótsze z półkolistym wycięciem.
Już wiem jak zrobię, ale o tym w swoim czasie (teraz robię pływaki) :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-12-18 18:41  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Endrju - Twój wywód jest logiczny ale...
Jeśli mają to być wzmocnienia krawędzi spływu między żeberkami to wg Ciebie są to naklejone kawałki płótna (tak myślę bo co innego by naklejano ?) ale zwróć uwagę, że ten element jest jasny i nie jest to otwór (vide zdj. poprzednie w hangarze).
Płótno, którym kryto było lniane, dwa razy (lub trzy) cellonowane (barwa naturalna - malowane tylko biało-czerwone pasy i krzyże) i widać pod światło konstrukcję płatów (dźwigary, żebra).
Jeżeli kawałek płótna (tzn. to wzmocnienie ?) naklejano by na płótno górnego pokrycia, to na krawędzi spływu byłyby trzy warstwy płótna i patrząc od spodu ta końcówka musiałaby być ciemniejsza od pozostałego skrzydła - a jest jasna.
A może płótno na dolnej powierzchni było tak łukowato powycinane i nie dochodziło do końca krawędzi spływu (dochodziło tylko górne) ?
Zagadka czeka więc na rozwiązanie :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-12-18 21:59  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9


Nie wiemy więc jakie było przeznaczeni takiego a nie "normalnego" zakończenia poszycia na krawędzi spływu.
Na powyższym zdjęciu wyraźnie widać, że ten fragment jest jaśniejszy od pokrycia skrzydła - czyli jedna warstwa płótna.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-12-18 08:50  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Przemyślałem ewentualna przerobienie krawędzi spływu dolnych skrzydeł.
Sprawa raczej niewykonalna bo:
- trzeba odciąć końce żeber tak by krawędź spływu była mniej falista (i tak byłaby za bardzo powyginana)
- wyciąć półkola tylko (!) dolnego pokrycia z kalki tech.
- wkleić faliście sznurek
- skleić razem krawędź wyciętego dolnego z górnym poszyciem
Ponieważ na podposzycie z kalki tech. naklejone będzie właściwe poszycie (barwiony i malowany w czerwono-białe pasy i krzyże) batyst to patrząc od spodu widoczne będą pozostawione półkoliste płaszczyzny kalki pod płótnem.
Nawet gdybym zdecydował się na robienie skrzydeł od nowa i tak niewykonalne byłoby pokrycie płótnem ponieważ mój "patent" jest taki:
- wpierw przyklejam całą dolną powierzchnię - całą bo ma ona profil wklęsły (tak jak żebra)
- wycinam w płótnie falistą krawędź spływu i zaokrąglenie końca
- mocuję na formie (na której budowałem skrzydło) skrzydło by się nie przesuwało
- naciągam płótno na krawędzi natarcia
- przyklejam tylko na krawędzi spływu jednocześnie naciągając płótno wzdłuż na końcu skrzydła
- przyklejam płótno na końcu skrzydła odpowiednio naciągając - ponieważ jest ono w jakimś stopniu "rozciągliwe" nie ma potrzeby jego nacinania ( jak w kartonie - ząbki)
Klej - uniwersalny jedynie wspomniane naklejanie końcówki kleję wikolowatym, co pozwala nasiąknięte płótno odpowiednio uformować.
Płótno przed naklejaniem "lekko" lakieruję sprayem - lakierowana powierzchnia jest od spodu tzn. kładziona jest na podposzycie z kalki.
Górną powierzchnię przykrywam papierem z wyciętym otworami w miejscu gdzie mają być malowane znaki/napisy itd. i lakieruję by przy malowaniu krawędzi oznaczeń farba się nie rozlewała wsiąkając w płótno.
Tak więc nie będę nic zmieniał a jak dokładniej przyjrzałem się zdjęciom L 127 to tego "wynalazku" nie widzę

Pozdrawiam,
Ryszard
PS - dziękuję za komentarze, dobra to motywacja do dalszej walki z pterodaktylem :-)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-12-18 09:08  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Endrju - na innych latających łodziach brak tego elementu.

Felixtowe F.2A (Wl.Brytania)

Macchi M-3 (Włochy)(

Grigorowicz M-9 (Carska Rosja)
Czyżby tylko ( i nie na wszystkich) tak były budowane płaty dla łodzi A-W ?
Tak jak pisałem - wg mnie to jedna warstwa płótna.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-12-18 10:11  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Nie chwalmy dnia przed zachodem słońca :-)
Do ukończenia jeszcze dłuuuga droga !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-12-18 16:41  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Jak to się mówi - na dzisiaj wystarczy.
Jedno skrzydło już jest a zaprzyjaźniony z SWL szkutnik dorobił drugie wiosełko.
Wiosła wykorzystywano także jako maszty na których zawieszano żagiel. Zdarzało się, że w przypadku przymusowego wodowania "pterodaktyla" fliegermatrosen wycinali płótno z pokrycia skrzydeł, rozpinali je na wiosłach i tak sobie żeglowali żywiąc nadzieję, że ląd tuż, tuż...
Ciekawostką jest też to, że każdy marynarz c.k. floty i morski lotnik musiał umieć pływać i w bazach organizowano naukę pływania.

Krawędź natarcia wyszła jak sądzę nieźle, jak również zaoblenie końca skrzydła, gorzej z krawędzią spływu - za mało zeszlifowałem końce żeber.

Malowanie krzyża zajęło mi prawie całe przedpołudnie. Jeśli coś poszłoby nie tak np. tusz rozlał się za linie krawędzi i trwale zabarwił jasne pokrycie trzeba by zerwać wszystko do gołych żeber i zacząć od nowa.
Udało się ale... w jednym miejscu trochę tusz rozlał się. Poprawiłem i właściwie tego nie widać, ale na powierzchni zewnętrznej. Pod światło widoczne jest małe zamazanie na wewnętrznej powierzchni pokrycia a tam dostępu już nie ma :-)
Wpierw malowałem farbą akrylową białe paski, potem piórkiem zaznaczałem tuszem czarne linie a na koniec malowałem czarną farbą. Powierzchnia nierówna, "chropowata" to i są drobne uskoki.

Opierając się na zdjęciach takie będą (powiedzmy, że w miarę zbliżone do oryginału) łączenia/wejścia dźwigarów.
Pozdrawiam,
Ryszard

Post zmieniony (10-12-18 16:45)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
11-12-18 15:01  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

"...zrobić z niego żagiel na słupkach międzyskrzydłowych..."
Mariusz oczywiście tak jak napisałeś a nie na wiosłach. Sam się śmieję skąd mi go głowy przyszły maszty z wioseł :-)
Maksymalny czas lotu wynosił ok. 7 godz. a głównym powodem awaryjnych wodowań (prócz wspomnianych przez Ostoję) były uszkodzenia odniesione podczas lotów na bombardowanie włoskich baz morskich. "Pterodaktyl" siadał na wodę i jak był daleko od brzegu czekał na własny okręt na holowanie (ewentualnie na żagielku :-)
W lotnictwie morskim Austro-Węgier panowała wielka solidarność. Znanych jest wiele przypadków ratowania lotników (nawet nieprzyjacielskich) przez inne załogi, które wodowały obok uszkodzonych.
Wioseł używano głównie w kanałach portowych baz.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-12-18 13:01  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Trudne elementy (jak dla mnie) - pływaki.
Dostrzeżone omyłki i braki w projekcie:

PŁYWAK

cz. 30 - nie wklejałem, nie udało mi się wyoblić odpowiednio bocznych końców, wpuściłem tam kropelkę kleju


Po sklejeniu pływaka lekko wygładziłem uprzednio zwilżone krawędzie łączeń i pomalowałem wstępnie (farba - podkład)

Pływak osadzony próbnie

Już widzę, że będę musiał poprawić osadzenie pływaka - tylne wsporniki odsunąć do tyłu.
Nie wiem czy się to uda ponieważ w korpusie pływaka wsporniki są wklejone na mocno (SG)

Pozdrawiam,
Ryszard

Post zmieniony (13-12-18 13:16)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-12-18 15:57  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Witam,
Tomek - trzymaj kciuki za mnie !
Majster zameldował, że brakujące skrzydło z pływakiem zrobione.

Pozdrawiam,
Ryszard

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-12-18 19:57  Odp: [R] Lohner T1 L127 - łódź latająca Austro-Wegry 1917 r. (1 : 33)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Dziękuję za komentarze !
Paweł - wsporniki pływaków owszem z igieł (bez najdłuższego) ale nie ma tam "igły w igle" :-)
Tomek - co i jak opiszę jak zacznę "spawanie" stelaża pod silnik i górny płat.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018