FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
15-10-17 21:51  [R] "De Zeven Provincien" 1665 - 1:100 od podstaw
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam,

wspominałem na początku relacji z budowy Duyfken'a, że pracuję nad jeszcze innymi żaglowcami, i to niemałymi. No to teraz przyszła pora na taki "niemały":-))
Ciężko chyba napisać coś oryginalnego na temat jednego z najbardziej znanych XVII-wiecznych żaglowców holenderskich. Z internetu dowiemy się, że zbudowano go
w latach 1664-1665 dla Admiralicji Rotterdamu. Stał sie flagowym okrętem admirała Michiela de Ruyter'a, chyba największego "morskiego bohatera narodowego"
Holendrów. Wszystkich zainteresowanych odsyłam do filmu "Admirał", który to film nie jest może "oskarowy", ale dla miłośników starych żaglowców będzie akurat.
Przy okazji można poznać trochę historii "zjednoczonych siedmiu prowincji", bo stąd wzięła się nazwa tego zacnego okrętu. Okręt zakończył służbę po niecałych 30 latach
w 1694 roku. Moja próba rekonstrukcji powinna być zbliżona do tego.

Odległość pomiędzy stewą dziobową i rufową wynosiła około 163 stopy amsterdamskie, czyli 46 metrów. Wraz z rufą i koszem dziobowym przekraczał 50 metrów.
Na temat planów i prób rekonstrukcji "7P" trochę więcej napiszę w kolejnych postach, by nie przynudzać na samym początku.

Ponieważ pod pokładami o wdzięcznych holenderskich nazwach "halfdek" i "bakdek" nie było grodzi od strony śródokręcia, więc postanowiłem budować szkielet podobnie,
jak w "Duyfken'e", czyli tylko do pokładu o nazwie "verdek". Na nim w późniejszym etapie będę budował wsporniki pod "halfdek" "bakdek" i "kompanjedek". Dla pełnej informacji :-)))))
poniżej pokładu "verdek" znajdowały sie jeszcze "overloop" i "koebrug" (tego ostatniego najniższego oczywiście nie będę odtwarzał). Pierwsze zdjęcia szkieletu:



Pomazałem ciemnym brązem wnętrze tylko z jednej strony, bo tylko z jednej strony zrobię wysuniętą artylerię gotową do strzału. Na prawej burcie furty będą pozamykane.
Taśma na pokładzie przytrzymuje "cóś" co się nazywa "grote kardeelblok", czyli ogromny blok służący do podnoszenia grotrei. Ponieważ jego talia mocowana była do
"grote knecht"(:-)) znajdującego się aż dwa pokłady niżej, musiałem już na tym etapie przewlec nici. Teraz ów blok będzie bezproduktywnie turlał się po pokładzie
przez jakieś 1,5 - 2 lata, aż przyjdzie czas na podwieszenie rei:-))))


To na razie tyle, ale jakiś cdn nastąpi.

Pozdrawiam
Tomek

--

Post zmieniony (25-09-18 11:14)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-17 19:14  Odp: [R] "De Zeven Provincien" 1665 - 1:100 od podstaw
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Koledzy,
dziękuję za przychylne komentarze, ale już bardziej nie naciskajcie, bo się zestresuję. Daleki rejs przede mną...

@Mariaszek - tak dobitnie w żołnierskich słowach się wyraziłeś, że brakuje jakiegoś "ozdobnika" zaczynającego się na "K" (ale admin by nie przepuścił:-) Twoje groźby jakiś skutek odniosły:-)))

@ANDR7EJ - te nazwy holenderskie bardzo mi się podobają i nie mogłem sobie odmówić wstawienia ich do relacji. Przepraszam:-)))

@Lepic - Jak dojdą laserki i inne dodatki to jeszcze będziesz musiał sprzedać rower i deskorolkę:-))) Na szkielet i poszycie poprzeczne, które teraz kleję poszło już trzy razy więcej arkuszy A4 niż na Duyfken'a, a nie jest to poszycie całego kadłuba, tylko tej głównej części bez rufy i nadburć.

Pozdrawiam

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly"

W stoczni:, De Zeven Provincien,

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-17 20:42  Odp: [R]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Mam tylko takie, z Duyfken'em (ten ma 19 cm). Coś jak Saettia, tyle że dużo smuklejszy na rufie.


Pozdrawiam

--

Post zmieniony (25-09-18 11:14)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-10-17 21:32  Odp: [R]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Tu piszą że 420, ale dajcie mi trochę czasu, bym ciekawe informacje pozbierał i ładnie przedstawił. Być może otrzymam coś "z samej góry" (od p. Hoving'a lub z Bataviawerf). Nie będzie to wtedy przepisywanie Wikipedii:-/

Pozdrawiam

PS. No i nie mogę tego linka wkleić??? https://en.wikipedia.org/wiki/Dutch_ship_De_Zeven_Provinciën_(1665)
--

Post zmieniony (18-10-17 21:36)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-10-17 10:08  Odp: [R] "De Zeven Provincien" 1665 - 1:100 od podstaw
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Eee... nie zbudują, nie dadzą rady:-)
Ale po kolei: w Lelystad w Bataviawerf w 1994 zaczęli budować replikę, ale coś nie udało i pomysł został całkowicie zarzucony.
W 2008 rozpoczęto budowę na nowo, ale zaraz w tym samym roku mieli wielki pożar w stoczni (spłonęły między innymi żagle do Batavii), który.......:-))))


....nie zniszczył zaczętej budowy, ale w 2014 skończyła się kasa i na razie projekt jest wstrzymany. Więc jakaś klątwa ciąży nad repliką?

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly"

W stoczni:, De Zeven Provincien,

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-17 22:24  Odp: [R]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam

dziękuje Koledzy za zainteresowanie, ale dziś interesująco nie będzie, bo oklejanie kadłuba, i to tak dużego, trwa w nieskończoność, a efektów nie widać.
Więc by czymś okrasić relację, dorzucę kilka informacji związanych z tym "okręcikiem" i planami, z których korzystam.

Wymiary i takie tam: 46,13 x 12,17 x 4,67 m, wyporność 1600 ton, uzbrojenie to 80 dział różnego kalibru, załoga 420 osób.

Nazwa "7 Prowincji" była hołdem dla prowincji walczących przez 80 lat (1568 -1648) z Hiszpanią o wyzwolenie spod jej panowania. Zjednoczone prowincje odsunęły od władzy kościół i szlachtę
i w latach 1649-1672 świetnie funkcjonowały bez władzy królewskiej. Okres ten zakończył się powrotem do Holandii stadholdera ("namiestnika") Willem'a III, późniejszego króla Anglii William'a III (chyba nic nie pokręciłem:-)

Okręt walczył w Drugiej (1665-1667) i Trzeciej (1672-1674) Wojnie Angielsko- Holenderskiej uczestnicząc w najważniejszych bitwach: Four-Days Battle (1666), Two-Days Battle (1666),
Chatham Raid (1667), Battle of Solebay (1672), Battle of Schooneveld (1673), Battle of the Texel(1673). W 1692 roku w Bitwie pod Barfleur okręt został poważnie uszkodzony i w 1694 zakończył swój żywot.

Spośród najważniejszych i najpełniejszych prób rekonstrukcji należy wymienić ogromną pracę G.C. Dik'a oraz plany stworzone przez O. Bloom'a. Pierwsze opracowanie do kupienia :-))) na przykład tu, drugie można obejrzeć tu (od numeru 24).
Wreszcie rekonstrukcja dokonana przez Aba Hoving'a i Herberta Tomesen'a, z której mam przyjemność korzystać. Rysunki do niej stworzył Cor Emke, a powstała dla Bataviawerf
w ramach projektu budowy pełnowymiarowej repliki. Obecnie prace nad repliką są wstrzymane ze względów finansowych. Plany te nie były nigdzie publikowane.

A ja w moim modeliku przeszlifowałem wręgi, by przykleić poszycie poprzeczne. Rzecz tak trywialna, że zapomniałem o dokumentacji zdjęciowej (mam tylko to:-):


Przeszlifowałem teraz poszycie i zacząłem naklejać druga warstwę o grubości 0,7 mm. Po naklejeniu 7 pasów z jednej strony i 7 pasów z drugiej (w zasadzie to 2 x 14 pasków, bo każdy składa się z dwóch części)
zmęczyłem się, a postępów nie widać:-))) Będę naklejał kolejne, gdy najdzie mnie ochota, więc nie wiem, ile budowa może potrwać...

Ale jak to skończę, to na wierzch pójdzie druga warstwa (już w kolorze) o grubości 1 mm.
Dlaczego taka grubość? Stosowano w owym czasie w Holandii następujący przelicznik: grubość planek stanowiła 1/4 wewnętrznej grubości stewy dziobowej (zewnętrzny wymiar stanowił ok.3/5 wewnętrznego)
Stewa zaś miała 1 cal na każde 10 stóp długości okrętu. Przy 160 stopach długości "7 Prowincji" stewa powinna mieć 16 cali, skąd grubość planki to 4 cale, czyli z grubsza 10 cm. W skali 1:100 mamy 1 mm. Proste? :-))))

Cóż, może dajmy odpocząć mózgom i popatrzmy na niezwykle nudne zdjęcia:



Pozdrawiam
Tomek

--

Post zmieniony (25-09-18 11:08)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-11-17 18:52  Odp: [R]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam z małą aktualizacją.

Ponieważ poprzednio było nudno, mam nadzieję, że teraz będzie trochę ciekawiej.
(I od razu proszę o wyrozumiałość - model jest na tyle duży a nasłonecznienie na tyle małe, że robienie eleganckich zdjęć z poszczególnych etapów pracy zajmowałoby dużo czasu, więc czasami w tle jest spory bałagan. Po prostu robię fotki "z warstatu" na bieżąco.)

1. Pociągnąłem pierwszą warstwę planek w górę docierając do pierwszego pokładu, który będzie widać (verdek):


2. Przyklejanie kolejnych planek wymagało doklejenia lustra rufy. "Okienka" zrobiłem z kawałka drobniutkiej firanki o 6-kątnych oczkach. Obciąłem ją w takim miejscu, że żona do dziś nie zauważyła:-)))


3. Przykleiłem verdek już w kolorze drewnianym (bardzo podoba mi się ta kolorystyka) i dołożyłem trochę słupków i belek. Wzmocniłem te "wąsy", które sterczały od początku, mając nadzieję, że choć trochę powróciły do planowanego kształtu.
(Konstrukcja pokładów holenderskich okrętów w tamtym czasie była jakby "segmentowa", tzn kładzione były najpierw cztery grubsze deski: dwie (schaarstokken) jako rama gretingów i dwie po zewnętrznej (lijfhouten). Miały one około 6 cali grubości. Dopiero pomiędzy nie dokładało się cieńsze zwykłe deski pokładu o grubości ok. 3 cali. Nie było żadnej reguły dzielenia tych desek w jakikolwiek "wzorek", przybijano je do różnych elementów wzmocnień, tak jak akurat pasowały. Na tych wewnętrznych (schaarstokken) opierały się gretingi, dzięki czemu były na równo z pokładem) Gretingi schowane pod wyższym pokładem są tylko wydrukowane, te które będą w pełni widoczne zrobię oczywiście ażurowe:


4.Niestety na zdjęciach nie uwieczniłem pasów naklejanych na krawędzi pokładu, o które mają się wspierać wewnętrzne ściany burt (ale uwierzcie mi, że są):


5. Tak dojechałem do dziobu, gdzie postawiłem przednią ścianę:


6. No i powklejałem większość obramowań ambrazur najniższego pokładu artyleryjskiego, czyli overloop'a (i przy okazji część na verdek'u):


Prezentuje się to coraz bardziej okazale:



Pozdrawiam
Tomek

--

Post zmieniony (25-09-18 11:10)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-11-17 17:34  Odp: [R] "De Zeven Provincien" 1665 - 1:100 od podstaw
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

W sumie to już trochę napisałem, że nie było żadnego "wzoru" na układanie desek pokładu, ale mogę to raz jeszcze podkreślić:-))) Czemu nie?
Budowa w holenderskich stoczniach była szybka (pinasy budowano w kilka miesięcy!!!) i nikt nie zawracał sobie głowy "aptekarską" dokładnością. Dodatkowo prowincje holenderskie nie miały niekończących się zasobów leśnych i każdy kawałek drewna musiał być wykorzystany. Dlatego piękne i równiutkie deski na pokładzie i burtach nie występowały. Oczywiście zachowywano określone wymogi konstrukcyjne pod katem wytrzymałości poszczególnych elementów. Można zadać pytanie: czy poszycie pokładów i burt lewej i prawej nie było w związku z tym symetryczne? Odpowiedź: oczywiście, że nie było symetryczne!!! Liczyło się drewno i szybkość budowy, a nie elegancja i wygoda modelarzy w XXI wieku:-)))
Oto fragment "zaleceń" jakie otrzymałem od p. Hovinga w temacie desek pokładu:

"... Their width was rather randomly, as the builder used whatever was available. Please don’t make them too neat. There were big differences. Look up the Wasa site if you want an impression. Butts were on whatever beam there was. Don’t make those ‘brick-layer decks with regular butts all over the place. Wrong!..."

Podobnie było z poszyciem burt: żadnych reguł i "wzorków". Na poniższych zdjęciach są fragmenty wraku pinasy, gdzie jako stealersy pojawiają się ostro zakończone "kliny" - wyobrażam sobie "krytykę", gdyby coś takiego pojawiło się na modelu:-)))



Pozdrawiam

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly"

W stoczni:, De Zeven Provincien,

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
23-11-18 18:39  Odp: [R] "De Zeven Provincien" 1665 - 1:100 od podstaw
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

"Niech żywi nie tracą nadziei!"

Minął rok bez 6 dni, kiedy po raz ostatni coś się zadziało w tej relacji. A to dlatego, że coś tam chciałem uprościć, bo nie będzie widać. Potem okazało się, że jednak będzie widać, więc zacząłem zastanawiać się, jak to naprawić i nie kleić nowego modelu.
Zastanawiałem się przez rok:-))) I wymyśliłem!!! Ale nie zdradzę, w czym był problem:-))).

Dokleiłem kolejną część podposzycia, by można było obkleić ramy wszystkich ambrazur...



...i dokleiłem kolor na rufie. W przypadku "7 Provincji" była tylko szarfa z nazwą okrętu (mogła być tylko malowana lub w formie jakiejś płaskorzeźby; wybrałem to drugie), ale często malowano tu widok rodzinnego miasta okrętu lub jakąś morską scenę. Tak jest na np. Batavii. Postanowiłem również narysować wszystkie gwoździe, ale tylko te powyżej linii wodnej...



I przyszedł czas na heroiczną walkę z podposzyciem. Najpierw dokleiłem "kil" i dwie dłuższe planki (zandstroken), które dodatkowo podpierały stewę rufową...


Bardzo ciężko jest zrobić zdjęcie "małpą" (zwaną także "idioten kamera") białym powierzchniom. Dlatego nie za bardzo mogę pokazać szczegóły. Generalnie nie jestem zadowolony: części zaprojektowałem dobrze, ale niestety nie umiem wycinać kartonu 0,7 mm i czysto kleić. Wyszły gdzieniegdzie malutkie szpary, na szczęście jest to wciąż spodnia część kadłuba, więc może na drugiej stronie będzie lepiej (a gdy wydostanę się nad powierzchnię wody będzie już bardzo ładnie:-))



Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad, HMS "Fly"

W stoczni:, De Zeven Provincien,

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018