FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
12-07-18 17:12  [R/G] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam,

"Szlachetne zdrowie..." jak pisał Janek K. (RODO:-))), które się chwilowo skończyło, każe mi iść "pod nóż", czy może trafniejsze będzie "pod tasak", więc chociaż zacznę relację, bo nie wiem kiedy wrócę do klejenia. Sam kadłub Fly'a jest malutki, bo 17-metrowy, ale wraz z drzewcami kuter miał 40 metrów długości. Oprócz planów w Muzeum w Greenwich ciężko jest znaleźć jakieś szczegółowe informacje. Plany i krótki opis jednostki jest w książce "Fast Sailing Ships" David'a MacGregor'a oraz w "Modelarstwie Okrętowym".

Standardowy szkielecik...


Poszycie poprzeczne wystające nad pokład, ponieważ do niego doklejane są części zamykające rufę...



... i poszycie podłużne...



To na razie tyle.

Pozdrawiam

--

Post zmieniony (07-11-18 15:45)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-08-18 10:30  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witajcie,

Na "główny melanż" w szpitalu jeszcze muszę poczekać, ale pomiędzy jeżdżeniem do i ze szpitala, do i z poradni, podczas oczekiwania na kolejne wyniki i w przerwach we flirtowaniu z pielęgniarkami-studentkami-stażystkami udało mi się obkleić kadłub. Klepki to podwójny kartonik, czyli około 0,4 mm, naklejane na zakładkę. Przy stewach są zwężone, by ułożyły się na płasko na styk.

@SZKUTNIKu - dziobowa wręga jest wklejona pod kątem, dzięki czemu prawie wcale nie trzeba jej szlifować. Wklejona prostopadle do stępki wymagałaby zeszlifowania pod sporym kątem (pewnie ponad 45 st). A po co:-))))

Tak wygląda maleństwo:






Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-09-18 20:32  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam po dłuższej przerwie.

Nie łatwe jest życie rekonwalescenta, ale na szczęście palców mi nie operowano, więc po 12 dniach nieróbstwa ustawiłem na pokładzie chyba wszystko, co trzeba...



Artyleria na sterburcie jest "schowana" a klapy ambrazur zamknięte, na bakburcie gotowa do salwy.
Do olinowania lawet użyłem nici UNI-Thread o grubości 6/0W (cokolwiek to znaczy).
Wszystkie elementy sklejone w standardzie (z wyjątkiem czarnych - te maluję w ramach ułatwiania sobie życia)

Groszóweczka dla wyobrażenia skali...


... i aktualny stan...





Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
29-09-18 17:42  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Czołem,

postawiłem maszty i zrobiłem olinowanie stałe. Nie będzie to sarkazm ni złośliwość, jeśli napiszę, że nie było to trudne?:-))) Cztery wanty na burtę, dwa baksztagi, zwykłe sztagi i kilka lin przy bukszprycie. Więcej czasu zajęło mi czekanie na kuriera z odpowiednimi "patyczkami", bo akurat 4 milimetrowe skończyły się, a "turlać" papierem ściernym 8 milimetrowych do średnicy 4-2 mm nie miałem zamiaru. Pozostało jeszcze wstawić w pokład kilka bloczków i "szyć" żagle. Kilka fotek z dziś...







Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-10-18 13:28  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

@Raziel_3@ Kwestia skali nic nie zmienia (moim zdaniem). Skorupa będzie większa dwa razy, to trzeba będzie dorobić dwa razy więcej innych szczegółów, które w skali 1:100 są pominięte. Zawiasy można narysować w skali 1:100, ale w 1:48 trzeba je zrobić oddzielnie i pewnie jeszcze zaznaczyć/uwypuklić gwoździe.

@Petrov@ Widziałem twoją robotę, więc nie pisz, że ty takiej precyzji nie masz. Przecież kleisz w 1:96. To 1:100 nie robi żadnej różnicy. W Kruszwicy z zazdrością przyglądałem się twojej łajbie, stwierdzając, że ja takich szczegółów bym się nie podjął.

@Paragraf@ No to czas gdzieś się osobiście poznać:-))) Co do skłonności: skoro sprawia mi to przyjemność, to pewnie masz rację.

Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-18 17:31  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Witam,

przerwa długa, bo musiałbym dość awangardowo napisać "...a u mnie na modelu UBYŁO...", odwrotnie, niż zwykle modelarze piszą. Bo rzeczywiście w ruch poszła "stara brzytwa dziadka" i połowa olinowania stałego powędrowała do kosza na śmieci. Wzorując się na pewnym modelu "Fly'a" z poważnej witryny internetowej popełniłem kilka karygodnych błędów, które uświadomił mi nieoceniony p. Krzysztof Gerlach. A w skrócie wygląda to tak, że na kutrach bukszpryt był dość często cofany i w związku z tym nie był obficie wyposażony w olinowanie stałe. Były to w zasadzie do końca XVIII wieku tylko waterbaksztagi (czyli liny idące od noku bukszprytu poziomo do boków burt, odpowiedniki want). Jeszcze "głupiej" olinowałem stengę bukszprytu, bo ta... w ogóle nie miała żadnego olinowania stałego:-))), używana była sporadycznie i najczęściej leżała przymocowana gdzieś na pokładzie lub w ładowni (równie często spoczywała w stoczni i w ogóle nie była brana na pokład:-))). Ale skoro ją zamocowałem, to powinna być goła, jak święty turecki. Cyt:" Olinowania stałego bomstengi na kutrze nie da się obronić nawet dla XIX w., tym bardziej dla 1763 r. i tutaj nic nie poradzę."(K. Gerlach). Taka sytuacja.

By powiesić jak najwięcej żagli, wybór padł na baksztag przy flaucie. To uzasadniałoby rozwieszenie w zasadzie wszystkich płócien z wyjątkiem sztaksla na forsztagu (który to sztaksel używany był przy sztormie) oraz wysunięcie wioseł. Żagle robiłem tak, jak w kilku poprzednich żaglowcach, czyli na rysunek żagla naklejam wąziutkie paski płótna wcześniej nasączone klejem. Po wycięciu obklejam identycznie drugą stronę i na krawędziach daję liklinę:


Na bomstendze żagiel jest wciągany na ślizgaczu, a na bukszprycie w oparciu o sztag. Naciągacz ślizgacza (outhauler) przechodzi przez szyber w noku bomstengi i stamtąd prowadzony jest w dół do bloku zaczepianego przy dziobnicy tuż nad wodą (ewentualnie, tak ja to zrobiłem, do bloku policzkowego) :


Spośród pozostałych żagli podstawowym był gaflowy i marsel. Pozostałe żagle rejowe były traktowane jak żagle dodatkowe, stąd ich reje zwykle nie miały topenant i brasów.
Więc na razie dwa żagle rejowe:
- bramżagiel na zwykłej rejce:


- i pod nim marsel z wyciętym mocnym łukiem:


Marsel rozciągany był na dolnej rei (dla ułatwienia zwanej "reją rozpierającą":-))), do której zamocowałem wytyki (czyli będą żagle wytykowe):


... tak to wygląda z podpiętym marslem:


... i po całości:




Pozdrawiam
Tomek

--

Post zmieniony (27-10-18 17:35)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-18 20:31  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

@Petrov@
Wygląda na to, że chyba w żadnej relacji nie opisywałem takich żagli (to jeszcze nie to, co chciałbym osiągnąć)
No ale co tu opisywać:

1. Batyst (lub inne jak najcieńsze płótno). Będę eksperymentował z pomalowanym jedwabiem (pomalowanym, żeby nie prześwitywał. Dla damskiej jedwabnej bielizny to i dobrze, dla żagli w modelu już gorzej)

2. Kawałek płótna nasączam klejem i po wyschnięciu odcinam nożykiem paseczki o dowolnej szerokości (te na zdjęciu mają ok. 1,5 mm ale i 1,0 mm można uciąć)

3. Przed przyklejeniem wzmocnień rysuję z obu stron bryty. Problemy są dwa: pokrywanie się brytów z obu stron i fakt, że ołówek trochę prześwituje.

4. Przyklejam z jednej strony, wycinam, przyklejam z drugiej i doklejam liklinę.

Raz jeszcze zdjęcie:


--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-10-18 23:44  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

A udało mi się kiedyś kupić właśnie taki "jaśniutki biało brudny beż". Jeszcze zostało mi tylko około 1 m2:-(((((

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-11-18 15:45  Odp: [R] Brytyjski kuter HMS Fly 1763 [1:100, od podstaw]
Seahorse 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 10
Galerie - 2
 

Ahoj, Wilki Morskie i Szczury Lądowe:-)

ostatni wpis wraz z galerią miał być pełen fotek warsztatowych. Taki nie będzie, bo wszystkie fotki przepadły, a żeby nie winić za to mojej żony, to nie napiszę, kto wszystkie zdjęcia usunął z aparatu:-))))

Ostatnie etapy budowy "Fly'a" były bardzo ciężkie, bo nie udało mi się ustawić i zrobić wszystkiego, tak jak zaplanowałem.
By wywiesić jak największą ilość szmatek, chciałem stworzyć wrażenie bardzo słabego wiatru pomiędzy baksztagiem a pełnym wiatrem. W takiej sytuacji prawie wszystkie żagle mogłyby być rozpięte, by złapać choć trochę podmuchów (nie miałby sensu tylko najbliższy sztaksel, pełniący zwykle rolę żagla sztormowego, oraz "ogon", czyli przedłużenie żagla gaflowego). Jako że nigdy dotychczas tego drugiego żagla dodatkowego nie robiłem, to tym razem z ciekawości powstał. Wyciągany był na małej rejce przez blok zawieszony na noku gafla, na dole zaś rozpinany na dodatkowej rei przywiązywanej do bomu.

Kolega @Mariaszek@ wyraził prywatnie opinię, że działka relingowe będą "wisienką na torcie". Może i są, ale następnym razem poproszę go, by sam sobie tę wisienkę przygotował i wsadził... na swój żaglowiec:-)))) (dzięki Mariuszu za motywację:-)))). Wzmacniające obręcze wykonałem z nitki. Do działek są doklejone druciki imitujące mocowanie, ale chyba nic nie widać. Ja zresztą też tych szczegółów nie widzę, więc musicie mi uwierzyć ( i sam sobie muszę uwierzyć), że one tam są.

A perturbacji z wiosłami nawet nie chcę opisywać, bo na samo wspomnienie zaczynają mi się trząść ręce i nie "trdasfiam w klweiauturę". A było tak, że w pewnym momencie zorientowałem się, że od zewnątrz przez otwory/dulki w burtach wioseł przecież nie przełożę. Pojawiła się więc koncepcja, że gotowe wiosła zamontuję, tak jak w rzeczywistości, czyli wsunę je od wewnątrz. Pomysł zacny, ale wymagał oszlifowania piór wioseł, by te przeszły przez otwory po przekątnej. Szlifowanie i przymierzanie OD ZEWNĄTRZ zajęło kilka godzin. I wreszcie okazało się, że tylko trzy pary wioseł (te na rufie) będę w stanie przełożyć OD WEWNĄTRZ. Reszta w okolicach masztu i tak za nic w świcie nie przejdzie. Więc po dwóch dniach kombinacji, przymierzania, szlifowania i przeklinania wiosła zostały przecięte na dwie części i wklejone w otwory z dwóch stron (co też nie było łatwe:-).

Może wystarczy tych skarg, zapraszam do galerii:








Olinowanie...




I trochę zbliżeń...






Pozdrawiam
Tomek

--
"Na morzu jest różnorodność. Każda fala jest inna. A tutaj ciągle to samo. Domy i domy. To nie do wytrzymania." ("Czerwona trawa" - Boris Vian)

Na morzu: Bounty, Saettia, Allege d'Arles, Muleta de Seixal, Grosse Jacht, HMS Speedy, Leudo vinacciere,
HMS Badger, Trabaccolo, Duyfken, Łódź z Gokstad

W stoczni:, De Zeven Provincien, HMS "Fly"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018