FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Wstawianie zdjęć na forum: tutoriale i miejsce na testy
Roboczy spis relacji: 1. OKRĘTY , 2. SAMOLOTY , 3...


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 6Strony:  <=  <-  2  3  4  5  6  ->  => 
04-06-18 06:51  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Kurt 



Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 3
Galerie - 8


 - 2

No Stachu piękna robota

--
"Czasami lepiej milczeć i sprawić wrażenie idioty, niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości. "

ISMR

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-06-18 17:06  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
vansen 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Dziób mistrzostwo świata!!

--
Panie, daj mi siłę, by zmienić to, co mogę zmienić, cierpliwość, by zaakceptować to, czego nie mogę zmienić, i kilka dobrych flaszek jako plan awaryjny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-06-18 21:18  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Borowy 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 11
Galerie - 2


 - 2

Witam. Pięknie ukształtowane i połączone elementy. Podziwiam precyzję wykonania.

--


Wykonane:
ORP Błyskawica , ORP Piorun , Torpedowce Kit i Bezszumnyj , Torpedowiec A-56 , Torpedowiec ORP Kujawiak , ORP Burza - stan na 1943 r , Pz.Kpfw. III Ausf J , T-34 , IS-2, Komuna Paryska , Sherman M4A3 , Star 25 - samochód pożarniczy , Zlin 50L/LS

W budowie:PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1,

Pozdrowienia z krainy podziemnej pomarańczy !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-06-18 22:27  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
stachooo 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 18
Galerie - 21


 - 4

Melduję się ponownie, tym razem Me-262 ma już skrzydła. Zgodnie z przewidywaniami, ich budowa kosztowała sporo pracy, ale z drugiej strony była to prawdziwa modelarska uczta. Po prostu dobrze się to kleiło.

Szkielet skrzydeł to najbardziej złożone puzzle 3D z jakimi miałem do czynienia. Sam szkielet składa się z 80 elementów (+11 stelaż, który później należy oddzielić od całości). Złożenie wszystkiego w całość zajęło około 6 godzin. Cieszę się, że korzystam z laserowo wyciętych części, bo bez nich zajęłoby to znacznie więcej czasu. Efekt końcowy jest naprawdę fajny, ale podczas budowy zadawałem sobie następujące pytanie - czy szkielet rzeczywiście musiał być taki skomplikowany? Odpowiedź przyszła sama, ale o tym dalej.

Rozbawił mnie jeden z fragmentów instrukcji, mianowicie: "Jeżeli chcemy wykonać klapy w pozycji "wysunięte" (...) należy pomalować na kolor wnętrza fragmenty dźwigara W21a bezpośrednio za popychaczami klap (6 miejsc po około 1mm szerokości)." ... Spędziłem właśnie 6 godzin na składaniu szkieletu skrzydeł i nie miałem już ochoty malować zebry na dźwigarze. Farby u mnie dostatek, pomalowałem całość. Dobrze wyczułem, że nie ma sensu bawienie się w odmierzanie, gdzie powinien być ów milimetrowy pasek, bo ostatecznie po doklejeniu poszycia wewnętrznego i tak prawie nic nie widać. Następnym krokiem było przygotowanie dalszych elementów, tj. poszycia skrzydeł, wnęk podwozia oraz sporej ilości drobnicy. Najwięcej czasu poświęciłem na wycięcie i wyretuszowanie zawiasów klap oraz popychaczy slotów. W dolnym poszyciu skrzydeł oraz centropłata wykonałem rowki ułatwiające zagięcie i uformowanie tych elementów na krawędzi natarcia. Jest ona bardzo ostra i myślę, że bez rowków ciężko by było uzyskać odpowiednie zagięcie. We wspomnianych elementach, przed montażem na szkielecie należało umieścić "kieszenie" popychaczy slotów oraz komory podwozia głównego. Po kilku przymiarkach i szlifowaniu postanowiłem usunąć stelaż z centralnej części szkieletu i przymierzyć wszystko razem z kadłubem. Tutaj omal nie doszło do katastrofy, ponieważ konstrukcja szkieletu po usunięciu wzmocnienia stała się bardzo wiotka (mimo usztywnienia cyjanoakrylem). Po drugiej bądź trzeciej przymiarce szkieletu z kadłubem i poszyciem centropłata tylna środkowa część dźwigara po prostu pękła (zaznaczyłem strzałką na zdjęciu) jeszcze bardziej osłabiając konstrukcję. Natychmiast wkleiłem szkielet w kadłub z nadzieją, że mimo pęknięcia będzie równo. W pewnej chwili myślałem, że już jest po modelu. Dodatkowo wklejenie szkieletu na tym etapie utrudniło naklejanie poszycia, musiałem manewrować całym modelem. Na szczęście wszystko się udało. Końcówki skrzydeł oraz popychacze slotów zostawiam na później.

Wrócę jeszcze do mojej myśli o tym, czy szkielet musiał być taki skomplikowany. Po tym jak genialnie oklejało się go poszyciem stwierdzam, że tak. Konstrukcja jest zaprojektowana z ogromną dokładnością i dobrze przemyślana; każdy element gra tutaj swoją rolę. Doskonale było to widoczne na krawędzi natarcia, tam gdzie górne poszycie musiało być naklejone na nakładkę do dolnego. Dzięki różnej wysokości żeberek (różnica o grubość kartonu) wszystko się pięknie zazębiło. Jedyną wadą szkieletu jest to, że po usunięciu stelażu w części centralnej szkielet traci sztywność i robi się wiotki.

Błąd opracowania (przesunięcie otworu w poszyciu wewnętrznym i zewnętrznym względem siebie) nie będzie widoczny po zamontowaniu oklejek pomiędzy skrzydłami, a kadłubem.

Na koniec chciałem podzielić się jeszcze jednym spostrzeżeniem. Kilka dni po opublikowaniu poprzedniej części relacji zaobserwowałem, że łączenie przedniej części kadłuba z sekcją kabinową nie wygląda zbyt dobrze. Klej (BCG) zasychając ściągnął karton i miejsce gdzie pod spodem jest pasek łączący delikatnie się zapadło, sam pasek łączący odbił się na poszyciu, a na samym łączeniu zrobiła się delikatna szparka. Spotkałem się już parę razy z tym zjawiskiem i muszę przyznać, że nie wiem jak nad tym zapanować (zaznaczyłem strzałką na zdjęciu). Skaza nie jest widoczna ze wszystkich stron, ale przy odpowiednim świetle i kącie spojrzenia, rzuca się w oczy i psuje mi nieco ten model. Niestety taki jest karton, popełnione błędy potrafią wyjść z opóźnieniem i są bardzo trudne, bądź niemożliwe do poprawienia. Nie będę z tym nic robił, bo zdaję sobie sprawę, że mogę tylko pogorszyć. Czas na silniki :)

























































--
Pozdrawiam, Stachu

Samoloty z kartonu - mój blog modelarski

Samoloty z kartonu - Facebook

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-06-18 23:24  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Miskowski 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Ja pierdziu, jaka rzeźba! Ten model wymaga poziomu ninja w sklejaniu kartonu - gratuluję!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-18 08:31  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Art 



Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 1
Galerie - 22


 - 5

W sprawie, o której piszesz, czyli zapadnięcie się poszycia.
Powodów może być kilka.Nie wykluczone, że zbyt głęboko i za wiele BCG, który rozmiękczył, a następnie ściągnął przednią część poszycia oklejki.
Przy silnikach spróbuj wpierw posmarować tym klejem krawędzie ukształtowanych segmentów, poczekać na całkowite wyschnięcie kleju, a następnie nasunąć na pasek łączący. Potem dopiero na łączenie rozsmarować niewielką ilość BCG.
Powodem mogą być też zbyt "ciasne" wręgi i brak miejsca na ułożenie się sąsiednich oklejek bez zklawiszowania.
Spróbuj na poszyciu silników.
Generalnie, bardzo rzetelna praca.

--
W budowie: Pancernik HMS DREADNOUGHT; Wodnosamolot PBY CATALINA; Czołg MERKAVA Mk II; F-14 Tomcat;

Zapraszam do: http://art-modele.pl/

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-18 18:01  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
stachooo 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 18
Galerie - 21


 - 4

Nie wiem co poszło nie tak, ale robię tak jak napisałeś. Smaruję osobno pasek łączący, element od wewnątrz i jego krawędź. Czekam do całkowitego wyschnięcia i potem smaruję tylko pasek łączący w momencie doklejania. Stosuję tę metodę od dawna i w większości przypadków przynosi oczekiwane efekty. Tutaj, tak jak piszesz, coś nie zagrało, to mogła być za duża ilość kleju, bądź mogło być za ciasno (choć mierzyłem ze 100 razy). Być może było za gorąco (to był upalny dzień) i klej zasechł za szybko, może za mocno sprasowałem poszycie palcami. Lub jeszcze pewnie kilka innych opcji. Trochę szkoda, ale nie ma sensu się tym załamywać, model i tak mi się podoba i daje mega frajdę z klejenia.

--
Pozdrawiam, Stachu

Samoloty z kartonu - mój blog modelarski

Samoloty z kartonu - Facebook

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-18 20:34  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
QN 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 20
Galerie - 9


 - 3

Rzeźbiarstwo pierwszej wody. Nie pozapadało się poszycie skrzydeł? Ja zawsze mam tendencję do powgniatania skrzydeł od brania je w paluchy... Nie boisz się tego?

--
Pozdrawiam


------------------------------------------------------------------------
Na warsztacie: Ki-84 HAYATE,

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-18 20:40  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Winek 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 4
Galerie - 9


 - 10

Pięknie Stasiu, pięknie.
Nie mogę się napatrzyć na czerwony dziób - czy układałeś te listki w jakimś wnętrzu półkolistym?
Czy od zewnątrz na kuli? Czy listki wycinane pod kątem?
Jednym słowem niesamowite.
Reszta równie doskonała.
Co do wciągnięcia się poszycia, sam doświadczyłem tego zjawiska z tych samych powodów, o których obaj z Artem wspominacie - nadmiar kleju, zbytnie rozmiękczenie poszycia, zbyt mocne ugniatanie,
Ciągnij dalej. Trzymam kciuki.

--
Pozdrowienia dla wszystkich

Winek (WiesławK)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
22-06-18 22:26  Odp: [R] Me-262 A-1 (KA 1-2/2014)
Art 



Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 1
Galerie - 22


 - 5

Moim zdaniem kluczowa sprawa to podposzycie. Co do skrzydeł, zawsze wypełniam tekturką 1 mm przestrzenie między dźwigarami i wręgami, od spodu i z góry. Potem szlif. W ten sposób nie będzie obaw o zapadnięcie się poszycia.
Jest jeszcze jedna "tajemnica" :) Podklejanie oklejek kadłuba co najmniej brystolem. Ponadto, po sklejeniu segmentów, obwijam je streczem - kilka warstw (podobnie płaty skrzydeł). Nie tylko zabezpiecza to przed zabrudzeniami ale chroni przed zapadaniem oraz uszkodzeniami przy manewrach modelem.

--
W budowie: Pancernik HMS DREADNOUGHT; Wodnosamolot PBY CATALINA; Czołg MERKAVA Mk II; F-14 Tomcat;

Zapraszam do: http://art-modele.pl/

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 4 z 6Strony:  <=  <-  2  3  4  5  6  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018