FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Wstawianie zdjęć na forum: tutoriale i miejsce na testy
Roboczy spis relacji: 1. OKRĘTY , 2. SAMOLOTY , 3...


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
17-12-17 19:11  [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

No cóż, trzeba zamienić kolejny projekt istniejący w 3D na kartonową wycinankę. Tym razem bez zagadki, ale wręgi podklejone jak najbardziej będą ;-)
Tematem tej relacji jest sklejanie testowe modelu jednego z ostatnich samolotów zaprojektowanych i wyprodukowanych w sanacyjnej Polsce. Egzemplarz prototypowy RWD-21 ze znakami rejestracyjnymi SP-BPE. Oryginał o dziwo przetrwał wojnę, ale słabo zniósł czas powojenny. Obecnie znajduje się w zbiorach Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie i w ubiegłym wieku został poddany remontowi (a częściowo nawet rekonstrukcji). Mój model będzie przedstawiał prawdopodobny wygląd tego samolotu z 1939 roku.



I przechodzimy do konkretów. Zapowiadane podklejone wręgi ;-)

A po paru minutach od uruchomienia lasera (zgodnie z obecnymi trendami budowy modeli kartonowych ;-) jest gotowa do użycia pierwsza partia elementów szkieletu niezbędna do rozpoczęcia budowy.


ps. Zagadka odnośnie tego co będzie tematem relacji, zanim została na dobre zadana już została rozwiązana. Zwycięzcą jest Wasia i jeżeli model ujrzy światło dzienne jako wydana wycinanka, egzemplarz poszybuje do zwycięzcy.

CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-12-17 13:35  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Ha! A jednak kogoś interesuje mój wynalazek. ;-)

Kawałki szkieletu złożone w całość. Przednia część szkieletu wraz z podłogą tymczasowo połączona na sucho. Szkielet zaprojektowany tak, żeby oczywiście w jak największym stopniu pomóc w utrzymaniu kształtu kadłuba i klejeniu poszczególnych elementów poszycia. Poza ukosowaniem nielicznych elementów nie przewiduję użycia papieru ściernego. Ilością elementów i konstrukcją szkieletu miłośnicy laserowych puzzli będą pewnie zachwyceni, reszta pewnie też. :-))))

Do następnego etapu budowy będę potrzebował takiego wzornika, gdyż chcę w konstrukcji modelu zastosować te same rozwiązania co w oryginale. W części kabinowej modelu nie było możliwości zastosowania klasycznych wręg, mam nadzieję że półskorupowe, wielowarstwowe poszycie w pełni je zastąpi.


CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-12-17 18:54  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

MARIUSZ, model aż taki malutki to nie będzie (długość ~26cm, rozpiętość ~34cm) więc zagęszczenie wręg na cm2 nie przekroczy średniej akceptowalnej dla zdrowego rozsądku. :-)
TRH, kształt kadłuba owszem jest priorytetem, ale także podparcie poszycia w miejscu połączeń oraz w okolicach miejsca przyklejenia elementów wymagających w czasie klejenia przyłożenia odrobiny siły np. oprofilowania skrzydeł. Trzecia funkcja niektórych elementów szkieletu to jednoznaczne ustalenie poszycia zewnętrznego na szkielecie.
Poszycie kadłuba nie może mieć odciśniętych wręg, bo jest pokryte sklejką ;-) Tam gdzie są połączenia fragmentów sklejki w oryginale w modelu będą połączenia paneli poszycia.


Poszycie kadłuba w okolicy kabiny pilotów będzie się składać z trzech warstw kartonu klejonych z elementów Połączenia na poszczególnych warstwach będą oczywiście między sobą przesunięte.
Zdjęcia przedstawiają kolejno poszycie od wewnętrznego do zewnętrznego. W środkowej warstwie będą wstawione "szyby".

A ponieważ trochę teoria rozminęła się z praktyką muszę poprawić zasięg warstwy foliii jeszcze kilka drobiazgów.

Poza tym muszę wstawiać szyby już wyprofilowane.

CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-12-17 22:05  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Drugie podejście do poszycia kabiny zakończyło się sukcesem. :-) Jego składnikiem była folia ukształtowana na gorąco. Szyby mogły wyjść bardziej przejrzyste, ale na potrzeby modelu testowego nie jest najgorzej. ;-) Reszta to już formalność. Fragment poszycia wewnętrznego wystający z przodu ramy wiatrochronu ma w przyszłości posłużyć do ustalenia i przyklejenia szyby wiatrochronu. Nic sensowniejszego nie wymyśliłem...


Skorupka gotowa więc można było wkleić żeberka i wzmocnienia jakie są wewnątrz.

Do szkieletu pasuje o dziwo doskonale. :-)
Kolejne elementy poszycia to boki kadłuba. Pasek łączący zintegrowany z podposzyciem pełni jednocześnie rolę ustalającą poszycie na szkielecie.


CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
21-12-17 12:38  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Piotter, jak bym miał klasyfikować to co robię to jednak bliżej by było temu do zabawy niż projektowania, bo na poważne projekty to ja na razie za cienki jestem...

No i stało się, kadłub oklejony.
Ale zanim do tego przystąpiłem musiałem zamontować w szkielecie nitki, które w przyszłości doklejone do pedałów i następnie naciągnięte mają imitować cięgna napędu steru kierunku.

Do poszycia kabiny dokleiłem burty kadłuba i taki podzespół przykleiłem do szkieletu.

Jak można się było spodziewać, mimo wielu elementów mających precyzyjnie pozycjonować poszycie na szkielecie, udało mi się uzyskać przesunięcie jednej burty względem drugiej ~0,2mm. Tragedii nie ma, ale nieco się geometria poszycia sypnęła.
Kolejny problem to precyzyjne wycinanie poszczególnych elementów poszycia grzbietu kadłuba. Wystarczy każdy, a przynajmniej połowę z 10 elementów wyciąć z naddatkiem 0.1mm i wszystko pięknie się rozjedzie (co zresztą widać poniżej). Moim zdaniem jest to na tyle prawdopodobne, że można przyjąć za pewnik. Zastanawiam się, jak zniwelować ten niekorzystny efekt uboczny. Czy dołączyć do wycinanki drugi zestaw elementów poszycia grzbietu z oklejkami krótszymi po długości o 0,1mm? A może połączyć oklejki grzbietu w jeden element z klinowymi nacięciami na krawędziach? Czy może "porozcinać" poszycie boków i "dokleić" do poszycia grzbietu? Praktycznie te rozwiązania nie gwarantują 100% sukcesu. Nie wiem, w najgorszym przypadku nie będę ruszał nic i pozostawię (chociaż tego bym nie chciał) przyszłego sklejającego, na pastwę własnych umiejętności modelarskich w dziedzinie obsługi narzędzi tnących.
To co wymęczyłem, widać poniżej. Nie lubię współpracować z nieimpregnowanym kartonem, paluchy mnie jakoś nie słuchają, poza tym strzeliłem sobie w stopę drukując części kształtowane w poprzek włókien kartonu. Ech...


CDN....

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
26-12-17 21:10  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Tak pięknie dziś słońce zaświeciło, że aż pod wpływem tej pozytywnej energii wydrukowałem kolejną porcję części, których część nawet skleiłem. :-)

Tak więc wyposażam wnętrze kabiny zaczynając od najgłębiej położonych elementów.
Wzmocnienie przeciwkapotażowe (bo zagłówkami to tego nazwać chyba nie można) osłony linek napędu steru, stelaż kanapy i jakaś wajcha.

W oparciu fotela jest oszklony wziernik od obserwacji paliwowskazu, co też zarówno jedno jak i drugie odtworzyłem.

Drążek sterowy to w tym odcinku ostatni element.


Tomasz K., nie sądzę żeby drukarka aż tak przekłamywała wymiary wydruku, po pierwsze moja drukarka w poziomie się nie myli, a w pionie jej błąd oscyluje między 0,5, a 1mm w zależności od grubości nadrukowywanego papieru. Poza tym do klejenia testowego części tak układam na arkuszu żeby, jak w tym przypadku burty i krawędzie poszycia grzbietu były poziomo lub zbliżone do tego położenia, po to by ew. zniwelować zniekształcenia pochodzące z drukarki. O wzmocnieniu boków kadłuba tekturą myślałem, ale raz, była by to moim zdaniem lekka przesada. Dwa podposzycie z kartonu i gęsty rozstaw wręg uznałem za wystarczające usztywnienie. Trzy, myśląc o innym podziale poszycia nie mogę się pozbyć podparcia jakie dają wręgi na łączeniach poszyć. Grzbiet tylko wygląda na rozwijalny na całej długości kadłuba, ale nie jest.
Skłaniam się ku wersji poszycia jaka spodobała się Cordelowi, będzie jako alternatywa do tego rozwiązanie co jest testowane.
OSTOJA, dla mnie te 0,2 to sporo, zwłaszcza pomnożone przez kilka elementów poszycia na których wycinaniu można popełnić błąd. Spód kadłuba ma już tekturowe usztywnienie w części ogonowej.

CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
27-12-17 12:40  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Kolejna i zarazem ostatnia (w przypadku surówki) porcja elementów wyposażenia kabiny.
Przednią część szkieletu wykonałem ponownie, tyle że połączyłem w mniejsze zespoły które umożliwią wygodniejszy i sensowniejszy montaż wyposażenia kabiny.
Pierwszy na tym etapie został wklejony zespół tablicy przyrządów wraz z półką. Po jej wklejeniu przykleiłem występujące na niej dźwignie. Na zdjęciach niestety ciężko to pokazać więc niestety będą jakie będą. :-I

Potem przyszedł czas na rolkę zmieniająca kierunek przebiegu cięgien prawdopodobnie hamulców kół. Na rolce oczywiście znalazły się imitacje rzeczonych cięgien.
Podłoga kabiny została wklejona wraz z kartonową podporą poszycia spodu kadłuba. Zamontowany mechanizm sterowania klapami, pedały orczyka i po przyklejeniu i napięciu imitacji linek napędu steru kierunku, oraz tych hamulcowych wnętrze zostało zamknięte od czoła wręgą. W tej wrędze znalazło się jeszcze jedno cięgno którego koniec idzie od spodu do dźwigni w półce przed tablicą.


OSTOJA, to co pokazałeś na zdjęciu to moja niedokładność w montażu poszycia i tej trudności i możliwości popełnienia błędu chciałbym przyszłym sklejającym zaoszczędzić zamiast później namawiać np. do użycia papieru ściernego...

CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-12-17 21:42  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Kolejna porcja postępów. Statecznik pionowy i ster kierunku. Na kadłubie przybyły też okucia i listwy pod kadłubem.

Wymyśliłem sobie żeby poszycie statecznika wchodziło w gniazdo przygotowane w poszyciu kadłuba i się udało. Rozwiązanie to ma gwarantować, że poszycie statecznika na styku z kadłubem przyjmie dokładnie zaplanowany kształt, bez uskoku, a przy okazji sprawić że retusz tego miejsca okaże się zbędny. To samo rozwiązanie będzie w przypadku osłon linek napędu steru.
Ster kierunku.

Zamontowany (na razie na sucho) sprawia, że sylwetka modelu zaczyna coraz bardziej przypominać RWD 21, ;-)


CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-01-18 14:26  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

wasia, nie mam pojęcia czy gdzieś, kiedyś ktoś takie rozwiązanie zastosował, jeśli tak to ja tego nie widziałem.
Propeler, OSTOJA, przy takiej ilości materiałów jakie są dostępne do tego samolotu, żeby stworzyć jego model musiałbym praktycznie sam go ponownie zaprojektować, a na to to się nie porwę.

Żeby za dużo kurzu nie osadziło się na erwudziaku więc...
...chop na drugą nóżkę. ;-)

Statecznik poziomy i stery wysokości.
Na początek oczywiście szkielet statecznika i szkielet sterów.

Mocowanie statecznika ma taką a nie inną formę, tylko wyłącznie w celu jak najwierniejszego oryginałowi oddania wyglądu a przede wszystkim sposobu jego mocowania do kadłuba.
W tym też celu odwzorowałem charakterystyczne zgrubienia kryjące w oryginale połączenie śrubowe statecznika z kadłubem.

Po przyklejeniu do kadłuba, wszystko jest tak jak to sobie założyłem, czyli między statecznikiem a poszyciem kadłuba jest szczelina która tam być powinna. Różnica w rozpiętości statecznika i sterów jest tylko w surówce, jest to tylko wynik nie sprawdzenia przeze mnie prawidłowości wymiarowej rozwinięcia płaszczyzny nierozwijalnej, przez co siatka poszycia statecznika była krótsza o ponad 0,2mm niż to wynikało z projektu. Trymery do końca budowy modelu pewnie z pięć razy urwę... ;-)


CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-01-18 20:39  Odp: [R] RWD-21 1:33 - projekt własny.
ceva 



Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 10
Galerie - 30


 - 4

Kurz, kurz, coś trzeba było w końcu zrobić, żeby się w kabinie nie kurzyło. ;-)

Przyszła pora na przetestowanie nietypowego sposobu montażu oszklenia kabiny. Trzeba więc było wytłoczyć wiatrochron. Na podstawie szablonu oszklenia wykonałem kopytko i wytłoczyłem szybę. O dziwo wyszła za pierwszym razem, jakość jak na potrzeby modelu testowego wystarczająca.

Po przyklejeniu wewnętrznych słupków szyba została punktowo przyklejona do poszycia, a na nią została naklejona ramka. Teoria pokryła się w 99% z praktyką. :-)

Elementy wentylacji kabiny jak widać również są tam gdzie być powinny.

ps. Elementy poszycia modelu klejone Pattexem żółkną w oczach...

CDN...

--
Sterczące kolce Pondijusa, ostre grzebienie Daktyloskopei, Trygla i latający Wieprzoryb
są niczym wobec Bestii która nas gnębi...

Nie zabijam, nie kradnę, nie wierzę.

GUZZISTI


Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2016