FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 8 z 11Strony:  <=  <-  6  7  8  9  10  ->  => 
30-09-17 17:41  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
ANDR7EJ 



Na Forum:
Relacje z galerią - 6
Galerie - 11


 - 2

Podziwiam Cię za ogrom pracy jaki musiałeś włożyć w przemienienie Merkurego na bardziej klasyczny.
Ale warto było, efekt powala.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-09-17 21:21  Odp: [R] Żaglowy
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 5
 

Hej,
dzięki za opinie. Cieszę się, że Wam się podoba.

Seahorse - focie z muzeum? poczucie humoru to jest jedna z tych rzeczy, które u Ciebie bardzo cenię:).

Lepic - jak baba Jaga w tobołku:))) No właśnie mniej więcej tak:).

Ryszard - bardzo ładnie napisałeś - dziękuję, ale poczułem się tu w obowiązku trochę przybliżyć, jak to z tą moją wiedzą szkutniczą naprawdę wygląda. A jest z nią tak, że poszerza ją dopiero budowanie takiego modelu. Powstaje wtedy wiele pytań, na które szuka się odpowiedzi. Na szczęście są prawdziwi znawcy i pasjonaci tematu (ja jestem raczej tym drugim:)), którzy chętnie pomagają. To oni mają wiedzę, którą próbuję potem przekładać na model.

A ta próba zbliżenia się do oryginału to taka droga, która w przypadku budowania historycznych żaglowców - mam wrażenie i pewnie nie tylko ja - nigdy sie nie kończy. Rozmawiałem o Mercurym z prawdziwymi znawcami tematu i wiele kwestii w tym modelu jest takich, które mogłoby wystąpić, ale nikt nie jest w stanie powiedzieć, czy rzeczywiście tak było, albo - czy występowały jednocześnie w tym samym czasie. Nie zanudzam tu na forum podobnymi szczegółami, bo bym może niewielu będzie to interesowało (biedny Seahorse musi czasem czytać o moich rozterkach i pewnie to może być niełatwe przeżycie:)).

Żeby na przykładzie podać o czym mówię - na dziś jest jedna duża zmiana, którą jeszcze rozważałem, ale już jej nie będę robił. Chodzi o rufowe nadburcie. Raczej powinno ono być relingowe, a nie "pełne", ale tu znowu dostałem od prawdziwego autorytetu w tym temacie 4 wspaniałe rysunki fregat Enterprise i na każdym to nadburcie relingowe wyglądało inaczej! Pozostaje zatem wybór - usuwać to, co jest i zmieniać - ale właściwie na jakie? Które z tych czterech jest tym, które powinno być na Mercurym? Poza tym, takie nadburcie rufowe występowało jednak również i na tych fregatach:). Zatem trochę to jest tak, że mam wrażenie, że im więcej wydaje mi się, że wiem, tym okazuje się mniej wiem:).
Się rozgadałem - przepraszam:). W każdym razie do znawcy mi naprawdę daleko. Ale postaram się te elementy, co do których mam pewność - wykonać jak najlepiej. I kilka smaczków - dla smakoszy - obiecuję:).

ANDR7EJ - dużo dla mnie znaczy Twoja akceptacja zmian na M. - dziękuję! Czekam na aktualizację dwudziestki jedynki:).

--

Post zmieniony (30-09-17 21:21)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
30-09-17 21:55  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 22
Galerie - 22


 - 9

Modele żaglowców mają swój niezaprzeczalny urok - przyciągają wzrok plątaniną lin, żaglami, przepychem zdobienia i tajemniczo brzmiącymi dla laika nazwami elementów konstrukcji.
Relacja taka jak Twoja przybliża i odkrywa epokę wspaniałych okrętów żaglowych !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-10-17 20:49  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
Borowy 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 11
Galerie - 2


 - 2

Witam. Tylko jedno słowo odnośnie tego co już wykonałeś - przepięknie !

--


Wykonane:
ORP Błyskawica , ORP Piorun , Torpedowce Kit i Bezszumnyj , Torpedowiec A-56 , Torpedowiec ORP Kujawiak , ORP Burza - stan na 1943 r , Pz.Kpfw. III Ausf J , T-34 , IS-2, Komuna Paryska , Sherman M4A3 , Star 25 - samochód pożarniczy , Zlin 50L/LS

W budowie:PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1,

Pozdrowienia z krainy podziemnej pomarańczy !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-10-17 08:35  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
Paragraf 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Mariaszek, chyba poszło w kosmos:)

Przyłączę się do ogólnych zachwytów; bardzo fajny efekt po zmianie. Poszukiwanie właściwego odcienia żółci to nie lada wyzwanie; sam wydałem majątek na farby i kurierów zanim znalazłem ten najbardziej satysfakcjonujący mnie odcień koloru, w miarę zbliżony do tego jakim Victory jest obecnie pomalowany. A mógłbyś opisać jak wykonywałeś te postarzenia na pasie wzmocnień? Bardzo ciekawy efekt wypłowienia czarnej farby, chętnie wykonałbym taki u siebie, w przyszłości.

Co do zmian i modernizacji w budowanych przez nas modelach historycznych żaglowców, to zgadzam się, że to niekończąca się historia. Niestety materiały źródłowe są zwykle skąpe, albo w wielu przypadkach mocno się różnią; doświadczyłem tego analizując różne źródła o konstrukcji Victory. Do tego, jak np. w przypadku Victory, po latach odkryto nowe (stare) malowanie, co w pewnym stopniu zmieniło moją koncepcję wykonania modelu. Na szczęście w moim przypadku, nowe odkrycie zostało poczynione w czasie właściwym tzn. na wczesnym etapie budowy modelu, a zatem nie muszę dokonywać zmian wielu elementów, a jedynie dostosować je do nowego malowania. Moim zdaniem dobrze byłoby gdybyś jednak opisywał owe techniczne zawiłości konstrukcyjne w stylu nadburcie ażurowe czy pełne. Stanowi to źródło wzbogacania naszej wiedzy o okrętach z tamtej epoki, a jeśli kogoś Twoje wewnętrzne rozterki nie będą interesować lub uzna je za dzielenie włosa na czworo, to po prostu pominie ten fragment tekstu i skupi się wyłącznie na zdjęciach. Ja byłbym za opisywaniem takich smaczków, bo to pozwala budować modele jak najbardziej odpowiadające ich rzeczywistemu wyglądowi, choć wiadomym jest, że w przypadku modeli starych żaglowców ciężko będzie „dogonić króliczka”.

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-10-17 22:03  Odp: [R] Żaglowy
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 5
 

Hej,
Co do wypłowienia – tutaj pomocą służyła mi nieoceniona Viltianus. Za jej radą zakupiłem filtr AK Interactive 1461, a do tego white spirita.
Sam filtr jest zbyt biały, więc white spirit ładnie go rozcieńcza. A rozcieńczony, lepiej się nakłada się i osadza w nacięciach, a na tym najbardziej mi zależało.
Po użyciu filtra z white spiritem wyszło jednak trochę blado/jednokolorowo. Próbowałem zatem dodać trochę brązu.
Próbowałem różnych specyfików, ale najlepszy okazał się … rdzawy wash - wiem to heretyckie, ale tylko taki brąz dodał tu odpowiedniego koloru.
Te mikstury wyglądają tak:



Co do tych pokrowców – mogę chyba w sumie napisać i tutaj – choć może bardziej skrótowo. Z tego, co się dowiedziałem, dzięki uprzejmości Pana Krzysztofa - używanie pokrowców na siatkach na hamaki było w ciągu dnia praktyką raczej powszechną (choć na modelach rzadko pokazywaną – można się jedynie domyślać, że głównie ze względów estetycznych).

O tym, że początkowo je smołowano, a potem malowano, już chyba wcześniej pisałem, jednak dla wykonujących modele interesująca jest kwestia kolorów, na jaki je malowano – a tu bywało różnie. Ciekawostką było np. pomalowanie na 74 - działowcu Theseus pokrowców, cyt.: ...we wzór imitujący dodatkowy rząd furt działowych. Czyli na żółto, z czarnymi kwadratami udającymi furty. Choć w tym przypadku była to głównie zasługa jego dowódcy kmdr Ralpha Willet Millera, który objął dowództwo tego okrętu w maju 1797 roku (potem walczył m.in. pod Aboukirem w składzie eskadry Nelsona). Zresztą każdy dowódca miał duży wpływ na kolor okrętu, którym dowodził – czy pokrowców, czy odcienia tego „żółtego” koloru na kadłubach, który oczywiście nie były „tym samym żółtym” na różnych jednostkach. Wracając jeszcze do pokrowców - bywało też tak, że malowano pokrowce wewnątrz jednym kolorem, a na zewnątrz innym. Zatem wariantów jest - jak się okazuje - całkiem sporo i mamy w czym wybierać:).

Trzeba też pamiętać, że na kolory tego, czy innych elementów miały różne panujące „mody”. Na przykład w pierwszej połowie XVIII dla elementów pokładowych podobał się kolor czerwony, ale później stopniowo od niego odchodzono, malując np. koła sterowe, czy kabestan w kontrastujących kolorach – np. białym, co nie znaczy, że elementy te nadal nie mogły pozostawać czerwone😊.

I takie to rozterki:).

Czerwone natomiast były na ogół podstawy karonad – i takie wykonałem dla Mercurego, więc przy okazji, aby post nie pozostał do końca „pusty” jedna focia tych elementów na koniec. Muszę do nich jeszcze dorobić po dwa grubsze oczka, ale o tym już pewnie w następnej aktualizacji.



Pozdrawiam

--

Post zmieniony (23-04-18 16:25)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
02-10-17 23:32  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
ANDR7EJ 



Na Forum:
Relacje z galerią - 6
Galerie - 11


 - 2

O! Kolejne smaczki, ale super :)

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-10-17 07:22  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
Paragraf 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

O widzisz. Takie ciekawe, historyczne smaczki wzbogacą Twoją relację a do tego mają walor edukacyjny:). Dzięki za wyjaśnienie tajników owych pokrowców jak również sposobu zwaloryzowania pasów wzmocnień.

--
Mało casu, kruca bomba, mało casu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-12-17 15:52  Odp: [R] Żaglowy
Mariaszek 



Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 5
 

„Tymczasem w warowni zbójcerzy…”

Kilka postów wyżej pokazałem podstawy karonad. Same karonady zwinąłem tradycyjnie z papierków. Nie „gwintowałem” już tego pręta poziomującego, jeśli mogę go tak niezdarnie nazwać. Tzn. inaczej – gwintowałem, ale coś nie bardzo mi to wyszło, więc została wersja bez gwintowania;). Pocieszam się, że przy takim malowaniu, jakie robię chyba i tak by chyba optycznie „zginął” (ten gwint).



Pomalowane karonady umieściłem na podstawach. Maluję tradycyjnie – najpierw zwykłym czarnym, potem metalizuję jakimś suchym srebrem.



I gotowe zacząłem mocować do pokładu. Z jakiegoś powodu wymyśliłem sobie – inaczej niż w dotychczasowych modelikach – zrobić „prościej” bloczki podwójne.
Efekt jest taki, że obiecuję poprawę i powrót ze źle obranej drogi. Zaiste nie wiem, co za Mariaszkowy diaboł mnie opętał.



Z rzeczy mniejszych – powstały bloczki, zamocowane następnie przy wewnętrznych naburciach oraz kratownice gretingu obok koła sterowego.
Na rufówce znalazł się również mebel zwany noktuzem. Tutaj trochę gimnastyki było. Zmodyfikowałem to, co było w wycinance, „szkląc” obydwie strony mebla. Ułożyłem dwa kompasy po bokach i jedną latarnię pośrodku. Taki wygląd zaczerpnąłem z innego modelu, na którym w wielu elementach się wzoruję. Oczywiście te „kompasy” i „lampa” to mocne nadużycia nazwy.



Jak widać sam mebel uplastyczniłem paseczkami papierku, z których część ściąłem po skosach (podobnie jak kolega Paragraf w swoim modelu). Właściwie grubszych tektur nie umiem ściąć pod kątem prostym, więc z tej ułomności, z lekką poprawką, udało się zrobić zaletę. Te elementy „z fazką” najpierw skleiłem z dwóch warstw barwionki. Fajniejszy efekt by był, gdyby użyć dwóch różnych odcieni brązowego – no, ale na to już za późno wpadłem.

Na koniec umocowałem mebel na pokładzie. Umocowałem – to dobre słowo.





Sama robota na stolarni – bardzo sympatyczna. Jeszcze bym sobie jakieś mebelki trzasnął, lecz niestety więcej takich rufówka nie potrzebuje. Trzeba było poprzestać na smutnych wiadrach i beczkach.
Do jednego wiadra wlałem wodę, by sprawdzić, czy aby szczelne. Próba zakończyła się sukcesem. Można lać;).



O całej rufówce można na tą chwilę powiedzieć tak: „Jeszcze tu wrócimy…”.







I tradycyjnie widoczki na całość, choć w ogólnym odbiorze wiele się nie zmieniło.





Poszalałem sobie z rozmiarem zdjęć, ale skoro moderatory też tak robią, to jak mniemam - można..., a przynajmniej można spróbować:) (Czekam na ewentualną pacyfikację).

Pozdrawiam

Post zmieniony (23-04-18 16:18)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-12-17 16:07  Odp: [R] Żaglowy "Mercury" (Shipyard 1:96)
Petrov 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 20
Galerie - 15


 - 15

Ty złośliwcze XD

Pisałem już, napiszę raz jeszcze - ogromne wrażenie robi ten model.

--
54323031

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 8 z 11Strony:  <=  <-  6  7  8  9  10  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018