FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok ze stronicowaniem  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
16-10-16 21:51  [R/G] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Cześć
Po dłuższych wakacjach modelarskich czas wrócić do klejenia. Tematem tej relacji jest model dobrze znanego pancernika HMS Dreadnought w skali 1:200, wydany przez MM ze wszystkimi tego zaletami (tania wycinanka) i wadami (papier i spasowanie). W związku z tym mam 4 egzemplarze wycinanki: 1 mój, 1 od ZBiGa i 2 od Japończyka. Powinno wystarczyć. Miejmy nadzieję.

Na dobry początek okładka i dodatki. Kupiłem Super Drawings 3D z Kagero i idzie do mnie jeszcze jedna książka, poza tym oczywiście metalowe lufy. Zamierzam też na tym modelu przetestować fototrawione słupki do relingów z GPMu.


Jakiś czas temu ZBiG skleił kadłub tegoż okrętu i zdecydował się nie iśc dalej, w związku z tym w pewnym momencie ja go przejąłem. Kadłub przeleżał parę lat i dobrały się do niego muchy oraz raz doświadczył upadku, w związku z czym trzeba go "trochę" naprawić, czym się oboje zajmujemy. Jeszcze trochę to potrwa, między innymi dlatego że postanowiłem przeprojektować pokład. Na wycinankowym nie podoba mi się kolor drewna oraz wielkość desek oraz oczywiście to, że otwory pod barbety są za duże. Prace nad nim już prawie skończyłem, zostało mi jeszcze dobrać szarość obrzeży bliższą wycinance (co nie jest łatwe). Poniżej zdjęcie przykładowego arkusza (z jeszcze nie dobranym szarym, tu jest sporo za ciemny).

Jak upewnię się że to co zrobię pasuje postaram się gdzieś umieścić moje przeróbki do pobrania, jakby ktoś chciał.

W pierwszej kolejności zrobiłem stery, podpory pod śruby i same śruby. Nie retuszowałem ich, ponieważ kadłub ma dno pryśnięte sprayem i te elementy zostaną także zabarwione w ten sposób. Skleiłem nieco większą ich ilość, żeby móc wybrać najlepsze.


Następnie zrobiłem barbety w celu dopasowania do nich pokładów i w ramach rozruszania palców do drobnicy reflektory - 12 sztuk. Zwaloryzowałem je nieco drutami i nitami do pancerki.


Zacząłem też drogę krzyżową złożoną z 14 stacji. Oto pierwsza:

Udała mi się dopiero trzecia próba zrobienia tej łodzi - pierwsze dwie wyrzuciłem - a i tak nie jestem do końca zadowolony. Z drugiej strony zaczynam rozumieć jak do tego podchodzić, więc z następnymi powinno pójść łatwiej.

Post zmieniony (13-10-18 18:03)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-10-16 20:08  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Tak, to butapren, ale tych miejsc gdzie wystaje nie będzie widać - tam umieszczone będą wieże artylerii głównej, które całkowicie przesłaniają wierzch barbet. W związku z tym darowałem sobie oczyszczanie ich z kleju (były tam też pewne problemy ze spasowaniem). Nad retuszem jeszcze myślę i próbuję, ale podejrzewam, że zostanie taki lub podobny.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-12-16 21:34  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Art:
Myślałem o rozłożonych sieciach, ale niestety ze względu na poważne powiększenie gabloty i brak miejsca raczej na pewno się na to nie zdecyduję.

Skończyłem prace nad nowymi pokładami. Kolor dobrałem najlepiej jak umiałem. W świetle dziennym jest bardzo dobrze, w sztucznym troszkę gorzej. Otwory pod barbety wież A, X, Y są prawie idealne, dosłownie na parę "szlifnięć", te pod X i Y są trochę za małe i tam trzeba więcej poszlifować/przyciąć, ale pod tym względem swojego projektu już zmieniał nie będę. Jeśli po przyklejeniu do kadłuba będzie OK wrzucę pliki do wydruku.


Skończyłem pastwić się nad pierwszą połową łodzi.
4 whalery były najgorsze, burty były za małe albo pokład za duży. Tenże pokład (i niektóre inne elementy) musiałem mocno przycinać żeby zmusić resztę części do współdziałania.

9m. gig był lepiej spasowany, pokład musiałem tylko minimalnie podszlifować:

11m. szalupa żaglowa była spasowana praktycznie idealnie, ale po jej zbudowaniu została mi w ręku jedna z poprzecznych desek...

Bark admiralski - otwory w pokładzie pod części są za małe, poza tym było OK:


Podjąłem kilka prób mieszania farb - dodania czerwieni do szarości - ale bez więszych sukcesów, więc zwłaszcza wiosła odróżniają się kolorem. Jeszcze pewnie spróbuję, jeśli uda mi się uzyskać coś lepszego pokryje wiosła drugą warstwą farby.

Teraz czeka mnie druga połowa łodzi. Oby tylko było lepiej niż z whalerami.

Post zmieniony (02-08-17 21:12)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-12-16 13:14  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Jak w najbliższym czasie spotkamy się przywiozę łajby - trzymam je w plastikowym pudełku na śrubki itp. więc z transportem nie będzie problemów.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-01-17 17:15  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Zdołałem kupić coś takiego, chyba się przyda ;)


Skończyłem z łodziami.
13m szalupa żaglowa nie sprawiała żadnych trudności:

9,8m galera wyszła trochę kanciasta, ale też nie sprawiała większych trudności przy klejeniu:

3 kutry były gorsze. Albo wycięcia w burtach były za małe, albo pokład wewnętrzny miał zły kształt. Zostały mi w burtach szpary które musiałem choć częściowo zakleić zapasem koloru:

Na koniec zrobiłem 2 pinasy parowe. Dołożyłem do nich sporo części na podstawie "Anatomii". Części z wycinanki pasowały do siebie bardzo dobrze.


Zapewne przed umieszczeniem na okręcie przejrzę książki czy nie można dołożyć czegoś do pozostałych łodzi (w chwili obecnej mam dość robienia łodzi). Rodzina w komplecie:


Teraz zajmę się czymś dużo przyjemniejszym czyli artylerią :D

Post zmieniony (02-08-17 21:23)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
01-03-17 23:08  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Artyleria gotowa.

Zacząłem od dział 305mm.
Wewnętrzne oklejki barbet okazały się za krótkie, ale ponieważ ich nie widać nie widziałem sensu w poprawianiu tych elementów. Zastąpiłem nadrukowany trap wycinanym laserem, dołożyłem stopnie i relingi na dachu wieży. Lufy pomalowałem najlepiej jak potrafiłem. Próbowałem kombinacji rożnych odcieni farb, z raczej średnim skutkiem. Na 2 zestawy zabrakło mi farby, musiałem dorabiać, zrywać i ogólnie wnerwiało mnie to. Coś udało się osiągnąć, ale na reszcie okrętu użyję już zwyczajnie szarego retuszu. Na każdej z wież będą po 2 działa 76mm, ale je dokleję później.


Artyleria średnia miała kaliber 76mm i składała się w okresie z którego pochodzi model z 22 dział montowanych na stałe (10 na wieżach artylerii i 12 w/na nadbudówce) oraz 5 rozkładanych dział rozmieszczonych na pokładzie dziobowym i głównym. Co ciekawe te 5 dział było rozmieszczone asymetrycznie. 2 na dziobie na prawej burcie, 2 na rufie na lewej burcie i 1 na rufie na prawej burcie. Wycinanka zawiera części do zrobienia 22 dział, ale ponieważ mam więcej wycinanek i dość luf postanowiłem zrobić wszystkie działa. Wycinankowe są trochę proste, więc uplastyczniłem je dodając po około 10 części od siebie.

Zdjęcia pojedynczego działa są średnie, ale to niestety najlepsze co zdołałem wycisnąć z mojego aparatu.

Artyleria w komplecie:


Teraz czas się zająć jakaś drobnicą.

Post zmieniony (02-08-17 21:42)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-03-17 11:39  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Dzięki. Staram się znaleźć jakąś rozsądną równowagę pomiędzy waloryzacją a postępami w budowie :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
10-03-17 19:45  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Pokłady zamierzam udostępnić jak wkleję je w kadłub i okaże się, że pasują do reszty kadłuba i burt. Teraz sklejam sobie inny model, ale mam nadzieję, że jeszcze przed wakacjami będę miał gotowy kadłub - wtedy wrzucę pliki z pokładem :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-07-17 21:30  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Wracam po przerwie.

Dalej zajmuję się drobnica pokładową i przy okazji testuję własny hosting zdjęć.

I. Polery i półkluzy, wszystko podpisane od spodu. Spasowanie niezłe, ale brakowało sporo części i musiałem posiłkować się drugą wycinanką:

II. Wciągarki (chyba... po angielsku "coaling winch") do węgla. Lekko za duże względem podstaw, poza tym OK:

III. Różne elementy znajdujące się w okolicach masztu rufowego:

IV. Wywietrzniki kotłowni, aż się zdziwiłem, bo były dobrze spasowane:

V. Kotwice i parę elementów z nimi związanych, również dobrze spasowane. Obawiałem się zwłaszcza kotwic, ale okazały się nie takie złe.


Do następnego razu!

Post zmieniony (02-08-17 21:46)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
28-07-17 21:42  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Zdążyłem jeszcze zrobić dalmierz. Mocno go ulepszyłem w porównaniu z tym co oferuje wycinanka:


Teraz wyjeżdżam na urlop, za 2 tygodnie wracam i w końcu biorę się za kadłub :)

Zakończyłem tez chyba tworzenie własnego hostingu zdjęć. W najbliższym czasie postaram się podmienić zdjęcia w tej relacji i przynajmniej w części starych.

Post zmieniony (02-08-17 21:47)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-09-17 22:15  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Kadłub od ZBiGa, po ponownym pomalowaniu i przyklejeniu pokładu i burt, skończony.

Przygotowane przeze mnie pokłady wydają się pasować, trzeba trochę poszerzyć otwory na barbety w oklejkach burt i czasem coś przyszlifować. Postaram się w najbliższym czasie udostępnić je do ściągnięcia. Poza tym musiałem nieco podszlifować rufę i dziób mi uciekł lekko w górę choć nie wiem, czy to akurat nie był problem w samej wycinance. Zrobiłem też od razu wloty do magazynów węgla.

Po tym jak spaliła mi się żarówka w lampce i wymieniłem ją na mocniejszą wychodzą mi tylko 2 rodzaje zdjęć - prześwietlone i niedoświetlone. Następne postaram się robić w świetle dziennym :-/



W kolejnej części: ściany pomostu/nadbudówki, relingi, polery i (złożone) sieci przeciwtorpedowe.

P.S: Przeniosłem zdjęcia ze wszystkich moich relacji do 2012 roku na własny hosting i podmieniłem linki do nich na forum.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
05-09-17 22:24  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Zgodnie z obietnicą - pokład można ściągnąć POD TYM LINKIEM
Jeśli admini maja na to ochotę można wrzucić do szufladek, co by nie zginęło.

Tomek, Hastur: dzięki :)

dokker: Ja wolę bardziej "drewniane" pokłady. Na żywo jest według mnie trochę mniej jaskrawy niż wyszło na zdjęciach. Szerokość desek w wycinance nie była taka najgorsza, w przeciwieństwie do ich długości, o czym poniżej.

ZBiGu: Ja zrobiłem trochę za wąskie, ale w rzeczywistości nie były też tak szerokie jak w wycinance.

Halogen: mówiąc szczerze nie pomyślałem, żeby w ten sposób spróbować dopasować szerokość desek. Zrobiłem to na czuja patrząc na inne wycinanki.
Na twoim zdjęciu jest 7 pełnych desek i 2 prawie pełne skrajne (powiedzmy, że razem 8,5 deski), w wycinance są 4 pełne plus 2 skrajne "połówki" (razem 5), u mnie jest 10 pełnych i 2 ledwo napoczęte skrajne (razem 10,5). Nie jest idealnie, ale chyba trochę bliżej prawdy.
Mnie bardziej zastanawia ich długość. W wycinance, po przeliczeniu skali, mają 21 metrów! Ja u siebie skróciłem je do 8,4 metra, co podejrzewam wciąż może być zawyżone. Wiesz może (Ty albo ktokolwiek inny) jakią one mogły przeciętnie mieć długość?
Przy okazji - po przeliczeniu szerokości desek wychodzi: wycinanka 40cm, mój pokład 20cm, zdjęcie około 25cm.

Post zmieniony (05-09-17 22:26)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-09-17 19:18  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Ściany pomostu/nadbudówki, relingi, polery i półkluzy zrobione. Postanowiłem zrobić otwarte drzwi na górnym poziomie. I tak będzie tam całe wnętrze więc równie dobrze można je trochę bardziej wyeksponować. Teraz czas na sieci przeciwtorpedowe.



Udało mi się poprawić oświetlenie zdjęć. Musze jeszcze popracować nad ostrością.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-09-17 20:37  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Masz rację, nie sprawdziłem tego tylko od razu kleiłem z wycinanki. Drzwi usunę a po przyklejeniu wieży dorobię trap. Dzięki :)

Post zmieniony (18-09-17 20:38)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-11-17 12:41  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Po dwutygodniowej chorobie i bojach z samym materiałem skończyłem sieci przeciwtorpedowe.

Same sieci zrobiłem z siatki modelarskiej kupionej w wydawnictwie wektor. Rozcinałem ją na fragmenty 5cm długości a następnie rolowałem przy pomocy drutu. Dłuższych nie udawało mi się dobrze formować, a takie krótkie wyszły OK i nawet łączeń między nimi nie widać za bardzo. "Mini-żurawiki" przytrzymujące je były upierdliwe, ale udało się je zrobić. Bomy uplastyczniłem na podstawie Anatomii i Super Drawings. Olinowanie zrobiłem z nieco grubszej nici wędkarskiej. Dodałem też 4 bomy na burtach których nie było w wycinance. Ten przy barbetach P i Q wyszedł mi trochę przesunięty do tyłu, ale poza tym jestem zadowolony. Dodałem też drabinki i kilka innych drobnych elementów które według książek znajdowały się na burtach.

Zdjęcia poniżej, zaczynają wychodzić lepiej, ale jeszcze część jest nieostrych.



Nareszcie mogę wrócić do części głownie z kartonu. Na początek wnętrze nadbudówki i pokład dziobowy!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-11-17 18:44  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Tak, zrezygnowałem. Model zajmowałby z nimi już zbyt dużo miejsca jak na moje obecne możliwości. Zrobiłem większość ich takielunku. Myślę, że nie wygląda to źle.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
03-12-17 19:42  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Wnętrze nadbudówki i pokład dziobowy skończone. Ogólnie skleja się nieźle, ale jest masa upierdliwych, drobnych błędów. Niektóre białe pola na części są zbyt blisko siebie, czasem jakaś cześć jest za duża, czasem za mała itp. itd. Na podstawie źródeł zrobiłem stopery w łańcuchu kotwicznym i dołożyłem parę żurawików i innej drucianej drobnicy. Miejsca do przyklejenia schodów/drabinek są bardzo brzydko zaznaczone na burtach i raczej ciężko byłoby je zamaskować. Parę elementów zwaloryzowałem przy pomocy laserowych kratek z Answera, udało mi się też dużo ładniej nawinąć nici na bębny. Okazało się, ze kluczem jest (przynajmniej dla mnie) nawijanie bardzo cienkiej nici - można nią kilka razy, nawet średnio dokładnie, "przejechać" po bębnie w tą i z powrotem powoli pokrywając jego powierzchnię.



Teraz czas na następny poziom nadbudówki. Mam już kupione styrenowe profile od Evergreena, zobaczymy jak wyjdzie rusztowanie pokładu łodziowego z nich zrobione.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-12-17 22:05  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Winek - zobaczymy jak wyjdzie z oglądaniem :)
marek1 - dzięki, model klei się nie najgorzej, choć 2 wycinanki uważam za niezbędne (całe szczęście są tanie). Oczywiście jak zmniejszasz i sam drukujesz to problem cię nie dotyczy :)

Profile Evergreen okazały się całkiem wdzięcznym materiałem do pracy, jak już opracowałem technikę ich łączenia. Po kilku próbach zacząłem robić to tak: po przycięciu na odpowiednią długość i zeszlifowaniu pokrywam jeden koniec profilu bardzo cienką warstwą kleju cyjanoakrylowego, ewentualny nadmiar wchłaniając w papierek. Po wyschnięciu (kilkanaście sekund, maks pół minuty) ten sam koniec znowu smaruję cyjanoakrylem i przykładam do miejsca z którym ma być sklejony. Łapie w kilka sekund a w razie pomyłki można element odłamać bez szkód.

Pierwszym problemem było to, że kilka części na schemacie rusztowania jest za krótkich - polecam mierzyć linijką na modelu. Drugim problemem było to, że podpory rusztowania w większości wypadków nie wychodziły mi na pokładzie w miejscach, gdzie miały się znaleźć. W związku z tym musiałem białe pola pod nie zamalować. Najciekawsze jest jednak to, że jeden z rysunków w instrukcji prezentuje odbicie lustrzane tego, co powinno być (dolna prawa część rysunku 2)!

Niektóre elementy leżące na rusztowaniu nie są jeszcze przyklejone, ponieważ będą musiały być dopasowane do innych, a w jednym przypadku dlatego, że będe tam musiał najpierw przywiązać linki sygnałowe, a ich jest sporo. Ogólnie ze względu na skomplikowanie olinowania pierwsze liny juz sie pojawiły, bo później nie byłoby jak ich przymocować.



Teraz czas piąć się w górę, czyli platforma nawigacyjna i kompasowa oraz pomost admiralski.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
16-01-18 21:57  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Następny etap zacząłem od pomostu admiralskiego. Jak widać jest to wąski, orelingowany z obydwu stron chodnik. Obawiałem się trochę tego relingu dookoła, ale poszło bez problemów. Doszły też kolejne liny, tym razem z bloczkami.



Drugim komponentem był pomost nawigacyjny. Z rozpędu zrobiłem mu tylko 1 zdjęcie.


Musiałem też już wkleić 2 pierwsze łodzie. Dodałem też od siebie kilka elementów wyposażenia pomostu. Kleiło się nieźle, ale ponownie miejsca w których trzeba było przykleić pomost nawigacyjny do niższego poziomu nie pokrywają się z narysowanymi na części. Dość ciasno było też z łodziami, ale je zmieściłem. Wycinanka nie przewiduje też świateł pozycyjnych. Dorobię je we własnym zakresie.



Teraz czas na kominy. Mam z nimi problem, bo ich olinowanie jest nadrukowane na kartonie, a zapas koloru nie jest na tyle duży, żeby wyciąć z niego tak dużą część. Myślę, że zostawię to co jest wydrukowane i na wierzch nakleję prawdziwe olinowanie.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
18-02-18 13:30  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Kominy zrobione. Ostatni (miejmy nadzieję) uczelniany maraton zjada mi niestety sporo wolnego czasu, więc idzie wolniej niż bym chciał. Na forum też zaglądam tylko ze 2 razy w tygodniu. Na jesieni powinno być już lepiej.

Same bryły kominów były proste i dobrze spasowane. Problem zaczęły się przy wszystkich paskach i kołnierzach je otaczających. Prawie wszystkie są za krótkie i trzeba je było uzupełniać, co udało się całkiem nieźle. Czapy kominów zrobiłem oczywiście z drutów. We wnętrzu komina wkleiłem też, na podstawie renderów 3D z książki Kagero, trochę drutów - według niej było tam takie kilkupoziomowe rusztowanie. Na większym kominie czapa wyszła mi trochę za bardzo wystająca, ale nie będę już tego poprawiał. Pomosty z kartonu na mniejszym zastąpiłem drucianymi.

Olinowanie najpierw chciałem zrobić rzeczywiście z nici nad kartonem, ale szybko okazało się, że nie wygląda to dobrze - widoczne jest to co jest nadrukowane pod spodem. Zdecydowałem się nakleić nity jako bloczki i cienkie kawałki drutu jako liny bezpośrednio na karton. Najpierw nakleiłem drut 0,2mm, ale był za gruby. Po jego zerwaniu nakleiłem 0,15mm. Wygląda lepiej, choć nie wiem czy też nie jest trochę za gruby.

Zdjęcia poniżej. Nie ma zdjęcia obydwu naraz, bo wyszło nieostre.



Teraz będę przyklejać na pokład wszystkie łodzie i kominy. Prawdopodobnie będę też musiał zrobić dolny poziom masztu dziobowego, bo potem nie będę miał jak go wsadzić.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
17-06-18 12:47  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Idziemy powoli do przodu. Egzaminy uczelniane zdane, zostało mi tylko pisanie pracy, dzięki czemu mam trochę czasu na klejenie.

Śródokręcie jest praktycznie skończone (nie ma tylko górnej połówki masztu). Sporo druciarni i linek dołożyłem dzięki książkom, parę niejasnych rzeczy było w samym modelu (radzę mocno zwracać uwagę na podstawy łodzi - numerowane są od ruf - musiałem parę odrywać). Jestem zadowolony, że udało mi się w miarę realistycznie przeprowadzić olinowanie głównego bomu. Najtrudniejsze było chyba wklejanie elementów pomiędzy nogi masztu i dwa mniejsze bomy znajdujące się na jego przednich nogach - mają bardzo mało punktów oparcia.



Teraz czas na rufową część okrętu. Trochę pudełek i drobnych innych elementów mam już sklejone - jak miałem już dość uczenia się to kleiłem jedno lub dwa :)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
19-06-18 19:59  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

vansen, dokker:
Dzięki :)

henrykk:
To najmniejszy łańcuch jaki miałem. Poza tym na większości rysunków/schematów Dreadnoughta do których mam dostęp ten łańcuch jest taki dość spory. Jeśli już to zastanawiam się, czy to nic nie jest za cienka.

Winek:
Długo myślałem nad kolejnością klejenia tego wszystkiego. Ta wydaje mi się najmniej zła i mam pomysł jak to wszystko wzmocnić jak już będę kleił górną część masztu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
24-06-18 19:27  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Alski:
Dzięki.
1. Tak, całe olinowanie robię z jednej nici. Niestety w dostępnych mi materiałach nie ma informacji, które były jakie a poza tym dopiero niedawno udało mi się kupić gumonitkę w rożnych średnicach.
2. Tak, to kurz. Model trochę czasu stoi bez gabloty. Przed zakończeniem klejenia oczyszczę go. Mam bardzo miękki pędzel, myślę że się nada.
3. Tak. Te nici świetnie wyglądają na niszczycielach, ale nie wiem czy tutaj nie są za cienkie.
Nie zamierzam teraz zmieniać już przymocowanych nici. Najprawdopodobniej model zrobię nimi już do końca.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
12-08-18 14:16  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Upał sprawia, że kleić się nie chce, ale coś tam powstało.

Wyposażenie rufy i okolic skończone. Niektórych części brakowało, inne były w nadmiarze... całe szczęście mam więcej niż 1 wycinankę. Nie ma też nigdzie w instrukcji schematu budowy tego kabestanu(?) na rufie pomiędzy działami 3 calowymi, więc złożyłem go wg własnej inwencji z części z wycinanki. Mocno uplastyczniłem też trapy bo to co oferowała wycinanka było na poziomie lat 90. Poza tym większych problemów nie było (wiadomo - tu coś przyciąć, tu dosztukować, jak to w MM bywa).

Elementy rufowego masztu są wstawione na sucho. Na paru zdjęciach widać paproch na pokładzie i oklapniętą lufę jednej z 3 calówek. Zostało to już poprawione.



Zbiżamy się do końca. Zostały maszty, olinowanie (w tym anteny) i sporo żurawików i słupków na burtach.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-10-18 23:30  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Model skończony. Można go było zobaczyć w Szczecinie na Paprykarzu. Razem z Yogim i Radziasem postanowiliśmy trochę popracować nad moimi zdjęciami do galerii, bo o ile fotki szczegółów i małych fragmentów okrętu wychodzą mi dobrze, to zdjęcia całości niestety już nie. Mam nadzieję, że w najbliższy weekend uda mi się zrobić lepsze zdjęcia i umieścić je jako galerię końcową. Tymczasem opisze i pokażę kilka szczegółów z końcówki budowy.

Po pierwsze: maszt rufowy.
Dołożyłem do niego sporo olinowania na podstawie książek, choć i tak nie jest to absolutnie wszystko co tam było:


Po drugie: wzmacnianie konstrukcji masztu.
Kupiłem płytkę polistyrenową o grubości 0,5mm, choć podejrzewam, że nasączona cyjanoakrylem tektura też by się sprawdziła. Wzmocniłem nią zarówno spód stanowiska obserwacyjnego (wklejając ją pomiędzy warstwy tektury) jak i tył do którego przyklejony jest topmaszt. Wstępnie przykleiłem reję i topmaszt we właściwym miejscu butaprenem. Wywierciłem otwory i przeciągnąłem przez nie drut 0,3 mm i wszelkie łączenia/przejścia skleiłem cyjanoakrylem, żeby były sztywne. Pomalowałem wszystkie części z drutu. Wygląda to mało elegancko ale wszystkie te wygibasy zostały przykryte innymi częściami z kartonu tak, że tego wszystkiego nie widać.


Po trzecie: anteny.
Dość długo myślałem nad tym, jak je zrobić. W końcu wpadłem na następująca metodę. Ludziom, którzy widzieli Dreda efekt się podobał:
1. Wyciąłem wybijakiem kaletniczym kółka o średnicy 2,5mm z cienkiego papieru, po 2 na każda "gwiazdkę" anteny.

2. Kupiłem w GPMie 2 blaszki fototrawione zawierające słupki do potrójnych relingów. Są lepsze od podwójnych, ponieważ mają otwory w osi symetrii. Dla mnie okazały się być zbyt delikatne do robienia relingów, ale do anten nadały się świetnie. Każda przeciąłem na 2 części tak jak pokazują zdjęcia.

3. Przygotowałem sobie wzornik do robienia anten, można go pobrać stąd: http://pikowski.pomorze.pl/Downloads/anteny.svg Pojedyncza gwiazdka ma średnice około 6,1 mm. Tak mi wyszło przeliczając skalę z rysunków.

4. Kolejne etapy sklejania pojedynczej gwiazdki pokazują zdjęcia. Najpierw łapałem papierowe kółko do wzornika malutką kroplą butaprenu, następnie wklejałem ramiona i na koniec drugi papierowy krążek. Sklejałem najpierw butaprenem, po tym jak całość była gotowa wzmacniałem nasączając środek cyjanoakrylem. Ważne jest, żeby w każdej gotowej gwiazdce sprawdzić, czy drut 0,1mm przechodzi przez wszystkie otwory. Czasem można przypadkiem zalać coś cyjanoakrylem lub trafić na nie do końca wytrawiony słupek.

5. W kawałku tektury zrobiłem nacięcia co 3 cm i wsadziłem w nie gwiazdki, trzymając je w tej samej orientacji. Następnie przeciągnąłem pierwsze 5 drutów 0,1mm, zostawiając na końcach po 2cm dla robienia łączeń. Przykleiłem je delikatnie cyjanoakrylem do gwiazdek, wyjąłem całość z tektury i przeciągnąłem i przykleiłem ostatnie 3 druty.

6. Na koniec trzeba połączyć końcówki z drutami łączącymi całość z masztami lub pokładem i pomalować anteny (co jest niestety dość trudne i czasochłonne, bo ciężko pomalować powierzchnie od wnętrza anteny).
Trzeba uważać, bo zrobiona tak antena jest delikatna i podatna na uszkodzenia. Polecam zrobić 1-2 więcej na wszelki wypadek.

--

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-18 18:02  Odp: [R] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Bizon: Nie za bardzo rozumiem o co pytasz. Anteny zostawiam w kolorze kamuflażu, a wszelkie czarne elementy maluję farbami. Zazwyczaj "Black Grey" z Vallejo.

Dziękuje za gratulacje :)

Model miał już debiut w Szczecinie, a dzisiaj dzięki ładnej pogodzie i trochę lepszemu sprzętowi zrobiłem zdjęcia do galerii, którą można obejrzeć poniżej.

Końcowy maraton budowy modelu był bardzo stresujący. Na tym etapie budowy bardzo łatwo przypadkiem coś urwać lub zgiąć, co mi się parę razy zdarzyło.

Maszty lutowałem i z efektu jestem średnio zadowolony. Następnym razem chyba spróbuję łączyć ich elementy w inny sposób. Metodę łączenia ich ze stanowiskami obserwacyjnymi i technikę robienia anten zaprezentowałem w moim poprzednim poście.

Wieże artylerii głównej wkleiłem na stałe. Nie obyło się bez pomniejszych problemów - wchodziły w barbety na styk i ciężko było je włożyć po pomalowaniu klejem.

Olinowanie było ciężkie ze względu na prawdziwie potężną jego ilość. Korzystałem i z "Anatomii" i "Super Drawings" do ustalenia gdzie co biegło. Zrobiłem zdecydowaną większość tego, co było zawarte w tych książkach, bo schemat w wycinance jest bardzo słaby. Korzystałem z gumonitki, dla mnie to jedyny słuszny materiał. Po Drednocie już chyba żaden XX wieczny okręt nie będzie mi straszny pod tym względem. Odkryłem też, że te fototrawione słupki do relingów po rozcięciu wspaniale się sprawdzają jako oczka do mocowania nici - polecam.

Podstawy do tentów były w miarę proste do zrobienia, ale trzeba uważać, w wycinance są pokazane odwrotnie (hak w zła stronę). Było też jeszcze do zrobienia parę dźwigów trapowych i innej druciarni, ale nic ponad standard.

W wycinance nie było bander. Musiałem je sam wydrukować i ustalić jak wisiały. Ze zdjęć widać wyraźnie, że na rufie był White Ensign i coś wisiało na topmaszcie. Znalazłem Union Jack w tym miejscu na jakiejś grafice, więc to jego tam przykleiłem.

Wycinanka jest skomplikowana i ma nie najgorszą instrukcję (choć rysunków paru szczegółów brakuje, jeden rysunek jest lustrzanym odbiciem prawidłowego oraz na jednym i tylko jednym rysunku są jakieś 2 dodatkowe bomy tuż przed wieżą A - nie zrobiłem ich). Niestety zawiera przy tym sporo błędów - pokład ze zbyt dużymi otworami pod barbety (można ściągnąć mój), problemy z rozmiarem wręg i poszyciem kadłuba i dużo brakujących sztuk części powtarzalnych. Z tego powodu porywając się na jego wykonanie mocno zalecam mieć 2 wycinanki. Z tego co widzę zaczyna już Dreda brakować w sklepach, ale na Allegro można go wciąż dostać za 30-35zł, więc nie jest to duży wydatek. Sugeruję też kupić jakąś książkę albo poszperać w internecie, bo schemat olinowania w instrukcji jest ubogi.

W związku z tym mam do oddania około 1,5 wycinanki Dreda - jedną z której wyciąłem sporo części, ale nie była kaponowana i druga którą kaponowałem końcówką zawartości puszki, w związku z czym na niektórych arkuszach są smugi i inne drobne uszkodzenia. Całego modelu się z tego nie sklei, ale po dodaniu jednej pełnej wycinanki powinno wystarczyć. Chcę to przekazać dalej, więc oddaję za darmo. Mogę nawet pokryć koszty wysyłki w zamian za piwo, jeśli się kiedyś z kupującym spotkamy.

Budowa Dreadnoughta trwała z przerwami... długo. Teraz mam ochotę na mniejszy, prostszy odpoczynkowy model w związku z czym wybieramy się do Francji (ale tylko w jedną stronę) :P

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
15-10-18 19:01  Odp: [R/G] HMS Dreadnought 1:200 (Mały Modelarz 7-8-9/2009)
pikowski 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 7
Galerie - 1
 

Dziękuję wszystkim za gratulacje. Ciesze się, że efekt końcowy był wart wysiłku.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018