FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 4Strony:  1  2  3  4  ->  => 
13-10-15 15:09  [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie (1:33)
Kilminster 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 9
Galerie - 16


 - 2

Przedstawiam model samolotu Ił-2 we wczesnej jego wersji, jednomiejscowej, wydany przez wydawnictwo Bumażnoje Modelirowanie. Mam jakiś sentyment do BM, to już czwarty model, a trzeci samolot z tej stajni. Mimo, że Ła-5 i Pe-2 sprawiały sporo problemów (opracowanie) to postanowiłem jeszcze raz zmierzyć się z materią. I szybko nie wrócę do BM bo model mnie po prostu „zamordował”, również psychicznie. Ale muszę przyznać, że mam sporą satysfakcję z ukończenia projektu.
Tak wyszło, że wszystkie wykonane przeze mnie samoloty zaprojektował ten sam autor. Wycinanka nie przybliża historii konkretnego samolotu, w tym malowaniu, ale jedną fotkę pierwowzoru udało mi się znaleźć w sieci:

Tak jak napisałem model przedstawia wczesną wersję samolotu, jednomiejscową, bez stanowiska tylnego strzelca a nawet bez płyty pancernej zakrywającej trzeci zbiornik paliwa umieszczony za plecami pilota. Ta wersja produkowana była do drugiej połowy 1942 roku, kiedy to, aby uchronić maszyny przed atakami z tyłu wrócono do pierwotnej koncepcji i zaczęto instalować stanowisko tylnego strzelca. O legendach typu „latający czołg” czy „czarna śmierć” nie ma się co rozpisywać bo stworzone zostały one głównie na potrzeby radzieckiej propagandy.
Zapraszam do obejrzenia galerii, a potem (jeżeli ktoś ma ochotę) na przejrzenie krótkiej relacji z budowy, w której starałem się opisać najbardziej charakterystyczne momenty z zabawy.


Model jest wg mnie najtrudniejszym z jakim miałem do tej pory do czynienia. Raz z racji słabej grafiki (brak linii konturowych w wielu miejscach co mogłoby być zaletą, ale z powodu rozjechanych kolorów stało się uciążliwą wadą), dwa - z racji detalizacji (8 arkuszy części + 3 na wręgi), trzy - z powodu zastosowanych rozwiązań konstrukcyjnych, cztery – z powodu braku instrukcji, pięć – z powodu słabych rysunków (rendery) montażowych, sześć – z powodu niekonsekwentnej numeracji części. Kiepsko jest również z kolorami: skryzdła znacząco różnią się od centropłata, a niebieski spodu samolotu ma chyba z 500 odcieni – fragmentami jest przybrudzony, a miejscami jaskrawo czysty… Ale dosyć narzekania, spróbujmy po kolei prześledzić ponad trzy miechy zabawy.
Autor proponuje rozpoczęcie budowy od skrzydeł, tak też zrobiłem. Skrzydła składają się z centropłata i płatów bocznych. Szkielet centropłata jest mocno rozbudowany aby dało się wygodnie między żeberkami ulokować wnęki bombowe i podwozia:

Nie wiem dlaczego autor zdecydował się na oddzielenie poszycia górnego i dolnego i łączenie na krawędzi natarcia, która jest linią prostą. Ciekawie zaprojektowane jest połączenie szkieletu centropłata ze szkieletem dziobu – w centropłacie jest szczelina między dwoma żeberkami, w którą wpasowuje się podłużnicę szkieletu dziobu. Kabina jest bardzo zdetalizowana, ale po sklejeniu wygląda ciekawie. Zamieszczam zdjęcie pompy paliwowej/rozdzielacza bo jestem z niej dumny ;-) Ciekawostka, orczyk jest permanentnie schowany w kabinie pod tablicą przyrządów, nikt nigdy go już nie zobaczy…


Kolejne utrudnienie to konstrukcja szkieletu kadłuba i zaprojektowane do niego poszycie. Szkielet jest typu okrętowego a poszycie zaprojektowane oddzielnie górne i dolne i to zarówno w części dziobowej jak i ogonowej. Autor nie zaprojektował ani żadnych sklejek w miejscu styku dolnego i górnego poszycia ani żadnego wzmocnienia w miejscu klejenia. Jedynym możliwym sposobem, żeby to skleić było wg mnie sklejenie tego w całość „w powietrzu” i nasunięcie na szkielet. Z okapotowaniem raczej nie było problemu:

Natomiast część ogonowa to już niezła łamigłówka. Nie dość, że poszycie dolne to jedna część a poszycie górne trzy, to nasunięcie tego na szkielet uniemożliwiał szkielet statecznika pionowego. Nie było rady – płetwę trzeba było odciąć i dopiero wtedy dało się nasunąć poszycie na stożkowy szkielet. I tutaj napiszę po raz pierwszy – wszystkie części są fantastycznie spasowane myślałem, że przy takim sposobie klejenia szpary będą nieuniknione ale nie, nic z tych rzeczy. Wszystko pasuje, a proszę zwrócić uwagę, że miejsce łączenia dolnego i górnego poszycia to nie jest prosta linia tylko po „krawędzi” koloru.

Kiedy miałem już opanowany kadłub zająłem się kolejnymi częściami. Chłodnica pod centropłatem, oprofilowania skrzydło-kadłub (bardzo trudne do uformowania w przedniej części, poległem) oraz sam ogon samolotu, którego szkielet to znów jazda bez trzymanki…


Następnie zrobiłem wydechy (trochę przybrudzone) oraz zabrałem się za gondole podwozia. Tak się zapamiętałem w klejeniu tych wszystkich listków, że pomyliłem wręgi kształtujące kopułkę gondoli lewa z prawą, przez co uzyskałem nierównoległe dolne krawędzie gondol:

Napisałem maila do wydawcy z prośbą o przesłanie tych kilku części (jednego arkusza) i uzyskałem obietnicę, że je dostanę. W oczekiwaniu na te części zabrałem się za elementy odkładane zawsze przeze mnie na koniec. Na pierwszy ogień poszła osłona tylnej części kabiny. Miała to być moje pierwsza wytłoczka. Matryca zrobiona wg wskazówek Mistrza Yod… tfu, Cevy i tłoczenie z folii rozgrzanej w gorącym oleju (dzięki, Ostoja) utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie taki diabeł straszny”…

Kolejnym elementem, za który zabierałem się „pies do jeża” był, montowany w pierwszych wersjach samolotu celownik PBP-b1, zastąpiony później tzw. Wizjerem Wasiliewa (WW1), który składał się po prostu z linii wytrasowanych na szybach wiatrochronu i namalowanych na kadłubie. Zmiana nastąpiła ponieważ fabryki nie były w stanie produkować bardzo precyzyjnego PBP-b1. Nie dziwię się im, ja też nie byłem w stanie dobrze go wykonać… Potem doszło kilka produktów pani Pelagii oraz klapy, przy których zupełnie zmieniłem ożebrowanie dolnych części – wycinanka proponuje tylko płaską powierzchnię.

Model długo czekał na podwozie, ale w końcu trzeba się było za to zabrać. Wcześniej przykleiłem szkielet/kratownicę pod golenie podwozia a teraz pozostało złożenie w całość kilku części, z których składa się mechanizm chowania podwozia (kółeczka zakupione w GPM, dedykowane do ich modelu, wg mnie mają za małą średnicę):

Wyszło to moim zdaniem całkiem znośnie, przynajmniej na pobieżny rzut oka specjalnych baboli nie widać chyba?

Dwa zdania należą się też prowadnicom osłony kabiny, które w formie zaprojektowanej przez Autora nie są możliwe do wykonania. Zrobiłem je z tektury piwnej, nasączonej SG i wyprofilowałem pilniczkiem, dopasowując do kształtu kadłuba. A do wykonania światełek pozycyjnych zainspirował mnie kolega ‘stachoo’ i jego „Rufe”:

Kolejny ciekawy, niespotykany często w naszych wydaniach element to cięgna regulacji trymerów lotek i stateczników. Zaprojektowane do wycięcia z tektury, a są wykonane z drutu 0,2 mm i pomalowane:

Pomęczyłem się trochę z wycięciami „pod korbę” na wale silnika i parę wieczorów spędziłem przy wykonaniu rakiet RS-132. Są zrobione z wałka drewnianego, nie wiem dlaczego te w wycinance zupełnie nie odpowiadają rzeczywistym gabarytom. A będą „startowały” z takich prowadnic…
.
Do końca zwlekałem z przyklejeniem kolejnych fragmentów gondol bo to w zasadzie kończyło oczekiwanie na części z wydawnictwa. Oj, sporo niecenzuralnych słów padło przy tej operacji. Okazało się, że zbyt duży jest wznios zastrzałów, które skutecznie utrudniały przyklejenie elementów gondol.
Śmigło jakimś cudem zamontowane jest obrotowo, strasznie mnie wymęczyły elementy oprofilowania skrzydło-kadłub montowane przy krawędzi natarcia od spodu (masakra) oraz pokrywy wnęk podwozia a przy montażu klap „tłoczki” sterujące wykonałem z cyny 1mm. A na koniec wykombinowałem pasy dla pilota (inwencja własna, brak w wycinance):


Ale oczywiście ta historia nie mogła się tak zakończyć, zresztą „zawsze tak jest”… W dzień po przyklejeniu ostatniego elementu – odsuwanej części owiewki… listonosz przyniósł obiecaną przez Wydawcę wycinankę. Na tym etapie nie miałem już odwagi ingerować w model, zbyt dużo do stracenia. Może kiedyś, jeżeli ten nowy zeszyt pozostanie u mnie ? A może jeszcze jeden Ił tym bardziej, że jest zdecydowanie lepiej wydrukowany (żywsze kolory, brak przesunięć, errata z innym malowaniem statecznika pionowego oraz gwiazdy na części ogonowej) ?
Teraz jednak czas na coś zdecydowanie łatwiejszego…

--

Post zmieniony (23-02-16 21:12)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 15:27  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Doody 



W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Piękny model!
Zawsze podobał mi się IŁ-2. Miałem sklejony model z MM w latach osiemdziesiątych.
Ale Twoje wykonanie jest jakieś 43 razy lepsze :-)) Gratulacje!

--
Pozdrawiam Darek

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 15:27  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

Przeczytałem, pooglądałem. Model wyszedł świetnie - szczegóły - SUPER ! Wykonanie na najwyższym poziomie.
Gratuluję!

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 15:42  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Guciu 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 10
Galerie - 80
 

Z tego co napisałeś i pokazałeś model jest bardzo wymagający, ale efekt końcowy -bajka! Gratulacje.

--
"Doświadczenie to ta cudowna rzecz, która pozwala ci rozpoznać twe błędy, gdy znowu je popełnisz."

"Głupota ma pewien urok, ignorancja nie. " -Frank Zappa

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 15:49  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Rafael 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 4
Relacje z galerią - 10
Galerie - 5


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 3


 - 2

Jakos nie widac, ze sie meczyles :) U mnie tez lezy i czeka. I jak czytam opinie o tych opracowaniach, to coraz glebiej je chowam... Przymierzalem sie do Ila-4 z YG, musze sprawdzic, kto byl autorem...

--
Pozdrowienia
Rafael
LSM member ;)

Dobry modelarz sklei model każdego, nawet najgorszego projektanta.
Dobry projektant zaprojektuje model który sklei każdy, nawet najgorszy modelarz.
Kat
_____________________
Warsztat: kraciaste cos ;)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 16:16  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Borowy 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Relacje z galerią - 11
Galerie - 2


 - 2

Witam. Model może i Cię wymęczył, ale Ty wycisnąłeś z niego wszystko co się tylko dało. Bardzo podoba mi się jak go wykonałeś. Gratulacje.

--


Wykonane:
ORP Błyskawica , ORP Piorun , Torpedowce Kit i Bezszumnyj , Torpedowiec A-56 , Torpedowiec ORP Kujawiak , ORP Burza - stan na 1943 r , Pz.Kpfw. III Ausf J , T-34 , IS-2, Komuna Paryska , Sherman M4A3 , Star 25 - samochód pożarniczy , Zlin 50L/LS

W budowie:PzKpfw. VI Tiger I Ausf. H1,

Pozdrowienia z krainy podziemnej pomarańczy !

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 16:26  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Propeler 

Na Forum:
Relacje z galerią - 1
Galerie - 1
 

Brawa za wykonanie !
Cieszy mnie to, że kolega myśli budując model, a nie ślepo realizuje zamierzenie autora.

Pozdrawiam
Andrzej

--
Nie ma modeli trudnych, są tylko pracochłonne.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 16:45  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Najger 

Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 4
Galerie - 3
 

Gratuluje pięknego modelu. Czasem te trudne modele lub sprawiające trudność dają na koniec o wiele większą satysfakcję niż jak by szło wszystko jak po maśle. I tu chyba tak jest.
Ta wersja jednomiejscowa wygląda dziwacznie, dodanie tylnego strzelca poprawiło nie tylko obronę samolotu ale też i wygląd.

--
"Si vis pacem para bellum"

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 16:49  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
IJN Łukasz 



Na Forum:
Relacje w toku - 2
Relacje z galerią - 1
Galerie - 15


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Bardzo ciekawe projektowanie. łączenie poszycia na linii przejścia kolorów mnie powaliło. Nie jestem samolociarzem i nie znam trendów i ten patent widzę pierwszy raz i bardzo mi zaimponował.

Bardzo dobre wykonanie, które pochwali nawet okręciarz.
Powodzonka,

BTW z czego są klosiki światełek? Nie lubię biegać po innych relacjach.

--
Optymista myśli, że świat stoi do niego otworem,
Pesymista wie co to za otwór ...

P.s Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia a ludzie pierwotni na mchu jadali.

W stoczni: IJN Ise , IJN Hiei

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
13-10-15 17:08  Odp: [G] Ił-2 Sturmovik - Bumażnoje Modelirowanie, 1:33 + relacja w pigułce
Ryszard 



Na Forum:
Relacje w toku - 23
Galerie - 24


 - 9

A tu fotka pokazująca trochę więcej szczegółów samolotu.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 1 z 4Strony:  1  2  3  4  ->  => 

 Działy  |  Chcesz sie zalogowac? Zarejestruj się 
 Logowanie
Wpisz Login:
Wpisz Hasło:
Pamiętaj:
   
 Zapomniałeś swoje hasło?
Wpisz swój adres e-mail lub login, a nowe hasło zostanie wysłane na adres e-mail zapisany w Twoim profilu.


© konradus 2001-2018