FORUM MODELARZY KARTONOWYCH   
Regulamin i rejestracja regulamin forum  jak wstawiac grafike, linki itp do wiadomosci grafika i linki w postach

FORUM GŁÓWNE
Modele kartonowe, ich budowa, technika, problemy, recenzje, nowości oraz wszystkie tematy związane z Naszym Hobby :-)


Projekt Grupowy:  50 lat Małego Modelarza  
Na tapecie:  Akcja sprzątania forum. W czynie społecznym, bez nagród i medali :>  
Na tapecie:  Projekt 50 lat Małego Modelarza - apel o uzupełnienie brakujących zdjęć.  


 Działy  |  Tematy/Start  |  Nowy temat  |  Przejdź do wątku  |  Szukaj  |  Widok bez stronicowania (rolka)  |  Zaloguj się   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 8 z 9Strony:  <=  <-  5  6  7  8  9  -> 
02-11-18 19:53  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
MARIUSZ 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 16
Galerie - 7


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 6


 - 10

Grupa: ŁSM

No nareszczie!
Trzymam kciuki za konsekwentne ukończenie modelu.
Widziałeś, jak wszyscy się cieszyliśmy z ukończenia poprzedniego pełzaczka...!

--
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-11-18 09:20  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
Piterpanzer 



Na Forum:
Relacje w toku - 7
Galerie - 9


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1


 - 9

Stugu bardzo dobrze się czyta i miło oglada załączone obrazki.

--
Pozdrawiam i zapraszam 1-25 SCALE ARMOR FORUM oraz akcesoria i modele pancerne
PITERPANZER

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
04-11-18 12:42  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
Endrju 



Na Forum:
Relacje w toku - 1
Galerie - 1
 

StuG, Twoje modele i prezentacje są rewelacyjne. Ja również trzymam kciuki za ukończenie modelu

--
Pozdrawiam.
Andrzej

Kolekcja: TK-3
Warsztat: Renault 17-FT , T-70, BRDM-2

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-18 16:48  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
StuG 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 7
 

Grupa: GEKO

Cieszę się chłopaki, że udzielił się Wam mój entuzjazm mimo, że to przecież odgrzewany kotlet:-)
Najważniejsze jednak, że powoduje u mnie chęć sklejania, a to wartość bezcenna:-) Trzymajcie więc mocno kciuki za moją wenę, wszak wiecie jakie to ustrojstwo płochliwe:-)

No nic, koła pokazane poprzednio były tylko półproduktami, więc zabrałem się za ich ostateczny montaż i wykańczanie.

Najpierw połączenie w pary. W środek wklejone kilkumilimetrowe kółko z kartonu grubości 1mm, aby rozstaw zębów był kompatybilny z otworami w gąsienicach. Gabaryty niewielkie dlatego, by małe otwory obok wewnętrznych śrub przechodziły na wylot. Wszystko zamknąłem cienkimi paskami papieru i pomalowałem.


Dorobiłem śruby, nakrętki i podkładki (ta białe) przy osi kół a także łby śrub na obręczach zewnętrznych.


Tak wyglądały koła po zakończeniu tego etapu. Dziergania trochę było, acz taka drobnica zaczęła kołom nadawać charakter.


Zgodnie z przewidywaniami, mocowania kół musiałem przerobić, a właściwie wyrysować od nowa. Za tło robią stare elementy.


Kolejne śrubki, tym razem po wewnętrznej stronie tarcz zębatych. Te nacięte kółka (pod którymi znajdują się jeszcze podkładki) nie było łatwo wyciąć i w powiększeniu wyglądają nieciekawie. Na usprawiedliwienie mam pierwsze zdjęcie ze skalpelem (już połamanym jak widać:-D), jak również zaświadczenie od neurologa:P W rzeczywistości ich wielkość, a raczej małość niweluje wszelkie niedociągnięcia. Po prostu ich nie widać gołym okiem:-)


Ostatnimi elementami były zakończenia osi kół o tępo zaostrzonym stożkowatym kształcie. Wykonałem je z kawałków dwumilimetrowej tektury, co przy wymiarach 3x1,5mm nie było dla mnie takie proste. Jakoś się udało:-)
Budowa kół napędowych dobiegła końca. Trzeba powiedzieć, że nie są one wcale złe pod względem merytorycznym. Nadałem im jedynie pewien szlif, który zaprocentował zwiększeniem liczby części składowych jednego koła z 11 do 143:-)


Żeby nie było tak pięknie, pokażę jeszcze babola własnej produkcji, którego odkryłem gdy było za późno na manewry:-)
Podczas przyklejania śrub na wewnętrznej stronie tarcz zębatych trzeba było je umieścić w miejscu odpowiadającym przymocowaniu śruby z zewnętrznych części kół. Niestety, podczas parowania połówek nie zwróciłem na to uwagi i musiałem dokonać wyboru, jak przykleić śruby na tarczy znajdującej się bliżej kadłuba. Ostatecznie uznałem, że od tamtej strony nie będzie praktycznie nic widać (zostanie ok. 1mm dystansu), więc ich położenie jest bez znaczenia. Ważne, że to co widoczne, będzie w jednej linii.

Gąsienice "się" powoli wycinają. a tymczasem...

...dzisiaj powstały części kół napinających, do których się przymierzam. Tym razem nie przewiduję malowania, poza śrubami i retuszem krawędzi. Kosmetyczne poprawki będą w pakiecie:-)

--
StuG

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-18 17:14  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
GTiStyle 

Na Forum:
Relacje w toku - 1
 

Cześć!
Tak sobie podglądam i podglądam!
Nakrętki tak po prostu skalpelem są wycinane? Mnie zawsze wychodzą krzywe. Chyba, że jest jakiś tajemny sposób na to?

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-18 21:11  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
Rafael 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 3
Relacje z galerią - 9
Galerie - 5


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 3


 - 2

Twoje jedno kolo napedowe ma wiecej czesci, niz niejeden model ;)

--
Pozdrowienia
Rafael
LSM member ;)

Dobry modelarz sklei model każdego, nawet najgorszego projektanta.
Dobry projektant zaprojektuje model który sklei każdy, nawet najgorszy modelarz.
Kat
_____________________
Warsztat: kraciaste cos ;)

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
06-11-18 23:18  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
MARIUSZ 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 6
Relacje z galerią - 16
Galerie - 7


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 6


 - 10

Grupa: ŁSM

O! I to jest to!
Bardzo pięknie!
Jeszcze, jeszcze!

--
Pozdrawiam wszystkich ! MARIUSZ

Mam profil na FB.

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
07-11-18 10:40  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
StuG 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 7
 

Grupa: GEKO

GTiStyle - tak, nakrętki/śrubki są wycinane skalpelem, bez specjalnych zabiegów. Rysuję w Corelu, w razie konieczności podklejam kartonem lub papierem. Nie wszystkie wychodzą idealnie, ale im mniejszy gabaryt, tym bardziej można przymrużyć oko na niedoskonałości:-) Jedyną radą jest chyba doskonalenie swojego warsztatu poprzez nieustanne ćwiczenia:-)

Kiedyś Syzyf wstawił niezły poradnik, odnośnie hurtowego wycinania nakrętek - może skorzystasz.

--
StuG

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
08-11-18 07:10  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
Demon 

Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 28
Galerie - 11


W Rupieciarni:
Do poprawienia - 1
 

Fajnie, ze wróciłeś do tej paskudy i od razu na początku bombka w postaci tych kółek. Rewelacja. Może i jakaś podstawka się tym razem pojawi? ;)

--
-------------------------------------------------------------
VW´s don´t drop oil. They just mark their spot
VW nie kapią olejem. One znaczą swój teren.
www.rodo-expert.eu - Twój Inspektor Ochrony Danych

Odpowiedz na tę wiadomość 
 
25-11-18 00:49  Odp: [Relacja] Radziecki czołg lekki T-50 - MKF 10-11/2003
StuG 
moderator




Na Forum:
Relacje w toku - 5
Relacje z galerią - 7
 

Grupa: GEKO

Miały być koła napinające, ale korzystając z dopisującej weny modelarskiej, postanowiłem pogrzebać przy gąsienicach:-)

W sumie nie ma zbyt wiele do pokazywania, ale żeby Mariusz nie umarł z tęsknoty, pokażę, co dotychczas zrobiłem:-)


Zakończyłem pierwszy, chyba najbardziej żmudny etap - wycinanie i formowanie ogniw. Na zdjęciach i rysunkach naliczyłem ich ok. 200, więc aby mieć pewien margines, dodałem jeszcze zapasowych 15 sztuk. Policzyłem kiedyś, że wykonanie 12 ogniw zajmuje mi około 1,5 godziny, więc łatwo policzyć, ile siedziałem nad całością:-)

Druga faza to wycięcie otworów na zęby kół napędowych. Tutaj zaczęły się schody, gdyż jakiekolwiek próby dziurkowania ogniw kończyły się na odrywaniu zewnętrznych tulejek na sworznie. Zarówno one jak i otwory mają zbliżoną szerokość. Próbowałem je od razu przyklejać cyjanoakrylem czy skrapiać nim przed wycięciem miejsca łączeń, kombinowałem też z wikolem... Nic nie pomagało. Poważnie wydłużało to pracę i powodowało niezły stres, objawiający się wykrzykiwaniem niecenzuralnych słów:-)

W końcu po kilku godzinach prób doszedłem do najbardziej efektywnej metody:-)


Newralgiczne punkty, o których pisałem, zaznaczyłem strzałkami.


Ogniwo nawlekam z powrotem na kawałki drutu miedzianego 0,5mm, którego używałem do "zawijania" tulei sworzni.


Następnie odcinam dwie zewnętrzne tulejki. Ich wymiary to około 1mm średnicy i 1,5mm szerokości.


W ten sposób proces wycinania otworów staje się zdecydowanie łatwiejszy.


Po ich wycięciu łączę obcięte tulejki z ogniwem na styk przy pomocy kleju BCG - mam czas na korekty, a sam klej nie pozostawia zgrubień jak SG, za to daje dość mocną spoinę z powodu wchłaniania jego części przez papier. Żeberka ogniw i zalanie ich rozcieńczonym wikolem na późniejszym etapie budowy spowoduje ostateczne scementowanie połączeń.
Ostatnie zdjęcie obrazuje jak rant maty pomaga mi wyrównać linię tulejek.


Ogniwo gotowe, można się zabierać za następne:-)

Czas operacyjny na jedno ogniwo to ok. 4-6 minut, więc w porównaniu do wcześniejszych prób ,które trwały trzykrotnie dłużej, dostarczały nowych siwych włosów i nie zapewniały tak gładkiego i łatwego cięcia krawędzi otworów, wydaje się całkiem dobry.

--
StuG

Odpowiedz na tę wiadomość 
 Tematy/Start  |  Wyświetlaj drzewo   Nowszy wątek  |  Starszy wątek 
 Widok z podziałem na strony: strona 8 z 9Strony:  <=  <-  5  6  7  8  9  ->